Instagram RSS Feed

Renowacja mebli art deco cz.5

25 stycznia, 2011 by Aneta

Z pary naszych przykładowych mebli, jako pierwszy na warsztat trafił pomocnik-barek. Od niego rozpoczęła się moja seria opisująca poszczególne etapy renowacji (obecnie mebel jest w fazie końcowego składania).

W międzyczasie zaczęto prace przy drugim, większym meblu, czyli bufecie. Zakres renowacji jest praktycznie taki sam jak przy pomocniku,  dlatego bez zbędnego powtarzania zobrazowałam poszczególne etapy w jednym wpisie.

Pierwszą czynnością był demontaż wszelkich możliwych elementów:

Następnie mebel był czyszczony i klejony, wzmocniono jego konstrukcję oraz uzupełniono wszelkie ubytki:

Po pracach stolarskich przyszedł czas na konserwację i wykańczanie samej struktury drewna, czyli najpierw olejowanie…

…a następnie gruntowanie i zacieranie powierzchni politurą szelakową:

Na koniec polerowanie:

Pozostaje składanie i ostateczny przegląd mebla.

Artykuły powiązane

1. Renowacja mebli art deco cz.2
2. Renowacja mebli art deco cz.4
3. Renowacja mebli art deco – koniec prac
4. Renowacja mebli art deco cz.3
5. Renowacja mebli art deco cz.1

4 komentarze »

  1. Majsterkowicz pisze:

    Oj, wkręciłem się w temat starych mebli :). Jakiego oleju używa Pani „pod” politurę i ile czasu potrzeba aby wysechł (czyli kiedy po tym zabiegu można zabierać się za politurowanie)?
    Pozdrawiam.

    • Sprawdzony jest olej wazelinowy (taki klasyczny do konserwacji maszyn, nie pamiętam producenta, ale to polski produkt); najlepiej jest dać odpocząć zaolejowanej powierzchni, czyli np odstawić mebel na noc. Generalnie kilka godzin wystarczy:) pozdrawiam, Aneta

      • Majsterkowicz pisze:

        Drążę temat, bo chciałbym uzyskać kolor ciemnego miodu na dębie (ale nie złoto-żółto-szarawy) i zastanawiam się czy sama politura „orange” da ten efekt, czy też trzeba drewno zaolejować a może zastosować kilka warstw politury w innym kolorze?

        • Ciężko jest mi tak jednoznacznie odpowiedzieć nie widząc drewna na żywo a z tą dębina bywa bardzo różnie. Generalnie jak chcę pogłębić naturalny kolor (z bardziej żółtawego na miodowy), to przed polturą olejuję drewno. Potem standardowo juz tylko politura Orange. Jeśli dębina jest nowa, to wtedy delikatnie ją bejcuję, wybitnie jasną rownież, bo potrafi wyjsć brzydko słomkowa w swoim kolorze. Stosuję zazwyczaj szelak orange, ładnie wyciąga i podkreśla naturalny stary dęb (rubin zostawia wg mnie czerwonkawą delikatną poświatę:) pozdrawiam,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 + nine =