Instagram RSS Feed

Polskie krzesła Polish Bentwood Furniture Industry Kraków

1 marca, 2011 by Aneta

Para giętych, niedużych w formie krzesełek z fabryki w Krakowie, wykonanych najprawdopodobniej pod koniec (lub w połowie) lat 30-tych XXw. Na ten bowiem okres datuje się działalność tej firmy.

Ciekawostką jest zachowana w oryginalnym stanie fabryczna sygnatura – naklejona na spodniej stronie siedziska etykieta z napisem Polish Bentwood Furniture Industry Kraków oraz wybity na ramie podpis Made in Poland, jak to we wszelakich meblach giętych przeważnie stosowano. Mimo usilnych poszukiwań niestety nie udaje mi się cały czas trafić na więcej informacje o tej polskiej manufakturze. Wiadomości jest jak na lekarstwo, choć krzesła tak właśnie sygnowane raz po raz spotykam…

Artykuły powiązane

1. Thonety w stylu Art Deco
2. Polskie i węgierskie krzesła Thonet
3. Książka o meblach giętych – Idea Thoneta
4. Meble gięte i ich etykiety (cz.2)
5. Renowacja pary giętych krzeseł
6. Thonety dla najmłodszych (renowacja krzesła)
7. Renowacja krzesełek w typie Thonet
8. Meble gięte i ich etykiety. Thonet, Mundus i Kohn (cz.1)
9. Meble gięte Thonet
10. Etykiety na meblach giętych (cz.3)

5 komentarzy »

  1. Bonnie pisze:

    Hello from Australia!
    I had another look at your site while investigating the chairs that have the marking „Made in Poland” notice there is an „R” underneath?
    There may also be a serial number on these chairs at the front between the legs and under the front rim.
    I have similar chairs and I just saw the additional markings this morning. it is very hard to find out anything about the manufacturers of these chairs. Do you ave any more information?
    They are bent wood, but not Thonet.
    Any help appreciated. 🙂

  2. Moja babcia ma jeszcze takie krzesła. Mają już pewnie z 30-40 lat ale na paru nie widać śladów użytkowania w ogóle.

  3. Renata pisze:

    Mam jeszcze takie dwa. Mają co najmniej 60 lat, bo odkąd pamiętam były w domu rodzinnym. Na moich, pod napisem „Made in Poland”, widnieje jeszcze litera R, a na samym brzegu, jakby wypalona V. Mocno nadgryzione zębem czasu, wytarte, że ściętymi wkrętami w poprzeczkach, stały zapomniane w piwnicy. Śledzę twój blog od jakichś dwóch lat, ale dopiero teraz nabrałam odwagi i postanowiłam je odnowić. Największą trudność sprawiło mi usunięcie zerwanych gwintów z nóżek i wyjęcie siedziska z ramy. Ale czysty spirytus sprawę załatwił. I polerka wacikami stalowymi, genialna sprawa ???? jestem Ci bardzo, bardzo wdzięczna, że pomogłaś mi przywrócić do życia to cudo, a przede mną jeszcze kilka takich rodzinnych pereł sprzed lat. Robisz naprawdę wielką, wielką robotę

    • Aneta pisze:

      Bardzo dziękuję! Za każdym razem kiedy czytam czy słyszę, że dzięki wskazówkom na blogu ‚pomogłam’ postawić na nogi domowe, rodzinne meble to jest mi niezmiennie miło:))
      pozdrawiam serdecznie,
      Aneta

  4. Mateusz pisze:

    Witam. Posiadam 6 praktycznie takich samych krzeseł pod spodem siedziska na nalepce jest napis Fabryka Radomsko czy jakoś tak 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 − four =