Instagram RSS Feed

Uzupełnienie forniru (wstawka z okleiny)

15 maja, 2014 by Aneta

Paski forniru na cardze czy rantach, zasłaniające drewno konstrukcyjne, są zazwyczaj elementem, który najczęściej się odkleja i ulega wyszczypaniom w trakcie użytkowania mebla. Tak też się i stało w moim art-decowskim krześle, które pokryte w całości charakterystycznym dla tego stylu fornirem orzechowym, uległo małemu uszkodzeniu.

Naprawa takiego ubytku nie powinna sprawić nam kłopotu. Jeśli jest niewielki  to możemy próbować go zasłonić odpowiednią szpachlówką/kitem do drewna (szpachlowanie), przy większych uszkodzeniach powinniśmy już jednak zrobić odpowiednią wstawkę z kawałka forniru, która (w odróżnieniu od szpachli) ładnie skomponuje się z całością i nie będzie rzucać się w oczy.Ostatnio zaktualizowane21

Pierwszym krokiem przed przystąpieniem do prac jest określenie rodzaju forniru jakim jest pokryty nasz mebel. Rozpoznanie gatunku drewna pozwoli na dobranie kawałka forniru z odpowiednim wzorem i kolorem, ten bowiem powinien być jak najbardziej zbliżony do oryginalnego. Jeśli mamy wątpliwości co do gatunku, najlepiej jest się skonsultować z fachowcem w stolarni/sklepie, w którym będziemy zaopatrywać się w odpowiednie materiały, czyli klej i fornir (najlepiej jest zrobić zdjęcie mebla lub jeśli składa się z elementów to zabrać ze sobą jeden np szufladkę).

W krześle, które uzupełniałam, wykorzystałam kawałek starego forniru z innego mebla. Konserwatorzy bardzo często zdejmują oryginalny, wiekowy fornir z mebli, których nie da się już uratować lub z ich fragmentów, które z uwagi na zniszczenia wymagają ponownego zafornirowania od nowa. Dzięki takim ‚odzyskom’ można robić wstawki ze starej okleiny, która ze swoim ‚starym’ kolorem idealnie połączy się z pozostałą częścią mebla. Nowa wstawka będzie dużo jaśniejsza od wysłużonego przez lata oryginalnego forniru, dlatego niemal zawsze trzeba ją podbarwiać i na nowo wykańczać (przy renowacji mebli muzealnych praktycznie nie używa się nowych liści forniru tylko wykorzystuje stary, najlepiej taki pochodzący z mebli z tego samego okresu).

IMG_8550-001

Oprócz dobrania odpowiedniego forniru, potrzebny nam będzie przede wszystkim dobry klej. Najlepszy do tego typu prac jest naturalny klej stolarski zwierzęcy (skórno-kostny) do stosowania na gorąco. Przed rozpuszczeniem ma on postać granulek, dlatego też nazywany jest przez stolarzy klejem perełką. Bez problemu kupimy go w sklepach stolarskich i z art. dla plastyków i konserwatorów. Nie zalecam podklejania forniru na biały klej typu wikol, ten najlepiej sprawdza się przy łączeniach czopów i klejeniu konstrukcji mebli, ale do fornirowania się nie nadaje.

Ostatnio zaktualizowane18Etapy prac:

1. Przygotowanie fragmentu mebla. Zazwyczaj wyszczerbienie forniru jest nierówne, dlatego też musimy wyrównać i uprościć kształt/kontur miejsca, gdzie wkleimy łatkę. Nożem usuwamy nadmiar starego forniru i przycinamy go tak, być jak najlepiej wpasować nowy kawałek. Miejsce na nowy fornir musi być równe i czyste.

Ostatnio zaktualizowane22

2. Docięcie i dopasowanie wstawki. Z nowego (lub odzyskanego) forniru wybieramy najbardziej zbliżony fragment (najlepiej tak, by słoje się ze sobą połączyły i biegły w tym samym kierunku). Ostrym i cienkim nożem wycinamy odpowiedni pasek forniru. Jeśli mamy już jakieś doświadczenie, możemy zrobić wstawkę z nadmiarem i dopiero po wklejeniu i wyschnięciu przyciąć ją do odpowiedniego kształtu. Jeśli nie, dotnijmy i dopasujmy ją już w całości przed przyklejeniem. W prostych wstawkach na krawędziach, nie będzie to trudne. Przy uzupełnianiu forniru np. na środku blatu, będzie to już troszkę bardziej skomplikowane, bo nasza nowa łatka powinna mieć opływowy – sześciokątny, rombowy lub owalny kształt (pomocne będzie wcześniejsze zrobienie sobie szablonu np. przerysowując kształt na kalkę lub pergamin). Jeśli zrobimy wstawkę kwadratową będzie ona z pewnością bardziej widoczna, dopasowanie słojów przy takim przycięcie forniru jest bowiem praktycznie niemożliwe.

Ostatnio zaktualizowane23

3. Klejenie. Przygotowany kawałek forniru delikatnie moczymy wodą, która go zmiękczy przez co lepiej dopasuje się do powierzchni (suchy fornir jest zazwyczaj sztywny i wygięty). Następnie smarujemy obie powierzchnie (fornir i mebel) gorącym klejem i przyklejamy łatkę dociskając ją do powierzchni klockiem do fornirowania tzw.rajklocem, gumowym młotkiem lub po prostu palcem, tak by wycisnąć też nadmiar kleju. Klejenie następuje dość szybko (kilkanaście sekund), bo gorący klej od razu łapie powierzchnię. Przy małych wstawkach zazwyczaj nie wymaga ściskania na dłużej. Gdy klej częściowo przeschnie i nabierze konsystencji galaretki, możemy przetrzeć jego nadmiar szmatką zmoczoną w gorącej wodzie, unikając jednak moczenia wystawionego kawałka (woda z którą reaguje klej mogłaby osłabić siłę klejenia).
Jeśli chcemy mieć 100% pewność, klejony fragment możemy złapać ściskiem stolarskim i drewnianym klockiem, pod który podkładami kawałek folii, tak by nie przykleił się do mebla. Możemy też klejony fragment zakleić taśmą malarska lub przycisnąć czymś ciężkim.

Ostatnio zaktualizowane19Ostatnio zaktualizowane20IMG_8611

4. Obrobienie i wykończenie. Gdy wstawka dobrze wyschnie a klej się utwardzi, odcinamy nadmiar forniru i przecieramy ją dobrze papierem ściennym (uważamy by nie przeszlifować i ściąć brzegów) oraz podbarwiamy odpowiednim kolorem bejcy (nowy fornir zawsze będzie troszkę jaśniejszy od starego). Po wyschnięciu bejcy kilkakrotnie (w odstępach czasowych) nakładamy cienką warstwę politury, wosku lub lakieru. Dobry do retuszu będzie też flamaster retuszerski w odpowiednim kolorze drewna (działa na zasadzie markera). Pamiętajmy jednak, by przed przystąpieniem do wykańczania dokładnie usunąć wszelkie pozostałości kleju! Jeśli do wstawki użyliśmy kawałka starego forniru, nie musimy go zazwyczaj już podbarwiać a tylko odświeżyć politurą, by nabrał odpowiedniego połysku jak reszta mebla :)

Ostatnio zaktualizowane17-001IMG_8645Moje uwagi:

  • warto zachować wszystkie pozostałe po pracy kawałki forniru, również te stare, które odpadły lub zostały z jakiegoś innego mebla. Podczas kolejnych naprawa będziemy mieli już z czego wybierać i łatwiej nam będzie coś dopasować, uszczerbienia forniru to bowiem chyba najczęstsze uszkodzenia dawnych mebli;
  • nie zawsze musimy kupować cały liść czy arkusz forniru, niewielkie odpadki bez problemu powinniśmy dostać w stolarniach i sklepach z art.stolarskimi;
  • jeśli nie mamy możliwości użycia kleju na gorąco, to możemy kupić gotowa taśmę fornirową (jest już nasączona z jednej strony klejem), odpowiednio ją przyciąć i przyprasować żelazkiem;
  • w pomieszczeniu, w którym będziemy kleić nasz mebel powinno być ciepło (tak jak przy fornirowaniu i politurowaniu);
  • niewątpliwą zaletę kleju perełki jest jego odwracalność – poprzez podgrzanie powierzchni mebla np. żelazkiem czy opalarką, możemy klej po fornirem delikatnie rozgrzać i jeśli pojawił się jakiś pęcherzyk czy gdzieś klej nie złapał, na nowo go ścisnąć lub po prostu odkleić (tak właśnie zdejmuje i odparza się stary fornir);
  • jeśli używamy starego forniru, to nie musimy czyścić klejonej strony z resztek kleju, który bez problemu rozgrzeje się i zmiesza z nowym.

Artykuły powiązane

1. Fornir czeczotowy (czeczota)
2. Wzorzyste forniry na meblach Art Deco
3. Fornir, obłóg i blind
4. Fornirowanie (teoria)
5. Szpachlowanie pyłem drzewnym
6. Klej stolarski ‚perełka’
7. Rodzaje fornirów
8. Fornirowanie – etapy prac
9. Czeczota, czarny dąb i heban

10 komentarzy »

  1. Jak zwykle wartościowy wpis. Choć sama pewnie nie zabrałabym się za odnawianie krzesła bardzo lubię „podglądać” takie prace :-)

  2. Wojtek pisze:

    Pani Aneto,
    Bardzo dziękuję za fajny “edukacyjny” post. Można by je poskładać w fajną książkę. Ze wstawkami forniru już walczyliśmy razem ze szwagrem , ale dopiero po Warsztatach podchodzę do wklejek bez większego stresu. Troche szkoda, że ostatnio zagrzebałem się w elektronikę i politury czekają.
    Pozdrawiam,
    Wojtek

    • Jak nabierzemy wprawy przy wstawkach to i temat fornirowania większych powierzchni nie będzie już taki straszny:) cieszę się, że politurowanie Pana wciągnęło:) Renowacja to temat rzeka, tylko własnie żeby tego czasu było troszkę wiecej na spokojne zgłębianie jej tajników…(mi go ciagle brakuje pozdrawiam!

  3. haga pisze:

    Tyle starych krzeseł się wyrzuca,
    bo tu coś odprysnęło, a tu obiło. A to wszystko da się naprawić. Każdy mebel zasługuje na „drugie” życie. Na zdjęciach po całym procesie renowacji, nie widać kompletnie różnicy. Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem :)

  4. tomek pisze:

    mam takie pytanko jesli chodzi o szpachle, nigdzie nie moge znalezc pigmentow do szpachli czy ktos moglby podac link do jakiegos sklepu internetowego?

  5. pawel pisze:

    Bardzo fajne informacje, dziękuję!

  6. Aga pisze:

    Witam, mam komodec w ktorej jest uszkodzona czeczota- fragment ok 2/2 cm nie mam pojecia czy mozna to naprawic, skad i jak dobrac łatkę bo to jednak jest specyficzny wzor

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Uszkodzenie forniru jak najbardziej można uzupełnić, zwłaszcza jak jest takie niewielki; najlepiej udać się do stolarni/sklepu z drewnem i fornirach, gdzie bez problemu powinna Pani znaleźć taki sam lub zbliżony układem słoi fornir; w Warszawie takie miejsce znajduje się np przy ul.Stalowej 65 – firma Drewno-Lux,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  7. Ewa pisze:

    Dzień dobry Być może będzie Pani mi w stanie pomóc. Dzięki Pani „szkoleniom” – przejrzałam chyba wszystkie artykuły odrestaurowałam stół. Okrągły stół który chce wykończyć jak stół do brydża/pokera. Jest już polakierowany a na blacie chcę przykleić oczywiście skórę – zieloną – ma być w tym tygodniu. Pytanie jest następujące jak tą skórę wyciąć na równy okrąg i jak umieścić na niej taki złoty wzorek jak na blacie biurka z linku? http://meble-angielskie.pl/portfolio_page/biuro-kingston-lacy-serpentyna-kingston-lacy-streamer-desk/ Jak sie klei taki wzorek i gdzie go kupić? Dziekuję i pozdrawiam Ewa

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Dziękuję za zaglądanie na bloga:) jesli chodzi o skórę to niestety nie mam w tym temacie doświadczenia – wg mnie może Pani spróbować kupić taką gotową już skórę (najszybciej pewnie sprowadzaną, raczej w niepolskim sklepie internetowym, na naszym rynku nie rzuciły mi się bowiem takie nigdy w oczy), albo spróbować dostać/zamówić w punktach introligatorskich /oprawy książek, albo próbować zrobić to samemu, ale z tego co wiem to do wytoczenia takiego ozdobnego wzoru na skórze trzeba mieć odpowiednią rolkę (stalową/mosiężną w formie niewielkiego wałeczka z wybranym wybitym wzorem), którą przejeżdżając po płatkach złota/szlagmetalu itp. ułożonych na skórze odbijamy ‚złoty’ wzorek. Tak mniej wiecej wyglada to przy ręcznym, artystycznym dekorowaniu opraw skórzanych książek:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fifteen − four =