Instagram RSS Feed

Bejca & bejcowanie (barwienie) drewna

4 września, 2014 by Aneta

Bejcowanie to barwienie drewna przy pomocy bejcy – barwnika w postaci proszku/granulek rozpuszczanego w wodzie lub alkoholu. Obok politurowania czy woskowania, jest to jedna z częstych czynności przy renowacji mebli (techniką bejcowania posługiwano się już w średniowieczu). Bejcowanie stosujemy wtedy, gdy chcemy zmienić naturalny kolor drewna (zazwyczaj go przyciemnić) lub podbarwić niektóre elementy mebla – najczęściej te nowo uzupełnione, które są dużo bladsze od tych starych. Naturalne bejce uzyskiwane są zazwyczaj z łupin orzechów i wyciągu z mahoniu.

IMG_0635

Oba rodzaje bejc – wodna i alkoholowa – występują w bardzo wielu kolorach i odcieniach: od sosny, po heban, dąb, orzech, teak, palisander, czereśnię, kasztan, dąb jasny, dąb rustykalny, orzech ciemny itd, aż po klasyczne barwy typu żółty, zielony, czarny. Wybierając bejcę do naszego mebla nie należy się jednak sugerować tylko i wyłącznie jej nazwą podaną przez producenta, bo zazwyczaj jest ona dobrana standardowo i często nijak się ma do faktycznego koloru drewna, zwłaszcza starego, wysezonowanego, na którego wpływ przez lata miało wiele czynników (wilgoć, światło itd.).

image

Bejce możemy dowolnie mieszać – najlepiej jeszcze w postaci proszku – uzyskując w ten sposób odpowiedni kolor jaki chcielibyśmy widzieć na naszym meblu (pamiętajmy przy tym, że każde drewno ma swój naturalny kolor, który daje nam swojego rodzaju bazę wyjściową). Możemy też nabyć już gotowe płyny barwiące np. bejce rustykalne na bazie wody, oleju i rozpuszczalnika, które są do kupienia w dużych marketach budowlanych.

Osobiście jestem zwolenniczką samodzielnego robienia bejcy z półproduktu jakim jest barwnik w proszku. Proszek taki możemy rozpuścić:

  • w wysokoprocentowym alkoholu (bezbarwnym spirytusie lub denaturacie), uzyskując w ten sposób bejcę spirytusową – mocną i intensywnie barwiącą drewno (tą bejcę należy nakładać bardzo sprawnie, bo czyste i suche drewno bardzo szybko ją chłonie)
  • w zwykłej czystej wodzie uzyskując w ten sposób klasyczną bejcę wodną, która od spirytusowej będzie łagodniejsza, ale równie dobrze zabarwi drewno*.

Bejca w proszku zawsze będzie opisana na opakowaniu czy jest do rozpuszczenia w wodzie, czy w alkoholu.

Robiąc samemu bejce łatwiej jest dobrać odpowiedni kolor mieszając odcienie, a do tego możemy jej przygotować tyle ile potrzebujemy. Koszt bejcy w torebce też jest dużo mniejszy niż w przypadku gotowców:) Bejce w proszku możemy kupić w marketach budowlanych i sklepach chemicznych oraz w specjalistycznych sklepach dla konserwatorów i plastyków (takie już dedykowane do renowacji mebli). Cena polskiego produktu to ok 2,5zł, włoskiego ok 6-7zł

*jeśli do bejcy wodnej dodamy parę kropel amoniaku (często do kupienia w sklepach z art.chemicznymi), to lepiej przeniknie ona do drewna, ale przede wszystkim zwiększy się jej odporność na światło i ew płowienie/blaknięcie

IMG_0670IMG_0641IMG_0639Koncentrat bejcy spirytusowej do rozcieńczenia w alkoholu

IMG_0657IMG_0663

Przy odnawianiu mebli, a zwłaszcza renowacji wiekowych już egzemplarzy, unikałabym zdecydowanie wszelkich gotowych już impregnatów czy mieszanek typu lakierobejce. Może do współczesnych mebli są ok, ale do dawnych z pewnością się nie nadają. Są sztuczne a mieszanka koloru razem z lakierem to przekleństwo dla startego mebla oraz dla kogoś, kto będzie to musiał z czasem usunąć. Poza tym lakiery barwiące niekoniecznie dobrze się nakłada a ich trwałość bywa wątpliwa. Jedyne barwniki, które czasem goszczą w pracowniach renowacji mebli dawnych, to wspomniane gotowe bejce marketowe na bazie terpentyny, rozpuszczalnika i oleju lnianego. Sprawdzają się zwłaszcza przy nowym drewnie – delikatnie je barwią i postarzają. Takie gotowe bejce będą też bezpieczniejsze w użyciu dla kogoś kto nie ma doświadczenia w barwieniu drewna. Wyczyszczone drewno, nawet bardzo dobrze wygładzone, bardzo szybko bowiem chłonie nakładaną przez nas bejcę wodną czy alkoholową, przez co możemy narobić sobie plam czy nieestetycznych śladów po ruchu pędzla (zwłaszcza na dużych powierzchniach, gdzie rozprowadzenie bejcy zajmuje chwilę – zazwyczaj kilka minut – więc bejca na pierwszych elementach już w tym czasie nam wysycha). Gotowe bejce, przez dodatek oleju, mają opóźniony delikatnie czas schnięcia dzięki czemu nie musimy się aż tak spieszyć z jej rozprowadzeniem (nie podnoszą też tak mocno włókna drewna).

IMG_0665Ostatnio zaktualizowane11Moje wskazówki:

  • przed przystąpieniem do bejcowania drewno trzeba bardzo dobrze oczyścić z brudu, starych powłok i warstw poprzedniego koloru, idealnie niemalże wygładzić i odkurzyć. Rozrobioną bejcę najlepiej jest przetestować wcześniej na jakimś obcym kawałku drewna* robiąc próbkę koloru. Jeśli nie mamy takiej pomocniczej deseczki zróbmy test na niewidocznym fragmencie naszego mebla – plecach, boku szuflady czy wewnętrznej stronie siedziska krzesła;
  • bejcę na drewno (tak jak inne preparaty do malowania), nakładamy zawsze równomiernie i zgodnie z kierunkiem usłojenia (włókien drewna), dobrze ją wcierając, inaczej szybko zostaną brzydkie plamy oraz smugi. Możemy to zrobić przy pomocy pędzla, tamponu lub gąbki. Bejca na meblu, czy to wodna, czy spirytusowa, schnie dość szybko, choć spirytusowa jest o wiele mocniejsza i niemal błyskawicznie się wchłania. By mieć 100% pewność, najlepiej jest zostawić malowany mebel na całą noc, unikniemy wtedy reakcji z kolejnym środkiem np politurą, która nałożona na mokre jeszcze od wodnej bejcy drewno, po prostu zielenieje i zsinieje (dojdzie bowiem do reakcji wody z alkoholem);
  • bejcę nanosimy przeważnie raz, chyba, że chcemy jeszcze delikatnie pogłębić kolor lub wyretuszować nierówności po pierwszej warstwie, to dopuszcza się pobejcowanie powierzchni raz jeszcze. Jeśli nałożony kolor okaże się dla nas zbyt jasny (oceniamy to patrząc na mokry mebel) to musimy do drugiej warstwy użyć ciemniejszej bejcy. Samo bowiem wielokrotne malowanie mebla tym samym kolorem nie przyniesie zamierzonego efektu a spowoduje tylko niepotrzebne moczenie drewna (niepożądane zwłaszcza w przypadku mebli fornirowanych, gdzie bejca może osłabiać działanie kleju);
  • naturalnym objawem schnięcia zabejcowanej powierzchni jest przekłamanie nałożonego koloru, tzn. po wyschnięciu zabejcowane drewno robi się jaśniejsze, czasem sinawe, jakby lekko spłowiałe i często nie przypomina koloru jaki wybraliśmy (kolor będzie nam się wydawał dużo bledszy niż jak był mokry). Nie przejmujemy się jednak tym i nie podmalowujemy jaśniejszych miejsc. Po pomalowaniu/zmoczeniu drewna np. politurą czy lakierem, nabierze ono życia i nasza bejca na nowo uwydatni swą faktyczną barwę;
  • bejca nie jest finalnym wykończeniem drewna, nie ma właściwości zabezpieczających, jest tylko jednym z etapów naszej pracy. Pamiętajmy więc, by zabejcowane drewno po wyschnięciu  zawsze zabezpieczyć i wykończyć, tj. mebel zawoskować, zapoliturować, zaolejować lub polakierować. Jeśli zabejcowane drewno zostawimy bez dalszego wykończenia, to drewno będzie matowe a kolor z pewnością szybko się powyciera. Raczej niewskazane jest wygładzanie zabejcowanego drewna drobną wełną stalową czy papierem ściernym dopóki nie zostanie ono zabezpieczone, np. dwiema warstwami politury. Nawet jeśli powierzchnia wydaje nam się nierówna czy szorstka, zostawmy ją taką jak jest. Przeszlifowanie cienkiej warstwy koloru (zwłaszcza na brzegach czy rantach) spowoduje powstanie plam i odsłonięcie pierwotnego jaśniejszego wyglądu drewna, co może być bardzo trudne potem do wyretuszowania;
  • niewątpliwą zaletą barwienia mebli bejcą a nie lakierobejcą jest to, że jest ona transparentna i przenika w głąb drewna dzięki czemu, mimo iż jest ono przyciemnione, to wciąż widoczne pozostaje jego usłojenie i naturalny rysunek.

* przy okazji wizyty w stolarni warto się zaopatrzyć w niewielkie odpady deseczek czy forniru, których w takich miejscach jest sporo; pamiętajmy tylko, by był to gatunek drewna taki sam jak na naszym bejcowanym meblu.

zdjeciezdjecie1IMG_0729Ostatnio zaktualizowane10imageimage


143 komentarzy »

  1. oe_vidaron pisze:

    Witam! Bardzo dobre porady na temat bejcowania drewna, z pewnością zainteresują wiele osób. Ze swojej strony do bejcowania rekomenduję zastosowanie Bejcy do drewna marki Vidaron. Nasz produkt dostępny jest w 13 specjalnie wyselekcjonowanych kolorach, a komfortową i szybką aplikację Bejcy do drewna Vidaron zapewnia formuła „Easy to use”. Powoduje ona, że bejca równomiernie wnika w drewno, nie podnosząc jego włókien.

    Pozdrawiam,
    Andrzej Opolski
    ____________________
    Online Ekspert marki Vidaron

  2. meble stylowe pisze:

    Niesamowite rzeczy tutaj macie! Z przyjemnością czyta się te wszystkie porady odnośnie mebli, zwłaszcza w takim wydaniu – okraszone świetnymi zdjęciami. Będę zaglądać częściej :)

  3. Michał pisze:

    Witam, super blog (czytam namietnie :)) a mam takie pytanie dotyczące bejcy wodnej w proszku do rozpuszczania tej o której pani też pisze, kiedyś ją użyłam (jasny orzech) i zostawiła ona taką poświatę zielonkawego koloru na drewnie. Czy miała pani może taki przypadek? co mogłem zrobic nie tak? POzdrawiam

    • Witam:) większość bejc wodnych po wyschnięciu daje zupełnie inny kolor – najczęsciej własnie zielony lub dużo bledszy od pierwotnego, kiedy była mokra. Bejca na drewnie odzyskuje jednak swój prawdziwy kolor zaraz po ponownym jej zmoczeniu np. politurą, woskiem, olejem czy lakierem. Jeśli natomiast bejca/kolor zzieleniała już po nałożeniu politury, to prawdopodobnie dobrze nie wyschła (zaszła reakcja wody z alkoholem) lub było za zimno w pomieszczeniu. Pozdrawiam, Aneta

  4. Michał pisze:

    Dziękuję za podpowiedz. Pozdrawiam.

  5. Pannaamorki pisze:

    Witam
    Proszę o pomoc.Użyłam bejcy Starwax Antiquaire (jasny dąb) na zeszlifowaną komodę (mebel wcześniej pokryty politurą).Usunięcia politury dokonał specjalista,natomiast bejce nanosiłam sama zgodnie z instrukcją miękkim pędzelkiem,zgodnie z usłojeniem.Na środku pojawiło mi się jakby zasinienie,pod światło wyglądało jakby było niedomalowane.No i domalowałam i klops powstała ciemna plama.W jaki sposób mogę ją usunąć? Czy można to zrobić miejscowo czy też na całości? Czy to możliwe ze to miejsce jest zatłuszczone czy też zamoczone? Wolałabym nie szlifować komody by jej nie szlifować.
    Pozdarwiam

    • Witam,
      może być kłopot z miejscowym usunięciem plamy, zwłaszcza, jeśli w podbarwionym miejscu jest tłusta/niedoczyszczona powłoka, która nie będzie chciała sie barwić. Można spróbować całą powierzchnię delikatnie zmatować, tylko nie papierem ściernym czy wełną stalową, bo te porysują i przeszlifują kolor. Najlepiej zrobić to trawą morską – taką ze starej tapicerki (w ostateczności można spróbować najdrobniejszą wełną stalową 0000, ale bardzo delikatnie), która pozwoli usunąć nadmiar barwnika a nie ‚zetrze’ go w całośći (może w jakimś pobliskim zakładzie tapicerskim będą ja mieli). Jeśli nie chcemy na nowo szlifować powierzchni, to można też spróbwać zmyć całość spirytusem lub rozpuszczalnikiem (z tego co pamiętam ta bejca czyszczona jest własnie rozpuszczalnikiem, ale proszę sprawdzic to na opakowaniu). Raczej nie zmywałabym tylko plamy, punktowo, bo wtedy przebarwienie będzie widoczne.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  6. olaf pisze:

    a czy ktoś używał bejcy do drewna vidaronu? Widziała na różnych forach, że ludziska polecają, ale zanim kupię chciałbym jeszcze posłuchać innych opinii.

  7. Tamarek pisze:

    Używałam z Vidaronu bejcy Sosna Oregońska. Drewno ładnie się wybarwiło bez smug czy nierówności. Szybko schnie. Jest ok.

  8. Wojciech pisze:

    Czy mogłaby Pani podpowiedzieć jak (czym) zlikwidować nierówności powierzchni drewna, które powstają po zastosowaniu bejc wodnych, mam na myśli sterczące pojedyncze „włoski”, włókna itp., przed nałożeniem warstwy wykańczającej (wosk, politura)? Czy przed nałożeniem warstwy wykańczającej powinienem zabarwioną bejcą wodną powierzchnię w jakiś sposób zabezpieczyć, utrwalić? Która bejca (spirytusowa, wodna) lepiej uwidacznia usłojenie drewna?
    Dziękuję serdecznie za odpowiedzi i pozdrawiam! :)

    • Witam,
      Każda z bejc będzie transparentna i nie zakryje faktury/usłojenia drewna. Wodna jest mniej intensywna, ale to wlaśnie jej najczesciej używam. Ta na spirytusie będzie mocniejsza i sprawdzi się przy bardziej kapryśnym/plamiastym drewnie, gdzie wodna mogłaby sobie nie poradzić z przeniknięciem. Dodatkowo, ta alkoholowa nie podniesie tak włókien drewna jak ta na bazie wody. Generalnie po zabejcowaniu powierzchni nie powinno się jej niczym wygładzać, bo barwnik bardzo szybko się uszkodzi, nawet od najdrobniejszego papieru. Można ew taką wybarwioną powierzchnię przetrzeć gałganem trawy morskiej, który pozwoli usunąć powstałe włókna. Najlepiej jednak po wyczyszczeniu drewna przetrzeć surową jeszcze powierzchnię wilgotną szmatką i po wyschnięciu przeszlifować wszystko raz jeszcze drobnym papierem. To pozwoli pozbyć się większości tych włókien/włosków, które powstałyby po pomalowaniu bejcą.
      W kwestii zabezpieczenia bejcowanej powierzchni przed wykończeniem, to w przypadku wodnej nic nie stosuję, w przypadku rozpuszczalnikowej lub spirytusowej, jeśli używamy do wykończenia czegóś co również będzie na spirytusie, to by uniknąć efektu rozmazania można zastosować gotowy produkt o nazwie Utrwalacz:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  9. Klaus pisze:

    Witam
    Zabrałem się właśnie za odnawianie
    wertiko,oklejonego orzechowym fornirem.
    Coś mnie podkusiło by powstępnym myciu denaturatam
    Podczas którego powstawały olbrzymie ilości szlamu,
    przemyć go jeszcze wodą z płynem.
    „I nastała szarość” której nie mogę się pozbyć.
    Stąd moje pytania :
    – Czy myć do skutku
    – i jeśli szarość nie ustąpi to
    czy bejca i politura dadzą radę.
    Piękny blog pozdrawiam

    • ROBERT pisze:

      Witam,
      zwracam się z następującym problemem , odnawiam właśnie stary dębowy stół .Po delikatnym przeszlifowaniu nóg pokryłem je bejcą spirytusową ciemny dąb a następnie lakierem (połysk)-piękny efekt.Natomiast blat z racji wieku został pokryty nowym fornirem (obłóg).Po kilkukrotnym pomalowaniu i wyschnięciu bejcy przystąpiłem do lakierowania blatu, niestety kolor drewna staję się wtedy niejednorodny i wpada fragmentami w odcień ciemnego orzechu.Gdzie tkwi błąd w sztuce?

      • Witam,
        Myslę, ze problemem moze być bejca spirytusowa i źle oszlifowany blat po fornirowaniu. W miejscach gdzie został klej bejca mogła się słabiej przyjąć a tam gdzie powierzchnia została wyszlifowana dobrze, bajca dała równy kolor – stąd smugi i plamy. Problemem może też być sama bejca, która z racji spirytusu szybko barwi/wiąże się z drewnem i róbi często przez to plamy – zostawia ślady po naszym malowaniu. Dodatkowo, jak Pan pisze, położył Pan ją kilkukrotnie a bejcowanie, zwłaszcza spirytusową bejcą powinniśmy wykonać raz (max dwa razy). W tej sytuacji radziłabym wyszlifować blat raz jeszcze i zabejcować, ale bejcą wodną, która przy większych powierzchniach lepiej się sprawdza, pozdrawiam, aneta

    • Witam,
      szarość powstała zapewne w wyniku reakcji spirytusu z wodą; przetarłabym więc całość drobną wełną stalową typu 000 i/lub drobnym papierem typu 500, by usunąć jeszcze ew resztki brudu itd. Odswieżenie mebla politurą powinno przynieść zamierzony efekt i ew ślady po zmatowieniu powinny zniknąć:) w przypadku pogłębienia koloru bejcą proszę użyć tej spirytusowej, zwykła wodna na nieoczyszczonej powłoce się nie przyjmie, pozdrawiam, aneta

  10. Aldona pisze:

    Dzień dobry. Jestem kompletna nowicjuszka, jeśli chodzi o odnawiańie mebli, ale mimo wszystko planuje „przekolorowanie” mojego stołu bukowego. Zastanawiam sie (i proszę sie ze mnie nie śmiać), jak duża role w końcowym efekcie odgrywa naturalny kolor drewna? Próbuje sie pozbyć tego pmaranczowego odcienia buku i nadać zimny, jasny brązowy (moze nawet szarawy) odcień. Czy jest to możliwe? Z góry dziękuje za pomoc. Pozdrawiam.

    • Witam,
      Dobór odpowiedniego koloru bejcy powinien przynieść zamierzony efekt; czesto barwię meble z drewna bukowego – najcześciej gięte krzesła – i zawsze uda nam sie przełamać ich jasny kolor, wg mnie to wdzięczny materiał do bejcowania. Najlepiej jest zrobić sobie samemu bejcę łącząc kilka kolorów (bejca wodna w proszku). Dobrze jest też znależć kawałek deseczki bukowej i robić najpierw na niej testy koloru, ew gdzieś na wew.stronie stołu, ale fragment taki musi być równie dobrze przygotowany/oczyszczony co zew.strona, by nie przesłał nam koloru. Pozdrawiam, Aneta

  11. Tomasz pisze:

    Witam wszystkich.
    Chcę zabejcować boazerię na skosy na poddaszu.
    Jaką kolejność zachować przy tej pracy? Bejcowanie i lakierowanie przed przybiciem czy po?
    Czy zamiast lakieru na bejcę mogę zastosować jakiś inny preparat? Boazeria jest prosta, po złożeniu widoczna jest między klapkami tylko mała faza.

    • Tomasz pisze:

      Dodam jeszcze że bejca będzie biała, jeśli to ma jakieś znaczenie. :)

    • Witam,
      Najpierw bym elementy bejcowała a potem lakierowała; wybarwione i gotowe (po wyschnięciu) montowała już docelowo na ścianie. W kwestii samego wybarwienia to najtrwalszy bedzie chyba lakier, który przy takich elementach może być on od razu z efektem pobielenia – np.flugger robi tego typu produkt; wosk z racji wysokich temperatur w pomieszczeniu moze być narażony na uszkodzenia; ew jeszcze farba transparentna np.blooma, ale raczej wybralabym lakier. pozdrawiam, Aneta

  12. Izabela pisze:

    Ten blog spadł mi z nieba! O dzięki! :)
    Chciałam odnowić nasze meble i… utknęłam. Mąż zeszlifował ciemną farbę wenge z naszych mebli dębowych, bo była już dość sfatygowana. Wymyśliłam sobie, że zostaną takie naturalne, dębowe, machnę więc bejcą (np.Vidaron), potem jakimś lakierem (nie na wysoki połysk) i będzie po sprawie. Tak mi się tylko wydawało…
    Mąż przez 5 dni (w mieszkaniu:)) szlifierką pozbywał się wspomnianej farby, jednak w niektórych miejscach są ciemne przebarwienia (mogę gdzieś podesłac zdjęcia, żeby pokazać o co mi chodzi) i nie wszędzie są idealnie gładkie. W każdym bądź razie meble są oszlifowane i nie wiem co dalej, bo moja wizja bejcy + lakier odeszła bezpowrotnie. Na jednej grupie fb po rozmowach doszłam do tego, że to nie czyste drewno, ale fornir – człowiek uczy się całe życie :) I dobrze, bo jakbym dalej kazała szlifować do „czystego drewna”, to byłoby nieciekawie 😀
    Kompletnie nie znam się na temacie mebli, drewna, bejc, farb, lakierów, wosków itd., dlatego chciałabym prosić o poprowadzenie za rękę na początek :) Czy taka wodna bejca sprawdzi się u mnie? Czy muszę przed jej położeniem jakoś przygotować, zabezpieczyć meble? Zrobić coś dodatkowo (poza szlifowaniem?). Mogę wytrzeć na mokro? Pytam, bo mąż tak zrobił w kilku miejscach i chyba od tego też są ciemne smugi w niektórych miejscach. No i co na taką bejcę nałożyć najlepiej w kolejności, aby powierzchnia była odporna na zarysowania, czy inne nieplanowane wydarzenia, jak wylanie kawy etc.? :)
    Z góry dziękuję za pomoc i poświęcony czas :)
    Iza :)

  13. Izabela pisze:

    Ahhaaaa :) I jeszcze jedno pytanie :) To, że mamy położony fornir, doszłam po mocniejszych starciach szlifierką. Jak mogę ukryć tę płytę, aby po bejcowaniu nie było jej widać? Jakąś szpachlą?
    Iza

    • Witam, przetarcia forniru, jeśli są spore i głębokie, można jak najbardziej przyszpachlować; jeśli jednak, jak to najczęsciej bywa, są zlicowanie z powierzchnią to przed wykańczaniem można je wyretuszować/podbarwić bejcą – w zależnosci tylko od tego czym będzie potem mebel wykańczany – albo używamy takiej na bazie wody, albo na bazie alkoholu,
      Pozdrawiam,Aneta

  14. Izabela pisze:

    Poczytałam jeszcze dodatkowe komentarze i teraz zgłupiałam… W ogóle im więcej czytam, tym mniej wiem… Jeśli będę chciała zastosować bejcę, to mogę na to wosk lub olej? A może lakier? (choć nie chciałabym specjalnie połysku). Który z tych specyfików będzie najbardziej trwały na takie codzinne użytkowanie? Wiadomo, na komodę coś tam się kładzie – a to kubek, dokumenty, zkslanki itd. Na stoliku TV zazwyczaj spory telewizor stoi 😉 No i stolik kawowy. Tu to wiadomo, że i cos sie wyleje, wysypie, spadnie… Meble robię w mieszkaniu, więc warunki też ograniczone :(
    Może ktoś podpowie zagubionej duszy?
    Iza.

    • Bejca jest produktem, który ma tylko za zadanie zmienić barwę drewna – jest to wiec barwnik w płynie. Nie jest przy tym środkiem wykańczającym samym w sobie. Zawsze więc po bejcy musimy czymś mebel wykończyć i zabezpieczyć. W zalezności od tego jakiej bejcy używamy (chodzi o skład, czy jest to barwnik na bazie wody czy np na bazie alkoholu) wykańczamy powierzchnię albo:
      – politurą, która pięknie podkreśla naturalną barwę drewna i daje szlachetny połysk (przy profesjonalnym politurowaniu niektórych gatunkach drewna politurą jest się w stanie osiągnośc efekt lustra) ; politura nie jest jednka w pełni odporna na gorące i alkohol;
      – woskiem, który daje satynowe wykończenie (zdecydowanie mebel nie bedzie miał takiego połysku jak przy politurze czy lakierze) i jest zdecydowanie łatwiejszy w późniejszej konserwacji (woskowanie mozemy powtarzać pogłębiając efekt, tak jak np pastujemy skórzane wyroby); nie jest on jednak również w pełni odporny na gorące
      – olejem, który da bardziej matowe wykończenie i raczej nie ochroni dobrze koloru bejcy, chyba że jest to jakaś współczesny mieszany produkt typu np olej do blatów kuchennych, który bardziej przypomina lakier niż klasyczny olej lniany czy wazelinowy
      – lakierem (mat, półmat lub połysk), który z zasady powinien chronić przed uszkodzeniami, więc przy meblach narażonych na eksploatację i codzienny użytek najbardziej się sprawdzi (choć z tym też bywa rożnie;)
      Ciężko jednoznacznie polecić jakieś wykończenia i konkretny produkt, jedni wybiorą bowiem klasyczną politurę i sprawdzi się ona im w domowych wnętrzach idealnie, inni zaś wybiorą uniwersalny lakier, która da większe poczucie niezniszczalności;). Dużo zależy też też od samego mebla – z jakiego drewna został zrobiony, z jakiego jest okresu (dawny czy współczesny) i jak jest przygotowany do wykańczania (zakres renowacji);
      Pozdrawiam, Aneta

  15. rrrychu pisze:

    Witam

    Zabieram się właśnie za przeróbkę starego kompletu wypoczynkowego (na stelażu sosnowym) na meble ogrodowe:)

    Chce wybielić ten stelaż woskiem firmy OSMO, gdyż zostało mi trochę po bieleniu podłóg, ale problem mam z warstwa bezbarwną – zabezpieczającą. Nie wiem jak zachowa się ten wosk w połączeniu z lakierem, a nie chcę stosować bezbarwnego wosku przeznaczonego niby na tarasy tejże firmy, bo wydaje mi się, że lakier na zewnątrz będzie trwalszy. Może się mylę.

    Czy koleżanki i koledzy mogą mi coś podpowiedzieć w tej kwestii? Może jest jeszcze jakaś inna metoda wybielenia i zabezpieczenia przed czynnikami atmosferycznymi.

    Z góry dziękuję i pozdrawiam

  16. teresa pisze:

    mam pytanie mianowicie mam belki na suficie pobejcowane na kolor wisni chcialabym zmienic kolor czy jest jakis sposob bez szlifowania

    • Witam, cieżko będzie przykryć intensywny kolor wiśni bez czyszczenia drewna; ew może farba kredowa, która ma swoją gęstość/grubość pomoże, czasem dobrze się sprawdza przy tego typu zadaniach, zwłaszcza, że nie ma tu konieczności idealnego dbania o małe detale jak to bywa przy meblach; spróbowałabym więc zmienić kolor przy pomocy farb kredowych,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  17. DaKa pisze:

    Witam, świetny blog, przeczytałem dużo ciekawych rzeczy jednak chciałbym się zwrócić z pytaniem odnośnie nowego drewna. Ponieważ mam swój pomysł na kształt półki chce własnoręcznie przygotować potrzebne do niej drewno. Połka ma być wybejcowana n na czarno, co jest ciekawsze niż pomalowanie czarną farbą (dąb czarny ze względu na cenę odpada) Czy jakiś rodzaj drewna szczególnie dobrze może nadawać się do takiej operacji? Czy po wybejcowaniu drewno zabezpieczyć tylko lakierem bezbarwnym? Nie chciałbym go rozjaśnić woskując, a nie mam pojęcia jak czarny kolor zachowałby się po użyciu politury. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Witam,
      Do wybarwienia na czarno dobra będzie buczyna – jest twarda i mało porowata, więc bejca ładnie się przyjmie; by podkreślić intensywny kolor można drewna można je wykonczyć zarówno lakierem jak i politurą (choc przy tej będzie trochę wiecej pracy;), pozdrawiam, Aneta

  18. grubka pisze:

    Hejka, to znowu ja ;D czy farba firmy JEGER będzie dobra do pomalowania półki ? ( Chodzi o to, że jest dostępna w Leroy, a tam mam najbliżej… A potrzebuje to w miarę szybko, czy lepiej poczekać i podjechać sobie po Ann Sloan ?

    • Witam, Jeger to farba kredowa, więc śmiało moge ją polecić (jesli tylko odpowiada kolor, bo gama nie jest duża); koniecznie tylko musi być to farba z serii Rustic, jest bowiem jeszcze Antic i Modern, ale te są już bardziej dekoracyjne i transparentne. Pozdrawiam, aneta

  19. aktiwoj pisze:

    Mam pytanie. Zabrałam się za odnowienie kredensu. To stary przedwojenny kredens. Ktoś go pomalował czarną farbą i to chyba kilkakrotnie. Jestem w trakcie usuwania tej farby, co generalnie jakoś tam idzie. Z uwagi na ilość warstw nie byłam w stanie zrobić tego ręcznie ( gotowe preparaty do usuwania farby z drewna też średnio działają, więc używam szlifierki z papierem ściernym ). Myślałam że kredens jest z litego drewna, ale w trakcie szlifowania, zwłaszcza na blacie kredensu ( ten nieszczęsny czarny kolor wżarł się bardzo głęboko ) pojawiły mi się jakby drobne odpryski i widać drugi rodzaj drewna ( nie wiem czy ten sam gatunek ). Moje pytanie, co to jest ? Czy to fornir ? I jak te odpryski zakleić, jakimś np. kitem do drewna ? Po usunięciu czarnej farby chciałam użyć bejcy, ale nie wiem czy mogę bez zaklejenia tych odprysków.
    Moje drugie pytanie dotyczy tego jak bardzo gładkie musi być drewno by przy bejcowanie nie powstały plamy. Jakiej gradacji użyć papier ? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

    • Aneta pisze:

      Witam, jeśli po szlifowaniu pojawiły się przebicia i plamy to odsłoniło się nam drewno konstrukcyjne (często jest to sosna), które pierwotnie było okleinowane – w przypadku Pani/Pana kredensu wspomnianym fornirem dębowym. Małe ubytki można próbować poszpachlować szpachlą/kitem w docelowym kolorze mebla jaki chcemy osiągnąć. Większe przeszlify i ubytki trzeba już zafornirować od nowa. W przypadku blatu, który bedzie miał wiele uszkodzeń, należałoby usunąć resztki starej okleiny i połozyć fornir od nowa, by całość wygladała czysto i schludnie. Łatanie nie bedzie bowiem wyglądało dobrze, wstawki sprawdzają sie bowiem jak są niewielkie i nieliczne. Użycie zaś bejcy tylko podkreśli niewypełnione ubytki i różnicę w fakturze/kolorze drewna. Powierzchnia drewna musi być gładka, dobrze oczyszczona i pouzupełniała, by barwnik z bejcy równo wybarwił nam powierzchnię. Bejca nie ma aż tak silnych właściwości barwiących, by przełamać jakieś pozostawione przebarwienia czy resztki po starej powłoce (np lakieru czy farby). Drewno musi być więc pod bejcowanie zdecydowanie dobrze oczyszczone. Do tego typu prac finalnie dobrze jest użyć papieru o gradacji 180 a potem 320 lub 400.
      Pozdrawiam, Aneta

  20. aktiwoj pisze:

    Dziękuję ślicznie. Odpryski nie są bardzo rozległe na szczęście, więc zakładam, że można je zakleić. Mam kit w kolorze naturalnym. Czy można go barwić bejcą, bo jeszcze nie zdecydowałam jaki będę chciała końcowy kolor. Z góry dziękuje za odpowiedź. 😀

  21. Aga pisze:

    Witam Pani Aneto, rzecz dotyczy kredensu fornirowanego orzechem z lat 60/70. Po usunięciu starego lakieru zaszpachlowałam rysy (część zastanych, niektóre powstałe podczas szlifowania). Jako, że nie mam wielkiego doświadczenia bywa, że posiłkuję się wiedzą konsultantów z marketów budowlanych – doradzono mi kit do drewna. Ubytki więc uzupełniłam, powierzchnie przeszlifowałam raz jeszcze watą. Po naniesieniu bejcy meble zyskały szaro – biały kolor – najprawdopodobniej kit rozmazał się pod wpływem bejcy (choć wydawało się, że powierzchnia jest czysta). Ręce nam opadły… proszę o poradę. Pzdr. Aga

    • Aneta pisze:

      Witam, jesli rysy były faktycznie spore to jak najbardziej można je szpachlować (kit lub szpachla do drewna), mniejsze zaś można zostawić lub próbować wyprowadzić jeszcze drobnym papierem ściernym. Niewielkie i niegłębokie rysy pozwala często wyretuszować już sama politura, która z racji swojej żywiczności i lepkości delikatnie je pozalewa. Efekt rozmazania najprawdopodobniej powstał z nadmiaru kitu, tzn nie został on dobrze zeszlifowany (powinien pozostać tylko i wyłącznie w uzupełnionej szczelinie), reszta/nadmiar powinien być starty papierem ściernym; dodatkowo większość szpachli jest akrylowa stąd też pod wpływem wilgoci z bejcy jej nadmiar na płaszczyźnie się rozmazuje (powstaje efekt pomazania); jeśli nie było kitu w nadmiarze – nadmiar zostal dobrze zeszlifowany (wata metalowa bywa za słaba), to może sama szpachla była kiepskiej jakości i się wystarczajaco nie utwardziła przed malowaniem…
      Ps.wbrew zapewnieniom producenta szpachle najczęściej słabo przyjmują barwnik z bejcy, lepiej więc wybrać kit o ton ciemniejszy; Pozdrawiam, aneta

  22. aktiwoj pisze:

    Dziękuję bardzo za pomoc.

  23. Monia pisze:

    Witam Pani Aneto. Będę wdzięczna za informacje jakim środkiem pokryć blat stołu który jest z jesionu. Blat był powleczony bezbarwnym lakierem i niestety wybarwił sie na żółto-słomkowy kolor. Dla mnie jest to katastrofa ponieważ w pomieszczeniu głównie dominuje ciepły beżowo-karmelowy odcień dębu wapnowanego (mogę przesłać zdjęcia na emaila bo mam problem z określaniem kolorów :) Jakim kolorem bejcy lub innego preparatu można pokryć blat żeby zgasić żółty kolor, odrobinę przyciemnić i jednocześnie pozostawić naturalny kolor usłojenia? Będę wdzięczna za informacje bo przez ten nieszczęsny żółty kolor spać nie mogę…

  24. Magda pisze:

    Witam, na wstępnie wspaniały blog i tyle wiedzy, którą Pani przekazuje, jest godna podziwu! Bardzo dziękuję za to :) Mam taki mały problem, mam nadzieję, że mi Pani pomoże, na tyle na ile pozwala wymiana zdań w internecie. Kupiłam stare, piękne oryginalne krzesła z Radomskiej fabryki. Zabrałam się za ich renowację, usunęłam warstwę koloru, itd., odsłoniło się piękne bukowe drewno, jednak w niektórych miejscach są przebarwienia po ciemnej bejcy, widzę, że bejca bardzo głęboko wniknęła w niektórych miejscach. Sporo szlifowałam te miejsca, ale prawie w ogóle nie schodzi :( nie wiem czy dalej kontynuować, aż do skutku, czy się w ogóle da? czy może są jakieś środki do usuwania takich opornych przebarwień po bejcy? będę wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie, Magda

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Dziękuję za miłe słowa i zaglądanie na bloga:)
      Jeśli chodzi o drewno bukowe to ma ono niestety tendencje do takich przebarwień i wżerów (spotykam to dośc często, wszystko zalezy też jeszcze od samej buczyny, która bywa sama z siebie sinawa). Najczęściej nie jesteśmy w stanie usunąć wszystkich zacienień w 100%, bo tam gdzie usłojenie będzie rzadsze (słoje bardziej rozciągnięte), tam barwnik powgryzał się najmocniej (zwłaszcza przy mocnym fabrycznym wykończeniu mebli). Pomocna przy tego typu pracach, obok papieru ściernego, będzie z pewnością dobra cyklina, która pozwoli zebrać troszkę ‚brudnego’ drewna (potem łatwiej już będzie drewno przeszlifować papierem). Uzyskanie jednak finalnie bardzo jasnego, równego w kolorze drewna, może być trudne, zwłaszcza na małych elementach.
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Magda pisze:

        Pani Aneto, bardzo dziękuję za odpowiedź! Rzeczywiście przebarwienia pokazują się szczególnie w miejscu rzadszych usłojeń. Cieszę się jednak, że taka też struktura drewna, a nie możliwości renowatora, że tak powiem 😉 dziś jeszcze trochę poszlifowałam i udało się niektóre miejsca wyczyścić na tyle, że będą chyba widoczne tylko dla mnie 😉 pomyślałam sobie, że finalnie zabarwię krzesła jeszcze bejcą w kolorze buku. A jutro jeszcze dokupię cykliny :) Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia, może już na wiosnę, na warsztatach :)

  25. Luka pisze:

    Dzień dobry,

    Przygotowuję się do barwienia gitary elektrycznej. Poprzednią wykańczałem tylko politurą. Tym razem chciałbym zabarwić najpierw drewno bejcą pod politurę. Czy lepiej użyć spirytusowej bejcy czy wodnej. Jeśli wodnej to czy tydzień suszenia w warunkach domowych wystarczy (przed nałożeniem politury) a zapobiegnie zielenieniu/ sinieniu?

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Lepiej użyć bejcy wodnej, bo pozostanie ona obojętna na politurę i się nie rozmarze. Wodna bejca dość szybko schnie, więc 24h spokojnie wystarczą:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  26. Luka pisze:

    Bardzo dziękuję za poradę!

  27. Barbara pisze:

    Witam Pani Aneto. Kupiłam szafę z okleiną dębową (nowa).Szafa jest jednak dość jasna w stosunku do pozostałych mebli. W domu mam meble jesion oraz dąb rustikalny (Rotterdam). Czy mogę , chcąc zmienić kolor zakupionej szafy, użyć bejcy aby uzyskać podobny odcień ? Czy muszę , jakoś specjalnie przygotować szafę mimo, że jest nowa?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Wszystko zależy czym szafa została pokryta/zaimpregnowana. Jeśli drewno jest surowe to można je pobejcować na ciemniejszy odcień, wczesniej można tylko powierzchnię przeszlifować drobnym papierem typu 320. Pamietajmy tylko, by bejcę potem jeszcze czymś przykryć, czyli mebel finalnie wykonczyć (sama bejca nie wystarczy). Jeśli drewno zostało przez producenta zaimpregnowane to należałoby wcześniej powerzchnię dobrze wyczyścić, bo bejca nie zabarwi nam drewna jak nie bedzie ono czyste i surowe (barwnik bedzie się nierównomiernie wysychał i powstaną plamy). Alternatywą dla bejcy może być wosk barwiący (zwłaszcza jak walczymy tylko o jeden ton ciemniej), wszystko jednak zależy od wspomnianego stanu samego drewan i tego czy zostało czymś ‚nasączone’.Nowe meble bywają czesto zaimpregnowane cienką warstwą lakieru lub oleju, choć ich wygląd sugeruje, że są surowe.
      Pozdrawiam, Aneta

  28. Barbara pisze:

    Dziękuję :) i pozdrawiam !

  29. miki pisze:

    Dzień Dobry, proszę o pomoc. Mam krzeło Thoneta; stolarka w bdb stanie, mocna konstrukcja. Ale ma defekt, z którym nie wiem jak sobie poradzić. Zabejcowany jest na ciemny kolor ale na siedzisku jest plama/zaciek-jakby od wody. Szlifowanie nic nie daje nawet papierem o gramaturze 100. Siedzisko jest w ładne słoje, które prawie starłam w miejscu zacieku. Jak wybawić ten zaciek ? Jak uratować krzesło ?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Drewno bukowe (jak i sklejka na siedziskach), z którego zrobione jest 99% krzeseł giętych, mają niestety tendencję do zasinień i plam (np od wody lub styczności z metalem). Nie ukrywam, że ciężko je zlikwidować. O ile lite drewno można próbować mocniej szlifować, to z sklejką już jest trudniej, bo łatwo przeszlifować cienką warstwę forniru/obłogu z którego jest zrobiona. Proszę może spróbować zastosować wybielacz (pod warunkiem, że finalnie przemyje też Pani całe siedzisko, by nie powstała jasna plamy tylko w jednym miejscu:). W stolarstwie stosuje się do tego typu prac sól szczawikową rozrobioną w wodzie (przy wybawianiu plam czy rozjaśnianiu parkietów), ale można wykorzystać też i zwykłą bielinkę typu ace lub domestos (rozrzedzone tylko wodą, by płyn nie był zbyt agresywny).
      pozdrawiam,
      Aneta

      • miki pisze:

        dziękuję bardzo. Będę próbować ale najpierw chyba muszęszlifować /czyścić z bejcy ?

        • Aneta pisze:

          Tak, najpierw robimy klasyczne zdejmowanie starej powłoki (czyszczenie politury/bejcy/lakieru itd.) a potem ew już na surowym drewnie staramy się odplamiać widoczne przebarwienia,
          Pozdrawiam,
          Aneta

      • Karolina pisze:

        Witam,
        Bardzo proszę o pomoc – interesuje mnie wskazanie miejsca, w którym dostałabym sól szczawikową.

        Bardzo dziękuję za wszelkie informacje!!

        • Aneta pisze:

          Witam,
          Proszę zapytać w Drewno-Luxie przy Stalowej 65 w Warszawie, ew podpytać w sklepach Chemia (w wawie są trzy punkty)
          Pozdrawiam,
          Aneta

  30. Sylwia pisze:

    Dzień dobry, trafiłam tu szukając informacji o kolorowaniu mebli. Chciałabym podkolorować komodę sosnową (Tarva z Ikea, nowa), tzn. upodobnić ją nieco do dębu. Czy to się uda z bejcą w odpowiednim kolorze? Widziałam, że ten zareklamowany na górze komentarzy Vidaron ma bejcę w kolorze, który by mi odpowiadał. Oczywiście zrobię wcześniej próbę na jakimś kawałku surowej deski, ale zastanawia mnie, czy sosna to przyjmie? Nie chcę jej bardzo przyciemniać.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Tak jak wspomniała Pani Sylwia, bejca nie zmieni/nie przykryje nam układu usłojenia, który przy sośnie, zwłaszcza nowej (do tego klejonej z wąskich elementów, gdzie widać odcięcia), jest bardzo charakterystyczny. Można oczywiście próbować uciekać z typowo żółto słomkowego koloru malując drewno odpowiednią bejcą. Wszystko zależy jaki kolor dębu chcemy uzyskać – bardziej miodowy czy zimniejszy. W zależności od produktu którym bedzie Pani finalnie wykańczać komodę (politura, wosk czy lakier) może Pani użyć którejś z gotowych bejc (np. ‚jasnego dębu’ firmy Starwax) lub przyrządzić sobie własną mieszankę bejcy wodnej z proszku (dąb plus np odrobina orzecha lub brązu jeśli chcemy przełamać szarość)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  31. sylwia t. pisze:

    Sylwia,jeśli zabejcujesz sosnę na kolor dębu,to tylko zmieni się kolor,a rysunek słojów nadal będzie sosnowy,oczywiście zrób próbę na jakiejś deseczce.Tak samo np.jeśli sosnę zabejcujesz na kolor mahoniu,to nie będzie wyglądać jak mahoń,tylko czerwona sosna.

  32. sylwia t. pisze:

    jeżeli widziałaś w sklepie próbnik kolorów bejc vidarona,to są tam deseczki, po lewej sosnowe, po prawej dębowe,pokryte bejcą 1 i 2 warstwami.możesz zobaczyć przed zakupem,jak ta bejca na sośnie wychodzi mniej więcej

  33. Piotr pisze:

    Witam.
    Trafiłem na ten ciekawy blog przez przypadek szukając informacji o bejcowaniu drewna. Zamierzam odnowić segment dębowy o kolorze naturalnym, który jest pokryty lakierem. Segment jest wykonany częściowo z litego drewna, częściowo z forniru. Chciałbym znacznie rozjaśnić mebel uzyskując efekt „dębu bielonego”. Mam pytanie, czy w celu usunięcia powłoki lakieru zamiast szlifowania mogę użyć jakiś środków chemicznych przeznaczonych do usunięcia lakieru – jeśli tak to jaki Pani poleca? Dodatkowo chciałem jeszcze zapytać jaki rodzaj bejcy najlepiej zastosować do dębu, żeby uzyskać jednorodną, transparentną i prawie białą poierzchnię mebla?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Może Pan użyć zmywacza do powłok – każdy z zaprezentowanych powinien się sprawdzić. Przy bieleniu drewna musimy tylko pamietać, by pory drewna były jak najbardziej otwarte (niezapchane np lakierem), bo wtedy bielenie przyniesie zamierzony efekt. Warto więc po zmywaczu i tak przetrzeć powierzchnię papierem ściernym.
      Do zabielenia dębiny (która niestety ma czasem tendencję do delikatnego szarzenia/lub żółknięcia) z efektem transparentności może Pan użyć zamiast bejcy farby transparentnej (np firmy Bloom), która równie dobrze zabieli drewno, ale nie przykryje jego usłojenia jak klasyczna farba. Bejca biała da podobny efekt, z tym że w zależności od producenta, może być troszkę trudniejsza do położenia. Kiedyś też jedna z uczestniczek Warsztatow bieliła stare bukowe stołki lakierem białym (firmy Beckers) i efekt też był ładnie transparentny.
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Piotr pisze:

        Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Zdecyduję się na pomalowanie farbą transparentną. Jak to miło otrzymać radę od kogoś doświadczonego.
        Jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
        Piotr.

  34. Justyna pisze:

    Witam,po raz pierwszy zabieram się za szlifowanie i na początku chcę pobawić się ze skrzynką po owocach. Jakiś czas temu kupiłam bejcę wodną do drewna firmy COLORIT (białą) i w związku z tym chciałam zapytać, czy ta bejca się nada?

  35. Ewa pisze:

    Biegam po całym blogu i znów z prośbą dotycząca moich foteli: zdarłam w większości warstwę wierzchnią – na tylnych nóżkach – bardzo trudno się zdziera,chyba wszystkiego nie usunęłam, kolor drewna jest oczywiście jasny…. i nowa koncepcja i zmiana – bo: wosk średni dąb nie zmieni za bardzo koloru – będzie chyba jaśniejszy, niż poprzednio. Czy można zabarwić bejcą i dopiero na to wosk? Czy jeszcze coś innego zastosować, aby jednak drewno było ciemniejsze?
    Ewa

    • Aneta pisze:

      Jeśli drewno jest oczyszczone ze starych powłok to jak najbardziej możemy zabarwić je najpierw bejcą (ta powinna dać zdecydowany kolor) a dopiero potem zabezpieczyć drewno woskiem, takie rozwiazanie powinno dać najlepszy efekt. W przypadku zastosowania gotowej bejcy w puszce przed nałożeniem wosku trzeba powierzchnię zabezpieczyć Utrwalaczem, bo wosk mający te same składniki to bejca może ją zacząć rozmazywać.
      pozdrawiam,
      Aneta

      • Ewa pisze:

        witam,
        zabejcowałam pierwszy z fotelików bejca rustykalną, gotową, na bazie spirytusu. Pokryła dobrze drewno (tzn, że dobrze wyczyściłam ;)) prześwituje rysunek drewna, nie jest to „monochromatyczne”. Jutro prawdopodobnie nałożę pierwszą warstwę wosku. Jeśli rezultat mnie nie zadowoli… będę w prośbach przy następnym fotelu (ale mam nadzieję, że nie)
        pozdrawiam i dziękuję!

  36. BarbaraP pisze:

    Proszę o informację i radę mam stare drewniane szafki które są już wyczyszczone papierem ściernym a teraz chciałabym coś zrobić żeby miały taki sam kolor (a ich naturalne kolory się różnią, pewnie inny gatunek drzewa) i nie były za ciemne najlepiej naturalne no i żeby się nie za bardzo świeciły. To szafki w przedpokoju ale każda „z innej parafii”.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Myśle, że najlepiej zaopatrzyc sie w kilka kolorów bejcy wodnej i robić z niej własne mieszanki pod kolor tej szafki do której chcemy dopasować resztę frontów (jeśli każda z nich jest inna i zrobiona z innego drewna). Bejcę wodną można wykonczyć np woskiem lub lakierem.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  37. sylwia t. pisze:

    proszę o radę.
    mam ramę do lustra z surowego dębu, jeszcze niczym nie pokrytą. zamierzam ją wyszczotkować tak jak do bielenia,aby otworzyć pory drewna,ale zamiast pasty bielącej chcę tam wpakować czarny kolor,aby drewno wyglądało starzej.tylko nie wiem czego użyć; czy może to być gęsta farba akrylowa?czy potem po przetarciu będę mogła olejować?boję się czy się nie rozmaże.to lustro ma wisieć w łazience nad umywalką i chciałabym aby woda go nie zniszczyła,więc czy poleca Pani olejowanie,czy może jakaś inna metoda,byleby się nie błyszczało…
    chciałam zasięgnąć porady,może robiła Pani kiedyś coś podobnego.

    • Aneta pisze:

      Dzien dobry,
      Dla uzyskania czarnego efektu może Pani użyć wspomnianej farby akrylowej lub czarnej bejcy, która zostawi transparentność drewna. Ew do barwienia drewna na czarno lub bardzo ciemno można użyć substancji o nazwie bitum (ciemnobrązowa i gęsta), która patynuje powierzchnie i postarza (można ją mieszać z lakierem czy woskiem). Finalnie ramę można zabezpieczyć olejem lub woskiem, by stworzć warstwę ochronną przed wilgoci. Dobrze sprawdzi sie też klasyczny lakier wodny taki jakim zabezpiecza sie farby kredowe po malowaniu. Pozostawia on matowy, praktycznie niezmieniony wygląd drewan,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  38. sylwia t. pisze:

    słyszałam coś o produkcie zwanym patyną,czy to się nadaje do tego celu o którym wyżej pisałam?

    • Aneta pisze:

      Np właśnie wspomniany bitum służy do ciemnego patynowania. Ew są jeszcze inne gotowe już patyny na rynku, ale one prawdopodobnie będą miały jaśniejsze odcienie – od brązu po biel. Patyna służy własnie do przyciemnienia/pobrudzenia lub zabielenia fragmentów (przeważnie zakamarków) mebla nadając dzięki temu efekt starości,
      Pozdrawiam
      Aneta

  39. sylwia t. pisze:

    bardzo dziękuję za odpowiedż,będę szukać tego bitumu, tylko że w moim miasteczku trudno cokolwiek kupić,nawet problem z farbą akrylową i dlatego jeżdżę do Leroy Merlin 80 km od domu,albo kupuję przez internet.,
    Dobrze że znalazłam Pani stronę.Fajnie że jest ktoś kto dzieli się swoją wiedzą z takimi amatorami jak ja.jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
    Sylwia

  40. Agnieszka pisze:

    Czy usuwając stara powłokę lakieru ze stołu mechanicznie (szlifierką) lub chemicznie (środkiem to starych powłok), usunę również bejcę?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Jeśli będziemy oczyszczać gruntowanie całą powłokę to kolor też powinien zejść razem z lakierem; w zależności od drewna (ale też i agresywności bejcy) barwnik może sie jednak głębiej ‚powgryzać’ w pory (tak się np czasem dzieje przy drewnie bukowym) i finalnie po oszlifowaniu powierzchni mogą pozostać nam niewielkie zasinienia, te możemy próbować doczyszczać jeszcze ręcznie,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  41. Mysz-ka pisze:

    Rewelacyjny blog, zwłaszcza dla dla kogoś takiego jak ja, czyli kompletnego nowicjusza w tej dziedzinie.
    Marzy mi się fajny mebelki pod telewizor i znalazłam takowy, ale dębowy (mebel holenderski). Ja jednak mam meble sosnowe. Pomyślałam, że mebel przemaluje na biało, jedynie blat przydałby się w kolorze sosnowym. Czy jest możliwe oszlifowanie tego blatu i pomalowanie go bejca sosnowa? Wiem, ze sloje beda kompletnie inne, choc przyznam, ze bardziej zależy mi na kolorze samego blatu. Sama nie wiem czy to będzie dobrze wyglądało.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      wszystko zależy od kolory samej sosny, która zazwyczaj jest bardzo słoneczna i jaśniejsza od klasycznej, lekko szarej dębiny. Jeśli blat jest właśnie bardziej sinawy niż ciepły (czasem dębina ma naturalny miodowy kolor), to jak najbardziej możemy go przełamać ‚żółtawą’ bejcą sosnową; zrobiłabym tylko najpierw próbkę czy po użyciu gotowej bejcy nie wyjdzie za ciemny i ew troszkę rozrzedziła bejcę, której będzie Pani używać. Sama dębina ma bowiem swój wyjściowy kolor, stąd może lepiej troszkę bejcę rozjaśnić (dolewając w zależności o rodzaju wody czy alkoholu),
      pozdrawiam,
      Aneta

  42. Patrycja pisze:

    Witam serdecznie,
    Robimy z narzeczonym własne łóżko z desek i chciałabym aby kolor desek pasował do reszty wystroju (m.in. lniane zasłony), chciałabym zatem uzyskać kolor desek szarobrązowy (nie zupełnie szary ale też nie całkiem brązowy) i zupełnie nie potrafię znaleźć takiego „gotowca”, który pozwoli mi uzyskać takie wybarwienie… Zastanawiam się również, czy wybrać bejcę czy jednak olej do drewna (pan w sklepie polecał oleje do wnętrz). Czytałam gdzieś jeszcze, że taki efekt można uzyskać nakładając najpierw brązową bejcę, a na to białą ale nie jestem pewna co z tego wyjdzie. Prosiłabym o małą podpowiedź 😉 Pozdrawiam !

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      kolor w dużej mierze zależy od samego drewna i jego naturalnej barwy; by go nie ‚ocieplać’ może Pani spróbować użyć gotowej bejcy o nazwie ‚stare drewno’ – w zależności od intensywności brązu jaki chciałby Pani uzyskać, może Pani zmieszać bejcę z drugą z tej samej serii tylko np we wspomnianym kolorze brąz lub orzech; bejce takie w swojej ofercie ma np marka liberon. Pobejcowane drewno należy jednka jeszcze czymś wykończyć/zabezpieczyć. Może to być olej (choć ten ociepla/podbija dodatkowo kolor), wosk naturalny lub np lakier.
      Naturalny, bardziej zgaszony kolor drewna uzyskamy również przy pomocy wosków barwiących, które nadadzą i kolor i będą wykończeniem drewna samym w sobie. Zgaszonym kolorem, który będzie np ‚dąb przydymiony’ (wosk marki liberon lub starwax),
      pozdrawiam,
      aneta

  43. marek pisze:

    mam bardzo dobre doświadczenia z vidaronem, pod marką kryje sie kilkanaście produktów, do wyboru, do koloru, polecam.

  44. debiutantka pisze:

    Witam,
    planuję po raz pierwszy odmienić meble sosnowe. Są to solidne Swarzędzkie egzemplarze sprzed 20 lat, chyba tylko lakierowane. Już ciemno pomarańczowe. Docelowy kolor biały, ale z lekko widocznym usłojeniem. Planuję zeszlifować papierem 80 i 300, przemyć i odtłuścić terpentyną (?), pomalować bejcą na biało a na koniec polakierować lakierem matowym.
    Ile warstw bejcy powinnam użyć i czy je rozcieńczać? Czytałam, że bejca olejna jest najłatwiejsza w użyciu – czy to prawda?
    Jakiś konkretny lakier możecie polecić, by nie zżókło.? I czy można używać szlifierek (jakich) elektrycznych, gdyż powierzchni mam sporo w kilku meblach? Z góry bardzo dziękuję za wszystkie rady.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Drewno faktycznie trzeba najpierw dobrze oczyścić ze starego lakieru – można i ręcznie i mechanicznie, proszę tylko uważać na ew rysy od zbyt ostrego papieru, bo sosna to miękkie drewno, które łatwo poddaje się pracy szlifierki a przy białym wykończeniu wszystkie niedociągnięcia będą widoczne.
      Do uzyskania efektu transparentnej bieli moze Pani użyć wspomnianej pastelowej białej bejcy i potem na to lakieru – np któregoś wodnego, ktory nie wejdzie w rekację z rozpuszczal.bejcą – myślę, że możnaby użyć lakieru do wykończenia malowanych powierzchni farba kredową.
      Może też Pani użyć na surowe oczyszczone drewno farby transparentnej, która również da delikatny efekt bieli a nie zasłoni usłojenia. Po takiej farbie można dla zabezpieczenia powierzchni użyć wosku bezbarwnego, który stworzy filtr ochronny a nie zmieni samego efektu bieli (sama tak zrobiłam przy sosnowej ikeowskiej komodzie:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  45. Magda pisze:

    Witam Pani Aneto,
    mam do odnowienia mocno sfatygowane meble rattanowe w białym kolorze. Nie chciałabym zmieniać ich koloru. Pomyślałam, żeby po usunięciu starej warstwy nałożyć białą lakierobejcę (Fluger). Z racji tego, że są to meble ogrodowe, czy powinnam dodatkowe je na koniec zabezpieczyć lakierem?
    Bardzo proszę o odpowiedź co Pani o tym sadzi. Czy to dobry pomysł? A może ma Pani jakieś dodatkowe wskazówki i przestrogi odnośnie pracy z rattanem?
    Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

    Pozdrawiam,
    Magda

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      niestety nie mam dużego doświadczenia z odnawianiem tego typu mebli. O samym flugerze słyszałam dobre opinie, więc można próbować. Ja swojego czasu użyłam do odświeżenia rattanowych mebli ogrodowych impregnatu/lazury (też w białym kolorze) Xylodhone. Potrzebował on co prawda sporo czasu na przeschnięcie, ale zdał egzamin:)
      pozdrawiam,
      Aneta

  46. Tadeusz pisze:

    Dzień Dobry, Pani Aneto!
    Na wstępie dziękuję za bardzo pouczający blog. Jestem pełen podziwu dla Pani pasji i zaangażowania.
    Zwracam się do Pani z prośbą o poradę. Posiadam meble z lat 30-tych ub.w. Jest to typowy zestaw: kredens + pomocnik. Są one wykończone w taki sposób, że skrzynia pokryta jest okleiną z naturalnie chropowatego drewna, natomiast drzwi są pokryte orzechowym fornirem i politurowane na wysoki połysk. Meble są generalnie w dość dobrym stanie. W ramach konserwacji wystarczyło odmyć drzwi benzyną lakową, zaś boki skrzyni po wcześniejszym zamaskowaniu pisakiem drobnych rys dały się bardzo ładnie nawoskować.
    Problem stanowią jedynie powierzchnie poziome i blaty. Najprawdopodobniej były wcześniej źle konserwowane (myte mokrą szmatką), bo obecnie są dość wyraźnie odbarwione, jakby wypłowiałe, w dodatku w nierównomierne smugi, tzn. są miejsca mocniej odbarwione oraz takie, gdzie pozostał jeszcze oryginalny kolor, np. w narożnikach. Docelowo też chciałbym zawoskować blaty, ale wosk na pewno nie wyrówna aż takiej różnicy koloru.
    Mam więc pytanie, jak można przywrócić takiemu meblowi jednolity kolor? Podejrzewam, że bejcą. Ale jak przy jej pomocy zrobić łagodne przejścia, żeby nie było widać ostrej różnicy między fragmentem wymagającym zabejcowania a resztą blatu?
    Nie ukrywam, że boję się bejcy, bo o ile wosk można ewentualnie zmyć, to bejca stanowi jednorazowy „strzał” – raz użytą trudno wywabić.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      aby uzyskać jednolity kolor powierzchni należy ją zabarwić całą, tj nie barwi się tylko poszczególnych fragmentów jednej płaszczyzny, chyba że jest to jedno czy dwa niewielkie przebarwienia które chcemy wyretuszować. Spłowiały blat – tak jak w przypadku Pana mebla – należałoby dobrze oczyścić z resztek starej powłoki (inaczej bejca będzie przyjmowała się nierównomiernie i finalnie płaszczyzna będzie w nieestetyczne plamy/pasy) i dopiero całościowo wybarwić na jednolity kolor dopasowując go do dolnej części mebla (zakładam, że mebel jest orzechowo-dębowy). Jeśli chodzi o woski barwiące to sytuacja będzie podobna – jeśli chcemy wyrównać kolor na jakimś elemencie który z racji wieku i stanu zachowania jest nierównomierny w swej barwie, to musimy oczyścić (a przynajmniej bardzo mocno go zmatować) i dopiero potem woskować woskiem z kolorem – ten dobrze się sprawdza w sytuacjach gdy chcemy tylko trochę odświeżyć i delikatnie wyrównać kolor mebla bez nadawania mu bardzo świeżego i wyrazistego koloru bejcą
      pozdrawiam,
      Aneta

      • Tadeusz pisze:

        Dziękuję za odpowiedź!
        Na jej podstawie doszedłem do wniosku, że chyba jednak bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie zmatowienie blatu (mam wełnę ‚000’) a następnie pokrycie go woskiem, ale takim barwiącym. Nie zależy mi na odnawianiu mebla za wszelką cenę… Liczę, że dowoskowywanie co kilka lat stopniowo zatrze nierównomierności.
        Proszę tylko o radę, jak dobrać kolor takiego wosku? Jak się już Pani domyśliła, kredens jest (był) w kolorze ciemnego dębu. 😉 Czy celować w dokładnie ten sam kolor, czy o ton jaśniejszy lub ciemniejszy? Czy jako ostatnią warstwę kłaść wosk przeźroczysty, żeby blat nie brudził?

        • Aneta pisze:

          Dzien dobry,
          Wosk nie będzie miał bardzo silnych właściwości barwiących, zwłaszcza na powierzchni która nie będzie w pełni oczyszczona, spróbowałabym więc odświeżać mebel woskiem w bardzo zbliżonym a nawet ciemniejszym kolorze jaki obecnie jest zachowany na meblu. Przy polerowaniu wosku i tak delikatnie będzie Pan go ściągał, więc ciemniejszy wosk (w intensywniejszym, głębszym kolorze) powienien być bardziej efektywniejszy,
          Pozdrawiam,
          Aneta

  47. Krystian pisze:

    Dzień dobry,
    zachęcony ogromem wiedzy tutaj dostępnej przyłączam się do dyskusji. Mam jedno pytanko. Jeżeli mamy zabejcować niejednolite drewno, gdzie jego część jest sercowa (twardziel) a część biała (slang znajomego stolarza), wiadomym jest że miękkie drzewo chłonie inaczej bejce i przy równomiernym bejcowaniu będzie różnica w kolorze. Pytanie czy lepiej zaaplikować jednakową ilością bejcy na te 2 rodzaje drewna i nie przejmować się różnicami w odcieniu czy nakładać kilka warstw bejcy do przybliżonego zabawienia? Niestety nie posiadam możliwości próby na podobnym rodzaju drewna a sprawa dotyczy blatu stołu. Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Nie przejmowałabym się tą naturalną różnicą w kolorze drewna i zabejcowała powierzchnie równomiernie tylko raz; ew jeśli kolor ogólnie będzie za blady to można pobejcować raz jeszcze, nie będzie to miało jednak większego znaczenia dla wyrównania barwy na całości, bo miejsca ciemniejsze nabiorą jeszcze większej głębi (w przypadku nadmiaru barwnika mogą zrobić się naprawdę bardzo ciemne, wręcz czarne) a biel nadal pozostanie jaśniejsza:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  48. olqa_b pisze:

    Dzień dobry,
    Chciałabym podpytać o poradę – kupiłam w jednym z hipermarketów budowlanych stół akacjowy w, jak się okazało, zbyt ciemnym (wpadającym w wiśnię) kolorze. Żal mi wyrzucać/oddawać piękny mebel,pomyślałam o przemalowaniu go na kolor „dębowy”. Jak najlepiej to zrobić?
    Będę niezwykle wdzięczna za podpowiedź :)
    Pozdrawiam!

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jeśli drewno ma zachować swoją transparentność tak by widoczne było usłojenie i faktura drewna to niestety trzeba obecny kolor z lakierem usunąć do surowego i na nowo wybarwić (zabejcować) w wybranym przez siebie kolorze. Jedynie w wersji gdy mebel byłby przemalowany na inny kolor, ale kryjący (zakrywający obecny stan) nie byłoby potrzeby usuwania w 100&% starej powłoki. Jeśli jednak ma zostać ‚rozjaśniony” to niestety trzeba drewno oczyścić,
      pozdrawiam,
      Aneta

  49. Agnieszka pisze:

    Witam, cieszę się że trafiłam na Pani stronę, prawdziwa skarbnica wiedzy. Zwracam się z prośbą o radę, ponieważ zabrałam się za odnowę szarego, dębowego ludwikowskiego stołu, którego blat pokryty jest zniszczonym fornirem. Po oczyszczeniu papierem ściernym, nałożyłam jedną warstwę lakierobejcy w kolorze białym firmy Linitop Classic (dawna Levis). Chciałam uzyskać efekt delikatniego wybielenia tak aby nadal widoczny był rysunek drewna. Nogi ładnie się prezentują, niestety blat już nie. Mimo że użyłam gąbki to powstały nieestetyczne smugi, wyszło kilka dziur a do tego po mocniejszym przetarciu palcem farba schodzi. Co teraz?

  50. Dorota pisze:

    Witam posiadam nowe drzwi z okleiny jasny braz i bardzo nie pasuje ten kolor do mego wnetrza podobno moge go sciemnic bejca czy to prawda? prosze o pomoc bo juz nie mam pomyslow na te dzwi dziekuje i pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Wszystko zależy z czego zrobione zostały drzwi – jeśli to naturalna okleina to można całość oczyścić z obecnego koloru (gotowym zmywaczem lub papierem ściernym, ale ostrożnie, bo okleina moze byc cienka) i zabejcować na nowo na wybrany ciemniejszy kolor a potem zabezpieczyć lakierem. Jeśli drzwi są pokryte okleiną nie naturalną to można próbować powierzchnię bardzo delikatnie zmatować i przy zachowaniu transparentności faktury ‚drewn’ pomalować np lakierobejcą w wybranym kolorze; klasyczna bejca spirytusowa raczej się nie przyjmie i nie pokryje niestety obecnego wybarwienia
      Pozdrawiam,
      Aneta

  51. Nie-na-temat pisze:

    Pięknie sporządzony poradnik, serdecznie dziękuję :)

  52. Lena pisze:

    Dzien dobry:) natknelam sie na Pani bloga przy okazji odnawiania
    Starej ślaskiej szafy, z drewna sosoniwego lub swierkowego. W zwiazku
    Z tym mam do Pani pytanie. Szafa oczyszczona byla przez kogos innego
    Az do drewna, jednak widze ze w wielu miejscach ma nie do konca starty kit
    szpachlowy. Zabejcowalam szafe biala bejca firmy colorit, ktora niestety
    nie zabarwila kitu. Jest przez to bardzo nierownomiernie pomimo wcEsniejszego
    przetarcia szafy denaturatem. Czy mige zeszlifowac jeszcze cala szafe scierajac polozona bejce
    i kit i zabejciwac ponownie? Czy to pomoze? Dodam ze docelowo szafa
    ma byc wiskowana woskiem naturalnym starwaxa. Moze po zawoskowaniu problem zniknie?

    Jescze jedno pytanie: czy bejcowac i woskowac powinnam takze srodek szafy?
    Liczę na odpowiedz i pozdrawiam serdecznie.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      niestety niektóre szpachle nie przyjmują bejcy, stąd też problem z późniejszymi jaśniejszymi plamami (wcześniejsza szpachla dodatkowo mogła być na bazie kleju, który się nie barwi); jedyna rada to wykorzystanie do wypełnienia ubytków szpachli/kitu w docelowym kolorze mebla (w tym przypadku należałoby oczyścić cały mebel raz jeszcze) lub ew spróbowanie podbarwienie już istniejących wypełnień przy pomocy mocnej bejcy spirytusowej – niestety nie używam wspomnianej przez Panią bejcy, stąd też nie znam jej właściwości barwiących.
      Sam wosk (nawet ten barwiący) może być za słaby do zabarwienia szpachli. Wnętrze mebli zazwyczaj pozostawało surowe, ale dla ładniejszego wykończenia można zabezpieczyć je woskiem bezbarwnym, choć trzeba się liczyć z ew pozostającym przez dłuższą chwilę, zapachem wosku, który nie każdemu odpowiada; ew prostszym sposobem na wykończenie drewna wewnątrz może być użycie lakieru akrylowego (bejcowania wnętrza raczej bym unikała),
      pozdrawiam,
      Aneta

      • Lena pisze:

        Bardzi dziękuję za odpowiedź. Czy w przypadku przeszklonej witryny w ktorej chcialabym trzymać
        zastawę, i w ktorej widoczne bedzie wnetrze, rowniez nie powinnam
        bejcowac wnętrza? Dodam, ze witryna jest sosnowa a na zewnątrz będzie bejcowana na ciemny orzech, więc powstałby duży kontrast ze srodkiem. Proszę o Pani opinię w tej sprawie. Pozdrawiam

        • Aneta pisze:

          Witam,
          z reguły wnętrza witryn czy bibliotek były zostawiane surowe lub wykańczane w naturalnym kolorze politurą; jeśli jednak drewno (bardzo często była to sosna) nie jest obecnie zbyt estetyczne i ciepłe w wybarwieniu to jak najbardziej może je Pani podbarwić bejcą pod kolor zbliżony do frontu mebla:)
          pozdrawiam,
          Aneta

  53. Kaga pisze:

    Witam serdecznie, proszę o porade, jak zwykle mam problem z wyborem odpowiedniego środka. Oczyściłam do gołego drewna kredens dębowy ludwikowski o dość prostej formie jak na ludwika, jest teraz nijaki kolor dębu, miejscami sa przebarwienia ,dolne fronty są ciemniejsze niż górne (mimo ze przemyłam go kwasem szczawiowym ), czym to pokryć najlepiej, aby trochę ukryć nierówności , ale aby pozostał jasny, ale chciałabym trochę schłodzić żółć dębu . no i żeby było łatwe pokrycie , może przyciemnić tylko blat dla kontrastu, Może woskiem ale jakim ?bielonym ? Proszę o Pani wizje takiego kredensu

  54. witam,czytam Pani bloga od dawna,można się wiele nauczyć.
    potrzebuję rady – kupiłam starą szafkę sosnową i chciałam ją pomalować rozcieńczoną biało-szarą farbą akrylową,aby zgasić zółty kolor i uzyskać transparentny efekt. jednak nie wiadomo,czym była wcześniej malowana,czy woskowana,czy olejowana…czy jest jakiś sposób aby to sprawdzić?ponieważ muszę się pozbyć tej powłoki,która miejscami jest wytarta, a nie wiem czym-papierem,zmywaczem,szlifierką?

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      proszę przetrzeć kawałek starej powierzchni papierem ściernym – jeśli ten się szybko zatłuści i zapcha (dodatkowo brud będzie ‚świecowy’ z lekkim poblaskiem) to drewno prawdopodobnie zostało wykończone woskiem lub olejem. Do ich usunięcia możemy użyć gotowych zmywaczy do starych powłok (uniwersalnych) lub takich dedykowanych już konkretnie do usuwania wosku. Po użyciu zmywacza warto jednak czynność czyszczenia jeszcze powtórzyć przy pomocy papieru ściernego o gradacji np 180-220, który pozwoli usunąć resztki starej powłoki, wygładzi i dokładniej przygotuje drewno pod transparentną farbę. Ew jeśli powierzchnia na to pozwala, możemy próbować usunąć stary wosk/olej (i inne stare powłoki) przy pomocy dobrej cykliny
      pozdrawiam,
      aneta

  55. dziękuję za poradę,sprawdziłam tak jak Pani pisała,tak więc mam do czynienia z woskiem lub olejem.jeszcze może spytam,czy terpentyna nie rozpuszcza wosku/oleju?

  56. jeszcze jedno: widziałam zmywacze do wosku, do oleju nie spotkałam, czy może te do wosku zmyją także olej?

    • Aneta pisze:

      Powinny dać radę, bo mają za zadanie, oprócz usunięcia wosku, także ‚odtłuszczenie’ powierzchni (po ich użyciu warto jeszcze powierzchnię przemyć acetonem). „Środek usuwający wosk” marki Liberon dodatkowo w opisie wskazuje na usuwanie z drewna (jak i innych materiałów) nie tylko wosku, ale i wspomnianego oleju oraz innych tłuszczy. Przy trudnych, mocno zabrudzonych powierzchniach producent zaleca także dodatkowe użycie (na przemian ze ‚środkiem’) klasycznego uniwersalnego zmywacza do powłok (ten jest mocniejszy, więc wzmocni/poprawi działanie pierwszego produktu).
      Niezależnie od tego można zastosować terpentynę lub od razu klasyczny zmywacz do powłok np V33
      Pozdrawiam,
      Aneta

  57. dzięki wielkie! najpierw spróbuję terpentyną bo tylko to mogę kupić w okolicy,moze się uda.

  58. Robert pisze:

    Czego użyć do kosza z wikliny. Chciałbym uzyskać standardowy biały kolor ale i z efektami specjalnymi (np. szron), ale nie znalazłem bejcy w proszku o takiej barwie. Macie jakieś pomysły jak się za to zabrać?

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Do wyboru mamy gotową bejcę pastelową w płynie (np biała marki V33), transparentna farba akrylowa (np marki Bloom) lub kryjąca farba np kredowa (np Amazona lub Jeger Rustic). Jesli ma być to produkt ktory oprócz bieli bedzie też b.dobrzez zabezpieczał wiklinę to można użyć białego lakieru do drewna np firmy Flugger lub Beckers
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Robert pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. Na razie zepsułem jeden kosz używając pokostu lnianego firmy Jedynka. Naiwnie wyobrażałem sobie, że jako środek naturalny, pozwoli mi na to, że zamknę się w ciepłym pomieszczeniu i spokojnie go zaimpregnuję. Niestety, opary wydobywającego się z pokostu niczym nie różnią się od tych ze zwykłych lakierów alkidowych czy uretanowych, a dodam, że nie używalem jakiegokolwiek rozpuszczalnika, jak zalecał producent pokostu.
        Jeszcze chciałem przyspieszyć jego wchlanianie poprzez przygrzewanie powierzchni tzw. słoneczkiem gazowym, ale to dodatkowo pogorszyło sprawę oparów, tak więc powiedziałem sobie, że koniec i śmierdziucha, czyli koszyk z pokostem zutylizowałem.
        Ubranie do natychmiastowego prania, pomieszczenie do 24 godzinnego wietrzenia.

      • Robert pisze:

        Jeszcze jedno pytanie od znawczyni.
        Mam w końcu gatunek wikliny, ktory spelnia moje oczekiwania, ale posiada tylko jedną wadę, a mianowicie w trakcie jej 6 godzinnego gotowania, barwnik zawarty w korze tak ją przebarwia, że po korowaniu (zdjęciu kory w maszynie), uzyskuje ona ciemnoczerwonawo-szary kolor.
        Czy istnieje jakiś sposób by uniknąć tego efektu? Czy dodanie kwasu do wody celem obniżenia pH spowoduje, że ten barwnik przejdzie do gotującej się wody, czyli zostanie wypłukany?
        Przy czym wskazane są dwa kierunki, albo rozjaśnienie wykorowanej wikliny, albo jej konkretne przebarwienie na bardziej jaskrawy, intensywniejszy kolor.
        A może są jakieś specjalne środki neutralizujące barwnik zawarty w korze?

        • Robert pisze:

          Trochę poszperałem w internecie i zastanawia mnie czy tego zadania nie spełniłby boraks dodaniu do gotującej się przez 6 godzin wikliny.
          Czy Pani coś wie o zastosowaniu tej substancji od strony praktycznej i teoretycznej?

          • Aneta pisze:

            Dzień dobry,
            Niestety nie ma wiedzy na ten temat, ciężko jest mi coś konkretnego doradzić. Proszę może podpytać na stronie specjalizującej się w wyplotkach rattanem i rafią,
            Pozdrawiam,
            Aneta

  59. Woodica pisze:

    Bardzo dobry poradnik. Fachowe i rzeczowe informacje. Będziemy tutaj odsyłać naszych klientów, którzy chcą we własnym zakresie wykonać renowację swoich mebli.:)

  60. Krzysiek pisze:

    Witam doskonałe informacje na temat wszystkiego co związane jest z renowacją. Super się to wszystko czyta :) mam pytanie odnośnie politurowania a mianowicie, chcę odnowić Stary fotel wyszlifowałem do czystego drewna i chciałbym uzyskać ciemny odcień orzecha czy np dzięki politurze Liberon uzyskam taki efekt czy konieczne będzie zastosowanie pod politurę bejcy spirytusowej czy też nitro?

  61. Robert pisze:

    Czy można bejcę natryskiwać pistoletem? Ciagle myśle o koszu wiklinowym, a tam plecionka, której wszelkie proby pokrycia pędzlem pomimo ogromnej pracochłonności zawsze dadzą miejscowe niedociagnięcia.
    Lepsza byłaby bejca wodna czy spirytusowa?

    Kolejne pytanie.
    Bejcuje się poprzez zanurzanie? Może byłoby to dobre dla plecionki, co prawda wyszedłby bledszy kolor, ale metoda pewna.

  62. Agnieszka pisze:

    Dzień dobry,
    Kupiłam blat kuchenny dębowy i zamierzam go nieco podrasować. I tu pytania do Znawców :)
    1)Czy ze względu na kontakt z żywnością powinnam zastosować bejcę wodną?
    2) Czym wykończyć olejem, woskiem?
    Czy też powyższe nie mają znaczenia dla zdrowia/trwałości/utrzymania w czystości?
    Z góry dziękuję za pomoc.

  63. Marlena pisze:

    Witam Pani Aneta. Potrzebuje porady kompetentnej osoby bo już zgłupiałam. Kupiłam w obi surowe stopnice na schody wewnętrzne do domu. Podstopnice chce z robić z białych paneli na wysoki połysk. Drewno będzie jeszcze cyklinowane i frezowane. Ale wracając do stopnic. Chciałabym zabarwić je na ciemny kolor ( palisander bądź ciemny orzech) tak by nie było prześwitów tylko jednolity kolor, ale jednocześnie chciałabym aby to było trwałe, czyli żeby bejca jak najgłębiej wsiąkła w drewno. To mają być schody na lata dlatego boję się ewentualnych przetarć. Ale jeszcze czy powinnam używać do tego bejcy czy może czegoś innego bo nie chce aby widoczne były słoje? A może uda mi się uzyskać taki efekt nakładając kilka warstw bejcy, a na to jeszcze trwały lakier bezbarwny,też minimum 2 warstwy? Proszę o poradę. Pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jeśli chcemy zabarwić drewno, ale nie zachowywać jego transparentności to myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie pokrycie go natryskowo lakierem z kolorem; ten nie dość, że da dobrą ochronę, to jeszcze zabarwi drewno równomiernie. Samo bejcowanie ręczne, nawet wielokrotne, wg mnie nie przyniesie dobrego rezultatu, bo klasyczna bejca jest mocno wodnista i nie ma właściwości kryjących. Poza tym nie zaleca się nadmiernego/ wielokrotnego moczenia drewna
      pozdrawiam,
      Aneta

  64. Angela pisze:

    Witam prosze o podpowiedz, niedawno zmienilam obicie na krzeslach a teraz musialabym przepriwadzic mala renowacje drewna, ktore jest w niektotych miejscach wytarte od uzywania, niechcialabym calego krzesla malowa, chodzii tylko o to zeby pokryc czarnym kolorem przetarcia. Jak i czym mam to zrobic?. Dziekuje za pomoc

  65. Mirek pisze:

    witam i proszę o poradę
    mam wykonane nowe sosnowe parapety wewnętrzne i chciałem je zabarwić na kolor jasno szary – tak aby sloje i sęki były widoczne i również były w kolorze szarym (nie brązowe), parapety chciałem aby były matowe (tj. nie lakierowane) ale odporne na ścieranie i wodę z doniczek – co Państwo polecacie i jak wykonać prace ?

  66. joanna majewska pisze:

    witam

    mam problem – chciałam dwa krzesła ktore są bejcowane ciemniejsze od stołu rozjaśńić ..czy jest taka możliwość

    • Aneta pisze:

      Witam,
      w takim przypadku drewno musi być niestety oczyszczone do surowego z obecnej warstwy bejcy i lakieru/politury,
      pozdrawiam,
      Aneta

  67. rybka pisze:

    proszę o poradę.odrestaurowałam zabytkową rzezbę Matki Boskiej przy uzyciu farb akrylowych.obawiam się jednak ze bez warstwy ochronnej figurka się zniszczy,zabrudzi- bo ma stać w kapliczce.czym można ją zabezpieczyć żeby pózniej mozna było bez obaw wyczyścić np,z kurzu?malowałam matowymi farbami i nie chciałabym zepsuć efektu kładąc jakiś lakier z połyskiem a w sklepach przeważnie mają tylko takie..:(

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      możemy użyć wosku bezbarwnego, który dobrze spolerowany powinien zabezpieczyć powłokę przed kurzem i zabrudzeniami. Spolerowany wosk, zwłaszcza na zaobleniach, da jednak delikatny satynowy poblask. Alternatywą dla wosku może być lakier do farb (dedykowany do farb kredowych) – ten którego ja używam i który pozostawia powierzchnię względnie matową to Protector marki Jeger
      pozdrawiam,
      Aneta

      • rybka pisze:

        dzięki za radę,chyba zdecyduję się na ten lakier gdyż jest tam wiele załamań i zakamarków w których trudno by było wypolerować wosk.no i mniej roboty z tym lakierem,jakkolwiek się go nakłada.

  68. cwiekol pisze:

    Witam,
    zabarwiłem sobie kiedyś schody bejcą nitro w kolorze palisander, nakłądałem ją natryskiem. Teraz chcę do tego dorobić podstopnice i drzwi ażurowe, ale ponieważ bejca nitro jest bardzo ciężka w równomiernym nakładaniu na skomplikowanych powierzchniach chciałbym to zrobić bejcą wodną. Kupiłem takową z firmy argus i mieszając kilka kolorów uzyskałem potrzebną barwę. Niestety nawet sypiąc 4 razy więcej proszku na jednostkę wody względem wartości podanej w instrukcji bejca jest za jasna. Jak mogę ją w miarę łątwo i tanio przyciemnić?
    z góry dziękuję za pomoc

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      niestety nie znam produktu tej firmy, wszystko wydaje mi się jednak zależy od dostępnej kolorystyki – w tym przypadku może same barwniki są słabsze. Z serii bejc Kakadu, Barwol lub włoskich bejc w proszku dostępnych np w sklepie Arte-Metal (i/lub przez internet) jest możliwość uzyskania intensywnego płynu barwiącego, nawet w bardzo ciemnym orzechowo-brązowym czy wręcz czarnym odcieniu. Proszę może spróbować dosypać proszku z innej, wspomnianej przeze mnie firmy. Dla samego wzmocnienia bejcy wodnej, kiedy ta jest już w formie płynnej, może Pan dodać odrobinę amoniaku (na 0,5l wystarczy jedna/dwie łyżeczki), co pozwoli lepiej barwić drewno i ochroni ‚wodny’ kolor przed blaknięciem na skutek np działaniem światła
      pozdrawiam,
      Aneta

      • cwiekol pisze:

        a gdzie teraz ten barwol czy kakadu można dostać? (najchętniej w KRakowie)? nigdzie nie mogę znaleźć..

  69. Ania pisze:

    Witam, mam problem z bibioletczką z prl.Ściągnęłam za pomocą opalarki wierzchnią warstwę grubego lakieru, przeszlifowałam i wyrównałam powierzchnię. Z racji tego, że mebel z jednej strony jest jaśniejszy, zabejcowałam becją wodną tę stronę. Po 24h chciałam nałożyć lakier akrylowy na mebel, ale bejca jakby schodzi wraz pociągnięciem pędzla z lakierem :/ w ogóle nałożenie lakieru, mimo, że nakładam go mało, jest jakby niemożliwe. Bo lakeir strasznie się „kruszy” na bejcy. Co mogłam zrobić źle? :( Póki co jednak strona mebla wygląda bardzo źle po lakierowaniu. Co mogę z tym zrobić? Mogę przeszlifować ponownie i zetrzeć bejcę? Proszę o poradę i POZDRAWIAM

  70. Michał pisze:

    Witam
    mam pytanie pozbyłem się z mebla z czasów PRL lakieru poliestrowego odkryłem fornir wg etykiety okleina to mahoń. jest on w dobrym stanie chciał bym zachować strukturę drewna czy jest jakaś szansa na to aby rozjaśnić to drewno bejcą lub innym sposobem ? tak aby nadać bardziej jasny żółto-brązowy odcień zamiast tego prawie czerwonego ?

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      przy kontakcie z jakimkolwiek preparatem do wykańczania/zabezpieczania powierzchni kolor drewna na nowo się wybije. Przy politurze i oleju najbardziej, przy lakierze wodnym i wosku bezbarwnym mniej (kolor tylko troszkę się podbije). Bejca ma za zadanie z reguły przyciemnić drewno, więc też odpada. Można próbować użyć ‚rozjaśniacza do drewna’, który trochę odbarwi pomarańczowy kolor mahoniu
      pozdrawiam,
      Aneta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × three =