Instagram RSS Feed

Żele/zmywacze do czyszczenia drewna

16 października, 2014 by Aneta

Żele do czyszczenia starych powłok to jeden z popularniejszych produktów wykorzystywanych obecnie przy renowacji mebli. Gotowe zmywacze pomagają usuwać z powierzchni mebla warstwy starego lakieru, farby, bejcy czy zniszczonej, brudnej politury. Są bardzo pomocne w oczyszczaniu zawiłych rzeźbionych elementów, toczonych nóg, sterczynek czy tralek. Działają one powierzchniowo i rozpuszczają starą powłokę warstwami.

IMG_6004C36F8216-F0CA-4127-A361-BE1ABD037AC3

I choć są one bardzo przydatne, to jednak nie zawsze dają radę w pełni skuteczne usunąć z mebla starą powłokę wykończeniową. Przykładem może być farba olejna (i podkład jaki pod nią kiedyś stosowano), której zmywacze czasem nie dają rady ruszyć oraz bardzo twarde lakiery chemoutwardzalne, stosowane masowo w meblarstwie od II poł. XX.). W większości pozostałych przypadków gotowy zmywacz powinien dać radę usunąć z mebla starą powłokę wykończeniową.

Gotowego zmywacza (jest ich na ryku dość duży wybór) możemy używać do czyszczenia mebli wykonanych w całości z litego drewna, jak i do tych pokrytych naturalną okleiną. Jeśli mebel jest fornirowany a sama okleina nie jest zniszczona i dobrze się trzyma (nie ma pęknięć, ubytków i odprysków) to śmiało możemy posłużyć się preparatem. Nowoczesne zmywacze mają bowiem postać żelu, który po nałożeniu zatrzymuje się na powierzchni i penetruje tylko powłokę, nie namaczając drewna i nie wnikając w jego głąb, dzięki czemu jest bezpieczny w użyciu (nie osłabiają działania kleju). Wyjątek stanowi mocny zmywacz o nazwie Remosol, który ma bardzo dużą siłę żrąca (pomaga usuwać naprawdę trudne powłoki) i nie powinien być stosowany na delikatnych powierzchniach. Nie polecam też absolutne stosowania tego zmywacza w warunkach domowych! Nadaje się tylko i wyłącznie do stosowania w pomieszczeniach z dobrą wentylacją a najlepiej na zewnątrz.

Wszystkie pozostałe produkty dostępne na rynku są praktycznie nieszkodliwe dla drewnianej konstrukcji mebla, nie naruszają jego struktury, nie odbarwiają koloru drewna i nie rozpuszczają kleju. Fajne w ich użyciu jest też to, że nie usuwają starej patyny z mebla, którą zdejmiemy szlifując/czyszcząc drewno papierem ściernym. Pamiętajmy jednak, by zmywaczy nie stosować przy renowacji mebli mocno porozklejanych i z uszkodzonym, popękanym fornirem. Takie musimy najpierw powzmacniać i pokleić a dopiero potem oczyszczać żelem a nie na odwrót.

10698684_706638462757520_84059215963985877_n

IMG_1631IMG_1635IMG_1637

Jeśli chodzi o sposób użycia zmywacza, to dobrą instrukcję znajdziemy zawsze na opakowaniu czy etykiecie konkretnego produktu. Bierzmy pod uwagę wskazówki oraz zalecenia producenta i w pierwszej kolejności przetestujemy produkt na mniej widocznym fragmencie mebla (nie zaczynajmy od najładniejszych czy najbardziej widocznych elementów, spróbujmy np. gdzieś na boku mebla).

IMG_9405IMG_9410

Na etapie czyszczenia, decydując się na użycie gotowego środka, oprócz zmywacza potrzebna nam będzie jeszcze:

  • wełna stalowa (raczej grubsza – nr 1 lub 0)
  • szpachelka, płaska łopatka, skrobak lub inny ściągacz – usuwając żel z płaskich powierzchni warto najpierw ściągnąć go szpachelką a dopiero potem przecierać wełną (ta będzie wtedy bardziej skuteczna, bo nie zapcha się od razu pierwszą rozpuszczoną warstwą)
  • spirytus/denaturat (zamiennie benzyna ekstrakcyjna) lub aceton – do odtłuszczenia zmywanej powierzchni
  • drobny papier typu 240-320 (lub cieńsza wełna nr 00/000) do usunięcia ew resztek żelu i brudu i wygładzenia zmywanej powierzchni.

IMG_9525IMG_9573IMG_9578IMG_9582IMG_9594

Etapy czyszczenia przy pomocy gotowego zmywacza – na przykładzie dębowych drzwiczek zegara stojącego:

IMG_1327

1. nałożenie zmywacza na powierzchnię za pomocą pędzla (na koniec prac pędzel myjemy pod gorącą wodą lub moczymy w denaturacie i osuszamy)

IMG_1334

2. odczekanie kilku minut aż zmywacz zacznie pracować i penetrować powierzchnię (zazwyczaj wystarczają 2-3 minuty); nie możemy jednak zostawić zmywacza na drewnie na dłużej, bo szybko nam zaschnie i stwardnieje a czyszczona powierzchnia będzie przez to jeszcze trudniejsza do zmycia, najlepiej więc oczyszczać mebel małymi partiami.

IMG_1337

3. usunięcie żelu z rozpuszczonym brudem za pomocą szpachelki lub grubej wełny stalowej (w zależności od powierzchni); czasem musimy czynność powtórzyć tj. nałożyć zmywacz kilka razy zanim drewno całkowicie się oczyści i znikną z niego wszelkie stare warstwy politury, lakieru czy farby

IMG_1339IMG_1341IMG_1360

4. po przeschnięciu drewna przeczyszczenie go raz jeszcze drobną wełną stalową ‚na sucho’ lub drobnym papierem ściernym, a następnie przetarcie go alkoholem, benzyną lub acetonem w celu odtłuszczenia zmywanej powierzchni (w przypadku rzeźbień dobrze sprawdza się miękka mosiężna szczoteczka / przy dębinie uważajmy ze stalową szczoteczką oraz dłużej pracy metalową wełną, bo drewno  z racji swoich właściwości może od kontaktu ze stalą ciemnieć).

IMG_1350IMG_1353IMG_1355zegar + czyszczenie żelem1

Przy użyciu gotowego ‚zmywacza do powłok’ (tak jak w przypadku szlifowania powierzchni papierem) czynność czyszczenie drewna wełną czy szczoteczką wykonujemy zawsze zgodnie z kierunkiem przebiegu włókien (tak jak nam pokazuje usłojenie) a na zakończenie prac sprawdzenie czy usunęliśmy z mebla wszystkie resztki zmywacza. Pamiętajmy też, że zmywacze (choć nowoczesne i ‚ekologiczne’) są jednak chemiczne i mogą podrażniać skórę, dlatego też wszystkie prace wykonujemy w maseczce, grubych rękawiczkach i w pomieszczeniach z dobrą wentylacją (zapach zmywacza jest raczej mało przyjazny:).

zegar + czyszczenie żelemIMG_16421069836_701219129966120_621614014093665872_n1069836_701219133299453_469694893128524759_nIMG_9531-001IMG_9527-001

Ps. Uwaga z otwieraniem puszki z żelem (zwłaszcza pierwszym), plastikowa osłonka pod korkiem którą musimy zerwać, potrafi delikatnie wystrzelić i chlapnąć na nas żelem; dobrze jest więc nakrętkę otwierać przez jakąś szmatkę.

* do usunięcia wosku z mebla najlepiej jest użyć dedykowanego dla mebli woskowanych ‚Zmywacza do wosku’

Artykuły powiązane

1. Metody czyszczenia drewna i usuwania starych powłok
2. Papier ścierny, cyklina, skrobak, nóż stolarski
3. Usuwanie starego lakieru

75 komentarzy »

  1. Wojtek napisał(a):

    Po kilkukrotnym stosowaniu „standardowych” preparatów do usuwania powłok, wymagających kilkukrotnego nakładania i usuwania „częściowego” powłoki przesiadłem sie na Remosol.

    Działa fantastycznie, wyglada jak kawałki sody kaustycznej w żelu zatopione – może i tak jest. Niestety jest bardzo agresywny, grube gumowe rękawice i okulary ochronne są konieczne.

    BARDZO WAŻNE jest dobre wietrzenie pomieszczenia. Raz spróbowałem w zamkniętej klitce – oczy pomimo okularów ochronnych zostały silnie podrażnione.

    Pozdrawiam wszystkich Renowatorów!

    Wojciech

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Remosol też czasem gości na naszym warsztatowym stole, choć to już ostateczność… Szczypiący i gryzący jest nawet na odległość… ale wyjątkowo opornym warstwom lakieru czy poliestru potrafi skutecznie dać radę:)
      Pozdrawiam Panie Wojtku i życzę owocnej renowacji radioodbiorników:)

  2. Meble Łódź napisał(a):

    efekty są powalające, a męble jak zwykle piekne 🙂

  3. Colibro.pl napisał(a):

    Niesamowita renowacja, nie opłacało by sie panu kupować starych mebli z pózniejszą renowacja i sprzedażą? Zbiłbyś fortune 🙂

  4. urządzone napisał(a):

    Bardzo przydatne informacje, dziękuję.

  5. Agnieszka napisał(a):

    Dzień dobry!
    Jestem pod ogromnym wrażeniem Pani umiejętności i wiedzy. Świetny blog! Mam pytanie odnośnie postarzenia stołu z Ikei – wykonany jest z drewna sosnowego i pokryty bejcą (skład bejcy: olej lniany, olej drzewny, pigment). Chciałabym stół przyciemnić i nieco go postarzyć (uzyskać kolor brązowo-szary, nierównomierny, bardziej rustykalny)- czy najpierw muszę go wyszlifować (pozbyć się starej bejcy), potem zabejcować ciemniejszą (tylko jaką?) i zabezpieczyć (proszę o sugestie odnośnie preparatu)? Czy mogę do tego użyć np. wosku od Annie Sloan?

  6. Kornel Lone napisał(a):

    Nareszcie można poczytać o przydatności konkretnych środków do takich zadań. Teraz wiem w obrębie jakich marek się najlepiej kręcić

  7. yorbi napisał(a):

    czasami przy pracy ze zmywaczem pomaga owiniecie nałozonego preparatu folia, i odczekanie wymaganego czasu. W dodatku czesto niemily zapah nie unosi nam sie po pracowni

  8. yorbi napisał(a):

    Czasami pomaga owiniecie nałożonego preparatu folia. Nie wysycha zbyt szybko i odcina źródło niemiłych zapachów

  9. Skwierzyna? napisał(a):

    Nietuzinkowe wpisy, dobra tematyka.

  10. oli napisał(a):

    dobra robota 🙂 jak sobie przypomne jak męczyłem się z papierem ściernym by wyczyścić jeden stół 🙁 a teraz pomazać i schodzi 🙂 .jaki byście polecili środek najmocniejszy ?

  11. kris napisał(a):

    Słyszałem, że stosowanie mocnej zasady sodowej potocznie zwanej ługiem również odnosi szybkie efekty. NIe wiem tylko jak później to jest z lakierowaniem i malowaniem. Czy nie będzie to się później łyszczyło?

    • Alpio napisał(a):

      Czyściłam drzwi sprzed 1 wojny przy pomocy wodorotlenku sodu rozpuszczonego w wodzie (ług) – działa genialnie. Ale najlepiej wg mnie zadziała kąpiel bo wejdzie we wszystkie zakamarki. Zmywane wodą, wysuszone, pociągnięte lakierobejcą – wyglądają genialnie. Ług jednak wyszarza drewno

  12. Paweł napisał(a):

    Witam. zamierzam odnowić drewno w samochodzie mercedes W124. Czy podany przez Pana środek i sposób jego użycia nie likwidują barwy bejcy? Zależy mi na zdjęciu tylko i wyłącznie warstwy lakieru, ponieważ mam tylko 2 z kilku elementów popękanych. A obawiam się trudności z dobrem barwnika tak, żeby wszystko się zgrało. dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam, żele do usuwania powłok rozpuszczą i lakier i bejcę jeśli taka była użyta; zostawiają co prawda, w odróżnieniu od papieru ściernego, troszkę starej patyny, ale jeśli elementy były wcześniej pobejcowane to po oczyszczeniu będą jeśniejsze od tych pozostałych (takim przypadku zmatowiłabym tylko powierzchnię drobnym papierem). A może elementy deski są okleinowane/fornirowane i drewno nie było wcześniej bejcowane tylko ma swój naturalny kolor (pod wpływem czasu mogło tylko wypłowieć)? Najczęsciej bowiem zostawiano je w naturalnym kolorze (orzech lub mahoń) i tylko lakierowano,
      Pozdrawiam, Aneta

      • Paweł napisał(a):

        Dziękuję za odpowiedź. zamówiłem już element z innego auta do prób 🙂 a jaki lakier by Pani zaproponowała? coś twardego (szlifowanie), odpornego na uszkodzenia mechaniczne i promienie uv i jak największym połysku. dziękuję i pozdrawiam

  13. Ika napisał(a):

    Witam, zastanawiam sie, czy w/w zel pomoze w usuniecu kleju spod okleiny – zerwalam ja wczoraj, zachcialo mi sie malowania mebli 😉 i zostal klej, miekki – wiec szlifowanie odpada – pomozecie?

    • Aneta napisał(a):

      Witam, do usunięcia kleju najlepsza wg mnie będzie cyklina; żel raczej się nie sprawdzi a papier będzie się szybko zapychał; zostałabym przy skrobaku lub cyklinie, czyli czyszczeniu ‚na sucho’ i po usunięciu większości kleju poprawiła ew drobniejszym papierem typu 180/240.
      Ps.a czemu do malowania fornir został usunięty z mebla? był już mocno uszkodzony/z licznymi ubytkami?;) czy mebel może był w sztucznej okleinie:) pozdrawiam,
      Aneta

  14. Choco napisał(a):

    Hej!
    Świetny post. Właśnie zastanawiałam się czy jakimś żelem mogłabym oczyścić stół który ma dużo zdobień. Wizja papieru ściernego mnie przeraża 🙂 Na razie porzuciłam bielenie tego stołu. Chciałabym zedrzeć bejce i zostawić naturalny kolor dębu. Co byś mi poleciała? Zdjęcie: https://www.facebook.com/1735353123357977/photos/p.1832236117003010/1832236117003010/?type=3&theater

    • Aneta napisał(a):

      Witam, wszystkie żele widoczne zdjęciu powinny się sprawdzić; przy trudnej powierzchni można ew kupić wersję zmywacza V33 w brązowej butelce (ten w zielonej jest dedykowany do drewna a w brązowej jest uniwersalny o silniejszym działaniu – faktycznie ciut mocniejszy). Życzę przyjemnych i wdzięcznych prac przy renowacji stołu:)
      pozdrawiam,
      Aneta

  15. limetka80 napisał(a):

    Jak fantastycznie, że prowadzicie Państwo tę stronę, dzielicie się w przystępny, fajny sposób wiedzą z zainteresowanymi tematem, często amatorami – jak ja. Zmieniam właśnie mieszkanie, jestem na etapie wyszukiwania i odnawiania mebli drewnianych. Główna moje podpora, to starychmebliczar.pl Nie zawsze wychodzi najlepiej, ale myślę,że za 3-4 renowacje efekt będzie już całkiem „do ludzi” ;)) Dzięki, że jesteście 🙂

  16. magika napisał(a):

    Witam, planuję odnowić drzwi w domu, wszystkie są drewniane, więc trochę mi ich szkoda wyrzucać i zmieniać na te papierowe 😉 pomalowane są białą farbą olejną, podobnie jak futryny. Marzą mi się tylko lakierowane. Chciałam zapytać czy wszystkie z tych środków, które przedstawione są na zdjęciu poradzą sobie z taką farbą? Czy trzeba do olejnej farby czegoś mocniejszego?
    dziękuję i pozdrawiam 🙂

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      Z tymi żelami bywa rożnie, w zależności od grubości farby olejnej, powierzchni i sposobu jakim ktoś kiedyś drzwi pomalował, preparaty mogą zadziałać lub nie. Najmocniejszy jest wspomniany Remosol, ale ten jest bardzo żrący i b.nieprzyjemny w użytkowaniu (do stosowania na zew.). Farba mogła sie też podgryzać w drewno (np jesli jest to sosna) i po usunięciu wierzchniej warstwy żelem trzeba będzie jeszcze całość b.dobrze przeszlifować papierem ściernym. Pomocna w usuwaniu farby olejnej, jeśli gotowe żele nie dałyby rady, może być też opalarka, która podgrzeje farbę i pozowli ją powoli usuwać.
      Z żeli które stosuję najczęściej to ten firmy V33 (zielona butelka), ale tak jak wspomniałam, nie daję gwarancji, że na każdą olejną powierzchnię zadziała.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  17. Konrad napisał(a):

    Witam,
    Mam przyjaciela, który posiada warsztat renowacji mebli jak to się mówi dawnych. Z ciekawości testowaliśmy wszystkie dostępne na rynku zmywacze. Nasze oczekiwania spełnij taki nowy o nazwie Kraftvoll. Widziałem, że wystawiają się na allegro i są dostępni w paru hurtowniach w Warszawie. Cena jest atrakcyjna.
    Wiadomo każdy ma jakiś swój sprawdzony, ale warto spróbować.

    Pozdrawiam,
    Maciek
    Konrad

  18. Viola napisał(a):

    Witam, dziękuję za cenne wskazówki. Regularnie czytam Pani bloga i wiele się uczę. Proszę o radę, kupiłam stolik, taki PRL I chciałabym go odnowić. Nie wiem, czy to politura, czy lakier? Są odpryski więc chyba lakier. Czy usunąć powłokę chemią,a potem bajce i pokierować? Co poradziła by Pani jako fachowiec? Bedę wdzięczna za pomoc.

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      jeśli to lata mocno powojenne i powierzchnia nosi odpryski, to prawdopodobnie jest to lakier (masowo stosowany od lat 60-tych XXw.); czy usunie go chemia ciężko powiedzieć, wszystko zależy od samego rodzaju lakieru, jeśli to bowiem poliester to gotowe zmywacze raczej na niego nie zadziałają. Tu pomocna może się okazać albo cyklina (jeśli warstwa jest już b.cienka), albo opalarka.
      Jeśli chodzi zaś o samo wykończenie to sugerowałabym się drewnem/okleiną jaka jest na blacie (często jest to orzech). Jak wzór byłby ładny to zostawiłabym go naturalnie (ew tylko podstawę, czyli nogi, które mogą być z innego gatunkowo drewna podbejcowała pod kolor blatu) i w zależności od preferencji wykończyła albo politurą (da ładny szlachetny połysk i wyciągnie głębię koloru drewna, ale będzie bardziej wrażliwa na uszkodzenia typu gorące czy alkohol), albo lakierem, który będzie bardziej trwały, ale nie da takiej szlachetności jaką da wspomniana politura:)
      pozdrawiam,
      aneta

  19. Ula napisał(a):

    Dzien dobry,
    Potrzebuje Pani pomocy. Nieświadoma konsekwencji postawiłam na lakierowanym stoliku art deco gorący kubek z kawą… Oczywiscie został ślad, ktory – jesli to mozliwe- chciałabym samodzielnie usunąć. Podpowie mi Pani jak to zrobic?:) Z góry dziękuję.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      wszystko zależy jak głęboko uszkodziła się powłoka lakieru; o ile z uszkodzeniem politury łatwiej zaradzić, o tyle w przypadku lakieru mamy zazwyczaj dwie/trzy cieniutkie warstwy, które ciężko odbudować. Jeśli odbarwienie jest powierzchowne to na początek spróbowałabym użyć gotowego produktu o likwidowania takich właśnie plam – w swojej ofercie ma taki np Starwax (do kupienia w marketach budowlanych) – pozwala usunąć delikatne uszkodzenia lakieru (po nim można zastosować np jeszcze renowator do mebli, też starwaxa, który dodatkowo ożywia drewno). Można też – to już bardziej domowe metody, które też na jeden mebel zadziałają a na inny nie (wszystko zależy też i od rodzaju samego lakieru) spróbować przeprasować blat delikatnie nagrzanym żelazkiem (przez bawełnianą lub lnianą szmatką), ew przetrzeć plamę mieszanką oliwy i soli.
      pozdrawiam,
      Aneta

      • Ula napisał(a):

        Serdeczne dzieki!:) Nawet nie przypuszczalam, ze jest az tyle mozliwosci naprawy lakieru:) To uszkodzenie jest raczej powierzchowne, wiec mam nadzieje, ze uda mi sie odbudowac uszkodzona warstwe. Jeszcze raz bardzo dziekuje za pomoc.
        Pozdrawiam, Ula

  20. Arcypia napisał(a):

    Dzień dobry
    Pani blog jest skarbnicą wiedzy.Super, że znajduje Pani czas i ochotę aby dzielić się z nami swoja pasją.
    I ja mam do Pani pytanie. Mam duże lustro ponoc krysztalowe ale reki nie dam sobie uciąć. Lustro jest cale drewniane łącznie z plecowka. Ktoś niestety pomalowal je na czarno nie wiem czy nie farbą olejna. Poniewaz nie ma rownej powierzchi więc będę je czyscic zmywaczem. A pytanie dotyczy plecowki jest w tragicznym stanie i rozchodzi sie w rekach. Chce ja zdjąć i położyć nowa bo obawiam się ze nie da sie jej przymocowac ponownie. Czy nie będzie to nietaktem?
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Dziękuję za miłe słowa:)
      Jeśli chodzi o stare tafle luster to w większości bywają one kryształowe, kwestia tylko ich jakości i czystości (i nie koniecznie muszą mieć szlif/fazę); w kwestii pleców cieżko jest mi coś konkretnego doradzić nie widząc mebla, dopuszcza się jednak wymianę tego typu elementów jeśli faktycznie są one bardzo zniszczone i nie ma możliwość ich naprawy. Plecy ramy z lustrem czesto były robione z litej deski (np sosnowej), która z upływem czasu pękała i sie paczyła. W wielu przypadkach można takie wiekowe plecy, dla zachowania oryginalności całego mebla, pokleić i powzamcniać tak aby dalej służyły:) Jeśli jednak faktycznie są one w bardzo kiepskim stanie to jak najbardziej można je wymienić,
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Arcypia napisał(a):

        Dziękuję bardzo za podpowiedź. Codziennie zagladam na bloga i juz nie mogę sie doczekać warsztatow.
        Pozdrawiam
        Agnieszka

  21. Kamil napisał(a):

    Tak sobie czytam tego bloga i aż się rozmarzyłam. Czy te wspaniałe żele poradzą sobie z reliktem PRL znanym jako boazeria? Czy jest szansa przygotowania boazerii do malowania bez bałaganu związanego ze szlifowaniem? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam 🙂

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      na większości ‚klasycznych’ lakierów wspomniane żele działają; wyjątkiem są twarde, chemoutwardzalne powłoki na bardzo wysoki połysk, przy których faktycznie gotowe zmywacze nie dają rady. A jak planuje Pani malować boazerię? na nowo lakierem czy farbą kryjąco? w przypadku bowiem np farby kredowej nie trzeba szlifować powierzchni i usuwać lakieru w 100%
      pozdrawiam,
      Aneta

      • Kamil napisał(a):

        Aż tak dobrze to się nie znam, ale chyba farbą kryjącą bo boazeria miałaby mieć po odnowieniu szary kolor. Coś na wzór angielskiej boazerii

        • Aneta napisał(a):

          To śmiało może Pani tylko zmatować i odtłuścić boazerię a potem użyć farby kredowej (dającej wspomniany kryty efekt w wybranym kolorze). Przed farbą, z racji zostawienia starej powłok lakieru, dałabym tylko podkład, by farba dobrze i równo się rozporowadzała, bez ryzyka ew przebić i żółknięcia malowanej powierzchni
          Pozdrawiam,
          Aneta

  22. Basia napisał(a):

    Dzien dobry
    Pani Aneto, usunłam lakier z powierzchni lampy toczonej, żelem 3v3, poszło całkiem fajnie, lecz nie mogę pozbyć sie bejcy która wniknęła głęboko w drewno, mimo czyszczenia papierem ciągle s plamy, miałam zamiar pomalowac ja bejcą białą , ale obawiam sie że odcień różu mi wyjdzie, jakie wykonczenie Pani radzi, żeby uniknąć tych różowych przebarwień lub co zrobić żeby sie pozbyć tej bejcy.
    Dziekuje, pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      czasem ciężko jest usunąć wszelkie przebarwienia z drewna (np z brzozy czy buczyny), bo barwnik bardzo głęboko się powżerał a i samo drewno może mieć tendencję do plam. Jeśli chodzi o malowanie to wszystko zależy od farby jakiej Pani użyje – z reguły drewno bukowe czy brzozowe nie reaguje na farbę (w odróżnieniu np pod dębiny, która faktycznie potrafi zżółknąć) i nie ma kłopotu z ew plamami nawet jak się wszystkiego idealnie nie doczyści i odrobina przebarwień w porach pozostanie; jeśli użyje Pani farby kredowej to można przed malowaniem dać podkład dedykowany do tych farb, który odcina starą powłokę (czy pozostałe barwniki w drewnie) od nowego koloru,
      pozdrawiam,
      aneta

      • Basia napisał(a):

        Dzien dobry
        dziękuje za odpowiedz, nie chce malowac tej lamy na pełne krycie, czy jak ją na nowo zabejcuje to ten kolor stary bejcy wyjdzie?
        Dziekuje

        • Aneta napisał(a):

          Dzień dobry,
          głębokie przebarwienia przy jasnej bejcy mogą być niestety widoczne, dużo też zależy od samej bejcy,
          Pozdrawiam,
          Aneta

          • Basia napisał(a):

            Dziekuje za odpowiedz, będe musiała w takim razie zrezygnować z jasnego wykonczenia, kupiłam bejce Starwax średni dąb , miejmy nadzieje ze zakryje te przebarwienia ..

  23. Basia napisał(a):

    Pani Anetko mam jeszcze jedno pytanie, czy zabejcowaną powierzchnię mogę zawoskowac bezpośrednio ? wosk nie rozmarze bejcy?

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      jeśli wosk nie ma w sobie podobnych do bejcy składników (tj działających na siebie i mogących się nawzajem rozpuszczać) to można zastosować go od razu; jeśli używamy gotowej bejce to najcześciej powinno się użyć przed woskowaniem specjalnego utrwalacza, który zabezpieczy kolor przed ew rozmazaniem
      Pozdrawiam,
      Aneta

  24. Bartosz napisał(a):

    Dzień dobry,

    zainspirowany Pani stroną postanowiłem oczyścić bukową szafę zmywaczami do powłok ale coś poszło chyba nie tak. Początkowo użyłem zmywacza syntilor, który ściągnął część jakiegoś bezbarwnego lakieru, gdy się skończył w najbliższym sklepie był środek scansol. Nie wiem czy on ma takie działanie, czy środki się pogryzły lub co się stało, ale po oczyszceniu surowe drewno pociemniało, poszarzało powierzchniowo. Spotkała się Pani z takim przypadkiem? Czy to może być wina zmywacza, czy może za długo nasiąkało? Najważniejsze jak teraz usunąć takie plamy? Bardzo proszę o pomoc, nie chciałbym szorować papierem ściernym jeśli to niekonieczne i można drewno oczyścic jakoś inaczej chemicznie.

  25. Tomek napisał(a):

    Poprosze o radę – zamierzam sam odnowić stare PRLowskie kolumny głośnikowe. I tu pytanie: jak pozbyć się czarnego lakieru, który pokrywa dobrze zachowaną oleinę dębową? Pomysł jest taki by po usunięciu starej powłoki zostawić kolor naturalnego dębu .Czy to możliwe? Szlifowałem w niewidocznym miejscu na spodzie poprzednie kolumny ale szło to tragicznie scierajac fornir. Finalnie dałem do „profesjonalnego” stolarza, ale ten zamiast odnowić fornir zerwał go i położył nowy (nie dość, że nową jest cieńszą to do tego zapomniał go pobejcować…a finalnie pokrył to bezbarwnym poliuretanowym lakierem samochodowym… Katastrofa. Dlatego drugie chcę zrobić sam i z założenia nie chcę ich zniszczyć. Pozdrawiam

  26. Ryszard napisał(a):

    Witam
    Pani Aneto podjąłem się renowacji starego radia. Skorzystam z zamieszczonych tu uwag jak usunąć starą chyba politurę, bo radio nie jest wyprodukowane później niż w 1955 roku. Jednak proszę o radę jak przywrócić złote paski, linie zdobne na skrzynce.
    pozdrawiam Ryszard

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Stare skrzynki radiowe, nawet te z lat 30-tych, w większych były pokrywane już lakierem. Pomocna do oczyszczania będzie więc cyklina i np dobry zmywacz. Jeśli chodzi o złote pisaki to by je odtworzyć – choć starałbym się tak oczyścić skrzynkę by nie usunąc tych oryginalnych – zrobiłabym sobie szablon i użyła finalnie dobrej złotej farbki np liberon (dostępny w leory) ma w swojej ofercie ładne złote farbki dekoracyjne (małe szklane słoiczki, dostępne są chyba dwa lub trzy odcienie zlota)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  27. Barbara napisał(a):

    Witam
    Pokusiłam się o kupno starego kompletu sypialnianego. Chciałabym dostać się do warstwy drewna ukrytej pod pokładami lakieru i podkładów. Początkowo próbowałam szlifierką, ale nie dałam rady. Kupilam „zmywacz powierzchni lakierowanych” (1,2-dichloropropan) i tu jestem w kropce. Zeszła zewnętrzna, najgrubsza warstwa lakieru. Pod nią jest środkowa warstwa, której nijak ten zmywacz nie rusza, a na samym spodzie znajdują się jeszcze dwie warstwy, które również tym zmywaczem da się usunąć. Czym usunąć ten środek? Szlifowanie nic nie daje, bo papier się zapycha. Gdzie ewentualnie można kupic ten Remosol, bo byłam dziś w sklepie chemicznym i czegoś takiego nie mieli

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      A może spróbuje Pani użyć opalarki do usunięcia tak grubej warstwy lakieru – proszę zerknąć na wpis na blogu (usuwanie lakieru), może ta metoda będzie skuteczna. Jeśli zaś chodzi o remosol to proszę podpytać w sklepie Drewno-Lux przy Stalowej 65 w Warszawie.
      pozdrawiam,
      Aneta

      • Barbara napisał(a):

        Z opalarką spróbuję. Natomiast co do remosolu – u mnie tego nie kupię, bo w marketach nie mają, w sklepie chemicznym też nie, a do Warszawy ciut za daleko niestety. Spróbuję przez internet, choć mam obawy, jak wysyłkę przetrwa. Na razie „jadę” na dwa zmywacze. Kupiłam jeszcze v33. Zmywa wszystko, owszem, ale przez to, że środek jest oporny, musiałabym go dwukrotnie nakładać na to samo miejsce. Dlatego wierzch zmywam tym zwykłym, później nakładam ten mocniejszy

  28. Sebastian napisał(a):

    Dzień dobry,
    Pani Aneto przymierzam się do odnowienia okien dachowych VELUX – tak wiem, że to nie są stare meble 🙂 ale może będzie mi Pani w stanie pomóc. Czy preparaty 3V3 są w stanie poradzić sobie z lakierem, który został tam użyty?
    Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      nie znam niestety lakieru jakim ramy zostały pierwotnie fabrycznie pokryte; teoretycznie zmywacz V33 powinien pomóc (mocniejszy będzie ten uniwersalny w zielonej butelce); ew jeśli ten będzie za słaby w działaniu to pozostaje podobny żel o nazwie Remosol, z tym, że będzie on już dużo mocniejszy i bardziej agresywny (ale też stosowany do oczyszczania drewnianych powierzchni); prace z tym zmywaczem trzeba wykonywać dość ostrożnie – zaleca się na powietrzu i zdecydowanie w maseczce;), ale efekty daje dobre
      pozdrawiam,
      aneta

  29. Asia napisał(a):

    Dzień dobry,
    patrzę na te wszystkie cudowności na blogu i napatrzeć się nie mogę. I mam pytanie:) Chciałam odmalować stary, znaleziony w piwnicy stół. Plan był dobry, z wykonaniem gorzej. Niestety, ma sporą plamę na blacie i nie wiem czym mogłabym ją usunąć. Próbowałam zeszlifować (kompletnie nie znam się na robocie) i faktycznie pomogło, ale widać nadal. A, że chciałabym całość przykryć bejcą i lakierem to chyba nie mogę tego tak zostawić.
    Ratunku! Da się coś z tym zrobić? 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      proszę może spróbować jeszcze użyć Rozjaśniacza do drewna firmy Starwax lub rozpuścić w wodzie troszkę kwasu szczawiowego (do kupienia w sklepach chemicznych), nanisć na plamę a po przeschnięciu znowu przeszlifować drobniejszym papierem typu 180. Tego typu zabiegi potrafią pomóc przy tego typu przebarwieniach czy plamach, sama bejca może bowiem tego nie przykryć
      pozdrawiam,
      Aneta

  30. Agata napisał(a):

    Dzień dobry,
    pomalowałam zszarzały rattanowy stolik lakierobejcą o kolorze sosny. Wyszło baaardzo rudo. Czy jest jakiś sposób, by pozbyć się tego koloru lub choć trochę rozjaśnić ? Papierem ściernym wszędzie nie dotrę. Może ma Pani jakiś pomysł ? Dziękuję i pozdrawiam.
    Agata

  31. Ewa napisał(a):

    Dzien dobry, mam pytanie nie do końca związane z renowacją, ale na pewno z drewnem, nigdzie nie mogą znaleźć odpowiedzi. Widzę, że Pani jest pasjonatką drewna, więc może …Czy ługowanie podłóg nie jest niebezpieczne potem w czasie użytkowania, jeżeli resztki tej żrącej w sumie substancji są cały czas w drewnie? co się dzieje jak na taką podłogę wyleje się woda?

  32. Anna napisał(a):

    Witam.kupiłam lewe na drewnianych toczonych nogach pomalowana chyba bejce i lakierem. Pod spodem jest drewno naturalne.chce ja pomalować na styl rustykalny.jak zmyć Stara powłokę? Kiedyś do drzwi urzywalam preparatu w żelu ale tam było kilka wersy farby olejnej.więc czy takie środki będą dobre? Czym potem pomalować stół?

  33. patka napisał(a):

    Z odpowiednimi środkami wszystko da się wyczyścić 😀

  34. Tomasz napisał(a):

    Szanowna Pani,
    zwracam się z prośbą o wsparcie. Chciałbym odnowić starą szafę, która ma znaczny potencjał, jednak pewien defekt, polegający na farbie, którą została pomalowana.
    Chciałbym ją usunąć, by móc ją odnowić i pomalować na inny kolor, jednak tu właśnie pojawia się problem. Nie wiem czy ów szafa jest pomalowana… Czy może mi Pani polecić czym ją bezpiecznie „potraktować”/ jak zabrać się do ów tematu by jej nie uszkodzić?
    W załączniku przesyłam zdjęcie szafy od zewnątrz – ta którą chciałbym zmienić.
    Oczekuję odpowiedzi i serdecznie za nią dziękuję.
    Z poważaniem,
    Tomasz Przybyła

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      wydaje mi się, że najlepiej będzie użyć gotowego zmywacza do powłok i cykliny – proszę zerknąć na wpis na blogu. Jeśli jednak planuje Pan ponownie pomalować mebel farbą kryjąco to może warto rozważyć użycie farb kredowych, które mają łatwość czepiania się niemal każdej powierzchni, nawet takiej nie oczyszczonej. Używając więc tego typu farby nie musiałby Pan oczyszczać drewna w 100%. Mebel wydaje się być zrobiony z drewna sosnowego, więc jeśli stara farba (ciężko mi jednoznacznie stwierdzić czy to akrylowa czy jednak mieszanka oleistej) fragmentami powgryzała się w miękką sosnę, może być kłopot by wszystkiego się tak dokładnie pozbyć.
      Jeśli oczyści Pan mebel w całości to jak najbardziej można użyć klasycznej emalii do drewna – jest wiele ‚marketowych’ dobrych marek dostępnych np w Leroy czy Castoramie (np. bloom, beckers czy tańszy luxens)
      pozdrawiam,
      Aneta

  35. Sylwia napisał(a):

    Witam,
    Chciałabym zmienić kolor belek w domu.. były pomalowane matowąlakierobejcą przez stolarza – 2 , 3 razy , kolor jakby sosnowy.. ale średnio to wygląda i chciałabym jakoś usunąć i przemalować te belki na biało, tak aby choć trochę widoczne były słoje .. czy jest to realne do zrobienia ?:) bardzo proszę o odpowiedź. pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      by pobielić drewno, ale zachować transparentność i naturalność usłojenia, powierzchnia musi być czysta i surowa (czyli oczyszczona), bez widocznych śladów innego koloru (czy wcześniej aplikowanego produktu). W innym przypadku biel połączy się z kolorem i efekt bieli be∂zie bardzo słaby
      pozdrawiam,
      aneta

  36. Inprof napisał(a):

    Wspaniały efekt! Jestem pod wrażeniem. Jak najszybciej muszę wykorzystać Pani rady. Czy w razie pytań mogę pisać w komentarzach? Czy w wiadomości prywatnej? Pozdrawiam

  37. Ania napisał(a):

    Witam
    Pani blog jest skarbnica wiedzy, naprawde super rzeczy można z niego wyciągnąc. Ja dopiero zaczynam moja przygode z renowacja drewnianych mebli odnowilam juz lakierowany stól oraz lawke a teraz moim zadaniem bedzie odnowienie drzwi zewnetrzych pomalowanych lakierobejcą. Moje pytanie brzmi jaki Pani zmywacz poleca do usunienica tego typu farby? Marek jest duzo i nie wiem na co sie zdecydowac a nie chce wyrzucic pieniedzy na cos co nie usunie warstwy.
    Pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      dobry jest np V33 zielony a w przypadku bardzo trudno zmywalnych powłok pozostaje Remosol, ten jednak jest już bardzo silny i raczej nie nadaje się do prace wewnątrz pomieszczenia
      pozdrawiam,
      Aneta

  38. Anna-Maria napisał(a):

    Witam serdecznie, prowadzi Pani wspaniały blog, zamieszcza cenne rady i rzetelną dawkę wiedzy.
    Stawiam pierwsze kroki w odnawianiu starych mebli (żadne tam antyki i nic na poważnie, po prostu lubię i wolę meble z duszą) i trafił mi się taki gagatek – krzesło w odcieniu brązo-wiśni, z połyskiem. Zewnętrzna warstwa (to co się błyszczało) zeszła ładnie po cyklinie, natomiast nadal pozostaje zabarwione na wiśniowo drewno. Papier ścierny (60gr, więc już się grubiej chyba nie da) „dojechał” resztę tak, że w niektórych miejscach widać już słoje, ale niestety wciąż krzesełko ma odcień buraka (bladego, ale jednak).
    Czy może mi Pani podpowiedzieć czy jestem w stanie oczyścić je używając nadal tego papieru (być może muszę użyć jeszcze więcej siły – najwyżej męża zatrudnię do tej roboty) czy to Syzyfowa praca i jednak powinnam zastosować jakiś gotowy płyn/żel (czy na to już może za późno?)? załączam fotkę, na której widać stan drewna najbardziej oczyszczony jaki udało mi się osiągnąć i drugie dla porównania ile jeszcze roboty zostało.

  39. Alicja napisał(a):

    Trafiłam przed chwilą na ten blog i pochłaniam artykuły zachłannie, bo mam 3 krzesła, fotel i starą gitarę do renowacji i chcę to zrobić samodzielnie.
    Bardzo dziękuję, że Pani pisze i dzieli się wiedzą. ????
    Serdecznie pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × 2 =