RSS Feed
small loans no credit checks, loan personal secured consolidation, faxing loan no payday

Author Archive

  1. WAKACYJNE WARSZTATY RENOWACJI MEBLI – SIERPIEŃ / WRZESIEŃ

    Czerwiec 30, 2014 by Starych Mebli Czar

    Zapraszam na drugie wakacyjne Warsztaty Renowacji Mebli – sierpniowe


    Dwa spotkania (sobota-niedziela), w czasie których każdy sam będzie mógł się zagłębić w tajniki renowacji wiekowych sprzętów pracując na własnym niewielkim mebelku (przyniesionym ze sobą) typu krzesło, fotelik, stolik, szafeczka, półka itp. lub krześle podarowanym przez nas i po zajęciach zabranym do domu. Zgłębiamy różne techniki: czyszczenie/politurowanie/malowanie/fornirowanie /bejcowanie /przecieranie /woskowanie… Żadna praca nie jest nam straszna a wiekowe, zakurzone sprzęty przechodzą prawdziwe metamorfozy;-)

    Serdecznie zapraszam!

    Koszt zajęć: 250zł w wersji ze swoim mebelkiem lub 300zł w wersji z krzesłem od nas.
    Termin: 23.08 – 24.08 2014 (sobota/niedziela) w godz. 9-15, 2x po 6godz.

    Miejsce: Warszawa – Galeria Sztuki „Stara Praga” & Pracownia Renowacji Mebli

    Liczba uczestników: 8-9 osób (grupa jest już pełna)

    ***

    WSZYSTKIE WARSZTATOWE MIEJSCA na zajęcia 23-24.08 SĄ JUŻ ZAJĘTE, dziękuję za zapisy:)


    NOWE TERMINY WARSZTATÓW NA KTÓRE MOŻNA SIĘ ZAPISYWAĆ TO:

    30-31 SIERPIEŃ (brak miejsc)

    13-14 WRZESIEŃ (brak miejsc)

    AKTUALNY STATUS NA DZIEŃ 04.07. – w ciągu niespełna kilku dni uzbierał się komplet na wszystkie nasze wakacyjne Warsztaty (również te 13-14.09), b.dziękuję :-)

    Nowe terminy powakacyjnych zajęć już niebawem:)

    Chętnych (na te i kolejne zajęcia) proszę o kontakt i rezerwację swojego zgłoszenia na adres: starychmebliczar@gmail.com

    Zapraszam!

    Ostatnio zaktualizowane14


  2. Renowacja wojskowej skrzyneczki

    Czerwiec 27, 2014 by Starych Mebli Czar

    Ostatnio trafiła mi się mała fucha w postaci odnowienia starej wojskowej skrzyneczki (znalezionej na strychu rodzinnego domu). Praca w sumie dość prosta i jak zwykle dla mnie bardzo przyjemna, choć czasowo wcale nie taka szybka. Zlecenie chętnie przyjęłam;)

    Wyremontowanie takiego niewielkiego sprzętu to dobry przykład podstawowych etapów renowacji: od czyszczenia po politurowanie. Jeśli Ktoś chciałby zacząć swoją przygodę ze starym drewnem, to myślę, że właśnie tego typu ‚mebelek’ może posłużyć za wdzięczny obiekt do odnowienia. Mała powierzchnia oraz lite, niefornirowane drewno, które można bez obawy przeszlifowania czyścić, powinny zapewnić nam fajną prace bez większych komplikacji i wielogodzinnego poświecenia czasu, jak to bywa w przypadku większych gabarytowo mebli ;-)

    Ale po kolei. ‚Zwyczajna’ stara skrzyneczka z czasów II wojny światowej (1944r. o czym świadczą zachowane etykiety), która pierwotnie, jak obstawiałam, służyła na amunicję, okazała się (po dokładniejszym zgłębieniu tematu:) pudełkiem na bakelitowe pojemniki ze środkiem chemicznym dodawanym do ładunku miotającego pocisk w celu zmniejszenia płomienia wylotowego. Uff. Trochę zagmatwane, ale przyznaje, że poza podstawową wiedzą na temat bagnetów (z racji zainteresowań taty), na militariach kompletnie się nie znam. Skrzyneczka, jak to bywa z dawnymi sprzętami kryjącymi historię i tajemnice, jest więc po części zwykła i niezwykła. A z pewnością warta odnowienia!

    Etapy prac:

    1. Odkręcenie wszystkich możliwych elementów metalowych typu zawiasy, okucia. Powtarzam się enty raz, ale taki demontaż zdecydowanie ułatwia pracę! Poza tym, można wtedy odrdzewić skorodowane elementy i oczyścić je dobrze wełną stalową lub szczoteczką mosiężną.

    SONY DSCSONY DSCSONY DSC

    2. Po zdemontowaniu metalowych okuć mogłam przystąpić do czyszczenia. Drewno sosnowe jest bardzo podatne na szlifowanie, ale też i dość miękkie, dlatego też usuwałam brud wyłącznie ręcznie przy pomocy papieru ściernego:

    • najpierw tym o gr.80, który dobrze oczyścił powierzchnię, ale niestety też i podniósł/pozadzierał włókna miękkiego drewna sosnowego
    • potem papiery o gr.180 i 240, które pomogły usunąć sosnowe ‚włoski’ i wygładzić powierzchnię
    • na koniec użyłam papieru o gr.400, który ostatecznie wykończył czyszczoną powierzchnię i sprawił, że była ona idealnie równa, miła w dotyku i przygotowana na politurę.

    Nie ukrywam, że najtrudniej było mi usunąć brud miedzy literami na wieczku skrzynki, kremowa farba była już bowiem bardzo wyschnięta i krucha a tym samym podatna na starcia i uszkodzenia. Jeden nieostrożny i zbyt mocny ruch papierem i napis mógł się nieodwracanie zatrzeć. Musiałam też uważać, by nie uszkodzić oryginalnych etykiet – jednej ładnie zachowanej od środka wieka i drugiej, tylko już we fragmencie, na frontowej ściance. Ćwiczyłam więc swoją cierpliwość:)

    IMG_9028IMG_9031IMG_90415 cze 20141IMG_9043IMG_9044-001

    Po zeszlifowaniu brudu, oprócz naturalnej faktury drewna, odsłoniły się też niestety brzydkie korytarze po drewnojadach, które pod warstwą sinego koloru kompletnie nie były widoczne. I tu mała uwaga – meble oferowane na różnych giełdach czy targach staroci jako te już po rzekomej renowacji, bardzo często są właśnie zabejcowane na ciemny kolor – brąz czy mocny mahoń – właśnie po to, by zasłonić i ukryć ew uszkodzenia drewna i okleiny oraz ślady po drewnojadach! bądźmy więc czujni:). Moje ślady po nieaktywnych już dawno szkodnikach potraktowałam szpachlą w kolorze ciemnej sosny. Masa szpachlowa mocno się wsycha w drewno, dlatego też, by dobrze i równo wypełnić otwory szpachlowanie powinno się powtórzyć dwukrotnie. Do pracy użyłam polskiej szpachlówki akrylowej dostępnej w całej gamie kolorów. Po wyschnięciu szpachelki usunęłam jej nadmiar papierem ściernym – najlepiej robić to zużytą już 80, która nie będzie już tak ostra – a potem wygładziłam szpachlowany fragment drewna drobniejszym papierem jak wcześniej całą resztę. Skrzynka była gotowa do wykańczania. Kolor drewna miał zostać naturalny – w tym przypadku żółtawo-słomkowy, dlatego też mogłam od razu przystąpić do malowania politurą. W międzyczasie p.Jacek posklejał mi jeszcze tylko kawałeczek popękanej deseczki (płyty stolarskiej) z bocznej ścianki, pod która oryginalnie zamocowany był sznurek do trzymania skrzynki. Przy okazji renowacji warto go na nowo zamontować:)

    IMG_9061IMG_9058IMG_9067IMG_9070IMG_9073IMG_9074IMG_9078IMG_90835 cze 20143. Stary brud i kurz usunięty, dziurki po drewnojadach zaszpachlowane, drewno wygładzone – można politurować. Pierwsze warstwy politury nałożyłam pędzlem (tylko nie za grubo). Po wyschnięciu całość przeszlifowałam drobnym papierkiem typu 320 lub 400 i dalej już politurowałam tamponem. Przejście z pędzla na tampon pozwala uniknąć efektu nalania politury oraz brzydkich smug od włosia. Politura nałożona na drewno tamponem (gałganek waty zawinięty w bawełniany/lniany kawałek czystej szmatki) ładnie i równa się rozkłada. Tego typu powierzchnia jak w mojej skrzynce, bez żłobień, zakamarków i innych krętych zaobleń, nie powinna sprawiać trudności nawet początkującym, tak więc polecam użycie właśnie tej techniki wykończenia. W środku skrzyneczki nie męczyłam się tamponem (zwłaszcza w rogach byłoby to trudne), tylko pomalowałam całość rzadszą politurą (2 x). Przed przystąpieniem do politurowania warto przygotować sobie jakieś podpórki, na których układać będziemy malowane elementy, tak by się nie brudziły i nie przyklejały do roboczego blatu. Mi tym razem posłużył szkielet od podnóżka, który rozmiarem skomponował się z denkiem skrzynki.

    Politurę nakładałam w trzech podejściach: pierwszego dnia zagruntowałam całość pędzlem i odstawiłam. Drugiego wygładziłam papierem i zaczęłam nakładać politurę tamponem. Politura nie może być za gęsta, musi mieć płynną konsystencję, dlatego też zawsze lepiej, przy nakładaniu jej tamponem, rozcieńczyć ją jeszcze odrobiną spirytusu. Ciężko jest policzyć ruchy gąbką a tym samym warstwy nałożonej politury, wszystko bowiem wychodzi w trakcie prac i zależy od drewna (nakładam ją przeważnie w odstępach 10-15 minutowych, do czasu zatrzymania się wstępnie połysku). Trzeciego dnia znów wygładziłam powierzchnię (zużytym już lekko, nierysującym papierem typu 400) i dołożyłam politury, czyli znów całość kilkanaście razy, w odstępach czasowych, przemalowałam tamponem nawilżonym od środka (moczymy watę) rozcieńczoną i słabszą politurą. Polerowanie skończyłam jak połysk był już duży (z czasem politura osiądzie a świeży blask trochę opadnie, lepiej jest więc politury nałożyć zawsze ciut więcej). Generalnie ciężko jest wytłumaczyć na piśmie zasady politurowania, tego trzeba po prostu spróbować i zobaczyć jak politura zachowuje na drewnie, jak można nią ‚malować’ i jaki daje efekty ;-)

    IMG_9165IMG_9166IMG_9167IMG_9168IMG_9171IMG_9173IMG_9196-001IMG_9202-001IMG_9200IMG_9190 IMG_9191 IMG_9192IMG_9193IMG_9207-001IMG_9211IMG_9205

    Po kilku dniach odpoczynku od ostatniego politurowania (politura musi wyschnąć i choć trochę się utwardzić) mogłam przystąpić do składania skrzynki. Metalowe zamknięcie i zawiasy (wymoczone w odrdzewiaczu) poprzykręcałam na swoje miejsce a pod deseczkę z boku wpuściłam kawałek sznurka (od skrzynki z winem:), tak jak to było pierwotnie. Skrzynka była gotowa. Metamorfoza się udała, właścicielce efekt końcowy się bardzo spodobał (skrzynka ma pełnić funkcje puzderka na kobiece drobiazgi) a ja odczułam dużą satysfakcję, że kolejna stara skrzyneczka zyskała nowe życie :-)

    IMG_9259IMG_9257IMG_9254IMG_9248IMG_9245


  3. Historia Mebli od starożytności do XIX wieku

    Czerwiec 18, 2014 by Starych Mebli Czar

    Książka na nadchodzący wolny weekend:) „Historia mebli…” to dobrze uporządkowana wiedza z zakresu poszeczególnych epok i stylów, z naciskiem na mało znane u nas meblarstwo angielskie. Bardzo dużo zdjęć (głównie z archiwum domu aukcyjnego Sotheby’s), w tym opisów wszelkiego rodzaju siedzisk: krzeseł, foteli, kanap, szezlongów oraz szczegółów związanych z powstawaniem poszczególnych egzemplarzy. Książka niewątpliwie ciekawa i przydatna. Dobre źródło informacji, zwłaszcza jeśli chodzi o wspomniane meble angielskie. W moim księgozbiorze z pewnością obowiązkowa pozycja po którą bardzo często sięgam.

    „Historia mebli. Od starożytności do XIX wieku”

    aut. Michael Huntley

    Wyd. Arkady,  Warszawa 2013

    SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC


  4. Wakacyjne Warsztaty Renowacji Mebli – LIPIEC

    Czerwiec 14, 2014 by Starych Mebli Czar

    Lato w mieście – czyli wakacyjne Warsztaty Renowacji Mebli :-)
    Dwa spotkania (sob.-ndz.), w czasie których każdy sam będzie mógł się zagłębić w tajniki renowacji wiekowych sprzętów pracując na własnym niewielkim mebelku (przyniesionym ze sobą) typu krzesło, fotelik, stolik, szafeczka, półka itp. lub krześle podarowanym przez nas (po zajęciach zabranym do domu. Zgłębiamy różne techniki: czyszczenie/politurowanie/malowanie/fornirowanie /bejcowanie /przecieranie /woskowanie…

    Serdecznie zapraszam!

    Koszt zajęć: 250zł w wersji ze swoim mebelkiem lub 300zł w wersji z krzesłem od nas.
    Termin: 19.07 – 20.07 2014 (sobota/niedziela) w godz. 9-15, 2x po 6godz.
    Liczba uczestników: 8-9 osób

    Chętnych proszę o kontakt i rezerwację swojego zgłoszenia na adres: starychmebliczar@gmail.com

    ***

    Aktualna informacja: grupa na lipcowe zajęcia jest już pełna; wychodzi na to, że wakacyjne Warsztaty w 100% zdominują Panie:) rodzynkiem w naszym gronie będzie (jak zawsze z resztą:) Pan Jacek stolarz
    Zainteresowanych udziałem w kolejnych Warsztatach proszę o info na maila, może uda nam sie zorganizować jeszcze jedne letnie zajęcia:)

    10477436_645560208865346_4281425966486136911_o

    A oto efekty naszych ostatnich Warsztatów:)

    Dwa dni zleciały nam w expresowym tempie, pracy było bowiem co nie miara! Mebelki które zawitały do pracowni w sobotę rano, w niedzielne popołudnie zaprezentowały się już jednak w zupełnie nowym, odmienionym wcieleniu! Odnawialiśmy:

    - mahoniowe krzesło Art Deco (już trzecie od całego kompletu)

    - dwa gięte krzesełka w typie Thonet

    - polskie krzesło z lat 60-tych XXw.

    - stolik z lat 30-tych XXw. w typie Art Deco

    - eklektyczną orzechową konsolkę pod lustro

    - jesionowo-dębowy stolik z lat 20-tych XXw.

    -eklektyczne, pałacowe krzesło z końca XIXw.

    - fotel z lat 40-tych zrobiony z litego drewna gruszy:)

     Ostatnio zaktualizowane165 Ostatnio zaktualizowane164-001Ostatnio zaktualizowane166-00110371302_642137599207607_257786047460699018_o


  5. Rodzaje fornirów

    Czerwiec 10, 2014 by Starych Mebli Czar

    Fornir, czyli cienkie arkusze czystego, naturalnego drewna naklejane na powierzchnie mebla wykonanego z mniej wyszukanych gatunków drewna (najczęściej sosny czy świerku) w celu jego uszlachetnienia i podniesienia jego dekoracyjnej wartości. Nowe forniry, cięte już maszynowo, mają zazwyczaj ok 1,5mm grubości, choć występują też i w grubszej wersji ok 5mm nazywanej wtedy potocznie obłogiem (obłóg). Sztuka fornirowania znana jest od kilkuset lat, choć prawdziwa moda na meble wykonane właśnie w taki sposób pojawiła się w Europie na przełomie XVII i XVIII wieku.

    SONY DSCIMG_9113

    Fornirów, tak jak i gatunków drzew, jest całe mnóstwo. Samego orzecha czy mahoniu jest kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset odmian. Czasem ciężko jest więc na pierwszy rzut oka rozpoznać nazwę tego który widnieje na meblu, zwłaszcza kiedy powierzchnia z racji wieku jest już mocno spłowiałe, było w przeszłości bejcowane (zmieniono jego naturalny kolor) a po latach przykryte jest jest dodatkowo grubą warstwą kurzu i brudu. W meblarstwie dawnym rodzaje użytych fornirów często się jednak powtarzają, stąd też praca przy renowacji odbywa się zazwyczaj przy zastosowaniu tych kilku najpopularniejszych. Poniżej mała podpowiedź nazw fornirów najczęściej spotykanych, którymi mogą być obłożone są nasze wiekowe sprzęty.

    SONY DSCIMG_9157IMG_9159IMG_9160IMG_9156IMG_9153IMG_9151IMG_9158IMG_9228