Instagram RSS Feed

‘Ciekawe meble’

  1. Zegar szwarcwaldzki Phillip Haas & Söhne – renowacja skrzynki i mechanizmu

    Maj 20, 2014 by Aneta

    Teraz już wiem co znaczy długa renowacja i oczekiwanie na swój mebel… Po przeszło trzech miesiącach mój ‚nowy’ zegar w końcu doczekał się zakończenia wszelkich napraw. O ile z odnowieniem skrzynki uporałam się w miarę szybko, to już sam mechanizm bardzo mocno kaprysił. Niby chciał chodzić i bić, ale coś mu ciągle przeszkadzało w równej pracy, a dopóki nie przepracował idealnie całego miesiąca, pan zegarmistrz nie chciał go wypuścić ze swojej pracowni. Ale nareszcie jest! Chodzi, wybija godziny (i półgodziny) i wdzięcznie się prezentuje! 

    A oto jak wyglądały poszczególne etapy prac:

    materiały, które były mi potrzebne przy renowacji:
    IMG_7913-001

    1. Etap pierwszy – rozebranie zegara na elementy. Mechanizm trafia w ręce pana zegarmistrza a drewniana skrzynka na mój warsztat.

    IMG_6854IMG_6851IMG_6848IMG_6855IMG_6856IMG_6861

    2. Etap drugi. – czyszczenie i usuwanie starych, brudnych powłok a następnie wygładzanie. Na moje szczęście, orzechowe drewno zachowało się w bardzo dobrym stanie i nie wymagało żadnego klejenia czy uzupełniania ubytków. Potrzebne materiały: papier ścierny o gr. 80/120/180/240/400  czytaj dalej…


  2. Szyfoniera

    Marzec 27, 2014 by Aneta

    Szyfoniera (od franc. chiffonnier) – to wysoki mebel skrzyniowy typu komoda* z licznymi szufladami umieszczonymi w jednym rzędzie jedna pod drugą. Szyfoniera miała na ogół siedem szuflad i służyła do przechowywania bielizny oraz kosztownych drobiazgów kobiecego ubioru przeznaczonych na każdy dzień tygodnia, stąd też potocznie nazywana jest ‚tygodnicą’ lub ‚siedmiodniówką’ (bywają też egzemplarze z sześcioma i pięcioma szufladami). W literaturze spotykam się też czasem z określeniem ‚semoniera’.

    SONY DSCSONY DSCSONY DSCSzyfoniera jako mebel pojawiła się we Francji w połowie XVIIIw., ale najbardziej popularna stała się w okresie Biedermeiera (I poł. XIXw.), kiedy to komody weszły na stałe do wyposażenia mieszczańskich sypialni. Dążenie do osiągnięcia komfortu, wygody i praktyczności było przewodnią myślą tworzenia mebli biedermeierowskich – komody były trzecim typem obowiązkowego sprzętu w domu, który miał rozwiązywać problemy z przechowywaniem rzeczy. Szło to w parze z dbałością o estetyczne walory mebla czego przykładem jest ich prosta, elegancka forma i zaopatrzenie właśnie w siedem szuflad, po jednej na każdy dzień tygodnia. Poza tym, wysokość szyfoniery (czy też popularnej w tym czasie sekretery) była ‚przy okazji’ dostosowana do wzrostu człowieka, by komfort korzystanie z mebla był jeszcze lepszy:) W bogatszych wersjach szyfoniery górna szuflada bywała wysunięta do przodu (a czasem też i dolna), co powodowało zdynamizowanie całej formy. Tak zbudowana szyfoniera czy komoda będzie miała zawsze większą wartość i będzie wyżej ceniona.

    SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCW późniejszych stylach: francuskim Ludwiku Filipie i tzw. eklektyzmie (w Niemczech określanym epoką kajzerowską) szyfoniery nie były już tak modne jak w poprzedzającym je Biedermeierze, ich rolę w tym czasie przejęły bowiem modne szafki, vertika i pensjonarki. Mimo mniejszej popularności mebla w II połowie XIXw., na rynku antykwarycznym zachowanych jest właśnie najwięcej szyfonier w typie eklektycznym. W dwudziestowiecznych stylach mebel ten praktycznie już nie był wytwarzany, przez co jest już bardzo rzadko spotykany.

    *Klasyczna komoda to mebel skrzyniowy z trzema lub czterema szufladami; pojawiła się na początku XVIII wieku, kiedy to zaczęła stopniowo zastępować skrzynie; istniały dwie odmiany komód wprowadzone przez francuskich ebenistów: małe dwuszufladowe na wysokich kanciastych nogach oraz trzy lub czteroszufladowe na niskich klockowatych podstawach.

    SONY DSC


  3. Wiejski stół

    Marzec 24, 2014 by Aneta

    Moja niedzielne wyjścia z domu tradycyjnie kończą się już jakimś nieplanowanym znaleziskiem…:) Po wczorajszym spacerze stałam się bogatsza o niewielkich rozmiarów wiejski stół:)

    Mebel pochodzi z okresu międzywojennego i zrobiony został z drewna dębowego (blat, carga i szuflada) oraz drewna brzozowego (nogi). Z uwagi na swoją konstrukcję tego typu wiejskie stoły określane są stołami oskrzyniowymi – cztery nogi (proste lub toczone) połączone są cargą, czyli ramą z desek (oskrzynią) na której położony jest główny blat. Czasem nogi na dole łączył jeszcze  krzyżak, który wzmacniały szkielet. W oskrzyni stołu, tak jak w moim egzemplarzu, często umieszczona była jedna lub dwie szuflady. Dawniej tego typu stołu, będące na obowiązkowym wyposażeniu wiejskiej chałupy, pełniły funkcję domowego ołtarza przy którym spożywano tylko najbardziej uroczyste posiłki.

    Mój nowy stół zachowany w oryginalnym stanie jest obecnie brudny i dość podniszczony, ale konstrukcja jego jest stabilna i nieuszkodzona nigdzie przez drewnojady, a to w przypadku tego typu sprzętów jest najważniejsze (zwłaszcza toczone nogi lubią być pęknięte, kupując więc tego typu mebel warto właśnie na nie zwrócić szczególną uwagę). Stół w swej klasycznej prostocie (do tego z szufladką) idealnie może służyć jako stolik-biurko.

    Plan odnośnie jego renowacji mam już z góry zaplanowany – połączę technikę malowania&woskowania z politurowaniem;) Toczone brzozowe nogi i oskrzynia będą białe a blat zrobiony z litej dębowej dechy pozostanie w naturalnym, szlachetnym miodowym kolorze:) Czas więc do pracy!

    IMG_8123-001 IMG_8122 IMG_8121 IMG_8124 IMG_8119 IMG_8117


  4. Zegar szwarcwaldzki Phillip Haas & Söhne

    Luty 21, 2014 by Aneta

    Styczniowy niedzielny spacer po opustoszałym, mroźnym i mocno zaśnieżonym Kole (&okolicach:) mimo mało przyjemnej aury zdecydowanie należał do udanych:) Kupiłam bowiem za bardzo okazyjną cenę wiekowy ścienny zegar, którego w domowych wnętrzach właśnie mi brakowało. Nieplanowane zakupy są zazwyczaj najprzyjemniejsze i trafione w dziesiątkę, tak też i było w tym przypadku. Zegar od razu wpadł mi oko. Lubię oryginalnie zachowane meble i przedmioty, które przez lata nieruszane i w żaden sposób nieodnawiane dopiero przede mną odsłaniają na nowo swój czar. Ten okaz właśnie na taki wyglądał:) Biała, metalowa tarcza z rzymskim cyframi kontrastująca z ‚ciepłem’ drewna bardzo mi się spodobała. Dwa otwory widoczne na cyferblacie, w które wkłada się klucz do nakręcania (niestety brakujący), świadczyły, że mechanizm w środku jest nie tylko samym chodzikiem, ale też wybija godziny i półgodziny*. Do tego stara ‚brązowa’ skrzynka, która dawała nadzieję, że pod brudną warstwą kryje się jakieś szlachetne drewno. Oryginalności zegarowi dodawała jeszcze fragmentarycznie zachowana na plecach papierowa etykieta z nazwą producenta (niestety część deseczki została wymieniona stąd tylko połowa napisów) oraz kompletnie nie znana mi, tajemnicza sygnatura na cyferblacie przedstawiająca pędzącego zająca i inicjały PHS powtórzona już z numerem seryjnym też na mechanizmie. Nie był to z pewnością znany i popularny niemiecki Gustav Becker ani jego rodzimy konkurent Junghans, które spotykam i widuję dość często. Ta niewiedza podkręcała moją ciekawość jeszcze bardziej, długo się więc nie zastanawiałam nad kupnem ‚nowego’ sprzętu (zwłaszcza, że coraz mocniej sypiący śnieg dawał się we znaki;). Szybka transakcja i zegar trafił w moje ręce.

    SONY DSCSONY DSCSONY DSC czytaj dalej…


  5. Renowacja starego lustra (z wizytą u pana szklarza)

    Grudzień 12, 2013 by Aneta

    Wiekowe lustro* od ‚domowej’ szafy kupionej przeszło dwa lata temu doczekało się w końcu wizyty u Pan Szklarza:) Z racji swojej grubości i wagi wiedziałam, że jest ono oryginalne i kryształowe, choć pozbawione szlachetnych faz prezentowało się raczej skromnie i zwyczajnie. W połączeniu z ozdobną ramą drzwi wyglądało jednak poprawnie i miało w sobie to ‚coś’ (choć o kupnie samej szafy zadecydowały jej dość nietypowe wymiary i b.przystępna cena;) Lubię wszystko co stare, dlatego cieszyłam się, że mebel zachował się w pełni oryginalnym stanie, włącznie z lustrem, w którym Ktoś się przeglądał przeszło sto lat temu:) Nie ukrywam, że właśnie tajemnica historii mebla, jego właścicieli i miejsca gdzie przebywał, zawsze najbardziej mnie intryguje i zachwyca! Wiekowe meble i sprzęty to tacy niemi świadkowie naszych dziejów – ‚wczoraj żyli’ w XIX-wiecznej Francja a dziś zdobią ‚kosmiczne’ wnętrza XXI wieku:)

    Ostatnio zaktualizowane143-001Wysłużona i powycierana tafla domagała się jednak renowacji i podlania na nowo. Przy okazji służbowych obowiązków trafiła w końcu w ręce zaprzyjaźnionego Mistrza – jednego z nielicznych specjalistów w stolicy, potrafiącego przeprowadzić profesjonalną renowację starych luster. Po oględzinach Pana Szklarza okazało się, że, mimo iż jest ono zwykłe i gładkie (bo pozbawione szlifów czy fazy), jest „wiekowym kryształem najwyższej jakości” a do tego faktycznie bardzo starym, bo podlanym jeszcze warstwą rtęciową (tlenkiem rtęci), techniką stosowaną do poł. XIX wieku (widoczne na zdj. srebrne drobinki)., a dokładniej do 1843 roku. Mam więc prawdziwy rarytas, który po odnowieniu odsłoni w pełni swoją klasę:)

    Ostatnio zaktualizowane146IMG_6221Ostatnio zaktualizowane145 czytaj dalej…