Instagram RSS Feed

‘Ciekawe przedmioty’

  1. Projektor filmowy Zeiss Ikon KINOX z lat 30-tych XXw.

    Kwiecień 1, 2014 by Aneta

    Nie jest to co prawda drewniany mebel, ale sprzęt również wiekowy i oryginalny. Przyznam, że projektor przeleżał w jednej z firmowych szaf przeszło cztery lata … W tym całym stolarskim zabieganiu kompletnie nie miałam głowy, by zająć się jego sprawdzeniem, zwłaszcza, że jakoś specjalnie nie ciągnie mnie do ‚elektronicznych’ gadżetów. Jedna rzecz jednak gdzieś tam nie dawała mi spokoju, a mianowicie dwa filmy dołączone do skrzyni z projektorem. Z opowieści osoby od której dostałam projektor, jeden z nich przedstawia podobno niemiecką propagandę szkoleniową z czasów III Rzeszy… Trzeba było to więc w końcu sprawdzić!

    Za namową (i przy małej pomocy) projektor doczekał się w końcu odkurzenia. Okazało się, że zachowany w naprawdę idealnym stanie wymagał jedynie delikatnego nasmarowania i poprawki przewodu zasilającego, który przez lata gdzieś się tam poprzecierał. Nie ukrywam, że jak już przywiozłam sprzęt do domu, to pojawił się niemały dreszczyk emocji czy sprzęt zadziała i przede wszystkim, czy da się odtworzyć taśmy z tajemniczymi filmami…

    Ostatnie sprawdzenie całego podłączenia (od gniazdka prąd idzie do projektora, później z niego wychodzi do zasilacza i z zasilacza wraca z powrotem do projektora), pstryknięcie włącznika umieszczonego z boku razem z regulacją szybkości – zapaliło się światło, więc jest dobrze:)…i… charakterystyczny warkot uruchomionego mechanizmu rozległ się w całym mieszkaniu! Działa!
    SONY DSCSONY DSCSONY DSCPierwszy z filmów okazał się niemiecką bajką! Dość długą, bo trwającą przeszło pół godziny. Cztery animowane odcinki z życia owadów na łące, taka wczesna wersja naszej Pszczółki Mai 😉

    Druga z taśm faktycznie okazała się niemieckim filmem propagandowym z lat 30-tych! Dużo krótszym, bo trwającym zaledwie niecałe 6 minut, ale za to o ile ciekawszym! Przedstawia działania morskie łodzi Schnellboot – kutra torpedowego S-10, który zatapia okręt wroga oraz późniejszą ceremonię odznaczenia dzielnego dowództwa. Prawdziwa perełka!

    Przy najbliższej okazji (np. podczas warszawskiej Nocy Muzeów) postaram się zaprezentować działanie projektora i wyświetlić filmiki w naszej Galerii:-)

    Dane techniczne projektora filmowego:

    • Zeiss Ikon KINOX
    • lata 30-te XXw. (prawdopodobnie 1937r.), prod.niemiecka
    • 18mm wersja Silent
    • projektor kinowy

    SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC

    imageimageimageimage*

    image2 image3


  2. Fotel bujany

    Styczeń 15, 2014 by Aneta

    Fotel bujany – mebel znany niemal w każdym domu, kojarzony głównie jako bardzo wygodny sprzęt wypoczynkowy starszego pokolenia. Podstawę bujanego fotela stanowią bieguny, czyli podpory wygięte w kształcie łuku, na których umieszczona jest cała konstrukcja siedziska i oparcia. Pomysł, by krzesło umieścić na biegunach rozpowszechnił się w Ameryce Północnej w połowie XVIII w., w środowisku angielskich imigrantów tworzących religijną sektę o nazwie grupa Shakersów. To właśnie oni wpadli na pomysł, aby do angielskiego krzesła windsorskiego* dodać wygięte płozy, tworząc w ten sposób nowy typ mebla nazwany fotelem na biegunach, czyli fotelem bujanym (samego źródła stworzenia tego typu siedziska należy szukać w meblach dziecięcych – kołyskach i konikach na biegunach).

    SONY DSCSONY DSC

    1. Fotel produkowany przez grupę Shakersów, kojarzony głównie z westernami i dawnymi amerykańskimi domami na prerii, miał wysokie, smukłe oparcie wypełnione poziomymi szczebelkami w formie drabinki, proste nogi i poręcze zwieńczone elementami w formie grzybków oraz wyplatane bawełnianymi taśmami siedzisko. Płozy fotela, dla większej stabilności i równowagi, były wysunięte do tyłu. Model praktyczny, wytrzymały i wygodny a do tego starannie wykonany i wykończony. Z oryginalności i perfekcyjności wykonania słynęły zresztą wszystkie meble tworzone przez Shakersów, co wynikało m.in. z religijnych zasad głoszących, że wszystko należy robić jak najlepiej. W swej prostocie i funkcjonalizmie były niewątpliwie wstępem do europejskiej sztuki użytkowej. czytaj dalej…


  3. Warszawska szkatułka

    Grudzień 29, 2013 by Aneta

    Świąteczny prezent od Pana Stolarza, z którym pracuję od lat:) Szkatułka wykonana z drewna i sklejki brzozowej, z zaoblonymi ściankami, pięknie ozdobiona cynowymi elementami z motywem warszawskim: na wieku Plac Zamkowy z Kolumną Zygmunta i Zamkiem Królewskim, a w środku, na wewnętrznej stronie, warszawska Syrenka – herb stolicy. Szkatułka dodatkowo od spodniej strony oznaczona jest sygnaturą wykonawcy – Spółdzielnia Rzemieślnicza „Żoliborz” Zakład Rzemieślniczy Z.Czarkowski, Warszawa ul.Murmańska 29b.

    SONY DSC

    Z uwagi na wygląd drewna, szkatułka nie jest mocno stara, tj. wykonana została z pewnością powojennie, myślę, że w latach 70-tych XXw.. Sądząc po blaszce z oznaczeniem wykonawcy, być może była końcową pracą na egzaminie stolarskim w Cechu Rzemieślników? A może robiona była na zamówienie do popularnej w czasach PRL-u Cepelii sprzedającej pamiątki zagranicznym turystom lub po prostu wizytówką prac stolarskich p.Czarkowskiego zrzeszonego właśnie w warszawskiej Spółdzielni? Szukałam i w internecie, i swoich zbiorach książkowych jakiś dalszych informacji na temat tego Zakładu, ale szczegółów niestety brak a sama ulica, teraz umiejscowiona na Pradze-Południe, kompletnie nic nie zdradza (sama Spółdzielnia istnieje nadal, ale mieści się przy ul.Potockiej)… Znając swoje szczęście, na jakieś ciekawe informację trafię wtedy gdy nie będę szukała, nie drążę więc dalej:) Tymczasem cieszę się ze świątecznego prezentu, bo jest naprawdę wyjątkowy, zwłaszcza dla kogoś mieszkającego od urodzenia w Warszawie. Pamiątka na lata:) czytaj dalej…


  4. Stare radio ‚AGA’

    Luty 3, 2013 by Aneta

    Odbiornik typu ‚Aga’ to pierwsze radio produkowane na większą skalę w powojennej Polsce na zakupionej w 1946 roku szwedzkiej licencji. W 1947 roku jego produkcję rozpoczęły zakłady DIORA w Dzierżonowie a następnie, w roku 1951 produkcja została przeniesiona do nowych Zakładów Radiowych M. Kasprzaka – ZRK w Warszawie. Również kilka tysięcy oryginalnych sztuk modeli Aga zostało sprowadzonych ze Szwecji, ale sprzedawane były one ściśle wg rozdzielnika a przydział na ich zakup dostawali aktywiści partyjni, przodownicy pracy, wyróżniające się szkoły, świetlice i zakłady pracy. Użytkownicy indywidualni musieli się zadowolić modelami wyprodukowanymi już u nas w kraju.

    Radioodbiornik AGA jak na tamte lata był bardzo nowoczesny. Cechowała go nie tylko wysoka, skandynawska jakość, ale przede wszystkim przepiękna, klasyczna art-decowska stylistyka lat 30-tych połączona z ergonomią obsługi, o czym świadczy chociażby skala odbiornika umieszczona pod odpowiednim kątem do obsługującego. Modele zaopatrzone były w głośnik z elektromagnesem, wejście gramofonowe, wyjście na dodatkowy głośnik i antenę.

    Mój egzemplarz zachowany był w oryginalnym stanie, w pełni kompletny i bez większych uszkodzeń (łącznie z oryginalnym materiałem i działającą, podświetlaną skalą). Wykonany w sosnowej skrzynce okleinowanej fornirem orzechowym z dekoracyjną żyłką po bokach, ma na ściance czołowej dodatkową, malowniczą siatkę. Wyprodukowany został w warszawskich zakładach Kasprzaka na początku lat 50-tych XXw.

    radio AGA stan przed renowacjąradio AGA w skrzynce z drewna sosnowego okleinowanego orzechem - stan przed renowacją

    czytaj dalej…


  5. Dawne maszyny do szycia

    Sierpień 11, 2012 by Aneta

    Maszyna do szycia – obowiązkowy sprzęt niemal w każdym przedwojennym gospodarstwie domowym. Najpopularniejsze i najbardziej znane są marki Singer. Co ciekawe, fabryka założona w połowie XIXw. przez największego producenta maszyn do szycia Isaaca Merritta Singera funkcjonuje i produkuje sprzęt do dnia dzisiejszego (siedziba mieści się w USA).

    Pierwszy zakład produkcji maszyn Singer (były to lata 50-te XIXw.) mieścił się w 25 metrowym pokoju, a niemal wszystkie części były wykonywane rzemieślniczo, wyłącznie ręcznie, w skromnych warsztatowych warunkach. Stąd też pierwsze sprzęty tej marki były pieruńsko drogie, choć to wcale nie senior rodu Isaac Merritt Singer wynalazł maszynę do szycia.
    Dopiero w II połowie XIXw. produkcja maszynowa i wprowadzenie systemu linii produkcyjnej oraz zastosowania części zamiennych (o sporej konkurencji nie wspominając) sprawiły, że sprzęty do szycia zaczęto produkować na masową skalę, przez co ich ceny uległy bardzo dużemu obniżeniu. W roku 1856 #Singer Manufacturing Company wypuściło na rynek amerykański ok 2500 sztuk maszyn, by niecałe 14 lat później, w 1870r. prawie 128 tysięcy… Liczby te pokazują światową skalę rozwoju firmy i ogromną popularność samego sprzętu do szycia…

    Wiele maszyn do szycia, dzięki swej solidnej i żeliwnej konstrukcji przetrwało do dziś. Mimo, że od lat nieużywane, spotykane są w bardzo wielu domach. Pomysłów co do ich współczesnego zagospodarowania jest naprawdę wiele. Wszystko zależy od stanu zachowania żeliwnej i dekoracyjnej podstawy, drewnianego blatu oraz samej główki, czyli mechanizmu maszyny. Najczęściej jednak wykorzystywany jest sam dół, z którym można stworzyć ozdobny i użyteczny stolik do holu, salonu czy gabinetu (jako dodatkowy pulpit do pisania). Samo wykończenie blatu (zrobionego najczęściej od nowa), może być np. w wersji klasycznej, czyli naturalne drewno w politurze, w klimacie prowansalskim (malowany i przecierany), w wersji szklanej lub kamiennej. W takiej też formie spotykamy je często w kawiarniach czy restauracjach. czytaj dalej…