Instagram RSS Feed

‘klejenie/fornirowanie’

  1. Uzupełnienie forniru (wstawka z okleiny)

    Maj 15, 2014 by Aneta

    Paski forniru na cardze czy rantach, zasłaniające drewno konstrukcyjne, są zazwyczaj elementem, który najczęściej się odkleja i ulega wyszczypaniom w trakcie użytkowania mebla. Tak też się i stało w moim art-decowskim krześle, które pokryte w całości charakterystycznym dla tego stylu fornirem orzechowym, uległo małemu uszkodzeniu.

    Naprawa takiego ubytku nie powinna sprawić nam kłopotu. Jeśli jest niewielki to możemy próbować go zasłonić odpowiednią szpachlówką/kitem do drewna (szpachlowanie), przy większych uszkodzeniach powinniśmy już jednak zrobić odpowiednią wstawkę z kawałka forniru, która (w odróżnieniu od szpachli) ładnie skomponuje się z całością i nie będzie rzucać się w oczy.Ostatnio zaktualizowane21

    Pierwszym krokiem przed przystąpieniem do prac jest określenie rodzaju forniru jakim jest pokryty nasz mebel. Rozpoznanie gatunku drewna pozwoli na dobranie kawałka forniru z odpowiednim wzorem i kolorem, ten bowiem powinien być jak najbardziej zbliżony do oryginalnego. Jeśli mamy wątpliwości co do gatunku, najlepiej jest się skonsultować z fachowcem w stolarni/sklepie, w którym będziemy zaopatrywać się w odpowiednie materiały, czyli klej i fornir (najlepiej jest zrobić zdjęcie mebla lub jeśli składa się z elementów to zabrać ze sobą jeden np szufladkę). czytaj dalej…


  2. Renowacja lampy stojącej ze stolikiem w stylu Art Deco (II etap)

    Luty 24, 2013 by Aneta

    Po gruntownym wyczyszczeniu drewna przyszedł czas na zabiegi konserwatorskie. W przypadku podniszczonego okrągłego blatu w grę wchodziło przede wszystkim uzupełnienie ubytków w okleinie, zrobienie nowych wstawek i retusz widocznych przetarć oraz podklejenie ‚kisznerów’, czyli pęcherzyków pod fornirem, które powstały na skutek wyschnięcia kleju.

      blat główny z widocznymi przetarciami i ubytkami fornirupodniszczony blat

    Oryginalnie zachowany fornir na blacie po oczyszczeniu ze starej warstwy politury i lakieru okazał się w dużo gorszym stanie niż zakładałam. Głównym problemem okazała się jego kruchość i grubość, która z upływem lat zmniejszyła się do minimum. W kilku miejscach niemożliwe przez to było wycięcie się i zrobienie nowej wstawki, poza tym dodatkowe szlifowanie groziło przetarciem okleiny i pojawieniem się plam z widocznym drewnem podkładowym.  Samo podklejenie i zlikwidowanie pęcherzyków również wymagało bardzo dużej uwagi i delikatności, bo wysłużona okleina orzechowa bardzo szybko pękała i wykruszała się dalej. Zależało mi jednak by uratować blat, bez konieczności fornirowania go od nowa. Gdzie mogłam zrobiłam więc nowe wstawki, resztę uszkodzonych fragmentów okleiny podkleiłam i zaszpachlowałam. Doszłam do wniosku, że nawet jeśli po renowacji widoczne będą niewielkie uszkodzenia, to nie będą mi one jakoś specjalnie przeszkadzać. Przedwojenny mebel ma prawo nie być jak spod igły a ew ślady będą tylko świadczyć o jego wieku i oryginalności. czytaj dalej…


  3. Fornirowanie – etapy prac

    Wrzesień 17, 2012 by Aneta

    Fornirowanie, tak jak politurowanie, wymaga nie tylko wiedzy z zakresu samej renowacji mebli dawnych, ale przede wszystkim musi być wsparte dużym doświadczeniem i pełną znajomością dawnych technik stolarskich. Dwa przykłady: blat od rozkładanego dębowego stołu z okresu międzywojennego, który z uwagi na duże przetarcia i zniszczenia wymagał wymiany całej okleiny oraz blat bukowego stolika  – na ich przykładzie postaram się zobrazować etapy procesu fornirowania.

      1. Zaczynamy od przygotowania okleinowanej powierzchni oraz forniru (w tym przypadku dębowego). Fornir trzeba dociąć na odpowiednie pasy (chyba, że powierzchnia blatu jest nie duża i przyklejamy tylko jeden liść) i najlepiej dzień wcześniej namoczyć. Dzięki temu stanie się on bardziej plastyczny (nie będzie się kruszył/pękał) i łatwiej będzie przylegał do klejonej powierzchni. Uwaga: moczenie, z bardziej zwilżanie forniru stosuje się tylko przy klejeniu klejem naturalnym  glutynowym – skórnym lub kostnym. Jeśli planujemy kłaść  fornir  na  klej  biały   polioctanowinylowy  lub  któryś  z  klejów kontaktowych  to  liście  okleiny  muszą  pozostać  suche.
      2. Powierzchnię blatu należy wyrównać – poszpachlować i poflekować wszelkie wyrwy, sęki i ubytki – np szpachlą zrobioną z kleju glutynowego i kredy bolońskiej – a następnie zcanować, czyli podrapać strugiem-drapakiem, dzięki czemu na powierzchni powstaną drobne rowki, które zwiększą powierzchnię klejenia (można to też zrobić drobną piłą-brzeszczotem, tarnikiem lub ostrym papierem ściernym). Jeżeli zachowane będą jeszcze fragmenty starego forniru, należy go zdjąć np. odparzając gorącym żelazkiem. Pomocne jest rozrysowanie i zwymiarowanie powierzchni klejonej, tak by wyznaczyć równo wszystkie linie połączeń. Znaczymy sobie ołówkiem również poszczególne liście forniru, tak by nie pomylić ich rozłożenia. przygotowanie i rozplanowanie jest bardzo istotne. Zwracamy uwagę na prawą i lewą stronę – przy moczeniu – liść forniru wysychając będzie się prężył do góry, co pokaże Nam która strona okleiny lepiej przylgnie do blatu (lewa). Z uwagi na użycie kleju ‚na gorąco’ musimy pamiętać, by klejenie wykonywać w miarę sprawnie i nie dopuszczać do wyschnięcia kleju (ważna jest temperatura w pomieszczeniu, musi być ciepło, ale pomieszczenie nie może być przegrzane)
      3. Kolejnym etapem jest zaimpregnowanie powierzchni blatu bardzo rzadkim klejem, tzw lantrynk/lentrynk (nanosimy pędzlem cienką warstwę gorącego kleju), który wzmocni klejoną powierzchnię oraz późniejsze połączenie z przyklejanym fornirem. Nie jest to obowiązkowa czynność, nie przy każdym okleinowaniu jest więc stosowana. Lentrykowanie stosuje się przeważnie przy osłabionych blatach -mocno wiekowych, suchych czy osłabionych oraz trudnych, garbatych i grubych okleinach (np przy przyklejaniu oklein czeczotowych). Po wyschnięciu blat szlifujemy grubym papierem ściernym, by był równy i odpylamy. Całość jest gotowa do fornirowania, możemy zatem kolejno kleić przygotowane i docięte wcześniej liście forniru.
      4. Posmarowany gorącym klejem pierwszy liść forniru trzeba dociskać do powierzchni blatu drewnianym zaokrąglonym klockiem w kształcie klina (tzw. rajklocem). Rajbowanie pozwoli precyzyjnie docisnąć okleiną do blatu i pozbyć się nadmiaru kleju oraz powietrza. Cykliną lub nożem staramy się na bieżąco usuwać wyciśnięty nadmiar kleju. Pomocne jest także przetarcie (przemycie) przyklejonego liścia przy pomocy mokrej, ciepłej szmatki, która zbierze resztki kleju (pamiętamy, że klej glutenowy reaguje na wodę i na ciepło, więc w miarę łatwo daje się zebrać). Pasy forniru klei się na zakładkę i świeżo po naklejeniu, przy pomocy równej listwy i ostrego noża, przycina się je bezpośrednio przez dwa płaty. Dolny i górny odpadek się usuwa i ponownie dociska się klockiem krawędzie, które powinny ładnie i równo się zejść. Wykonanie tej czynności wyjątkowo staranie i dokładnie zaowocuje praktycznie niewidocznym łączeniem liści forniru. Miejsca, linie łączenia się liści forniru musimy ustabilizować poprzez przyklejenie paska taśmy papierowej – do kupienia razem z fornirem. Taka taśm klejąca (nasączona delikatnie klejem tak jak znaczek na listy) przytrzyma forniry na etapie schnięcia, nie pozwoli im się rozsuwać, dzięki czemu nie powstaną przerwy/szczeliny w okleinie.
      5. Obróbkę naddatków rozpoczyna się najwcześniej następnego dnia, przy założeniu, że temperatura w pomieszczeniu jest odpowiednia i klejone powierzchnie zdążyły nam wyschnąć. Tak zafornirowany blat nadaje się do dalszych prac, czyli do szlifowania (co pozwoli usunąć wierzchnią warstwę kleju, papier i wygładzi powierzchni) a w dalszej kolejności do bejcowania (oryginalna część stołu z racji wieku będzie miała zawsze bardziej intensywniejszy odcień, niż kolor świeżo położonego forniru) i finalnego wykańczania politurą lub lakierem.

    Blat bukowego stolika z kompletu giętych mebli dziecięcych (okleina bukowa):

    Strug zdzierak



  4. Renowacja mebli art deco cz.5

    Styczeń 25, 2011 by Aneta

    Z pary naszych przykładowych mebli, jako pierwszy na warsztat trafił pomocnik-barek. Od niego rozpoczęła się moja seria opisująca poszczególne etapy renowacji (obecnie mebel jest w fazie końcowego składania).

    W międzyczasie zaczęto prace przy drugim, większym meblu, czyli bufecie. Zakres renowacji jest praktycznie taki sam jak przy pomocniku,  dlatego bez zbędnego powtarzania zobrazowałam poszczególne etapy w jednym wpisie.

    Pierwszą czynnością był demontaż wszelkich możliwych elementów:

    Następnie mebel był czyszczony i klejony, wzmocniono jego konstrukcję oraz uzupełniono wszelkie ubytki:

    Po pracach stolarskich przyszedł czas na konserwację i wykańczanie samej struktury drewna, czyli najpierw olejowanie…

    …a następnie gruntowanie i zacieranie powierzchni politurą szelakową:

    Na koniec polerowanie:

    Pozostaje składanie i ostateczny przegląd mebla.


  5. Fornirowanie (teoria)

    Listopad 10, 2010 by Aneta

    Meble dawne to w dużej mierze meble pokryte fornirem. Absolutnie nie oznacza to, że są one gorsze jakościowo od tych wykonanych tylko i wyłącznie z litego drewna, wręcz odwrotnie. Meble fornirowane dzięki naturalnemu wzornictwu oklein są nie tylko niepowtarzalne i unikatowe, ale też mniej narażone na uszkodzenia wynikające z pracy drewna.

    Pisząc o fornirowaniu dawnych mebli mam na myśli oryginalną i starą technikę, wykonywaną wyłącznie ręcznie (przekazywaną z pokolenia na pokolenie). Fornirowanie znane było już w Starożytności (np. meble egipskie) i choć od tego czasu zostało poddane wielu unowocześnieniom (współczesne fornirowanie dość mocno różni się od klasycznej technologi), to niekwestionowanie wykorzystywane jest do dnia dzisiejszego. Okleinowanie drewna składa się z kilku etapów, które postaram się w miarę czytelnie i zrozumiale opisać oraz zobrazować na przykładach przeprowadzanych renowacji. Sam proces okleinowania jest dość skomplikowany i czasochłonny, wymaga sporego doświadczenia stolarskiego i z pewnością jest trudny do wykonania w domowych warunkach.

    Fornirowanie polega na pokryciu gorszego gatunkowo drewna fornirem, czyli cieniutkim arkuszem wyższego jakościowo drewna. Podstawowym materiałem konstrukcyjnym mebli dawnych była płyta złożona z poklejonych ze sobą kilku desek mniejszego formatu, wykonanych z drewna miękkiego (najczęściej sosny, brzozy, olchy, zdecydowanie rzadziej dębu), łatwego do obróbki (znana nam współcześnie płyta stolarska pojawiła się znacznie później), którą następnie oklejano wzorzystym fornirem, tak by mebel wyglądał ozdobniej i szlachetniej. By zapobiegać paczeniu i pękaniu ‚pracującego’ drewna, deski łączono przeważnie prawymi stronami lub na przemian, co stanowiło przeciwwagę dla zafornirowanej strony (okleinowana strona pod wpływem siły kleju pręży do góry, wiec deska podkładowa odbija silę do wewnątrz). Czasem szkielet mebla pokrywany był najpierw okleiną podkładową tzw. ‚ślepą’ zwaną blintem np. z topoli lub brzozy, układaną w poprzek w stosunku do właściwej okleiny (jako kontra) tworzącą dodatkowe zabezpieczenie.

    Jeszcze rzadziej można się spotkać z podkładem w postaci cieniutkiej tkaniny np. surówki jedwabnej. Technikę z blintem spotkamy głównie w meblach z II połowy XIX i XXw., we wcześniejszych konstrukcjach używano bezpośrednio okleiny na deskę (była też ona grubsza). Fornirowano przeważnie płaskie powierzchnie (blaty biurek i stołów, boki i drzwi szaf, komód, fronty szuflad) oraz częściowo sprzęty do siedzenia (głównie krzesła i fotele). W zależności od okresu i stylu używano różnych gatunków okleiny (po tym możemy też określić czas powstania mebla). Do najbardziej popularnych należy orzech i mahoń, których istnieje dziesiątki rodzajów…

    *używam terminów fornirowanie i okleinowanie do określenia tej samej czynności, czyli oklejania drewna; w fachowym terminarzu słowo fornirowanie oznacza bowiem też sam proces wytwarzania cienkich arkuszy z drewna służących właśnie jako okleiny;