Instagram RSS Feed

‘pielęgnacja’

  1. Pałeczki szelakowe do uzupełniania drobnych ubytków

    Wrzesień 8, 2020 by Aneta

    Pałeczki szelakowe są alternatywą dla tradycyjnych kitów i szpachli. Używa się ich do uzupełnień drobnych ubytków i otworów np. wgnieceń, obić czy śladów po szkodnikach. Są zdecydowanie twardsze od pałeczek woskowych, stąd też do ich podgrzania używa się lutownicy.

    Właśnie z uwagi na ich twardość dobrze sprawdzają się w naprawach tak zwanych trudnych miejsc, czyli wypełniania ubytków na rogach, kantach czy narożnikach mebla. Rozgrzana pałeczka dobrze i trwałe je wypełnia, bez ingerowania w poważniejszą naprawę powierzchni.
    To jednak, jak i wiele innych wyborów, pozostaje zawsze indywidualną sprawą konserwatora. Mi pałeczki są pomocne, zwłaszcza kiedy estetyka naprawy takich miejsc będzie w pierwszej kolejności widoczna.
    Większe ubytki uzupełnia się oczywoście wyłącznie wstawkami z forniru/obłogu czy litego drewna (tzw.fleki).

    Pałeczki szelakowe kupuje się w sklepach dla konserwatorów. Są dostępne w wielu kolorach. Można też taką pałeczkę szelakową zrobić sobie samemu rozpuszczając płatki szelaku (warto jednak wtedy dodać odrobiny twardego wosku, by całość była bardziej plastyczna) czytaj dalej…


  2. O rety, plama na meblu, czyli trochę chemii w pracowni

    Sierpień 20, 2020 by aneta

    Często zdarza się, że na blatach czy roboczych powierzchniach dawnych mebli trafiających do renowacji natrafiamy na plamy powstałe w wyniku codziennego użytkowania czy też kontaktu drewna z żelazem lub wodą (reakcja garbnika).

    Najczęściej jednak nie wiemy niestety jak one powstały i czy są to plamy po soku, winie, alkoholu czy rozlanym nieopatrznie tłuszczu (tylko te po atramencie są charakterystyczne:). Przed przystąpieniem do zabiegów renowacyjnych dobrze jest taką plamę zlokalizować i pamietać o jej usunięciu w czasie przygotowywania powierzchni do położenia nowej warstwy ochronnej. Zazwyczaj, najlepiej zrobić to po oczyszczeniu/umyciu/wyszlifowaniu całego blatu a przed naniesieniem ewentualnej bejcy koloryzującej. Chodzi o to żeby proces wywabiania plamy pozwolił nam na jak najlepsze dopasowanie kolorystyczne do reszty powierzchni.

    Musimy się też liczyć z tym, że plama nie zniknie zupełnie, ale pozostawi na powierzchni delikatne ślady swojego istnienia. Pocieszające jest jednak to, że nawet jeśli na surowym drewnie, po procesie wywabiania zostaną jakieś niewielkie ślady to zazwyczaj znikną one w czasie nakładania warstw wosku, politury czy oleju.

    Zasadniczo w Pracowni używamy dwóch środków przy pomocy których można próbować usuwać plamy z drewna. Są to:

    1. woda utleniona występująca w stężeniu 3-15% oraz w stężeniu 30-35% zwana perhydrolem
    2. kwas szczawiowy

     

    Z premedytacją piszę „próbować” gdyż czasami, niestety, walkę tę zdarza nam się przegrać…: )

    Nie jest niestety tak, że istnieje prosty przepis, który zawsze się sprawdza. Potrzebne są próby i wykazanie się umiarem oraz daleko posuniętą ostrożnością.

    czytaj dalej…


  3. Odnawiacze do mebli

    Luty 20, 2015 by Aneta

    Sposób na odświeżenie mebli. I tych zachowanych w oryginalnym stanie, lekko zakurzonych z delikatną patyną czasu, jak i tych, których renowacja była przeprowadzany jakiś czas temu i ich ‚świeżość’ nie jest już taka równa jak kiedyś. Olejkowaty odnawiacz do mebli – tu akurat firmy Starwax z uwagi na pigment (inne tego typu środki bywają bezbarwne) – nie tylko ożywi kolor i odkurzy drewno, ale też pomoże wyretuszować drobne rysy/plamki i dodatkowo nada delikatnego połysku.
    Na rynku dostępnych jest kilka takich specjalistycznych mleczek i preparatów do domowej konserwacj mebli, w tym też takich dedykowanych już tylko do czyszczenia i ożywiania mebli politurowanych (dla pewności zawsze jednak lepiej jest sprawdzić jak reaguje drewno przecierając jakiś mniej widoczny fragment naszego mebla).

    Płyn, którego najczęściej używam, z uwagi na swój skład, czyli rozpuszczalnik, pigment i żywicę, nie jest zalecany przez producenta do mebli politurowanych, tylko do tych wykończonych lakierem czy woskiem. Tak własnie odświeżyłam niedawno kupiony na Kole fotel bujany, który poza sporą warstwą kurzu i patyny nie wymagał przeprowadzania jakiś większych zabiegów. Po przetarciu płynem (do drewna jasnego) mebel zyskał na blasku i kolorze:)

    imageimageimage

    Do domowego odświeżenia zabrudzonych czy zakurzonych mebli, zwłaszcza takich w oryginalnym, dobrym jeszcze stanie jak wspomniany przeze mnie bujak, ‚odnawiacze’ sprawdzą się doskonale. Ładnie i naturalnie ożywią i nabłyszczą drewno. Z pewnością dadzą lepsze efekty niż zwykła woda z mydłem, której drewno nie lubi czy inny odświeżacz w sprayu, chyba, że będzie to naturalny wosk, ale nawet on nie ma takich właściwości odświeżających drewno jak te w formie olejkowatego płynu. Po przetarciu płynem mebel trzeba tylko jeszcze przepolerować na sucho czystą szmatką, by go finalnie wygładzić i usunąć ew nadmiar płynu.

    czytaj dalej…


  4. Zwalczanie drewnojadów, czyli kołatek i spuszczel w naszym meblu

    Listopad 19, 2014 by Aneta

    Nic tylko czekać, aż za chwilę z dziurki wyłoni się ‚pan drewnojad’ z tabliczką ‚nie przeszkadzać’, chrupie sobie bowiem mebel bez żadnych oporów…;-) Powstrzymać go może tylko szybkie zabezpieczenie drewna dobrym środkiem przeciwko drewnojadom i zawinięcie mebla szczelnie w worek lub folię, tak by odciąć dopływ powietrza. Skuteczne w swym działaniu płyny przeciwko meblowym ‚gryzoniom’ kupimy bez problemu w marketach budowlanych i sklepach dla konserwatorów. Ale po kolei…

    SONY DSC

    Kołatek i spuszczel to dwa najbardziej znane i nielubiane przez wszystkich drewnojady, czyli ksylofagi (szkodniki lasów i drewna, od gr. ‚xylon’ drewno + ‚phagein’ jeść).

    Atakują mebel bez względu na to czy jest on bogaty i stylowy czy prosty, wiejski. Mierzą od kilku milimetrów – kołatek (mylony często z kornikiem drukarzem, który żeruje w rosnącym drzewie ale nie w meblu), aż do kilku centymetrów jak spuszczel pospolity przypominający kształtem glistę. Nieubłaganie drążą one mniejsze lub większe korytarze w drewnie niszcząc jego strukturę. Robią to zazwyczaj larwy, które jak przeobrażą się w dorosłe osobniki składają w meblu kolejne jaja lub przenoszą się do innego egzemplarza wygryzając właśnie charakterystyczne zewnętrzne otwory wylotowe. Ich ulubione gatunki to sosna, lipa, topola, ale też orzech czy czereśnia (z czego spuszczel będzie żerował tylko w iglastych). Rzadziej wybierają te twardsze gatunki jak dąb, jesion czy buk, aczkolwiek spotyka się mebla wykonane i z tego materiału, które są równie mocno schrupane co sosnowe (atakuje je zazwyczaj tykotek pstry).

    W przypadku dębu, jeśli już jakiś szkodnik się w nim zagnieździ, to zazwyczaj zrobi to w tzw. bieli drewna, czyli jaśniejszym i słabszym jego fragmencie. Generalnie różne krajowe gatunki drewna narażone są na ataki różnych drewnojadów. W dużo większym stopniu odporniejsze na owady są materiały egzotyczne jak mahoń, palisander, heban, drewno różane czy inne gatunki zza wielkiej wody – tłuste, oleiste i pieprzne.

    SONY DSCSONY DSC
    Niestety niemal każdy mebel może paść ofiarą drewnojada, nawet taki, który już kiedyś został zabezpieczony specjalistycznymi płynami. Jeśli więc usłyszymy w meblu/desce charakterystyczne chrobotanie (żerowanie jest czasami słyszalne, zwłaszcza przy wzmożonej aktywności owadów wiosną i jesienią) a do tego zauważymy świeżą i czystą mączkę drzewną czy drobne trociny sypiące się np z pleców, szuflad czy półek, to znaczy, że drewno penetrują szkodniki i musimy zacząć szybko przeciwdziałać.

    Z ciekawostek… drewnojady lubią ciszę i spokój, stałą temperaturę, ale i zagrzybienie, dopadają więc najczęściej meble, które stoją na strychach, w piwnicach/składzikach czy domach na wsi, do których zaglądamy tylko sezonowo. Chodniki owadzie były też swojego czasu ‚pożądane’ w meblach, tych kopiowanych i stylizowanych na ‚zabytkowe’, stąd też były sztucznie drążone ręką ludzką i imitowane dla podniesienia walorów autentyczności takiego podrabianego mebla.

    Odkurzając domowy mebel opukajmy go więc co jakiś czas i sprawdźmy czy nie pojawiły się w nim przypadkiem jakieś nowe otworki. Małe dziurki 1-4mm będą świadczyły, że zadomowił się kołatek lub tykotek pstry. Większe, owalne korytarze lub nawet całe wygryzienia zrobi spuszczel, który jest wyjątkowo trudny do zwalczenia, drąży bowiem swe korytarze pod wierzchnią warstwą drewna, przez co na pierwszy rzut oka są one praktycznie niewidoczne.  czytaj dalej…


  5. Renowacja starego lustra (z wizytą u pana szklarza)

    Grudzień 12, 2013 by Aneta

    Wiekowe lustro* od ‚domowej’ szafy kupionej przeszło dwa lata temu doczekało się w końcu wizyty u Pan Szklarza:) Z racji swojej grubości i wagi wiedziałam, że jest ono oryginalne i kryształowe, choć pozbawione szlachetnych faz prezentowało się raczej skromnie i zwyczajnie. W połączeniu z ozdobną ramą drzwi wyglądało jednak poprawnie i miało w sobie to ‚coś’ (choć o kupnie samej szafy zadecydowały jej dość nietypowe wymiary i b.przystępna cena;) Lubię wszystko co stare, dlatego cieszyłam się, że mebel zachował się w pełni oryginalnym stanie, włącznie z lustrem, w którym Ktoś się przeglądał przeszło sto lat temu:) Nie ukrywam, że właśnie tajemnica historii mebla, jego właścicieli i miejsca gdzie przebywał, zawsze najbardziej mnie intryguje i zachwyca! Wiekowe meble i sprzęty to tacy niemi świadkowie naszych dziejów – ‚wczoraj żyli’ w XIX-wiecznej Francja a dziś zdobią ‚kosmiczne’ wnętrza XXI wieku:)

    Ostatnio zaktualizowane143-001Wysłużona i powycierana tafla domagała się jednak renowacji i podlania na nowo. Przy okazji służbowych obowiązków trafiła w końcu w ręce zaprzyjaźnionego Mistrza – jednego z nielicznych specjalistów w stolicy, potrafiącego przeprowadzić profesjonalną renowację starych luster. Po oględzinach Pana Szklarza okazało się, że, mimo iż jest ono zwykłe i gładkie (bo pozbawione szlifów czy fazy), jest „wiekowym kryształem najwyższej jakości” a do tego faktycznie bardzo starym, bo podlanym jeszcze warstwą rtęciową (tlenkiem rtęci), techniką stosowaną do poł. XIX wieku (widoczne na zdj. srebrne drobinki)., a dokładniej do 1843 roku. Mam więc prawdziwy rarytas, który po odnowieniu odsłoni w pełni swoją klasę:)

    Ostatnio zaktualizowane146IMG_6221Ostatnio zaktualizowane145 czytaj dalej…