Instagram RSS Feed
  1. Książki o stolarstwie cz.2

    Maj 3, 2021 by Aneta

    Drugi pakiet książek o stolarstwie z mojej domowej biblioteki. Literatura przedmiotu przydatna do przestudiowania zarówno dla osób zajmujących się stolarstwem zawodowo, jak i dla hobbystów. Uzupełnienie części pierwszej.

    Często sięgałam po te tytuły ucząc się stolarstwa na kursie zawodowym, teraz zresztą też bardzo chętnie do nich zaglądam. Zwłaszcza do „Przewodnika dla stolarzy” i „Technologii stolarstwa”, które choć mocno wiekowe, bo wydane w 1862 i 1959 roku, to wciąż aktualne i bardzo mi pomocne. Wiedza w nich zawarta nie uległa w żaden sposób przedawnieniu, wręcz odwrotnie, jeszcze bardziej przybrała na autentyczności. Ale po kolei.

    Ze swojej stolarskiej listy wybrałam kolejnych pięć tytułów (pierwszych pięć jest tu ⇒), którymi chciałabym się podzielić. Książek o tematyce stolarskiej mam długą listę, zwłaszcza tych dotyczących szkolnictwa zawodowego, ale o nich może wspomnę w kolejnym blogowym wpisie.

    czytaj dalej…


  2. Mahoń

    Marzec 28, 2021 by Aneta

    Nazwa mahoń (ang. – mahogany, franc. – acajou, niem. – mahagoni/mahagoniholz) odnosi się najczęściej do zbiorowej nazwy licznej grupy różnych gatunków drewna egzotycznego (tropikalnego) w przekroju o zabarwieniu od żółto-różowego do intensywnie czerwono-brązowego. Jego jakość bywa różna – najlepsze gatunki mają intensywne, zdecydowany złoty kolor, te słabsze są jakby spłowiałe, zasiniałe i wyblakłe. Występują od Afryki (tzw. zamahoń) aż po Amerykę Środkową – Honduras, Wenezuelę, Brazylię, Meksyk, Jamajkę (mahoniowiec określany mahoniem prawdziwym lub właściwym oraz mahoniem amerykańskim). Biorąc to pod uwagę potocznie mówi się o rodzinie mahoniowatych vel mahoniowców, w której najcenniejsze gatunki pochodzą z kubańskiej odmiany Swietenia rosnący na Antylach i południowej Florydzie. Reasumując, rozróżniamy:

    • mahoń właściwy (Swietenia mahogani) – najszlachetniejszy i trudny do zdobycia
    • mahoń amerykański (Swietenia macrophylla) – zamiennik mahoniowca właściwego, równie szlachetny i wyraźnie usłojony o ciekawej strukturze
    • mahoń afrykańskimniej atrakcyjny, ale tańszy i łatwiejszy do zdobycia; pozyskiwany z rodzaju grusz afrykańskich Entandrophragma oraz gatunku Khaya (mahoń afrykański sipo, mahoń afrykański tiama, mahoń afrykański kosipo i acajou)

    Drewno mahoniu należy do gatunków rozpierzchło-naczyniowych, posiada wąskie słoje roczne i liczne drobne pory oraz duże pojedyncze naczynia, dlatego przy starych meblach bywa czasem mylone z drewnem orzecha. W zależności od rodzaju i kraju pochodzenia (ale też fragmentu pozyskania drewna z już ściętego drzewa, np z części odziomkowej przy korzeniach czy np rozwidlenia głównego pnia na dwa konary) charakteryzuje się rysunkiem płomienistym, pręgowanym/pasiastym lub piramidalnym.  czytaj dalej…


  3. Etykiety na meblach giętych (cz.3)

    Marzec 3, 2021 by Aneta

    „Niezwykle uproszczone, choć niezmiennie nowoczesne, w całości niemalże rozbieralne, mocno funkcjonalne, uniwersalne i estetyczne, a do tego stosunkowo tanie…” tak mniej więcej brzmiała reklama mebli giętych pod koniec XIX wieku, która przez Braci Thonet podparta została jeszcze, wydanym w 1888r., pierwszym oficjalnym katalogiem meblowym z numerycznie uporządkowanymi modelami. Kiedy jednak 10 grudnia 1869 roku wiedeńska firma straciła patent na wytwarzanie mebli z giętej buczyny, liczna już w tym czasie konkurencja rozwinęła skrzydła a produkcja sprzętów w ‚tym stylu’ nabrała niebywałego tempa…
    W zależności od producenta sygnatury na meblach występowały pojedynczo lub zbiorowo. Dla przykładu na wyrobach mniejszych wytwórców mebli giętych odnajdziemy najczęściej pojedyncze etykiety (umieszczone przeważnie na spodniej części siedziska lub wewnętrznej stronie blatu stolika czy szafki). Meble z fabryk Thonet, Mundas, Kohn czy naszego rodzimego Wojciechowa były sygnowane zarówno papierową etykietą (a w późniejszych latach produkcji zamiennie metalową blaszką), jak i wypalanymi/wytłaczanymi stemplami, często jeszcze z dodatkową papierową wklejką dotyczącą jakości drewna czy praw patentowych.

    czytaj dalej…


  4. Renowacja XIX-wiecznego fotela kątowego

    Luty 1, 2021 by Aneta

    Meble trafiające do Warsztatu w którym na co dzień pracuję można podzielić na dwie kategorie. Do pierwszej zaliczyłabym egzemplarze, które wymagają niewielkich zabiegów, czasem ponownego sklejenia (tyczy się to zwłaszcza krzeseł i innych niewielkich mebli), wzmocnienia czy jakiejś doraźnej pomocy. Często sprowadza się to do oczyszczenia mebla, kilku prac stolarskich np zrobienia niewielkich wstawek i klasycznego odświeżenia czy przepoliturowania powierzchni. Całościowo nie są to jednak prace bardzo pracochłonne i skomplikowane a same obiekty nie noszą śladów zniszczeń czy poważnych uszkodzeń. Z  określeniem małej czasochłonności bywam ostrożna, bo to nie zawsze jest równoważne i oznacza szybkość przeprowadzonych prac. Nawet najprostszy i gdzieś tam już ‚standardowy’ proces renowacji dawnego mebla bywa dla konserwatora angażujący czasowo i nie oznacza finalnie ekspresowo wykonanej usługi.
    Drugą kategorię tworzą meble wymagające już dużo większej atencji. Ich stan zachowania jest zazwyczaj dość słaby, głównie z uwagi na osłabioną już konstrukcję, nigdy nie przeprowadzaną wcześniej konserwację/renowację lub też wtórne, niewłaściwe prace naprawcze, które doraźnie zastosowane tylko pogarszały sprawność mebla. Egzemplarze takie zdecydowanie wymagają już pomocy specjalisty i osoby doświadczonej w pracy z dawnymi meblami. W większości przypadków sprowadza się to bowiem do przeprowadzenia wieloetapowego procesu kompleksowej renowacji. Przyznaje, że takie właśnie meble najczęściej goszczą w naszej Pracowni.
    Tak też było z fotelem, który trafił jesienią do warsztatu. Nazywany kątnym, kątowym, zamiennie fotelem narożnym (czasem występujący też w wersji obrotowej, ale to się tyczy już bardziej współcześnie wykonanych) lub jak kto woli gabinetowym krzesłem z poręczami. Tak zwany egzemplarz ‚eklektyczny’, z siedziskiem oryginalnie wyplatanym rattanem, wsparty na czterech toczonych nogach, trzech tralkach i dwóch rzeźbionych płycinach (z czego jednaj brakowało). Fotel dekorowany liściem akantu, kwiatami i ornamentem cekinowym, motywami zaczerpniętymi po części z epoki renesansu, manieryzmu i gotyku. Konstrukcja wykonana z litego orzecha, tylko rama siedziska powstała z buczyny fornirowanej orzechem. Mebel wyjątkowej urody, ze szlachetnego drewna, w takiej wersji coraz rzadziej spotykany na rynku antykwarycznym. Egzemplarz zdecydowanie wart odrestaurowania.

    czytaj dalej…


  5. Meble gięte i ich etykiety (cz.2)

    Styczeń 17, 2021 by Aneta

    Wiek XIX był niewątpliwie czasem wielkich przemian – pojawianie się maszyn, fabrycznej produkcji i masowej migracji ludzi do miast miało ogromny wpływ na rozwój i historię meblarstwa. Na zachodzące zmiany i tym samym społeczne potrzeby wytwarzania mebli prostych, lekkich, tanich, ale funkcjonalnych i estetycznych, czyli dostępnych dla każdego, idealnie odpowiedział Michael Thonet (a wraz za nim cała rodzina producentów mebli z giętej buczyny). Mówi się, że M.Thonet produkował meble prawdziwie demokratyczne, o szerokim zastosowaniu i uniwersalnej, ponadczasowej formie. Do tego szalenie nowoczesne, których fenomen nie gaśnie do dnia dzisiejszego a ich produkcja, mimo trudnych wojennych lat, trwa w najlepsze. Można lubić lub nie meble z giętego drewna, ale przyznać trzeba, że XIX-wieczna idea Thoeta jest wciąż aktualna i doskonale odnajduje się we wnętrzarzach XXI wieku.

    Kiedy młody Michael Thonet ok 1830 roku rozpoczynał na poważnie swoje eksperymenty nad meblami do siedzenia z warstwowo klejonych pasków forniru, a z czasem z bukowych prętów (co pozwoliło mu rozwinąć masową produkcję i ok 1871 roku posiadać już składy mebli w całej niemal Europie), myślę, że nie spodziewał się, że w XXI wieku dalej będziemy zachwycać się jego wyrobami. A może jednak taki właśnie miał plan, by fenomen mebli giętych nigdy nie wygasł? Ja się na pewno w niego wpisuję. I niemal zawsze zaczynam oglądanie krzesła obracając je do góry nogami w poszukiwaniu charakterystycznej czarno-białej etykiety, która pozwoli mi zidentyfikować zakład stolarski, który go wyprodukował. Tyczy się to z resztą nie tylko całego asortymentu mebli giętych, które na masową skalę były już oznaczane i katalogowane, ale i pozostałych wyrobów które spotykam w swojej pracy. Warto więc dobrze obejrzeć mebel. Fragmentarycznie czasem zachowane, ale odkryte przez nas resztki etykiety ukryte pod warstwą kurzu, brudu czy starych wtórnych powłok potrafią sprawić miłą niespodziankę i niejednokrotnie opowiedzieć piękną historię mebla.

    czytaj dalej…