Instagram RSS Feed

Posts Tagged ‘politura’

  1. Zegar szwarcwaldzki Phillip Haas & Söhne – renowacja skrzynki i mechanizmu

    Maj 20, 2014 by Aneta

    Teraz już wiem co znaczy długa renowacja i oczekiwanie na swój mebel… Po przeszło trzech miesiącach mój ‚nowy’ zegar w końcu doczekał się zakończenia wszelkich napraw. O ile z odnowieniem skrzynki uporałam się w miarę szybko, to już sam mechanizm bardzo mocno kaprysił. Niby chciał chodzić i bić, ale coś mu ciągle przeszkadzało w równej pracy, a dopóki nie przepracował idealnie całego miesiąca, pan zegarmistrz nie chciał go wypuścić ze swojej pracowni. Ale nareszcie jest! Chodzi, wybija godziny (i półgodziny) i wdzięcznie się prezentuje! 

    A oto jak wyglądały poszczególne etapy prac:

    materiały, które były mi potrzebne przy renowacji:
    IMG_7913-001

    1. Etap pierwszy – rozebranie zegara na elementy. Mechanizm trafia w ręce pana zegarmistrza a drewniana skrzynka na mój warsztat.

    IMG_6854IMG_6851IMG_6848IMG_6855IMG_6856IMG_6861

    2. Etap drugi. – czyszczenie i usuwanie starych, brudnych powłok a następnie wygładzanie. Na moje szczęście, orzechowe drewno zachowało się w bardzo dobrym stanie i nie wymagało żadnego klejenia czy uzupełniania ubytków. Potrzebne materiały: papier ścierny o gr. 80/120/180/240/400  czytaj dalej…


  2. Pielęgnacja mebli politurowanych

    Listopad 24, 2010 by Aneta

    plama po wodzie lub alkoholu

    Tak jak pisałam wcześniej, politura jest powłoką bardzo szlachetną, ale niestety dość wrażliwą na niektóre czynniki: alkohol, wysoką temperaturę oraz wilgoć. Oznacza to, że nie powinno się politurowanego mebla* stawiać bezpośrednio przy grzejnikach czy kominkach a na jego powierzchni pozostawiać mokrych i gorących przedmiotów. Filiżanki, szklanki, talerze czy inne naczynia powinny być stawiane zawsze na podkładkach np. korkowych lub słomianych (dawne serwisy i komplety obiadowe miały na swoim wyposażeniu dodatkowe podstawki). Nie polecam serwetek, przynajmniej do mebli które są świeżo po renowacji kiedy to politura nie jest jeszcze do końca utwardzona. Może bowiem zdarzyć się tak, że pod wpływem temperatury stawianego naczynia, tkanina odbije się nam na powierzchni.

    Podobnie jest z alkoholem. Politura której składnikiem jest spirytus, wchodzi z nim w reakcję, dlatego jest tak podatna na rozpuszczanie. Kieliszki czy szklanki z alkoholem mogące powodować pojawienie się plam, nie powinny więc stać bezpośrednio na wypolerowanym blacie. Często przy meblach jadalniano – salonowych: bufetach, kredensach czy pomocnikach, spotykamy ukryte pod blatem wysuwane, najczęściej kamienne blaciki. Tzw. szyberki, spełniały właśnie funkcję dodatkowych podstawek pod naczynia, chroniąc tym samym eksponowaną na co dzień powierzchnie głównego blatu. Najczęściej jednak użytkownicy o tym zapominali:)  Meble które widuję mają szyberki w stanie wręcz idealnym, za to ozdobny blat jest dość mocno poniszczony…

    Jednak jeśli powstaną już przebarwienia, to konserwator mebli może je usunąć ponownie spolerowując powierzchnię drewna (czasami wymaga to głębszego przeszlifowania). Wiąże się to jednak z oddaniem mebla do pracowni renowacji. Gdy uszkodzenia nie są duże, możemy spróbować usunąć je sami. Na rynku pojawiło się sporo nowych środków nie tylko do pielęgnacji mebli dawnych, ale też do domowych poprawek. Polecam odwiedzenie sklepu z artykułami dla konserwatorów i artystów lub większego marketu budowlanego, gdzie z pewnością znajdziemy podstawowe preparaty.

    Do pielęgnacji nie polecam używania dostępnych na rynku środków przeciw kurzowi (mleczek, spray i innych tego typu). Zawierają one zbyt dużo chemicznych składników, które nie zawsze dobrze reagują z politurowaną (czy woskowaną) powierzchnią. Poza tym potrafią wnikać w pory, pozostawiając z czasem mleczną, mglistą poświatę (dotyczy to zwłaszcza drewna dębowego i jesionowego). Najlepiej więc odkurzać mebel tylko suchą szmatką, od czasu do czasu konserwując go specjalistycznym płynem na bazie olejku (płyny do ożywiania powierzchni mebli politurowanych)**, który wnikając w głąb nie tylko delikatnie go nabłyszczy, ale i zaimpregnuje. Tak pielęgnowane i konserwowane meble będą mniej podatne na rozsychanie i wchłanianie wilgoci, co pozwoli im służyć przez kolejne lata.

    *uwaga ta dotyczy wszystkich dawnych mebli, których konstrukcja pod wpływem wysokiej lub bardzo zmiennej temperatury może ulegać rozsychaniom.

    **zbyt częste i nadmierne natłuszczanie rożnego rodzaju olejkami spowoduje lepienie się  i jeszcze większe brudzenie powierzchni.


  3. Szelak i politura

    Listopad 23, 2010 by Aneta

    Szelak – to odmiana naturalnej żywicy pozyskiwanej z wydzieliny owadów żyjących w Indiach i Tajlandii (owady zwane czerwcami odżywiają się sokiem wysysanym spod kory drzew figowych i produkują substancję – szelak – dla ochrony swoich larw). Jest to więc nic innego jak żywiczna mieszanka szczątków owadów, które zbierane i poddawane dalszej obróbce (m.in. oczyszczaniu i namaczaniu) tworzą w końcowej fazie formę cieniutkich płatków całkowicie rozpuszczalnych w spirytusie. W zależności od rodzaju drzewa szelak jest różnego zabarwienia, od żółtego do ciemno brązowy. Do produkcji politury używane są cztery podstawowe kolory (występujące w wersji czystej, już pozbawionej nadmiaru wosku lub naturalnej z woskiem) :

    • bielony (praktycznie bezbarwny)
    • lemon (słomkowy odcień.)
    • orange (pomarańczowy odcień)
    • rubin ( rubinowo-bordowy odcień)

     

    szelak rubin*szelak indyjski rubin

    szelak lemon*szelak indyjski orange

    zbite płatki szelaku*zbite grudki rożnych płatków szelaku

    Politura – to roztwór szelaku i alkoholu używany do wykańczania oraz konserwacji powierzchni drewna. Dobrze położona politura stworzy finalnie na powierzchni mebla piękny i szlachetny wysoki połysk, nie porównywalny do nawet najlepszej klasy lakierów. Mimo, iż politura ma swój kolor to nie ma ona właściwości barwiących tak jak bejca czy wosk barwiący. Nakładana wielokrotnie wydobywa i podbija tylko naturalny kolor drewn oraz podkreśla usłojenie.W zależności od rodzaju drewna, ale także stylu mebla, politurę nakłada się (w odstępach czasowych) od kilkunastu do kilkudziesięciu, a nawet i kilkuset cieniuteńkich warstw. Nie przesadzone bywają więc informacje, że dobrze zapoliturowany ‚antyk’ może mieć położonych nawet i dwieście warstw politury:)

    Nie ma jednolitego przepisu na sporządzenie politury czy też jasno podanych proporcji ile wagowo płatków szelaku ma być rozpuszczonych w spirytusie. Ilu konserwatorów, tyle też technik:) Doświadczony stolarz czy politurownik zawsze rozpuszcza szelak na oko;) Zazwyczaj przyrządza się tzw. bazę, czyli mocną i gęstą politurą, z której później, poprzez dolewanie spirytusu, uzyskuje się odpowiednie do pracy stężenie roztworu (w zależności od etapu i sposobu polerowania, ale też i gatunku i rodzaju drewna). Najczęściej przy wykańczaniu mebla stolarze/politurownicy używają 3-4 stężeń politury. W zależności od rodzaju i koloru szelaku, możemy mieć politurę czystszą i pozbawioną wszelkich osadów tzw. politurę z szelaku odwoskiwionego oraz politurę z szelaku z większą zawartością wosku.

      SONY DSC*trzy kolory politury lemon/orange/ rubin

    SONY DSC

    * politura w trakcie rozpuszczania (szelak indyjski orange)

    SONY DSC


  4. Sztuka politurowania (słowo wstępu)

    Listopad 19, 2010 by Aneta

    Politurowanie to jedna z wielu technik wykańczania drewna, kojarzona głównie z meblami antycznymi, meblami z minionych epok. Polega na wielokrotnym nakładaniu na powierzchnię drewna politury (czyli szelaku rozpuszczonego w spirytusie), nadając mu gładki, lśniący i estetyczny wygląd. Politurowanie jest sztuką najbardziej szlachetną i cenioną, bo wykonywaną od wielu już pokoleń niezmiennie według tych samych zasad,  od początku do końca wyłącznie ręcznie. Do tego owianą jakąś tajemnicą, którą zgłębić udaje się tylko nielicznym…

    imageimage

    *Stolik Halabala. lata 40-50-te XXw., drewno bukowe (nogi) i okleina orzech (blat). Dwa podobne egzemplarze – jeden przed renowacją, drugi już po renowacji i wykończeniu politurą szelakową.

    ***

    W stolarstwie europejskim technika politurowania znana jest od końca XVIw.(!) kiedy to powszechnie zaczęto sprowadzać z Indii podstawowy składnik politury – szelak. Od tego czasu stała się  ona niezastąpioną częścią procesu wytwarzania mebli stylowych oraz ich późniejszej renowacji.

    politurowanie blatu stołu eklektycznego w okleinie orzechowej

    politurowanie (i matowienie) blatu eklektycznego biureczka

    Technika kładzenie politury na drewno jest chyba najtrudniejszą częścią wykańczania mebla. Wymaga bardzo dużego doświadczenia, wiedzy oraz wprawy.  Tak jak w  przypadku fornirowania, jest bardzo pracochłonna, ale przede wszystkim czasochłonna. Składa się z kilu etapów, które należy wykonać z nieskazitelną precyzją. Praktycznie każdy ruch wykonany na meblu ma wpływ na efekt końcowy spolerowanej powierzchni, na której widoczne pozostaną wszelkie niedociągnięcia i niedopracowania, także te wynikające z początkowych prac przygotowujących mebel. W zależności od etapu polerowania, używa się różnej procentowo politury – od najmocniejszej w początkowej fazie tzw. gruntowania drewna, po najsłabszą w ostatnich pociągnięciach gąbką, kiedy to praktycznie usuwa się już tylko nadmiar oleju pozostałego na polerowanej powierzchni. Niekwestionowaną zasadą jest nakładanie politury wyłącznie za pomocą gąbki (tamponu), czyli kłębka waty zawiniętego w czystą bawełnianą szmatkę. Oczywiście dopuszczalne jest używanie pędzelków, np. do rzeźb czy retuszu małych elementów, czasem też przy pierwszym gruntowaniu (np krzeseł), choć muszę podkreślić, że profesjonalny konserwator od początku posługuje się wyłącznie gąbką. Każdy późniejszy etap polerowania, łącznie z malowaniem takich elementów jak nogi, półki, wewnętrzna (widoczna) strona pleców mebla itp., odbywa się już tylko przez ręczne nakładanie politury tamponem.

    image11111155_849174145170617_5999034004039114965_oimageimageimageimage

    Istnieje tak wiele ważnych i istotnych zasad kładzenia politury, że nie sposób umieścić je wszystkie za jednym razem. Z pewnością nie da się też nauczyć politurowania z książki, bo nawet najlepsze wskazówki nie zastąpią praktyki. Nakładanie politury to bowiem cała nauka  i wielogodzinne ćwiczenia. To jak i ile nałożyć ppolitury na meble zależy w duzęj mierze od gatunku i rodzaju drewna oraz konstrukcji i stylu samego mebla. Inaczej polituruje się meble z litego czy fornirowanego drewna typu sosna, jesion, dąb, czyli te powszechne i często mocno porowate gatunki, które nie wymagają po pierwsze zacierania porów, po drugie wypolerowania na bardzo wysoki połysk. Inaczej zaś polituruje się meble fornirowane dekoracyjnym i wzorzystym orzechem czy mahoniem – te wymagają już bowiem profesjonalnego zapoliturowania z tzw. zacieraniem porów, czyli wypełnieniem politurą wszystkich porów drewna, by uzyskać finalnie idealnie gładką powierzchnię. Mając to wszystko na uwadze wyróżnia się cztery podstawowe etapy profesjonalnego politurowania:

    1. przygotowanie drewna do politurowania (oczyszczenie i odpylenie powierzchni) i gruntowanie
    2. zacieranie porów drewna przy pomocy pumeksu
    3. przegrunt, czyli dokładanie politury z użyciem oleju, który pomaga ‚pracować’ gąbce
    4. wykończenie, czyli usunięcie nadmiaru oleju i wypolerowanie powierzchni…

    imageimageimageimageimageimageimageimage

    (!) Historia politurowania sięga aż do Starożytnej Grecji, gdzie mistrzowie stolarstwa doskonale opanowali wykańczanie powierzchni mebli politurami.