Instagram RSS Feed

Wełna stalowa

6 marca, 2014 by Aneta

Wełna stalowa (poplątane, cienkie ‚nitki’) to jeden z niezbędnych materiałów wykorzystywany przy renowacji mebli. Jest elastyczna i nie zapycha się tak szybko jak papier ścierny, przez co doskonale sprawdza się przy czyszczeniu i polerowaniu drewna. Występuje w różnej gradacji:

  • numer od 1 do 5 – bardzo gruba i sztywna, służąca do bardzo mocnego czyszczenia powierzchni drewnianych (nr 5 najostrzejsza, najbardziej agresywnie ścierająca),
  • numer: 0, 00, 000, 0000 – delikatna i miękka, służąca do łagodnego czyszczenia i polerowania drewna oraz elementów metalowych.

W zależności od etapu naszych prac posługujemy się różną grubością wełny. Na początku prac (tak jak papier ścierny) możne nam pomóc usunąć brud z powierzchni, zwłaszcza gdy drewno będziemy czyścić metodą chemiczną, przy pomocy zmywacza starych powłok, wtedy z pewnością będzie ona niezbędna (meble grubo zalane lakierem czy farbą). Nie polecam jednak stosowania wysokich numerów tj. od 2 wzwyż, są one bowiem zbyt ostre i mogą mocno uszkodzić i nieodwracalnie porysować powierzchnie starego drewna.

Generalnie samo oznaczenie jest i tak zależne od producenta, spotykam bowiem zarówno wełnę zerową ‚0’, która jest idealna do czyszczenia pierwszych warstw z wykorzystaniem zmywacza, jak i taką, która jest zdecydowanie cieńsza i delikatniejsza, przez co będzie za słaba, by oczyścić powierzchnię. Należy więc, w zależności do czego nam będzie potrzebna, zawsze samemu sprawdzić gradację stalowych włókien i nie sugerować się w 100% oznaczeniami producenta.
Watę stalową można kupić w sklepach dla konserwatorów (zarówno tych stacjonarnych, jak i internetowych), jak i w większych marketach budowlanych. Sprzedawana jest w rolkach.

Oprócz czyszczenia powierzchni drewnianych, wełna stalowa bardzo dobrze czyści wszelkie elementy metalowe typu zamki, zawiasy, okucia, wykonane najczęściej z  mosiądzu, miedzi, cyny czy aluminium. Jest też niezastąpiona przy oczyszczaniu szyb i luster, zwłaszcza fazowanych/szlifowanych (odradzam jednak używanie zwykłych zmywaków, które łatwo mogą taflę porysować). Wełna stalowa wg mnie jest o tyle lepsza od wszelkich płynów czy mleczek, bo pozostawia na metalu odrobinę wiekowej i szlachetnej patyny, przez co element nie jest idealnie ‚nowy’. Przy tego typu pracach używam najczęściej nr 000 i 0000. Dla przykładu – mosiężna ramka drzwiczek orzechowego zegara, który właśnie odnawiam. Przy pomocy b.drobnej wełny, która nie porysuje metalu, udało mi się usunąć grubą, brzydką warstwę brudu, bez konieczności czyszczenia mosiądzu specjalistycznymi płynami. Efekt w sam raz :)

IMG_7719-001IMG_7721-001IMG_7725IMG_7727IMG_7730IMG_7724IMG_7732IMG_7731IMG_7734IMG_7738IMG_7743IMG_7744IMG_7748IMG_8746

Artykuły powiązane

1. Zegar szwarcwaldzki Phillip Haas & Söhne
2. Zegar szwarcwaldzki Phillip Haas & Söhne – renowacja skrzynki i mechanizmu

17 komentarzy »

  1. uOli.pl pisze:

    To niesamowite, Pani instrukcje dokładnie pojawiają się, kiedy są mi potrzebne… Zakupiłam krzesła, które pokryte są czymś przypominającym wosk i bez wełny stalowej ani rusz…. dobrze, że oprócz metody prób i błędów, mam również do dyspozycji fachowy poradnik…. Pozdrawiam! Ola

    • Wełna stalowa idealnie się nadaje do tego typu prac – dobrze i łagodnie oczyszcza drewno, ale nie ściera go tak jak papier; używając więc waty stalowej możemy zachować wiekową patynę, bez konieczności szlifowania powierzchni do żywego; życzę sukcesów w pracach:-) pozdrawiam!

      • bartolinka pisze:

        A ja bym dodała do tego opisu użytkowania informację o rękawiczkach i zabezpieczeniu ubrania. Wełna podczas używania ściera się na takie maluteńkie, ostre opiłki, niemal niewidoczne, które jednak wchodzą wszędzie, dokuczają i trudno się ich pozbyć.

        Mam taki bardzo stary, metalowy (piszę metalowy, bo nie wiem, jaki to stop)kałamarz, bogato zdobiony. Trochę już zmatowiały, trochę poniszczony przez poprzednich właścicieli i czas. Zanim Pani Aneta napisała o tej wełnie, to kupiłam właśnie taką 0000 i zaczęłam lekko pocierać kałamarz. Starłam zmatowienie, wypolerowałam i na tyle na ile to było możliwe dałam kałamarzowi trochę blasku. Super. Ale igiełki wełny miałam wtedy wszędzie i niemiłosiernie dawały o sobie znać.
        b.

        • Jak najbardziej wszystko się zgadza:) rękawiczki, gumowe lub bawełniane, tzw wampirki (i najlepiej też i odkurzacz) są jak najbardziej wskazane! Drobna wełna jest bardzo delikatna i może nie zawsze daje się tak we znaki, ale grubsza jest już zdecydowanie bardziej ostra i nie używając rękawiczek można się niestety pokaleczyć; pozdrawiam!

  2. BostonSofa pisze:

    Pierwszy raz przeczytałam na pani blogu o tak dziwnym dla mnie zastosowaniu wełny stalowej. Informacja bardzo przydatna, gdyż moją pasją jest kupowanie starych – antycznych mebli na targach. Teraz będę wiedzieć, jak sama przeprowadzić pracę renowacyjne :)

  3. andja pisze:

    a jakiej gradacji wełnę najlepiej zakupić do polerowania blatów kuchennych, dębowych, przed olejowaniem? bo została mi polecona do takich prac, a nie wiedziałam o różnych gradacjach i nie dopytałam, czy ta najdrobniejsza (0000) będzie ok? czy może lepiej 000? będę wdzięczna za poradę

    • Do dębowego blatu użyłabym raczej papieru ściernego, bo dębina wchodzi w reakcję z metalem (i wodą też) i mogą pojawić się ciemne plamy czy kropki od stalowej wełny (drewno ściemnieje), zwłaszcza jak zostawimy wełnę na surowej, nie zabezpieczonej jeszcze powierzchni. Bezpieczniej jest użyć wg mnie do wygładzenia powierzchni papieru drobnej gradacji typu 320/400, pozdrawiam, Aneta

      • andja pisze:

        dziękuję za odpowiedź. Na razie testowo papierem do drewna o drobnej gradacji zatarłam 1 miejsce, gdzie mi się jakby drzazga oddzieliła od gładkiego blatu i teraz mam brzydką jaśniejszą plamę, mimo zaolejowania. Nie wiem, czy jak zetrę tak całość, to mi się wyrówna koloryt?

  4. śpręga pisze:

    czy wełana stalowa nadawała by sie jako utrzymywacz żaru w ogrzewaczu do rąk?

  5. Ella pisze:

    Dzień dobry,

    dziękuję za artykuł, jak zwykle kopalnia wiedzy.

    Czy komodę sosonową oczyszczać wełną, czy papierem ściernym do drewna? Lakier zniknął z powierzchni mebla przez lata.

    I to samo pytanie dotyczące drzwi sosnowych, mają mnóstwo szybek, więc przy czyszczeniu listewek będzie sporo „zabawy”.

    serdecznie pozdrawiam
    Ella

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      zdecydowanie wybrałabym papier ścierny, z tym że o drobniejszej gradacji, by zbyt ostry i o grubych ziarnach nie porysował miękkiej sosny. Lakier choć nie widoczny, może jednak jeszcze siedzieć w porach drewna, papier więc dodatkowo pozwoli usunąć niechciane resztki starej powłoki.
      Jeśli chodzi o wełnę to ma ona słabe właściwości ścierające, sprawdzi się w duecie z żelem do usuwania powłok, sama jednak bardziej przegładzi powierzchnię niż ją doczyści (a zbyt ostra wełna – np nr 0 lub 1 -może natomiast narobić nieestetycznych i głębokich rys)
      pozdrawiam,
      Aneta

  6. Ella pisze:

    Pani Aneto,

    dziękuję za odpowiedź. Jeszcze tylko usunę pył drewniany po cyklinowaniu podłogi i zabieram się za odświeżanie drzwi.

    serdecznie pozdrawiam Ella

  7. Aga pisze:

    Witam
    Pisze Pani o połączeniu wełny z płynem do usuwania powłok lakierniczych. Czy wystarczy mebel posmarować płynem i ścierać wełna?
    Pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Witam,
      tak, odpowiedniej gradacji wełną ścieramy rozpuszczoną starą powłokę z żelem (płynem) czyszcząc w ten sposób całą powierzchnię; przed użyciem wełny stalowej może Pani z płaszczyzn ściągnąć rozpuszczone warstwy szpachelką (lub płaską łopatką), dzięki czemu gałgan wełny tak szybko się nie zapcha i czyszczenie będzie przebiegało sprawniej
      pozdrawiam,
      Aneta

  8. Małgosia pisze:

    Witam .czy wełna stalowa nadaje się do czyszczenia plam na podłodze marmurowe?Będę wdzięczna że odpowiedź .pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Witam,
      myślę, że ta najdrobniejsza o nr 0000 powinna się nadać i pomóc przepolerować powierzchnię bez ryzyka jej porysowania,
      pozdrawiam,
      Aneta

  9. Karolina pisze:

    Dzień dobry, jak czyścić wełnę po woskowaniu, by nadawała się do użycia w przyszłości? Można przemywać wodą? Po pierwszym użyciu umyłam w ciepłej wodzie, wysuszyłam, a kolejnego dnia przy nakładaniu drugiej wartstwy wosku na krzesło pojawiały się ciemnobrązowe plamy z waty i zostawały na krześle, co to może być? Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × 3 =