RSS Feed
advance cash hendersonville tn, omline direct installment loans, home collection cash loans
  1. Renowacja pary thonetowskich krzeseł

    Grudzień 7, 2014 by Starych Mebli Czar

    Model nr 18 marki Thonet to – obok nr 14 – najpopularniejsze krzesło na świecie. Czemu? bo jest lekkie, tanie, mocne (gięte drewno bukowe praktycznie niezniszczalne) i wciąż ponadczasowo designerskie!
    Krzesła kupiłam za grosze latem na jednym z targów staroci. Nie miałam wobec nich żadnych konkretnych planów, tym chętniej więc udostępniłam je ‚moim uczniom’ na jednym z minionych Warsztatowych weekendów. Sam trzymam się raczej klasyki jeśli chodzi o renowację, lubię więc nowe pomysły i świeże (często bardzo odważne) spojrzenie uczestników Warsztatów na wiekowe sprzęty, których możliwości wykończenia okazuje się być całe mnóstwo:)

    imageimage40-956x1280

    Dwa Thonety, choć nie są mocno wiekowe, bo wykonane przypuszczam w ciagu ostatnich 20-30 lat, przeszły przez dwa dni gruntowna renowację stolarską. Skrobania i czyszczenia znów było co niemiara, ale po rozłożeniu krzeseł na elementy solidne drewno bukowe ładnie dało się oczyścić z ciemnobrązowej, brudnej warstwy lakieru i a’la wosku. Zgodnie z życzeniem nowych właścicielek – mamy i córki – wykończone zostały na dwa różne sposoby: pierwsze klasycznie, w naturalnym ciepłym kolorze, który dała politura szelakowa & drugie na biało, pomalowane farbą (emalią do drewna), z delikatną przecierką i woskowym wykończeniem. Dwa takie same a jak rożnie prezentujące się krzesła :-)

    imageimageimage
    ***
    image33-001image36-001image35image34image32







  2. Warsztaty Renowacji Mebli

    Grudzień 2, 2014 by Starych Mebli Czar

    Zapraszam na Warsztaty z samodzielnego odnawiania mebli – nowe ‚zimowe’ terminy 

    Dwa spotkania: piątek&sobota lub sobota&niedziela, w czasie których każdy sam będzie mógł się zagłębić w tajniki renowacji wiekowych sprzętów pracując na własnym, przyniesionym ze sobą niewielkim mebelku typu krzesło, fotelik, stolik, szafeczka, półka itp. Na zajęciach zgłębiamy różne techniki: czyszczenie/politurowanie/malowanie/bejcowanie /przecieranie /woskowanie, wszystko w zależności od stanu zachowania przyniesionego mebla i możliwości jego wykończenia (musimy pamiętać, że nie każdy mebelek jesteśmy w stanie odnowić przez dwa dni – czasem wymaga on większego nakładu czasu i pracy).

    Zapewniam wszystkie podstawowe i niezbędne materiały oraz narzędzia do klasycznej renowacji:

    papiery ścierne, skrobaki, cykliny, szpachle, bejce, woski, politurę, farbę (+rękawiczki&fartuchy) itp.

    Zajęcia odbywają się w profesjonalnej Pracowni Renowacji Mebli, w której na co dzień pracuję wraz z konserwatorami i stolarzami odnawiającymi wiekowe meble.

    image

    Nasze ostatnie metamorfozy:) niektóre mebelki zyskały nowy wygląd już po pierwszych zajęciach, innych zaś renowacja będzie kontynuowana na kolejnych spotkaniach…

    imageimageimage

    imageimageimageimageimage

    imageimageimageimageimage

    imageimageimage

    imageimageimageimage


  3. Lata 60-te XX wieku. Sztuka użytkowa

    Listopad 30, 2014 by Starych Mebli Czar

    Nowa pozycja na rynku – przewodnik po sztuce użytkowej lat 60-tych. Książka właśnie trafiła do moich zbiorów, dlatego im prędzej ją prezentuję, zwłaszcza w przedświątecznym okresie, kiedy szukamy pomysłu na prezent.

    Książka, a raczej obszerny i bogato ilustrowany album/przewodnik, zapowiada się bardzo ciekawie, polecam ją więc wszystkim miłośnikom powojennej sztuki użytkowej:) O polskich meblach i przedmiotach oraz ich projektantach i wykonawcach cennych informacji i zdjęć jest naprwadę wiele (znajdziemy w niej też sporową dawkę wiedzy na temat wzornictwa europejskiego). Książka niewątpliwie może być pomocna w identyfikacji naszych domowych PRL-owskich sprzętów, które choć na pierwszy rzut oka niepozorne i masowe, mogą okazać się prawdziwą kolekcjonerską perełką :-) Polecam lekturę!

    „Lata 60-te XX wieku. Sztuka użytkowa. Przewodnik dla kolekcjonerów”

    aut. Joanna Hubner-Wojciechowska

    Wyd. Arkady, Warszawa 2014

    imageimageimageimageimage


  4. Weekendowa renowacja foteli kinowych

    Listopad 26, 2014 by Starych Mebli Czar

    Na weekendowe Warsztaty Renowacji Mebli, które organizuję od początku tego roku, trafia wiele ciekawych i oryginalnych mebelków – od wiekowych ludwików czy eklektyków, po wdzięczne i niezawodne Thonety, sprzęty neostylowe z międzywojnia czy modne od kilku lat polskie meble z lat 60-tych. Stare fotele kinowe, który przyjechały ze swoją Właścicielką (doświadczoną już w renowacji designerskiego krzesełka) w jeden z letnich weekendów, były więc nie lada ciekawostką, przyznam bowiem, że nie miałam do tej pory okazji odnawiać tego typu mebli.

    Nie pamiętam w tej chwili ile sobót i niedziel poświeciliśmy na ich renowację, ale z pewnością było ich kilka. Cel był jeden – stolarsko odnowić fotele samodzielnie:) Niewątpliwie przeszły one niemałą drogę a ich właścicielka p.Beata poświęciła sporo czasu i energii, by przywrócić je do życia. Dzięki misternej pracy i wytrwałości założony plan udało się jednak z powodzeniem zrealizować w 100%:)

    IMG_2777IMG_2778IMG_2780IMG_2781IMG_2779

    Pierwszym etapem prac było rozebranie foteli na elementy pierwsze – bez tego nie dalibyśmy rady dobrze wszystkiego oczyścić, ale przede wszystkim wymienić mocno wysłużonej już tapicerki. Niemałą drogą przez mękę było wyjęcie wszystkich gwoździ tapicerskich, choć najbardziej pracochłonne z całej renowacji  było czyszczenie samego drewna z warstw starego lakieru. Ten, solidnie i grubo położony (jak to na meble użytku publicznego), długo nie dawał za wygraną. Na ten etap poświeciliśmy chyba najwięcej czasu. Pomogły jednak niezastąpione cykliny, skrobaki oraz szlifierka:). Następne było klejenie konstrukcji i uzupełnianie wyszczypanego fragmentami forniru na oparciach i spodach siedzisk, które oryginalnie zrobione zostały ze sklejki (reszta konstrukcji foteli to już lite i solidne drewno bukowe). Po solidnym przygotowaniu stolarskim mogliśmy w końcu przejść do wybarwianie drewna. Kolor foteli finalnie miał być raczej ciemnobrązowy i chłodny, bejcę więc zrobiliśmy sami używając kilku odcieni – autorska ‚mieszanka’ p.Beaty:) Po dokładnym zabejcowaniu wszystkich elementów, w przedostatni już weekend prac, fotele były politurowane. Ile warstw politury położyliśmy? nie do policzenia, z pewnością było ich sporo:) Wszystko oczywiście tamponem a nie pędzlem, tak by politura była równo i ładnie rozprowadzona a drewno ze swoim nowym kolorem elegancko zabezpieczone. Nową tapicerkę wg starej technologii (odszywaną, na sprężynach) wykonał zaprzyjaźniony i doświadczony pan tapicer.

    IMG_2790IMG_2789IMG_2791IMG_2792IMG_2788IMG_2784IMG_2786

    W miniony warsztatowy weekend fotele finalnie poskładaliśmy i poskręcaliśmy. Ku naszej uciesze wszystko dobrze i równo się na nowo spasowało, choć samego montowania było trochę… Fotele mogły nareszcie wrócić do domu. Wielkie ukłony dla p.Beaty za wytrwałość, wielogodzinną, ciężką momentami pracę i piękny efekt końcowy. Fotele wyglądają świetnie! Niewątpliwie będą wizytówką domowego wnętrza (a przynajmniej przedpokoju :-) )

    IMG_2801IMG_2799IMG_2802IMG_2804IMG_2797IMG_2794IMG_2793


  5. Z letnią wizytą w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu

    Listopad 21, 2014 by Starych Mebli Czar

    Wpis o Muzeum będzie podwójny, bo letnio-jesienny. Najpierw ten sierpniowy, jeszcze w kolorach lata, pachnący pierwszym koszonym zbożem, dożynkami i świeżo pieczonym chlebem…:)

    Przy każdej możliwej okazji odwiedzam to magiczne miejsce – Muzeum Rolnictwa im. ks.Krzysztofa Kluki w Ciechanowcu. Za każdym razem bowiem odkrywam coś nowego a zakątków do zwiedzana jest naprawdę bardzo wiele:)

    Piękny Pałac hr. Starzeńskich z 2 połowy XIX w  i Dwór myśliwski z 1858r., genialne XIX-wieczne wiejskie chaty urządzone i rozstawione tak, by przenieść spacerowicza na dawną polską wieś, dworkowa wozownia z 1866 r. z zabytkowymi pojazdami konnymi (wozy gospodarskie jak furmanka, sanie zajdki, wóz drabiniasty, wozy wyjazdowe – wolant, bryczka, wasag, pojazdy reprezentacyjne – kareta typu angielskiego, sanie zachodnioeuropejskie, karawan z 1958 r.) oraz Wikarówka z 1884r. z zaaranżowanym wnętrza z przełomu XIX i XX wieku (pokój gościnny plebana & sypialnia księdza z meblami secesyjnymi i drobiazgami z początku XX w.). Całość dopełniają zabytkowe spichlerze, kuźnia, młyn wodny, kolekcja uli, stała wystawa starych narzędzi i maszyn rolniczych oraz cudowny park krajobrazowy, w którym rośnie ponad 100 gatunków drzew i krzewów, w tym 19 pomników przyrody.

    Zdjęcia, które dziś zamieszczam zrobiłam podczas corocznego Święta Chleba, które na Podlasiu organizowane jest zawsze na początku sierpnia. Polecam wycieczkę właśnie w taki weekend (święto obchodzone jest w niedzielę), bo choć jest tłumnie, to atrakcji doświadczymy co nie miara – uroczysta kawalkada wozów konnych, bryczek i powozów rozpoczynająca dożynki, pokaz pracy zabytkowych silników parowych (lokomobil) i silników spalinowych oraz parada kilkunastu zabytkowych ciągników za kierownicą których zasiadają pracownice Muzeum, tradycyjne wypiekanie chleba, obrzęd zawijania”brody” (kompozycje/bukiety ziół, kwiatów i zboża) i pokazy żniwne (żęcie zboża sierpami i koszenie kosą). Całość dopełniają kapele ludowe i zespoły folklorystyczne;) Zdecydowanie polecam wycieczkę w przyszłym roku!

    Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluki
    ul. Pałacowa 5
    18-230 Ciechanowiec
    woj. podlaskie

    IMG_0445IMG_0431IMG_0434IMG_0432-001IMG_0447IMG_0459IMG_0473IMG_0452IMG_0448IMG_0471IMG_0472IMG_0461IMG_0482IMG_0449IMG_0468IMG_0467IMG_0463IMG_0462IMG_0476IMG_0483