RSS Feed
  1. Warsztaty Renowacji Mebli – grafik jesienny

    Sierpień 3, 2015 by Starych Mebli Czar

    imageimageimage image image image image image image image


  2. Kołyska na biegunach

    Lipiec 25, 2015 by Starych Mebli Czar

    Nowy nabytek – wiekowa wiejska kołyska pamiętająca zapewne jeszcze przedwojenne czasy. Choć z tym wiejskim pochodzeniem może być rożnie, bo jak wyczytałam w fachowej literaturze, lud wiejski używał dla swych niemowląt plecionych koszyków wiklinowych podwieszanych na haku pod sufitem (doskonale to widać na wyposażeniu chat wiejskich w MUZEUM ROLNICTWA IM. KSIĘDZA KRZYSZTOFA KLUKA W CIECHANOWCU). Kołyski w całości drewniane robione były zaś, z racji dostępu do desek, pił i stolarzy, po miasteczkach i w dworkach zamożniejszej ludności. Dopiero stamtąd, jak już były niepotrzebne, przekazywano je biedniejszej ludności.

    imageimage
    Moja kołyska jest typowo zawieszona na masywnych, łukowatych biegunach, z prostymi równymi ściankami i dłuższymi bokami zwieńczonymi barierką z delikatnie toczonych tralek. Do takiej toczonej galeryjki przywiązywano często pościel, by dziecko nie wypadło podczas kołysania. Kołyska jest zminiaturyzowaną formą łóżka dla dorosłych przez co jest typowo polską kołyską, jedną z dwóch najczęściej robionych jeśli chodzi o ich biegunową konstrukcję. Drugi typ takiej ‚podłogowej’ kołyski miał tyliki nieco wyższe od boków, które często razem z biegunami były ozdobnie profilowane i dzięki temu bardziej dekoracyjne.

    W potocznym języku kołyski nazywane były kolibeczkami lub kolebkami a na Mazowszu klapami lub klapacami. Malowane były w pastelowe kolory i ozdabiane (najczęściej tyliki) kwiatowymi malunkami. Moja kołyska ozdobiona jest sercowym motywem, który postaram się na nowo odtworzyć przy renowacji. Postaram się też zachować podobną kolorystykę i nie zmieniać za bardzo jej pierwotnego wyglądu. Gdy tylko pokończę obecne odnawiane mebelki z przyjemnością zabiorę się za jej renowację. Stare drewno sosnowe szybko powinno podać się czyszczeniu a sama konstrukcja jest na tyle stabilna, że nie będzie wymagała raczej żadnego poważniejszego klejenia. Paletę dobrych farb w fajnych pastelowych kolorach też mam pod ręką, więc praca powinna pójść szybko i sprawnie:)

    imageimageimageimage

    ps. w kwestii polskich mebli wiejskich polecam b.ciekawą książkę z serii ‚Ocalić od zapomnienia’ – „Wyposażenie domu wiejskiego w Polsce” aut.Tomasza Czerwińskiego

    image


  3. Usuwanie starego lakieru

    Czerwiec 19, 2015 by Starych Mebli Czar

    Kto choć raz skrobał stary poliester ten wie jak ciężkie jest to zadanie… Lakierowane meble, choć masowo pojawiły się już w okresie międzywojnia i raczej nie należą do ulubionych przez osoby trudniące się renowacją, nie stanowią jeszcze takiego wyzwania jak te pokryte poliestrem czy inny lakierem chemoutwardzalnym… Najczęściej pomalowane są nimi meble z lat 60/70-tych, które teraz przeżywają swoją drugą młodość, więc na stolarskich warsztatach goszczą coraz częściej:) Twardy jak skała poliester stosowany był najczęściej na blaty mebli, nóżki i mniejsze elementy pokrywane były zaś równie mocnym lakierem typu chemosil. Choć oba produkty są mega chemiczne, to trzeba przyznać, że dzięki swojej wysokiej twardości i odporności na uszkodzenia (w tym gorące i alkohol) pozwoliły wielu sprzętom przetrwać do dziś w niemal nieskazitelnym stanie. Jeśli więc nasz mebelek nie nosi śladów większych uszkodzeń i zarysowań (poliester najczęściej nosi ślady wybicia/wgniecenia) to czasem warto zostawić go tak jak jest, bo praca przy jego renowacji zdecydowanie do najłatwiejszych nie należy. Przyznaje, że ja swojego jamnika, czyli popularny polski stolik jamnik z lat 60-tych, zostawiłam w oryginalnym stanie. Fornirowany orzechem blacik, choć trochę już porysowany i mniej żywy w swej barwie niż kiedyś, to wciąż jest bardzo dobrze zabezpieczony i odporny na codzienne użytkowanie. Politura z pewnością wyglądałaby ładniej i szlachetniej, wyciągnęłaby głębię orzecha, ale zakres skrobania jaki musiałabym przerobić oddala prace przy stoliku w daleką przyszłość ;-)

    SONY DSCSONY DSC

    Jeśli jednak już musimy lub chcemy mebel odnowić usuwając z niego starą powłokę, bo kolor jest już np mocno spłowiały (często właśnie w sprzętach fornirowanych wzorzystym orzechem:) to trzeba się uzbroić w czas i sporą dawkę cierpliwości. czytaj dalej …


  4. Letnie Warsztaty Renowacji Mebli

    Maj 22, 2015 by Starych Mebli Czar

    ***wszystkie miejsca na weekendowe Warsztaty zostały już porezerwowane***

    Dwa wolne miejsca są na zajęcia popołudniowe 08-11 czerwca (zajęcia od poniedziałku do czwartku w godz.17.00-20.00, koszt 450zł)

    ***

    Zgodnie z obietnicą nowy rozkłąd weekendowych Warsztatów Renowacji Mebli:)

    image

    Zapraszam na letnie Warsztaty Renowacji Mebli:)

    Zajęcia weekendowe sobota&niedziela, w czasie których każdy sam będzie mógł się zagłębić w tajniki renowacji wiekowych sprzętów pracując na własnym, przyniesionym ze sobą niewielkim mebelku typu krzesło, fotelik, stolik, szafeczka, półka itp.
    Na zajęciach ćwiczymy różne techniki: czyszczenie, politurowanie, malowanie, bejcowanie, przecieranie, woskowanie – wszystko w zależności od stanu zachowania przyniesionego mebla i możliwości/planów co do jego wykończenia (musimy pamiętać, że nie każdy mebel jesteśmy w stanie odnowić przez dwa dni – czasem wymaga on większego nakładu czasu i pracy).

    Zapewniamy wszystkie podstawowe i niezbędne materiały oraz narzędzia do klasycznej renowacji: papiery ścierne, skrobaki, cykliny, szpachle, bejce, woski, politurę, farbę (+rękawiczki&fartuchy) itp.
    Na Warsztatach nie zajmujemy się pracami tapicerskimi.
    Koszt zajęć: 340zł
    Czas trwania zajęć: 9.00-15.00 (sobota i niedziela)

    Zajęcia odbywają się w profesjonalnej Pracowni Renowacji Mebli, w której na co dzień pracuję wraz z konserwatorami i stolarzami odnawiającymi wiekowe meble:)

    Serdecznie zapraszam!


  5. Błękitny kuferek na książki

    Maj 6, 2015 by Starych Mebli Czar

    Teraz pewnie wielu najchętniej urwałoby mi głowę za taką renowację, ale czasem i ja muszę trochę odpocząć od klasyki;) Sosnowy kuferek z pocz. XX wieku, który obok innych drobiazgów kupiłam na marcowym Jarmarku Staroci w Kiermusy Dworek nad Łąkami, przeszedł już pełna renowację i zyskał nowy ‚niedrewniany’ kolor.

    imageimage

    Przyznam od razu, że tym razem biłam się z myślami jak go odnowić, bo choć podobają mi się stylizacje farbami, to mimo wszystko najlepiej mi się pracuję klasycznymi metodami. Chciałam jednak coś zmienić, stąd finalnie stanęło na błękitnym kolorze. W pewnym momencie prac miałam nawet dużą chwilę zwątpienia i chciałam ‚drzeć’ wszystko od nowa, ale odstawienie mebelka na parę dni pozwoliło nabrać dystansu i polubić go na nowo. Z całością mojego wnętrza, w którym króluje dużo orzechowych odcieni taki świeży kolor komponuje się całkiem fajnie. Kuferek nabrał lekkości i przełamał troszkę artdecowsko-eklektyczną nudę ;-)

    Uprzedzając pytania – nie użyłam farby olejnej, która mocno wgryzłaby się w drewno, powrót do pierwotnego ‚sosnowego’ stanu będzie więc kiedyś jeszcze możliwy. Ale po kolei.
    Finalnie mebelek miał mi posłużyć jako przykanapowa skrzynka na książki. Jego stan w chwili zakupu może nie był tragiczny, ale pracy z oczyszczeniem zapowiadało się całkiem sporo. Nie chciałam go doprowadzać do ideału, wręcz odwrotnie, zrobić tylko to co niezbędne, bez ‚znęcania’ się nad szczegółami, mebel miał być wiarygodny w swej starości. Ze względów jednak chociażby higienicznych musiałam go mimo wszystko dobrze wyszlifować pozbywając się starej warstwy kurzu, brudu, a przy okazji i ‚starego’, mało przyjemnego zapachu.

    imageimageimageimageimage czytaj dalej …