RSS Feed
  1. Meble w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

    Maj 14, 2016 by Aneta

    Nie ukrywam, że wyjątkowo nacieszyłam oczy podczas ostatniej wizyty we Wrocławiu. Przede wszystkim świetna wg mnie wystawa „Krzesła, zydle, fotele. Krótka historia mebli do siedzenia”, która bardzo ciekawie zaprezentowała historię siedzisk europejskich (mam nadzieję, że będzie takich więcej). Do tego wystawy stałe w Muzeum Narodowym oraz Muzeum Miejskim pozwoliły mi poszerzyć i wiedzę i horyzonty. Dobrych, stylowych mebli jest już teraz bowiem jak na lekarstwo a to w końcu możliwość ich obserwacji w dużej mierze pozwala zodbywać wiedzę z zakresu historii sztuki, poszczególnych stylów i dawnego rzemiosła. Lubię więc zwiedzać muzea i cieszyć oczy wyjątkowymi zbiorami a Wrocław niewątpliwie bogaty jest w stare, prawdziwie ‚antyczne’ meble. Zdecydowanie brakuje mi takich wystaw i miejsc w Warszawie. Tym bardziej więc polecam te organizowane w historycznej stolicy Dolnego Ślaska. Tymczasem zapraszam na mój wirtualny spacer po muzeum, ze sporą ilością zdjęć, ale nie mogłam się oprzeć tym wyjątkowym i misternie wykonanym meblom, jakby nie patrzeć sędziwym świadkom naszej historii…

    image

    W głównym gmachu Muzeum Narodowego, oprócz licznych dzieł z dziedziny malarstwa i rzeźby, do obejrzenia miałam sporą kolekcję wiekowych mebli – od gotyku aż po początek XX wieku.image

    image czytaj dalej…


  2. Warsztaty Renowacji Mebli – letni grafik zajęć

    Kwiecień 30, 2016 by Aneta

    image
    image

    A oto niektóre z naszych wiosennych warsztatowych przemian:)

    imageimageimageimage

    Podczas Warsztatów niektóre z mebli zostały wykończone klasycznie politurą szelakową, która nie tylko wydobyła kolor oraz oryginalne i niepowtarzalne usłojenie drewna, ale także nadała całości szlachetnego (pożądanego prze wielu:) połysku… niektóre zaś dostały świeża dawkę wosku, co pozwoliło przywrócić im naturalny wygląd; jeszcze inne zaś zupełnie zmieniły swój kolor dzięki odrobinie bejcy czy przy pomocy pastelowych farb. Wszystkie meble, i te mocno wiekowe, i te nieco młodsze, abstrahując od sposobu wykończenia powierzchni, przede wszystkim stanęły stabilnie na nogach i zaczęły na nowo oddychać:) Dzięki temu mogą teraz cieszyć oczy i dzielnie służyć swoim domownikom:) czytaj dalej…


  3. Renowacja skrzynki po sztućcach

    Kwiecień 19, 2016 by Aneta

    Skrzynka po sztućcach, wykonana myślę w latach 60/70-tych XXw. (Niemcy/Szwajcaria), o prostej formie i oszczędnych detalach. Konstrukcja zrobiona częściowo ze sklejki i cienkich mahoniowatych deseczek okleinowanych dekoracyjnym fornirem orzechowym. Okucia i zawiasy mosiężne.

    imageimageimage

    Skrzynka nie jest moja, przyjechała do mnie tylko na chwilę (aż ze Szwajcarii:) w celu odzyskania swej dawnej kondycji. Zakres prac – pełna i kompleksowa renowacja drewna, łącznie z wnętrzem. Ale już bez swego pierwotnego przeznaczenia i zachowanych podziałek, poszczególne przegródki ewidentnie były dedykowane pod konkretny komplet sztućców, nie było więc sensu na siłę szukać teraz drugiego zamiennego. Z resztą nie o to chodziło Właścicielce gdy ją kupowała. Skrzynka w swym nowym wcieleniu ma pełnić funkcję ozdobnej szkatułki na biżuterię i inne osobiste drobiazgi. Plan działania wydawał się więc prosty:) Skrzynka trafiła na warsztat a ja uzbrojona w odpowiednie materiały i narzędzia, cierpliwość oraz czas zabrałam się do pracy.

    Niewątpliwie przy tego typu pracach ‚stolarka’ nie stanowi wyzwania, choć z czyszczeniem cienkiego i delikatnego forniru zawsze trzeba obchodzić się ostrożniej niż z litym drewnem. Skrzynka nie nosiła jednak na szczęście żadnych dużych uszkodzeń czy zniszczeń, fornir nie był poodklejany (w kilku miejscach b.delikatnie tylko uszczypany), etap czyszczenia przeszłam więc w miarę gładko. Najbardziej pracochłonna i czasochłonna była druga część prac, czyli wykończenie skrzynki politurą na wysoki połysk, tak by orzechowy fornir odzyskał swój szlachetny, ciepły kolor i w pełni zaprezentował swe bogate usłojenie. czytaj dalej…


  4. Renowacja eklektycznej skrzynki zegara

    Luty 3, 2016 by Aneta

    Eklektyczna skrzynka ściennego zegara z końca XIX wieku (prawdopodobnie Niemcy ok 1880/90r.), z tzw. epoki kajzerowskiej – częściowo okleinowana wzorzystym orzechem, częściowo w litym drewnie orzechowym, brzozowym, olchowym i sosnowym. Sporo elementów nieoryginalnych, zastąpionych i dodatkowo wzbogaconych przez kogoś już w międzyczasie (najwyraźniej dla poprzedniego właściciela zegar był za skromny:). Widać, że coś już było przy niej robione, nie do końca jednak z pozytywnym skutkiem. Konstrukcja na szczęście bez większych uszkodzeń czy zniszczeń, raziła jednak nienaturalnym kolorem i ogólny mocno ‚zakurzonym’ stanem. Moim zadaniem więc, oprócz przeprowadzenia klasycznej renowacji drewna, było także przywrócenie skrzynce jak najbardziej oryginalnego, pierwotnego wyglądu.

    image image image imageimage

    Prace rozpoczęłam pod koniec grudnia. Nie było większego pośpiechu z jej odnowieniem, bo Właściciele zegara nie kładli nacisku na jakiś konkretny termin, co zawsze bardzo cieszy, bo pośpiech przy tego typu pracach, jakby nie patrzeć, nie jest lubiany;) Wysłużony wagowy mechanizm zegara z fabryki Gustava Beckera (jednej z najpopularniejszych niemieckich marek) trafił w ręce zaprzyjaźnionego pana zegarmistrza na porządny przegląd, czyszczenie i regulację. Ja w tym czasie, mając wolną rękę mogłam na spokojnie zająć się odnowieniem ozdobnej obudowy. Z racji mnóstwa zakamarków i małych detali wiedziałam, że zegar zafunduje mi dobre ćwiczenia z cierpliwości. Lubię jednak takie lekcje:) czytaj dalej…


  5. Styczniowe warsztatowe metamorfozy (+ wiosenny grafik)

    Luty 2, 2016 by Aneta

    Początek roku w Pracowni zaczął sie intensywnie a to za sprawą weekendowych i popołudniowych Warsztatow Renowacji Mebli (nowy grafik na dole wpisu), na których wspólnie z uczestnikami (osobami dopiero co rozpoczynającymi swoja przygodę z renowacją) odnawialiśmy domowe, rodzinne meble. Wspólna praca i nauka przyniosła wszystkim mnóstwo wrażeń (niektórzy przyjechali na warsztaty z naprawdę dalekich zakątków Polski:) i pozwoliła przywrócić do życia kolejne wiekowe sprzęty, które z uwagi na swój kiepski stan skazane już były na zapomnienie. Przyznaję, że niektóre z nich naprawdę mile zaskoczyły, bo nie spodziewałam się aż świetnego efektu końcowego:) Ale to tylko świadczy o tym, że stare meble faktycznie mają duszę i warto je ratować, bo przy odrobinie cierpliwości potrafią się pięknie odwdzięczyć.

    imageimage czytaj dalej…