Instagram RSS Feed
  1. Art Deco w literaturze

    Maj 3, 2020 by Aneta

    Był zestaw secesyjnej lektury, czas więc na książki o Art Deco, stylu który pojawił się na salonach kiedy bell epoque traciła na popularności.

    Albumów o tej niezwykle modnej sztuce z 20-lecia międzywojennego jest na rynku bardzo duży wybór, wydawanych na całym świecie w różnych językach i konfiguracjach, co tylko świadczy o jej niegasnącej popularności. Co ciekawe sama nazwa Art Deco, będąca skrótem od Arts Decoratifs , do terminologii i powszechnego użytku weszła po 1966 roku, kiedy to na nowo wzrosło zainteresowanie sztuką 1925 roku (tak też zamiennie określa się ten styl, którego kulminacją była Międzynarodowa Wystawa Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłu Nowoczesnego w Paryżu w 1925r.)

    W swojej domowej bibliotece zebrałam kilkanaście wydań poświęconych nurtowi Art Deco – meblom, szkle, tkaninie, ceramice, modzie, rzeźbie, malarstwu, architekturze wnętrz i całej szerokopojętej sztuce zdobniczej. Zwykle są to obszerne albumy pięknie i kolorowo wydane, z bogatą ilością zdjęć i przypisów.

    Te najbardziej jednak cenne i bliskie mi książki (wielokrotnie już przeczytane) związane są z polskim rzemiosłem artystycznym. Prezentują wybitnych artystów i projektantów mebli I połowy XX wieku, opisują ich prace i meblarski warsztat… przybliżają nas do poszukiwanego od lat stylu polskiego. Stąd też i je w pierwszej kolejności polecam jak obowiązkową lekturę.

    Na pierwszym miejscu jedna z moich ulubionych pozycji jeśli chodzi o całą tematykę meblarstwa, nie tylko tego międzywojennego. Świetnie napisana książka (wspominałam o niej już parę lat temu):

    „Polskie meble 1918-1939. Forma – Funkcja – Technika″

    aut. Anna Kostrzyńska-Miłosz

    Wydawnictwo Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2005

    Doskonała do zapoznania się z szerokopojętą sztuką Art Deco będzie też pozycja autorstwa Joanny Hubner-Wojciechowskiej (wydanie z dwiema różnymi okładkami), która „…jest kolejnym przewodnikiem po rynku sztuki. Obok wyczerpującej fotografii, zawiera obszerny materiał ilustracyjny prezentujący dostępne w Polsce obiekty Art Deco, ceny oraz porady, jak i gdzie kupować, o czym pamiętać a czego się wystrzegać..”. czytaj dalej…


  2. Jesion

    Kwiecień 19, 2020 by Aneta

    Jesion (Fraxinus), zwany kiedyś w Polsce brześciną. Twardy, szlachetny i porowaty, nierównomiernie wybarwiony, ale pięknie usłojony. Uwielbiam zapach jaki oddaje podczas stolarskiej maszynowej obróbki. Zapach słodki i aromatyczny, niczym smażone karmelizowane racuchy (w końcu drewno zawiera w sobie cukry:)

    Drewno o którym można by pisać wiele, bo szeroki wachlarz jego zalet sprawia, że od setek lat jest bardzo lubianym i chętnie wybieranym gatunkiem w meblarstwie, stolarce wewnętrznej, ale też i szkutnictwie (współcześnie także przy produkcji sprzętu sportowego).

    W dawnej kulturze ludowej wierzono, że jesion będący uosobieniem męskiej siły i wytrwałości chroni ludzi od wszelkiego zła i sił nieczystych..:)

    Fotele Biedermeier, drewno i okleina jesion, I poł. XIX wieku

    Jesionowe toczone świeczniki z pocz.XXw.

    Lity jesion

    Jesion to:

    – trwałe, mocne i elastyczne drewno, którego słoje mają przebieg podłużny i równoległy, przez co jest idealnym materiałem stolarskim różnego przeznaczenia, łatwym w obróbce

    – podobnie jak buczyna daje się giąć, dobrze się zgina i pracuje

    – świetnie nadaje się do politurowania i polerowania, w tym zacierania licznych porów, ale tylko przy bogatych stylowych meblach; w pozostałych był zazwyczaj wykańczany tak jak dębina – woskiem lub pokostem lnianym

    – jest dobrym materiałem do toczenia, stąd też często spotyka się dawne stoły czy krzesła, których nogi są wytoczone właśnie z drewna jesionu

    – z uwagi na swoją ozdobność i oryginalną kolorystykę – od jasnosłomkowej/kremowej po ciemnomiodową z brązowymi pasmami (określany wtedy jesionem oliwkowym, zgodnie ze swoim rodzimym pochodzeniem) był chętnie wykorzystywany w dawnym meblarstwie artystycznym, ale także jako materiał do produkcji galanterii i uchwytów narzędzi (np. dłut, śrubokrętów czy strugów)

    – oryginalnie złociste i żyłkowe usłojenie jesionu, zwłaszcza węgierskiego, w postaci litej, jak i okleiny, bardzo pożądane było w okresie Biedermeieru, ale też przy produkcji mebli w latach 20/30-tych XXw., w tym mebli w stylu Art Deco (zwłaszcza w Polsce i Czechosłowacji)

    – wykorzystywany był także we włoskim meblarstwie renesansowym oraz – w postaci grubej okładziny – przy meblach barokowych (oszczędniejszych wersjach tzw. mebli gdańskich oraz meblach kolbuszowskich)

    – niezwykle efektowna jest okleina (fornir) z tzw. jesionu ‚polnego’, czyli drzewa, które rosło na otwartej przestrzeni i przez to musiało stawiać opór silnym wiatrom i cięższym warunkom wzrostu, niż drzewo rosnące ‚spokojnie’ w lesie; słoje takiego samotnie rosnącego drzewa bywają przez to bardzo mocno poskręcane i tym samym bardziej atrakcyjne jako materiał na zdobne forniry (w odróżnieniu do materiału litego, który z racji swej budowy jest narażony na paczenie/pękanie i przez to niechętnie wykorzystywany do konstrukcji mebli)

    – z uwagi na piramidalne ułożenie słojów & falisty układ włókien  nazywany był przez stolarzy ‚polskim mahoniem’

    – często spotykany jest w dawnych meblach w formie intarsji

    – gęsto i równo usłojony jesion, już w postaci gotowego wyrobu, czyli dawnego mebla, dodatkowo wcześniej barwionego, z dużą patyną czasu, bywa często mylony z drewnem dębowym.

    ***

    Blat stolika wykonany z litego jesionu, lata 20-te XXw.

    Krzesło Biedermeier z I poł.XIXw., oparcie w okleinie jesionowej tzw.piramidalnej  

    Toczone z jesionu nogi stołu wiejskiego z początku XXw. (przykład połączenia drewna jesionowego z drewnem dębowym, z którego wykonano pozostałe elementy mebla, czyli blat, szufladę i oskrzynię)

    Jesion był też gatunkiem chętnie ‚tuningowanym’, czyli za pomocą sztucznych zabiegów próbowano wpływać na jeszcze większą dekoracyjność jego usłojenia. Co robiono? Wiosną intensywnie opukiwano pień drzewa obuchem siekiery uszkadzając przez to tkanki odpowiadające za przyrost drewna i powodując tym samym zniekształcenia pnia. W konsekwencji w drzewie powstawały obrzęki odpowiadające potem za oryginalnie zawiły układ włókien i dekoracyjność rysunku drewna po jego przerobie:) Zabiegi takie praktykowano w krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

    Niewątpliwie orzech czy mahoń budzą zachwyt swoją dekoracyjnością i niepowtarzalnym usłojeniem, ale jesion wyniosły (Fraxinus excelsior), najbardziej popularny i szlachetny, ze swym złocistym wybarwieniem w niczym im nie ustępuje, czego przykładem są prezentowane meble, z którymi miałam przyjeność obcować:)

    Stolik we wzorzystej okleinie jesionowej, Polska lata 30-te XXw.

    Szafa ubraniowa, konstrukcja lite drewno jesionowe, Polska lata 30-te XXw.

     Szafka-nakastlik nocny z okresu międzywojnia, drewno i okleina jesion
    Szafka z okresu międzywojnia w okleinie jesionowej (jesion węgierski)

    czytaj dalej…


  3. Renowacja szafki z lat 60-tych XXw. ‚SP Drzewotechnika’

    Kwiecień 1, 2020 by Aneta

    Renowację tej szafki przeprowadziłam na potrzeby jesiennego muzealnego wykładu, na którym opowiadałam m.in. jak odnawiać powojennie wyprodukowane meble. Dla porównania zakresu i efektu prac, równocześnie odnawiałam też szafkę z lat 20-tych XXw. – podstawę dwuczęściowej serwantki, którą potraktowałam bardziej klasycznie przywracając jej tradycyjnie politurowaną powłokę (jest widoczna na kilku slajdach). 

    Ale po kolei. Wspomnianym obiektem, który jako pierwszy wzięłam na swój warsztat była jednodrzwiowa szafka z uchylanymi drzwiami, wykonana w latach 60-tych XX wieku w warszawskiej Spółdzielni Pracy ‚Drzewotechnika. Zgrabny i funkcjonalny mebel o kubistycznej formie, mogący służyć, zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem jako mebel pod sprzęt rtv, ale obecnie równie często wykorzystywany jako barek lub pomocnicza szafka na książki i dokumenty.

    czytaj dalej…


  4. O historii zegarów i zagarków marki Junghans i Kienzle

    Marzec 28, 2020 by Aneta

    Wykorzystuję to, że mam odrobinę więcej wolnego czasu i nadrabiam zaległości w blogowym dziale ‚literatura’… Bo książki od zawsze pomagały przyjemnie i ciekawie spędzić wolny czas, ale teraz są myślę wyjątkowo pomocne:)

    Tym razem o zegarach. O historii, produkcji i rozwoju dwóch prężnie działających, znanych i lubianych firm, powstałych jeszcze w XIX wieku: Kienzle i Junghans.

    „Zainteresowanie upływającym czasem zwiększało się wraz z postępem technicznym, który największą ‚prędkość’ rozwoju osiągnął w XIX i XX wieku. Jednak przed tym okresem czasomierz był już znany. Urządzeniem odmierzającym czas ludzie interesowali. się na przestrzeni lat, najlepiej jest to widoczne   wraz. z jego ciągłym unowocześnianiem. Bez wątpienia, okres w którym czasomierze zaczęły wkraczać w sferę życia codziennego, był przełom XI i XII wieku. Wtedy też pojawiły się pierwsze zegary wieżowe, a społeczeństwo mogło dzięki nim obserwując upływający czas…” cyt. Łukasz Biały „Historia zegarów fabryki Kienzle”. czytaj dalej…


  5. Secesja w literaturze

    Marzec 22, 2020 by Aneta

    Mój domowy księgozbiór raz po raz powiększa się o kolejną pozycję i choć staram się rozsądnie podchodzić do tematu zakupu ‚nowych’ książek (z racji ograniczonej przestrzeni), to jednak są takie tytuły, które po prostu muszę mieć na półce i już:) I przyznaję od razu, że większości tych tytułów wcześniej nie znam, to one same (zupełnie przypadkowo:) mnie znajdują i zachęcają do kupna:)

    Najbardziej lubię zdobywać egzemplarze wydane przed laty i teraz upolowane w antykwariacie. Antykwariat to dla mnie z resztą kolejne magiczne miejsce – zaraz po muzeum i palmiarni, w którym mogłabym spędzić resztę swojego życia:) Zdecydowanie popieram dawanie ‚używanym’ książkom drugiego i kolejnego życia. Treść i wiedza w nich zawarta jest dla mnie nieoceniona.

    Od paru dni segreguję i porządkuję swoje książki, stąd postanowiłam pokazać tytuły – w takich zbiorowych zestawieniach – po które z przyjemnością sięgam, czytam, nieustająco gdzieś tam cały czas przeglądam i z których czerpię inspirację. Szerokopojęta historia sztuki, rzemiosło czy tematy związane z renowacją, konserwacją i odnawianiem mebli dawnych to literatura tematu, którą można czytać bez końca, odnajdując za każdym razem dawkę nowej wiedzy. Takie klasyki nie do przeczytania, które nigdy się nie nudzą:)

    Dziś zatem o secesji & art nouveau, czyli popularnej sztuce bell epoque i fin de siecle (końca wieku). Książek mam łącznie 12 sztuk: osiem prezentowanych poniżej i cztery, które ostały się w pracy – dwie z nich dotyczą architektury lwowskiej i malarstwa epoki, dwie pozostałe to „Secesja. Sztuka i życie” aut. Petr Wittlich oraz prezentowana już wcześniej na blogu „Secesja. Przewodnik dla kolekcjonera” aut. Anny Szkurłat.

    I na początek trudne pytanie – którą pozycję wybrać?… czytaj dalej…