Instagram RSS Feed

Renowacja secesyjnego krzesła

9 września, 2015 by Aneta

Choć wakacyjny okres był bardzo intensywny i prac przy meblach było całkiem sporo (do tego weekendowe i popołudniowe warsztaty), to w ramach relaksu postanowiłam przywrócić do życia takiego secesyjnego trupka, który od wielu lat zalegał gdzieś w naszych piwnicznych zakamarkach:) Lekko przetrącony i rozbebeszony trafił na warsztat…;)

image

Krzesło w stylu Secesji z pocz. XXw. (myślę, że ok 1910), w całości z drewna dębowego, z zachowaną tylko fragmentarycznie oryginalnie tłoczoną skórą na przedniej części oparcia. Stan mebla – do pełnej renowacji. Plan prac – od rozebrania na części do poklejenia, wyczyszczenia i finalnego wykończenia (ale bez żadnych zmian czy dodatkowych kolorów, czyli naturalna politura, która wydobędzie szlachetny i mocno już wiekowy charakter krzesła).

image image

Etap pierwszy: rozebranie mebla na elementy, w tym zdjęcie skóry i usunięcie wszystkich resztek po siedzisku (w tym licznych gwoździ;), czyszczenie i klejenie na nowo całej konstrukcji.  Do usunięcia resztek starej politury pokrytej sporą dawką brudu użyłam papierów ściernych – od gr.120 do 400.

image image image  image image image image imageimageimageimage

Etap drugi: olejowanie – by wydobyć ładny, ciemnomiodowy kolor starego dębu; politura położona na tak zaolejowaną powierzchnię szlachetnie ją wykańcza i jeszcze bardziej ożywia kolor.

image image image

Etap trzeci: politurowanie – najpierw grunt pędzlem, potem polerowanie i dokładanie politury już przy pomocy tamponu. Drewna dębowego, z racji jego porowatości, nie powinno się tak maksymalnie polerować i wybłyszczać jak np orzecha czy mahoniu, do politurowania krzesła nie używam więc pumeksu, kilka(naście) warstw politury jednak poszło:) Między poszczególnymi warstwami matowienie drobnym papierem i drobną wełenką, by drewno finalnie było równe i gładkie.

image image image image image image image image image image image imageimage

Etap czwarty: prace tapicerskie, czyli odtworzenie siedziska i oparcia od nowa – tymi zajął się już jednak fachowiec. Na oparcie trafiła zachowana tłoczona secesyjnym wzorem skóra, na siedzisko i oparcie zaś nowy kawałek, który choć współczesny to kolorystycznie dopasował się do całości. Oryginalny kawałek skóry oczyściłam specjalnym mleczkiem do konserwacji skóry dzięki czemu ‚secesyjna dama’ nabrała połysku i klasy:)

image image image image image

Krzesło gotowe:) Pracy przy jego renowacji troszkę było, ale jak już kiedyś wspominałam, lite drewno dębowe jest bardzo wdzięcznym materiałem, zwłaszcza jak jest wysezonowane i zdrowe, przyjemnie się więc je odnawia. Secesyjny trupek zdecydowanie ożył i może służyć na nowo:)


29 komentarzy »

  1. Magda pisze:

    Politurę mozna nakładać na olejowane drewno??? Czy w przypadku wosku tez tak to działa? Tzn czy mozna politurować po nałożeniu wosku?
    Krzesło jest wspaniałe, jestem pod wrażeniem (jak zwykle zresztą).

    • Witam, dziekuję:) w kwestii politury to łączy się tylko z klasycznym olejem lnianym/wazelinowym lub przeznaczonym konkretnie do politury i polerowania, z woskiem zdecydowanie się nie połączy, bo wosk tworzy ‚tlustą’ powłokę na której nic już się nie utrzyma, stanowi tym samym finalne wykończenie:) pozdrawiam, Aneta

  2. Paulina pisze:

    Witam, mialabym do Pani pytanie, czy moze Pani podac swojego maila lub telefon do Pani?
    Pozdrawiam

  3. Rafał pisze:

    Dobra robota. Super, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty, którym chce się dbać o rzeczy, które mają dusze.

  4. Barburka pisze:

    Witam serdecznie. Genialny blog, strasznie lubię oglądać blogi ludzi z pasją i prawdziwym zamiłowaniem do tego co robią. Trafiłam do Pani przypadkiem w poszukiwaniu inspiracji na renowację fotela.Jeden praktycznie identyczny udało i się kupiłać na http://hollydesign.pl, tylko, że tam kupiłam już odrestaurowany (taki fotel rodem z PRL-U:)) a mojemu staremu fotelowi postaram się nadać nowe życie i duszę sama. Mam nadzieję, że debiut okaże się „chociaż przyzwoity”. Jest Pani dla mnie wielką inspiracją. Z pewnością zagoszczę u Pani na blogu jeszcze nie raz. Pozdrawiam serdecznie – Basia.

    • Witam,
      Bardzo dziękuję za tak miłe słowa pod adresem bloga i moich prac:)
      życzę Pani przyjemnych i fajnych renowacji, praca z drewnem przysparza bowiem sporo frajdy i mimo iż to praca fizyczna, to zdecydowanie relaksuje:) każdy mebel jest bowiem inny, bo choć może być zrobiony w set egzemplarzy, to dzięki naszej pracy zupełnia się w zupełnie nowy/inny sprzęt:)
      Pozdrawiam serdecznie,
      Aneta

  5. Makabryczny pisze:

    Jaki grunt dajesz pod politurę i czy jest to niezbędne?

  6. Anna pisze:

    Mam wielką prośbę o poradę, będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź.
    Ostatnio podjęłam się bardzo amatorskiej renowacji 2 szafek nocnych: oczyszczenie ze starej powłoki (szlifowanie papierem ściernym), po czym zaolejowałam je olejem OSMO do blatów kuchennych, kolor „natural” czyli z lekką, białą poświatą, bo miałam nadzieje uzyskać efekt taki jak na dębowym blacie w kuchni. Niestety efekt jest daleki od zamierzonego ponieważ olej wniknął w drewno i zamiast je rozjaśnić, czego oczekiwałam, uwypuklił i przyciemnił słoje drewna (bardzo wyraziste, „grube”)i dał jasną poświatę, która dziwnie wygląda na tym przyciemnionym drewnie… czy jest na to jakiś ratunek? czy można to usunąć, jakoś naprawić, przemalować?
    Mogłabym przesłać zdjęcia jak wyglądały szafki w pierwotnej wersji, jak po oczyszczeniu i pomalowaniu.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Olej natłuszcza drewno i wydobywa przez to głębię jego koloru (mniej intensywny efekt da już wosk naturalny); do zabielenia drewna dobry będzie wosk wybielający lub pasa wybielająca, ew farba transparentna – wszystkie trzy nie zakryją uslojenia a dadzą efekt zabielenia. Obawiam się, że aby zastosować któryś z w/w produktów trzeba drewno wyczyścić do surowego – można przetestować zmywacz do wosku lub żel do usuwania starych powłok – papier ściernym może się od świeżego oleju bardzo szybko zapychać i nie bedzie skuteczny. Wyczyszczenie oleju jest wg mnie konieczne, bo (choć nie znam tego użytego na szafkach) zapycha on pory drewna przez to nowa powłoka się nie przyjmuje/zaschnie. Wosk wybielający nie ma gdzie wniknąć (bo w porach siedzi olej) a klasyczna farba na oleju nie zaschnie (ew kredowa, ale ta pokryje drewno na równo). Ew moze jest odpowiednik oleju wybielającego z tej serii, to wtedy moze mocne smarowanie wystarczy, ale nie praktykowałam takiego wykończenia, więc cięzko mi wiecej podpowiedzieć,
      Pozdrawiam, Aneta

  7. Wojciecho pisze:

    Również zwracam się z prośbą o poradę. A dokładnie mam kawałek skórzanej tapicerki podobnej jak w wpisie przedstawiony i wypróbowałem różne specyfiki do renowacji skóry etc. i nie widać zbyt widocznych efektów. Poradzisz coś jak odnowić taki skórzany element??
    Pozdrawiam wyczekując odpowiedzi.

    • Aneta pisze:

      Witam, do odświeżenia i natłuszczenia skóry na secesyjnym krześle użyłam mleczka do skóry Starwax; dobre produkty do renowacji skór znajdziemy rownież na stronie multirenowacja – jest tam szeroka gama fajnych specyfików:) pozdrawiam, Aneta

  8. PaulBunyan.pl pisze:

    Rewelacja.
    Takie piękne krzesło zasługiwało na renowację i dobrze, że ktoś się tym zajął. Szkoda, że tak wiele starych mebli drewnianych trafia do pieca. Stare drewno ma wielki potencjał.

    My nie zajmujemy się renowacją, ale tworzymy meble ze starego drewna. Dużą popularnością cieszą się stoły ze starego drewna. Takiego drewna (często ponad 100 letniego) szukamy w całym kraju, a potem tworzymy z nich np. takie rzeczy:

    http://www.paulbunyan.pl/category/meble-drewniane-ze-starego-drewna-stoly-drewniane-ze-starego-drewna

    Życzymy sukcesów w dalszej pracy ze starym drewnem.

  9. Katka pisze:

    Kurczę, liczyłam również na zdjęcia z etapu prac tapicerskich :) Mam 2 bardzo podobne krzesła do renowacji i własnie zastanawiam się, jak odtworzyć siedzisko (pierwotnie ponoć były sprężyny). Zdradzi Pani co jest pod spodem siedziska? :)

    • Aneta pisze:

      Witam, sama nie zajmuję się renowacją tapicerską mebli, to robi już pan tapicer, który zna się na tym najlepiej:) siedzisko zostało odtworzone, czyli położone zostały pasy i sprężyny plus surówka i nowa skóra, pozdrawiam, Aneta

  10. Paweł pisze:

    Witam,

    bardzo ciekawy artykuł. Będę z pewnością śledzić tego bloga, bardzo mi się to podoba :).

    Pozdrawiam,
    Paweł.

  11. Mirka pisze:

    Dzień dobry.
    Szukałam wskazówek i znalazłam.Jak dobrze, że są ludzie
    którzy dzielą się swoją wiedzą i pomagają „narwańcom”
    co to wszystko muszą sami :( to ja 😉

    Kupiłam stary przedwojenny kredens, jestem w trakcie czyszczenia.Mozolna robota, pewnie zajmie mi jeszcze tydzień.Odnawiałam już stół, krzesła ale kształty były proste i nie było problemu.
    Kredens ma dekory na drzwiach i tu moje pytanie, czy powinnam je zdjąć ? tym bardziej,że chciałabym kredens wykończyć politurą :( inaczej chyba nie da się jej ładnie na tych drzwiach położyć, tak myślę :(
    Z góry dziękuję, pozdrawiam Mirka :)

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Jeśli aplikacje dadzą się zdjąć to ułatwiłoby to z pewnością prace i wykończenie politurą. Wszystko jednak zależy czy mebel jest fornirowany czy nie. Jeśli fornirowy to istnieje duże ryzyko, że przy zdejmowaniu rzeźbień oderwiemy/naruszymy okleinę i wtedy będzie kłopot z jej naprawą (a to centralna część mebla:). Jeśli jednak się ruszają to proszę podlać rzeźbienia spirytusem/denaturatem i poczekać parę minut – alkohol pozwoli rozpuścić resztki kleju i podważony delikatnie dekor powinien łatwiej odejść. Jeśli dekory trzymają się bardzo solidnie i po podlaniu alkoholem nie nabiorą ‚luzu’, to bym je zostawiała bez ryzyka uszkodzenia płyciny drzwi.
      Pozdrawiam i życzę przyjemnych pracy oraz wdzięcznych mebli:)
      Aneta

  12. UTI pisze:

    Naprawdę kapitalny blog będę go śledził z wypiekami ludzie muszą uświadomić sobie że stare meble to ich dziedzictwo i zawody stolarz oraz tapicer to zawody wymierające a należy im się reaktywacja

  13. Baska pisze:

    Witam,trudno mi uwierzyć ze Pani może potrafi i umie takie stare meble doprowadzić do stanu używalności.Pieknie, zyczę powodzenia i cierpliwości.Jesli mogę zapytać (trudno u nas o fachowców)kupiłam na rynku mocno zawilgoconą starą komodę a la dół kredensu 193 cm dlugi ma cztery drzwiczki i cztery szuflady,żdnej nie mogę wyciągnąć ,górny blat się odkształcił nie wiem jak ją suszyć.Bedę zobowoązana za jakiekolwiek sugestie.Dziekuje Baska

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Nie możemy dopuścić do agresywnego suszenia drewna, bo zacznie ono wtedy mocno pracować i przez to się pękać. Najlepiej wstawić mebel do ogrzewanego pomieszeniach, ale by temp. nie była tam za wysoka (tak ok 21-23 stopnie) a powietrzne nie było za suche. To pozowli odstać mebelkowi i dać mu możliwość schnięcia, by finalnie choć odrobinę wrócić do formy (na tyle by np móc zdemontować szuflady) bez ryzyka szybkiego wysuszenia elementów,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  14. Baska pisze:

    Witam ,dziękuję i pozdrawiam ,tak zrobię i powiadomię o wynikach suszenia. Korzystająć z opini Fachowca,proszę powiedzieć od kiedy stosuje się sprężyny w starych meblach, zwłaszcza w krzesłach bo usłyszałem opinię że krzesła tj siedziska wypełnione ,,trawą morską” sa orginalniejsze od od krzeseł ze sprężynami i starsze ,wiekiem; dziękuje Baska

    • Aneta pisze:

      Witam, jeśli się nie mylę to sprężyny pojawiły się w 1826r., wcześniejsze siedziska faktycznie opierały się tylko na trawie morskiej i końskim włosiu; na stałe sprężyny weszły do powszechnego obiegu pewnie bliżej połowy lat 30-tych XIX wieku – więcej info w jednym z moich starczych wpisów:) http://starychmebliczar.pl/?s=Sprężyny
      Pozdrawiam,
      Aneta

  15. Hubert pisze:

    Witam
    Bardzo spodobał mi się końcowy efekt renowacji, ja osobiście jestem w trakcie renowacji krzesła i mam zamiar wzorować się na Pani pracy. W związku z tym mam kilka pytań, otóż jaki olej Pani użyła oraz jaka politura, czym wykonać gruntowanie? np znalazłem olej lniany matowy oraz połysk, ktory odpowiedni? Z politurą również mam problem (jaką Pani użyła?). Byłbym wdzięczny za informacje, wskazówki.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      drewno zostało zaolejowane czystym olejem wazelinowym, potem poszła klasyczna politura szelakowa orange (przy politurowaniu pomocny jest olej dedykowany do politurowania – do kupienia w sklepach dla konserwatorów, ew jesli takiego nue mamy możemy się wspomagać wspomnianym wazelinowym).
      Z olejem lnianym, który daje nam efekt wykończeniowy tak jak Pan pisze (mat czy połysk) nie miałam doswiadczenia, ale raczej w takiej postaci nie będzie się on nadawał do dalszego zapoliturowania,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  16. tatou pisze:

    Świetny wpis, dzięki Twojemu blogowi rozpocząłem pracę nad starym fotelem z PRL’u, który niszczał na działce. Mam nadzieję, że niedługo pochwalę się efektami mojej pracy :)

  17. Marcin pisze:

    Dzień dobry,

    Odnawiam krzesła Prof. Hałasa. Oczyszczone drewno zabejcowałem i teraz zastanawiam się co będzie najlepsze jako wykończenie. Podoba mi się jak olej uwydatnia strukturę drewna. Niestety nie mam doświadczenia w politurowaniu. Czy można zaolejowane drewno pokryć woskiem zamiast politury?

    Pozdrawiam,
    Marcin

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Jak najbardziej można wykonać taki zabieg, to z pewnością pozwoli wydobyć&ożywić kolor bejcy na drewnie. Sam wosk zastosowany bezpośrednio na bejce dałby słabszy efekt kolorystyczny. Ew można po zabejcowaniu a przed woskowaniem, zamias oleju dać grunt z politury dla ożywienia zabejcowanego drewna. Dwie/trzy w miarę cienkie warstwy pozowlą podbić kolor i fakturę drewna a nie będą stanowiły jeszcze wykończenia samego w sobie. Po delikatnym zmatowieniu/wygładzeniu powierzchni (politurę delikatnie podniesie włos) można przystępować do woskowania,
      Pozdrawiam,
      Aneta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × 4 =