Instagram RSS Feed

Wzmacnianie osłabionego drewna przy pomocy żywic i gotowych utwardzaczy

1 stycznia, 2021 by Aneta

Przeprowadzając renowację wiekowego mebla dość często spotykamy się z elementami, które zostały naruszone przez szkodniki. Tyczy się to zwłaszcza konstrukcji wykonanych z gatunków iglastych, które najbardziej narażone są na atak drewnojadów. Ślady żerowania owadów (przeważnie na ściankach tylnych, bocznych, podstawie czy nogach) jawią się w postaci niewielkich otworków: ok milimetrowych, dość licznie rozsianych pozostawionych najczęściej przez kołatka lub nieco większych, pojedynczych otworów wlotowych świadczących niestety o żerowaniu groźniejszego dla drewna spuszczela. Owadzie korytarze bardzo znacząco osłabiają strukturę drewna a co za tym idzie doprowadzają do poważnych zniszczeń poszczególnych elementów mebla, a często i całych obiektów. Stąd też istotne jest stosowanie substancji wzmacniających, które najczęściej w postaci żywic syntetycznych pozwalają ochronić drewno przed jego degradacją.

O ile przy sprzętach użytkowych, niestylowych, produkowanych już często seryjnie, bez wyraźnej metryczki czy klasy pochodzenia możemy sobie pozwolić na większą ingerencję polegającą na wymianie takich spenetrowanych, zniszczonych i mocno zaatakowanych przez drewnojady elementów, to przy wielu wiekowych meblach (myślę tu nie tylko o bogatych meblach salonowych, ale też i o rustykalnych, wiejskich zabytkowych egzemplarzach) zbytnia ingerencja w konstrukcję byłaby już postrzegana jako błąd i uniemożliwiła zachowanie pełnej oryginalności przedmiotu a to w konserwacji jest na pierwszym miejscu.

Jeśli nasz mebel nosi nieliczne ślady po owadach a drewno nie jest widocznie dla nas spenetrowane i osłabione, to zaczynamy od zabezpieczenia go specjalistycznem płynem na drewnojady, który w większości przypadków jest wystarczającym zabiegiem (więcej informacji tutaj).

Jest on bardzo pomocny przy doraźnym zwalczaniu różnych szkodników i stanowi dobrą ochronę dla mebla, ale miejmy na uwadze, że nie zwiąże i nie wzmocni on nam już uszkodzonego drewna. Stąd też po pracy z płynem zalecane jest zastosowanie Paraloidu B72, zwłaszcza do miejscach wysoce osłabionych i podniszczonych, co opisuję w tekście poniżej:)

Wzmacnianie struktury zniszczonego mebla jest procesem czasochłonnym i pracochłonnym, ale wartym przeprowadzenia i często koniecznym (poniekąd jedynym, pomijając wspomnianą wymianę zniszczonych fragmentów), by taki drewniany sprzęt przetrwał kolejne lata.

Ale po kolei. Jeśli nasz mebel jest mocno osłabiony przez działanie szkodników i doszło do destrukcji wewnętrznej drewna – jest ono fragmentami puste, niczym gąbka wypełnione tylko licznymi owadzimi korytarzami z których sypie się mączka – to możemy użyć preparatów wzmacniających na bazie żywic naturalnych lub syntetycznych, które zwiążą nam takie uszkodzone drewno.

Preparaty te są stosowane przy pracach konserwatorskich obiektów zabytkowych czy skansenów, stąd też pomocne są również w renowacji mebli. Nasycają i uzupełniają wolne przestrzenie jakie spowodowały drewnojady (ksylofagi). Dodatkowo mogą też stanowić zabezpieczenie drewna przed ponownym zaatakowaniem go przez niechciane owady.

Trzy najczęściej używane preparaty to:

1. Utwardzacz do stoczonego drewna – gotowe płyny, który powierzchniowo spajają strukturę i wzmacniają włókna drzewne osłabione w wyniku zużycia lub aktywności owadów. Produkty są szybkoschnące, bezbarwne i przezroczyste, głęboko penetrujące drewno i zamykające jego pory (zaleca się dwu/trzykrotne ich zastosowanie). Przeważnie – w zależności od producenta – są na bazie acetonu i octan n-butylu (w moim przypadku produkt marki Borma Wachs). Zabezpieczone nimi powierzchnie mebla można wykańczać woskiem, politurą czy lakierem. Jeśli chodzi o barwienie to bejca może nie chcieć równomiernie się przyjąć, stąd też w przypadku bejcowania drewna preparat należy aplikować oszczędnie (najlepiej wstrzykując go strzykawką), ew drugą jego warstwę możemy nałożyć po wstępnym zagruntowaniu mebla produktem wykańczającym tj. np politurą czy woskiem

2. Epidian 5 – żywica epoksydowa, nieodwracalna, stosowana najczęściej do wzmacniania konstrukcji budowlanych (popularna przy naprawach łodzi). Sprawdza się również w sklejaniu trudnych do naprawy tradycyjnym klejem miejsc, głównie pęknięć konstrukcyjnych, rozeschnięć drewna, których stabilizowanie, z uwagi na duże naprężenia czy specyficzną budowę mebla, jest skomplikowane lub wymagałby dużej, niepożądanej ingerencji w materiał (a co za tym idzie, późniejszy wygląd naszego mebla). Żywicę przygotowujemy sami łącząc epidian 5 z utwardzaczem sprzedawanym pod nazwą Z-1. Dla zagęszczenia miesza się jeszcze oba produkty z ziemią okrzemkową (wszystko bez problemu kupimy przez internet).

Podsumowując:

  • gotową do użycia przez nas żywicę tworzymy mieszając Epidian 5 z Utwardzaczem Z-1 w stosunku 10 do 1 (10 części żywicy do 1 części utwardzacza), przy czym Utwardzacza Z-1 możemy dodać też ciut więcej (maksymalnie 1,5 części utwardzacza) jeśli chcemy aby nasza żywica szybciej zastygała.
  • dodatek ziemi okrzemkowej pozwala uzyskać żywicy elastyczniejszą konsystencję – ziemi dodajemy odrobinę (jak podsypywanie mąką ciasta przy jego wyrabianiu:)
  • oba składniki – życicę & utwardzacz – należy bardzo dobrze zmieszać przed aplikacją i pamiętać, że zachowa ona swój płynny/plastyczny stan przez ok 15-20 minut po czym zacznie tężeć i twardnieć. Jest to jednak wystarczający zapas czasu, by zaaplikować żywicę w sklejane miejsca
  • jeśli zaś chcemy aby nasza żywica nadawała się do wstrzyknięcia w korytarze po ksylofagach, czyli drewnojadach (jak w temacie tego wpisu) to musimy ją dodatkowo rozcieńczyć. Do tego potrzebny będzie rozpuszczalnik o nazwie toluen (do kupienia w sklepach dla konserwatorów/plastyków oraz marketach budowlanych); należy to zrobić zanim zmieszamy żywicę z utwardzaczem – czyli najpierw mieszamy żywicę z toluenem w stosunku 1;1  a następnie dodajemy utwardzacz Z-1 (w ilości 10% do 15% ilości użytej żywicy, jak powyżej) ; nie dodajemy już ziemi okrzemkowej
  • należy pamiętać aby mebel zawczasu umieścić w pozycji umożliwiającej żywicy swobodną penetrację zniszczonej struktury mebla, czyli tak obyśmy mogli ostrzykiwać mebel od góry a żywica mogła wnikać swobodnie wgłąb kanalików
  • żywica zastyga po ok 24 godzinach, po tym czasie możemy przystąpić do kolejnych etapów renowacji

3. Paraloid B-72 – żywica akrylowa odwracalna (kopolimer metakrylanu etylu i akrylanu metylu), w postaci twardych kryształków rozpuszczanych w toluenie, acetonie lub nitro. Preparat ten nie tylko wzmacnia uszkodzone drewno, ale przez zawartość rozpuszczalnika pomaga też zwalczać szkodniki. Paraloid B72 dostępny jest w postaci drobnych kryształków, które rozpuszcza się naczęściej w toluenie. Konserwatorzy zabytków używają go do zabezpieczania przedmiotów przed niszczącymi czynnikami atmosferycznymi, utrwalają malowidła ścienne, materiały kamienne, tynki a w przypadku pracy z dawnymi meblami Paraloid B72 pomaga skonsolidować i zaimpregnować spróchniałe czy zniszczone przez owady drewno. To najczęściej wybierany i stosowany środek przy renowacji mebli. Zdaniem wielu specjalistów Paraloid B-72 jest jedną z najlepszych żywic termoplastycznych wykorzystywanych w konserwacji zabytków.

  • Paraloid B72 występuje w postaci wspomnianych drobnych, twardych kryształków, które kupujemy w sklepach dla konserwatorów-plastyków i samodzielnie rozpuszczamy w odpowiednim rozpuszczalniku uzyskując tym samym docelowy płyn. Najczęściej jest to toluen, ale zamiennie może być także aceton techniczny, xylen lub rozpuszczalnik nitro (z czego to toluen będzie miał największą siłę ‚penetracji’)
  • musimy pamiętać, że są to – zwłaszcza toluen – rozpuszczalniki szkodliwe dla naszego zdrowia, więc musimy zadbać o higienę prac i swoje bezpieczeństwo; konieczne jest więc używanie rękawiczek i maseczki ochronnej, samo pomieszczenie w którym będziemy pracować musi być bardzo dobrze wentylowane (najlepiej jest to robić pod koniec roboczego dnia, kiedy za chwilę opuścimy pracownię i nie będziemy narażeni na wdychanie szkodliwych oparów) albo najlepiej aplikować Paraloid B72 na wolnym powietrzu

  • jeśli chodzi o sporządzenie roztworu to nie ma jakiegoś konkretnego przepisu co do stosowania miar.; z reguły przyjmuję zasadę 1:3 (ew 1:4), gdzie 1 część to kryształki Paraloidu B72 a 3-4 części to rozpuszczalnik (ale jak ze wszystkim każdy ma swoje proporcje:)
  • roztwór ma mieć płynną konsystencję, odrobinę gęściejszą od wody, przypominającą płynną śmietankę
  • stosuje się i aplikuje dwa roztwory: pierwszą aplikację spenetrowanego drewna wykonuje się zdecydowanie bardziej wodnistym płynem a drugą odrobinę gęstszym; w przypadku tego gęstszego ważne jest przecieranie wacikiem z rozpuszczalnikiem wypływającego nadmiaru, który niewytarty zasychałby na powierzchni w postaci plam/kałuż i utrudniał późniejszą impregnację, bejcowanie i wykańczanie powłokami
  • jak najbardziej może też użyć Paraloidu B72 już po zabejcowaniu powierzchni i wstępnym zagruntowaniem produktem wykończeniowym; zastosowanie go po samej bejcy, gdy drewno jest jednak jeszcze wciąż surowe (pamiętamy, że bejca nie stanowi wykończenia), może spowodować plamy trudne do przemycia, stąd też lepiej zrobić to gdy drewno jest jeszcze niezabarwione; uważajmy tylko z aplikacją, nadmiar żywicy będzie uniemozliwiał przyjmowanie bejcy.
  • roztwór Paraloidu B72 najlepiej jest aplikować strzykawką z igłą, dzięki czemu płyn precyzyjnie, głęboko a za razem punktowo wniknie w liczne otwory wylotowe i całe korytarze zrobione przez owadzie szkodniki
  • minimalny czas schnięcia po zaaplikowaniu pierwszej dawki żywicy to 12 godzin (najlepiej jest zostawić mebel na 24h); następnie stosujemy drugą aplikację i odstawiamy na kolejne 24h; po tym czasie możemy przystąpić do kontynuowania prac przy meblu
  • Paraloid jako żywica konserwatorska jest stosowany także w innych pracach, do nich jednak będzie oznaczany już innym symbolem: np B44 do metalu czy B67 jako werniks retuszerski

              

***

Ta jak wspomniałam na początku, wprowadzenie żywicy czy gotowego utwardzacza do osłabionego drewna powoduje wzrost jego wytrzymałości na ściskanie. Elementy mebla, które często w przekroju przypominają gąbkę i są wyczuwalnie miękkie w dotyku, po wprowadzeniu w/w płynów ulegają zauważalnemu wzmocnieniu a spenetrowane drewno dobrze się wiąże i staje się na tyle mocne, że nasz mebel może przejść  renowację i być zabezpieczonym na tyle, by nie ulegać dalszemu rozpadowi czy miejscowym zniszczeniom.

Jak pisze prof.Irena Swaczyna w swojej książce „Meble. Naprawa i odnawianie” zastosowane przez nas środki wzmacniające powinny jednak spełniać trzy podstawowe warunki:

  • nie powinny kurczyć się, pękać i wywoływać naprężeń w drewnie (bądźmy więc raczej oszczędni w ich aplikacji, tj, nie ‚zalewajmy’ nimi całego mebla)
  • powinny łatwo penetrować drewno (tyczy się to zwłaszcza Paraloidu B72, który powinien mieć konsystencję rzadkiej śmietanki, tak by swobodnie wniknął w głąb elementu mebla)
  • nie powinny odbarwiać i niszczyć powłoki oraz uszkadzać faktury mebla

***

Wymienione w tekście preparaty są dostępne do kupienia w sieci oraz sklepach dla konserwatorów i plastyków np w sklepie Arte-Metal czy innych specjalistycznych punktach.

Ps. pamiętajmy, że opisane powyżej preparaty zawierają (w momencie aplikacji) niebezpieczne dla zdrowia składniki – bardzo ważne jest więc przestrzeganie zasad BHP przy ich używaniu:

  • wietrzenie pomieszczenia
  • używanie rękawic ochronnych
  • używanie okularów ochronnych
  • używanie maseczki ochronnej

Warto też robić częste przerwy w pracy w celu uniknięcia przytrucia, zwłaszcza kiedy pracujemy z dużym obiektem i ostrzykujemy preparatami liczne elementy mebla. Ja zazwyczaj aplikuję płyn pod koniec roboczego dnia, tak by przez noc wszystko mogło spokojnie przeschnąć i się wywietrzyć.

 


5 komentarzy »

  1. Ela Grzybowska pisze:

    Powinna Pani napisać książkę z wszystkimi poradami. Ja pierwsza byłabym chętna na zakup. Naprawiam meble amatorsko, dla siebie i zawsze przed rozpoczęciem pracy muszę sobie odświeżyć wiedzę, a tak miałabym wszystko w jednym miejscu. Pozdrawiam. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Dzięki za wspaniałe porady.

  2. Aleksandra pisze:

    Tak,tak Pani Aneto, napisanie książki to świetny pomysł na Nowy Rok. Pani wiedzą wykracza daleko poza pozycję, które już posiadam (a zapewniam, są profesjonalne). Chętnych do nabycia będzie na pewno bardzo wielu. Pozdrawiam gorąco -wuelbicielja starych mebli.

  3. Marcia pisze:

    Pani Aneto, nim jeszcze przczytalam ten wpis i komentarze jechalam samochodem myslac jak cudownie byloby miec Pani ksiazke i jak bardzo by pomogla…sama Pani widzi – kosmos sie tego domaga 😉 zycze pomyslnosci w 2021!

    • Aneta pisze:

      Bardzo chciałbym kiedy zrealizować plan z książką… zwłaszcza kiedy mam takie fajne wsparcie z Pani strony i czytelników bloga , za które już teraz bardzo dziękuję:)) jeśli tylko czas będzie dla mnie łaskawy to plany się zrealizują, pozdrawiam serdecznie i noworocznie!
      Aneta

  4. Marcin pisze:

    Dzień dobry Pani. Słowa uznania za Pani pracę i oczywiście potwierdzam wypowiedzi poprzedników – książka była by z pewnością hitem:) Jako, że dopiero zaczynam przygodę z renowacją mebli postanowiłem skorzystać z Pani uprzejmości i zadać dwa pytania. Odnawiam stół, w którym do wymiany jest cały fornir. O ile fornir z blatu usunę o tyle, na stopie nogi stołu fornir oczyściłem, zaszpachlowałem ubytki i przymierzam się do położenia na tą powierzchnię nowego forniru. Czyli fornir na fornir, mam nadzieję, że tak się da? To pierwsze pytanie. Drugie dotyczy wzmocnienia spękanego forniru, który się jeszcze dobrze trzyma. Czy do tego celu mogę użyć Paraloid B72. Zamierzam przykleić fornir na klej Rakoll GXL 3. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

15 − 13 =