Instagram RSS Feed

Klej stolarski glutynowy tzw.’perełka’

28 maja, 2014 by Aneta

Przy renowacji mebli dawnych, zwłaszcza tych fornirowanych, zaleca się stosowanie naturalnego kleju glutynowego pochodzenia zwierzęcego, którego – sięgając do historii meblarstwa – stolarze używali jako podstawowego budulca przy wytwarzaniu wyrobów stolarskich. Jest to więc klej najdawniej stosowany.

Klej glutynowy, tzw ‚perełka’, występuje w czterech najpopularniejszych odmianach:

  • kostnej
  • skórnej
  • króliczej
  • rybiej

W dawnej produkcji mebli z klejów glutynowych najczęściej stosowane były kleje kostne i skórne, dwa pozostałe – rybi i króliczy używane były (i w pracowniach konserwatorskich wciąż są) do precyzyjnych elementów artystycznych jak klejenie intarsji i inkrustacji oraz w pozłotnictwie.

klej kostny w postaci perełek i w sztabce

klej skórny w postaci perełek i w sztabce
 

Jak same nazwy wskazują, kleje glutynowe otrzymywane są z kości lub skór zwierzęcych (bydlęcych/króliczych) lub rybich pęcherzy. Występują w postaci żółtych, jaśniejszych lub ciemniejszych perełek: klej skórny będzie miał jaśniejszą barwę, podobnie jak króliczy i rybi, odmiana kostna będzie już ciemniejsza, brązowo szara. Dawnej spotykane były jeszcze w postaci tabliczek i kostek, obecnie jednak spotkamy je już praktycznie wyłącznie w wersji granulek lub już zmielonego proszku.

Kleju glutynowego używa się wyłącznie w formie rozpuszczonej na ciepło, najczęściej przy fornirowaniu czy uzupełnianiu okleiny (robienia wstawek), ale też, zgodnie z dawnym rzemiosłem, do częściowego klejenia konstrukcji, choć to praktykuje się już zdecydowanie rzadziej. Razem z klasycznym klejem polioctanowinylowym tzw ‚białym’ (potocznie i mylnie zwanym wikolem, bo to handlowa nazwa zarezerwowana tylko dla jednej marki), jest najpopularniejszym klejem stolarskim.

Ostatnio zaktualizowane37

Przepis na przygotowanie kleju skórnego lub kostnego:

1. Perełki kleju wsypujemy do pojemnika/kubka i zalewamy wodą, tak jak byśmy chcieli namoczyć kasze lub ryż  (wody wlewamy tyle, by zakryła klej – zazwyczaj jest to proporcja 1:1). Odstawiamy na 2-3 godziny w czasie których granulki kleju wchłoną wodę i napęcznieją. Raz na jakiś czas mieszamy, by klej się nie zbił.

Ostatnio zaktualizowane31 Ostatnio zaktualizowane32

2. Napęczniałe perełki kleju wrzucamy do pierwszego, mniejszego garnka (jeśli wydaje nam się, że klej jest zbyt’ zbrylony’ to możemy jeszcze dolać odrobinę wody) i wstawiamy w drugi większy garnek wypełniony wodą, tak by stworzyć kąpiel wodną, w której nasz klej będzie się cały czas podgrzewał i rozpuszczał, ale NIE GOTOWAŁ. Do gotowania kleju najlepszy jest kociołek miedziany i żeliwny, czyli taki 2w1 (jak widoczny na zdjęciach) – w żeliwnym rozpuszczamy klej a w miedzianym podgrzewa się woda. Postawienie kleju bezpośrednio na ogniu spowodowałby jego bardzo szybkie przypalenia i utratę tym samym wszelkich właściwości klejących. Poza tym, przypalony klej niemiłosiernie śmierdzi…

Ostatnio zaktualizowane33 Ostatnio zaktualizowane34 Ostatnio zaktualizowane35

3. Tak przygotowany klej podgrzewamy – nie gotujemy! – w kąpieli wodnej, aż do momentu jego całkowitego rozpuszczenia, mieszając od czasu do czasu. Jego konsystencja nie może być gęsta – smugi kleju powinny swobodnie ściekać z pędzla nieciągłym strumieniem. Jeśli chcemy go jeszcze rozrzedzić, dodajemy trochę wody (najlepiej już podgrzanej), a jeśli chcemy zagęścić – podgrzewamy dłużej, by jej nadmiar odparował.

Pamiętamy, by kontrolować i uzupełniać wodę w pierwszym garnku, tak by klej z mniejszym garnkiem cały czas był w niej zanurzony. Gdy klej ostygnie zamieni się w twardą jak kamień, zaschniętą bryłę. Jak zaczniemy go na nowo podgrzewać to bez problemu rozpuści się znów do płynnej konsystencji. Musimy jednak pamiętać, że nawet jeśli nie używamy go na co dzień, powinien być on raz na jakiś czas podgrzany, tak by się rozpuścił i potem znów zastygł. Podgrzewanie go, ale bez bieżącego zużywania sprawia, że staje się on przepalony i tym samym traci swoje właściwości klejące. Pozostawiony zaś zaschnięty w garnku na dłuższy czas (zazwyczaj  kilkanaście dni) pleśnieje i też nie nadaje się już do użytku.

Cena kleju jest różna – najbardziej ekonomiczny jest skórny/kostny ok 30zł/kg, króliczy ok 60-80zł/kg, najdroższy jest rybi ok 120-150zł/kg. Kleje, myśląc o pracach związanych z renowacją mebli a nie ich wytwarzaniem, są jednak dość wydajne, zwłaszcza skórny i kostny.

*

Rozpuszczony i ciepły klej jest gotowy do użycia. Na małych fragmentach schnie i utwardza się dość szybko, jest więc bardzo wygodny w użyciu, bo nie wymaga wielogodzinnego ściskania. W przypadku klejenia-fornirowaniu większych płaszczyzn np. blatów stołu czy biurek, klej powinien schnąć min. 24 godzin. Tak jak przy politurowaniu, w pomieszczeniu gdzie kleimy powinno być ciepło (20-23′ nie więcej), by klej nie wystygał nam w expresowym tempie.

Klej glutynowy jest bardzo mocny i idealnie łączy ze sobą drewno na długie lata (zwłaszcza cieniutkie liście forniru), choć nie jest wodoodporny. Dobrze sprawdza się przy klejeniu papieru, tkanin i innych materiałów drewnopochodnych. Olbrzymią zaletą jest jego odwracalność, tzn. poprzez podgrzanie, np. gorącym żelazkiem czy opalarką, możemy go na nowo ścisnąć, jeśli np. gdzieś klej nie złapał lub po prostu ściągnąć fragment forniru. Kłopotliwe jest jednak jego przetrzymywanie i rozpuszczanie, dlatego więc stosowanie go w domowych warunkach może być uciążliwe. Z pewnością jest on jednak obowiązkowym materiałem konserwatorskim wykorzystywanym w profesjonalnych pracowniach stolarskich zajmujących się odnawianiem dawnych mebli. Bez niego nie wyobrażam sobie kompleksowej renowacji.

Artykuły powiązane

1. Fornir czeczotowy (czeczota)
2. Wzorzyste forniry na meblach Art Deco
3. Fornir, obłóg i blind
4. Fornirowanie (teoria)
5. Szpachlowanie pyłem drzewnym
6. Uzupełnienie forniru (wstawka z okleiny)
7. Rodzaje fornirów
8. Fornirowanie – etapy prac
9. Czeczota, czarny dąb i heban

23 komentarze »

  1. uOli.pl pisze:

    Nie stosowałam kleju, ale za Pani wskazówkami …. przeprasowałam go i ….. połączył fornir z drewnem ku mojej wielkiej radości! Niestety na to nie mogłam położyć żadnych preparatów wodnych tylko nitro…. Teraz zdradziłam stare meble na … http://uoliuoli.blogspot.com/ Pozdrawiam Ola

  2. Majsterkowicz pisze:

    Wiele włożonej pracy i piękne efekty, a do tego wiele cennych informacji! Jeśli można, chciałbym dowiedzieć się jeszcze do jakiej temperatury rozgrzewa się te perełki aby stopniały (co w sumie oznacza w jakiej temperaturze klei się później fornir do deski)

    • dziękuję:)
      jeśli chodzi o klej, to zacznie się on rozpuszczać jak woda w garnku się zagotuje (zupełnie jak rozpuszczanie czekolady), nie może być ona jednak cały czas ‚bulgocząca’, bo będzie kipiała a sam klej będzie się wtedy za mocno podgrzewał (nie możemy dopuścić by się gotował). Optymalna temperatura to ok 80 stopni. pozdrawiam, Aneta

      • Majsterkowicz pisze:

        Bardzo dziękuję, pytałem pod kątem zastosowania podgrzewacza elektrycznego z termostatem do potraw 🙂 do rozpuszczania tego kleju. I jeszcze, oczywiście, jedno dodatkowe pytanie – tym razem o żelazko i fornirowanie :). Na ile kropek je nastawić: delikatnie (100C) rozgrzane jak do jedwabiu czy więcej (na max?) ?

  3. Majsterkowicz pisze:

    Przyprasowywać.

  4. Grzegorz pisze:

    Dzięki wielkie za bardzo rzeczowy i kompletny artykuł. Pomógł mi rozwiązać mój problem. Dzięki raz jeszcze i pozdrawiam!
    Grzegorz

  5. Mia pisze:

    Witam, a jakim klejem przykleić fornir aby był wodoodporny i można było wykorzystać takie wykończenie np. W łazienkowej szafce? A może jest to kwestia np. Lakierowania położonego forniru ??

    • Witam,
      Klasycznie używa się kleju kostnego i ew potem wykańcza wodoodpornym lakierem (np takie zastosowanie jest w dekoracyjnych elementach desek rozdzielczych starych samochodów). Jeśli mebel jest elementach to można zafornirować go pod prasą, co da większą odpornośc i przyczepność m.in na wilgotoność; w prasie używa się już bowiem zupełnie innych współczesnych klei kontaktowych,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  6. Ania pisze:

    A jak powinno być nagrzane żelazko gdybym chciała odparzyć fornir?
    Pozdrawiam w ciągłym zachwycie.

    • Witam,
      By nie przypalić forniru zazwyczaj jest nastawione na mniej niż max (tak 3/4 mocy); jesli zdejmujemy go całkowicie do np ponownego zafornirowania całości, to koniecznie musimy podkładać pod żelazko mokrą szmatkę (pod wpływem wilgoci i gorąca klej szybciej puszcza), inaczej odparzanie będzie szło dość opornie…;)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  7. grzegorz pisze:

    witam,potrzebuję skleić burtę sklejkową w kajaku,wąską i długą na którą działają znaczne siły więc potrzebuję coś co bardzo mocno klei,czy klej kostny wiąże mocniej od wikolu?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Klej kostny bardzo dobrze wiąże drewno, zwłaszcza fornir, ale jest on wodorozcieńczalny, więc automatycznie nie odporny na działanie wilgoci/wody. W przypadku Pana pracy raczej się nie sprawdzi,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  8. Ery pisze:

    Bardzo pomocny artykuł, dziekuje! A czy klej taki się przeterminowuje? Mam w piwnicy 20 kg tego kleju z lat 70.wygląda normalnie, jest suchy.Zastanawiam się, czy użyć go, czy nabyć nowy.pozdrawiam!

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Myślę, że nie powinno być problemu z jakością kleju, bo parę razy zdarzyło nam się mieć w pracowni taki wiekowy klej gdzieś ‚z odzysku’, ale dla pewności przed przystąpieniem do większych prac rozpuściłabym niewielką ilość i sprawdziła siłę/moc klejenia
      pozdrawiam,
      Aneta

  9. Marek pisze:

    Do rozpuszczonego,gorącego kleju kostnego dodać niewielką ilość(łyżkę)terpentyny balsamicznej.Spoina jest bardziej odporna na wilgoć,a sam klej nie jełczeje i wytrzymuje wyższą temperaturę .Ma to znaczenie gdy czasami dociągamy okleinę żelazkiem lub podczas okleinowania wklęsłych lub wypukłych części mebla.

  10. Facet pisze:

    Witam
    Ciekawy i przydatny materiał! Mam właśnie do naprawy coś w rodzaju forniru w gitarze (na główce, grubość ok 3mm) i dobrze, że nie próbowałem odkleić na siłę 😀 Tutaj dowiedziałem się wszystkiego co potrzebuję – w artykule oraz w komentarzach. Pozdrawiam!

  11. Iza pisze:

    A jeśli taki klej „perełka” po np. kilku miesiącach, latach znowu podgrzejemy żelazkiem to ,czy wówczas też się odklei? Czy ten odwracalny proces jest na zawsze, czy po dłuższym czasie wiąże na AMEN

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jest odwracalny:) nawet po wielu latach, gdy go podgrzejemy (i/lub zastosujemy parę wodną) to klej puści
      pozdrawiam,
      Aneta

  12. Łukasz z Bydgoszczy pisze:

    Jeśli można prosić o podpowiedź. Gdzie taki garnuszek kupię. Szukam już dłuższy czas 🙂 Pozdrawiam.

    • aneta pisze:

      Dzień Dobry, generalnie szukałabym w sklepach internetowych za granicą (np.dla lutników).Trzeba być jednak przygotowanym na wysokie koszty przesyłki bo żeliwne ważą kilka kilo. pozdrawiam Aneta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × 3 =