Instagram RSS Feed

Papier ścierny, cyklina, skrobak, nóż stolarski

29 lipca, 2014 by Aneta

Czyszczenie ręczne. Jedna z najbardziej popularnych i najczęściej wykorzystywanych metod czyszczenia drewna i usuwania starych powłok. Praktycznie nie można mówić o renowacji nie myśląc o tej właśnie technice i jej podstawowych, niezbędnych do pracy narzędziach: papierze ściernym, nożu stolarskim, cyklinie i wszelkiego rodzaju skrobakach. Bez nich nie wyobrażam sobie odnawiania mebli:)

Papier ścierny – potrzebny jest niewątpliwie na początkowym, jak i na końcowym etapie prac. Podstawowa zasada jego użycia jest jedna – szlifujemy zawsze wzdłuż włókien drewna, czyli w tą stronę, w którą zazwyczaj idzie usłojenie, nigdy w poprzek. Szlifujemy trzymając w dłoni papier złożony na pół lub owinięty w drewniany klocek szlifierski (obłożony z jednej strony np kawałkiem filcu, by papier się nie przesuwał). Dobrze jest zrobić sobie taki klocek i mieć go w swoim domowym warsztacie, jest on bowiem bardzo przydatny i zdecydowanie ułatwia precyzyjne czyszczenie płaszczyzn. Rodzaj papieru określa się na podstawie wielkości ziarna – im jest ono grubsze, tym niższy jest numer papieru (oznaczony zazwyczaj na lewej stronie arkusza) i na odwrót – im delikatniejsze ziarno, tym numer jest wyższy. Przy kompleksowej renowacji używamy najpierw grubszego/ostrzejszego, który usuwa warstwę starej powłoki a potem tego drobniejszego/łagodniejszego, który wygładza powierzchnię i likwiduje wszelkie ryski powstałe podczas szlifowania grubym papierem. Pamiętajmy, by szlifując grubym papierem robić to z wyczuciem, tj. dopasować sobie taką gradację papieru oraz taką siłę dociskania go do powierzchni, by czyszczenie przynosiło efekty, ale też i nadmiernie nie ‚darło’ nam drewna. Kontrolować z pewnością trzeba już na pewno te elementy mebla, które są fornirowane (zwłaszcza ranty i łączenia), łatwo bowiem o przetarcia cienkiej okleiny. Zdecydowanie lepiej, zwłaszcza w sytuacji gdy nie mamy jeszcze doświadczenia z tego typu pracami, dłużej szlifować drobniejszym papierem – absolutnie przy renowacji mebla nie używamy tych poniżej gr.80 – niż użyć od razu zbyt agresywnego i porysować (często nieodwracalnie) mebel i narobić sobie tym samym więcej szkody niż pożytku.

IMG_94255 lip 20141

Przy renowacji mebli używam papierów ściernych o numerach:

  • 80 – czyszczenie litego drewna i mocno brudnych powierzchni (używając go usuwamy starą powłokę np.lakieru czy farby, ale też i nieco drewna); papier do drewna twardego, z szerokimi porami typu dąb, jesion, z racji swojej agresywności używany jednak stosunkowo rzadko
  • 120 oraz 150– podstawowe czyszczenie powierzchni litych i fornirowanych – obie gradacje najczęsciej używane przy renowacji, gdy w pełni usuwamy starą powłokę (łącznie ze starą patyną); polecany zwłaszcza przy czyszczeniu mebli mocno ‚zabrudzonych’, wiekowych, zrobionych z twardego drewna; do miękkich gatunków drewna typu sosna oraz mebli fornirowanych, po raz kolejny odnawianych (fornir bywa wtedy już b.cienki) zalecana jest gr.150  lub 180
  • 180 oraz 240 – doczyszczanie&wstępne wygładzanie po ostrzejszym papierze (zarówno litych elementów, jak i fornirowanych) oraz matowienie powierzchni w sytuacji gdy mebel tylko odświeżamy 9zachowując starą patynę) a nie czyścimy do surowego; papier 180 jest najbardziej uniwersalnym papierem, pomaga pozbyć się rys i zadrapań powstałych po użyciu szlifierki, skrobaka czy grubszego papieru
  • 400 – ostateczne wygładzanie (przed rozpoczęciem wykańczania powierzchni docelowym produktem) oraz matowienie warstw między etapami politurowania czy lakierowania/malowania (zamiennikiem może być papier o gr.320)
  • 600 oraz 800 – poprawki/retusze na powierzchni wykańczanej już politurą (czasem, do takiej skończonej, idealnej niemal powierzchni lubi się coś przykleić, najczęściej kłaczek waty lub nitka ze szmatki bawełnianej z których zrobiony jest tampon;)
  • 1000 – poprawki/retusze na powierzchni zapoliturowanej na wysoki połysk – papier użyty do takiej poprawki powinien być już lekko stępiony, nie nowy (zazwyczaj przecieram nim najpierw jakiś wew. fragment i w ten sposób wstępnie go ścieram); nawet papier o tak wysokim numerze może porysować świeżo zapoliturowany mebel.

IMG_9439IMG_9427-001Nie ma uniwersalnych oznaczeń a tym bardziej kolorów papierów, co producent, to inne specyfikacje, nie można się więc nimi wyłącznie sugerować (wg mnie nie ma większej różnicy czy ziarna są na papierze czy na płótnie). Najlepiej jest, zanim przystąpimy do pracy, zrobić sobie test ‚ostrości’ papieru na jakimś niewidocznym fragmencie mebla lub niepotrzebnym kawałku drewienka. Nie trudno bowiem o rysy, których trudno się potem pozbyć. Lepiej dłużej poszlifować drobniejszym papierem niż ‚przyspieszyć’ prace a finalnie i tak męczyć się przy likwidowaniu licznych rys i zadrapań, które zrobił ostry papier. Nie pozbywajmy się też za szybko zużytych kawałków papieru, wbrew pozorom są one bardzo przydatne w późniejszych etapach prac, kiedy to potrzebujemy takich właśnie już ‚zapchanych’ i startych kawałków łagodniej traktujących nasz drewniany mebel.

Cyklina (gładzica) – to podstawowe narzędzie stolarza służące do skrobania drewna zanim do stolarstwa zawitały papiery ścierne. Tradycyjna cyklina jest prostym i równiutkim kawałkiem stalowej, w miarę sprężystej blaszki/płytki o grubości ok 1-1,5 mm zaostrzonej z jednej czy dwóch stron. Nie jest ona jednak zaostrzona w taki klasyczny sposób jak nóż, który łatwo może pokaleczyć nam skórę i poprzecinać włókna drewna. Cyklina przybiera swe właściwości zeskrobywania dopiero po wygięciu jej w łuk. Trzymamy ją oburącz, lekko nachyloną, wypychając ją palcami od środka, tak by przybrała ukośny kształt do włókien drewna. Ostrzy się ją na kamieniu lub tzw. stalce (w żargonie stolarskim nazywana cyklistą). Kiedyś zamiennie do zeskrobywania używano kawałka szkła, które w podobny sposób pozwala usunąć brudną warstwę (jest tylko bardziej ryzykowane w samym użyciu:). Zaletą cykliny jest to, że nie przecina włókien oraz nie drze drewna tak mocno jak to robi np. gruby papier ścierny. Po dobrym oczyszczeniu powierzchni cykliną, drewno nie powinno już wymagać dodatkowego precyzyjnego wygładzania papierem. Poza tym, użycie cykliny pozwala na większą kontrolę ścieranej powierzchni, dzięki czemu możemy zostawić na drewnie odrobinę wiekowej patyny. Cykliny stolarskie – prostokątne i ‚łabędzie szyje’ – można kupić w sklepach dla stolarzy, konserwatorów i plastyków. Ich koszt w zależności od producenta (francuska lub szwedzka) to ok 20zł, droższe są już ostrzałki (od ok 40zł wzwyż).

IMG_0216IMG_0214zdjęcie 2-5

Skrobaki – czyli ostrza umieszczone we wszelkiego rodzaju trzonkach (małych wielkości nożyka lub większych jak cyklina, stosowanych w skrobaniu dużych powierzchni). Skrobaki posiadają te same właściwości co cykliny, z tym, że dzięki zadziorom na ostrzach na dłuższych bokach, łatwiej nimi operować i doczyścić wszelkie zakamarki. Skrobaki nie mogą być jednak za ostre, a już z pewnością odradzam wszelkiego rodzaju łamane, cienkie nożyki (takie jak do cięcia tapet), mogą one bowiem łatwo pokaleczyć i poprzecinać czyszczone drewno, co będzie potem bardzo trudne do poprawienia, zwłaszcza przy powierzchniach pokrytych cienką warstwą forniru. Ze wszelkiego rodzaju skrobakami obchodzimy się więc bardzo ostrożnie. Można je bez problemu kupić w sklepach i marketach budowlanych. Doskonale sprawdzą się przy czyszczeniu mebli pomalowanych wcześniej farbą olejną.

zdjęcie 5SONY DSC

Nóż stolarski – jak dla mnie podstawowe narzędzie do pracy, bo w zależności od swojej grubości służy mi do przycinania forniru, podklejania, oczyszczania i skrobania powierzchni oraz wielu innych czynności. Mam go praktycznie zawsze pod ręką, bo pomocny jest na każdym etapie renowacji. Niestety bardzo ciężko jest kupić dobry nóż stolarski. Stolarze zazwyczaj sami sobie robią takie noże (podobnie jak cykliny) z zużytej już piły stalowej – przeciętej, obrobionej i naostrzonej (najlepiej jest poprosić ślusarza, by zrobił nam taki nóż). Stal z takiej zużytej już piły jest przeważnie bardzo dobrej jakości, stąd też raz zrobiony nóż służyć powinien przez długie lata. Nóż ostrzy się na kamieniu – osełce, tak jak klasyczne noże kuchenne.

zdjęcie 1-4zdjęcie 3-4zdjęcie 2-kopia 3SONY DSCSONY DSC

Artykuły powiązane

1. Metody czyszczenia drewna i usuwania starych powłok
2. Żele/zmywacze do czyszczenia drewna
3. Usuwanie starego lakieru

5 komentarzy »

  1. Master Zestaw 😉 hehehe, my też mamy swoje sposoby na odnowienie pewnych rzeczy 😉

  2. Jacek Grygorcewicz pisze:

    Witam. Od kilku miesięcy „bawie się” w stolarkę głównie meblową, normalnie pracuje w firmie „obróbki drewna” i udało mi się dostać kilka noży od rębaków oczywiście zużytych, z jednego zrobiłem 3 noże na wzór japońskich kogatana, szczerze mówiąc jestem z nich bardzo zadowolony, jednego próbowałem przewiercić wiertłem widiowym, niestety ale jedyne co mu zrobiłem to trochę go porysowałem i nakłułem, rozmawiałem w pracy z mechanikami i mówią że nawet wiertła kobaltowe nie dają im rady, samych noży dla nikogo nie robię ale jeśli jesteś zainteresowana to mogę wysłać kilka „materiałów”. O resztę proszę pytać przez email. Pozdrawiam.

  3. Cyklinowanie pisze:

    Polecam dla początkujących kupić stare zniszczone meble by na nich potrenować. Niestety zły dobór narzędzi czy papierów może spowodować spore zniszczenia w drewnie, szczególnie w rękach początkujących.

  4. ania pisze:

    Witam, a co myślicie na temat piaskowania ? Ta metoda jest szybka i może być delikatna.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Próbowałam parę razy na kilku gatunkach drewna i nawet przy tym najdrobniejszym ziarnie efekt czyszczenia był bardzo mocny. Przy bardzo ‚rustykalnym’ wykończeniu może się to sprawdzi, ale przy klasycznych typu politura czy woska to wg mnie absolutnie odpada
      Pozdrawiam,
      Aneta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen − seven =