Instagram RSS Feed

Wosk do drewna

27 lutego, 2015 by Aneta

Woskowanie mebli to druga – obok politurowania – najpopularniejsza technika wykańczania mebli dawnych. Tak naprawdę, zanim politura na dobre podbiła salony swym szlachetnym połyskiem (około XVIII wieku), zdecydowana większość mebli była właśnie pokrywana naturalnym woskiem. Podstawowa różnica między politurą a woskiem? Politura, pozyskiwana z szelaku – naturalnej żywicy, mocno ożywia drewno tworząc na nim błyszcząca, czystą powłokę. Wosk natomiast pozostawia powierzchnię bardziej spatynowaną a uzyskany z wypolerowania połysk jest zdecydowanie bardziej delikatniejszy, subtelniejszy i satynowy. Wosk będzie też bardziej odporny na wilgoć (krople wody spłyną z natłuszczonej powierzchni), samodzielnie wypełni pory drewna (stąd też najczęściej stosowany był do mebli z drewna dębowego, bardzo porowatego), podkreśli usłojenie i uwydatni naturalny kolor starego drewna (choć nie w tak dużym stopniu jak zrobi to politura czy olej, które dodatkowo ‚zmoczą’ słoje i wyciągną ich głębię).

image

Mimo, iż woskowanie wydaje się być dużo łatwiejsze niż położenie politury, to również wymaga czasu, cierpliwości i energii, nie wystarczy bowiem jedna warstwa. Dobrze wykończone drewno jest zabezpieczone cienkimi warstwami wosku kilkukrotnie (nałożenie od razu zbyt grubej powłoki spowoduje, że drewno bedzie klejące i tluste). Dawniej meble woskowano codziennie kładąc po jednej warstwie i tak przez min. miesiąc:) Ważna zasada o której musimy pamiętać: wosk możemy nakładać na każdy mebel, bez względu na to czy był on wcześniej wykończony politurą, farbą, olejem czy lakierem. Odwrotnie natomiast już nie – tj samego wosku nie powinniśmy już niczym innym przykrywać (np starego wosku nie przykryjemy nowym kolorem bejcy), bo natłuszczona powierzchnia raczej tego nie przyjmie.

imageNa rynku dostępnych jest obecnie bardzo dużo gotowych już wosków w paście (na bazie naturalnego wosku pszczelego): bezbarwne, z delikatnym kolorem lub zupełnie koloryzujące. Możemy też sami zrobić wosk używając czystego twardego wosku pszczelego i terpentyny (plus np. jeszcze jakiegoś barwnika). Pamiętajmy, że efekt końcowy woskowania zależy od gatunku drewna/ forniru, jego wieku (inaczej przyjmie wosk nowe a inaczej stare drewno), stanu zachowania samego mebla, jak i metody jego renowacji/przygotowania do wykańczania. 

Na kawałkach sosnowych deseczek przedstawiam poszczególne rodzaje wosków:

 – woski bezbarwne – delikatnie nawilżają drewno nie zmieniając przy tym jego koloru; drewno pozostaje jak najbardziej naturalne.

imageimage

 – woski kolorowe (ale nie koloryzujące) – podkreślają kolor/wybarwienie drewna lekko je przy tym ożywiając; mimo swojego często bardzo ciemnego koloru nie zmienią jednak wybarwienia samego mebla, bo mają w sobie b.małą ilość pigmentu/barwnika. Dobre są do wykańczenia zabejcowanego wcześniej na wybrany kolor drewna lub późniejszej pielęgnacji mebla.

image

woski barwiące – zawoskują i jednocześnie zabarwią drewno; mają w swoim składzie zdecydowanie więcej pigmentu przez co kolor drewna po ich użyciu będzie intensywniejszy i głębszy. Nie zabarwią jednak aż tak mocno drewna jak bejca. Jeśli więc chcemy zdecydowanie przyciemnić mebel użyjmy najpierw bejcy a potem dopiero koloryzującego lub zwykłego wosku.
image

woski wybielające – nadają powierzchni bielony charakter; doskonale sprawdzają się przy drewnie dębowym, bo wnikają w jego szerokie, otwarte pory (które czasem są jeszcze dodatkowo pogłębiane przez szczotkowanie) i dają dzięki temu postarzany efekt. Po użyciu bielonego wosku widać mocno usłojenie i naturalny, często szarawy kolor dębiny (zwłaszcza jeśli jest stara) połączony ze złamaną bielą – tak jak w przypadku dębowej nogi od stołu, której zdjęcie umieszczam poniżej. W przypadku np.drewna sosnowego, które jest gęste i wosk nie ma zbytnio gdzie wnikać, powierzchnia będzie wyglądała bardziej jak zabejcowana niż postarzona.

imageimage

kremy woskowe – zdecydowanie bardziej płynne i delikatniejsze, przez co jak dla mnie, mniej ‚woskowe’ niż klasyczne woski w paście; dobre do odświeżenia i konserwacji mebli.

imageimage

pałeczki/sztabki woskowe – występują w różnych kolorach, idealne do uzupełniania/zalepiania drobnych ubytków w meblu (np.po starych okuciach czy drewnojadach). Najczęściej wystarczy odciąć kawałeczek wosku, delikatnie rozgrzać go w palcach (coś na zasadzie formowania plasteliny), wypełnić nim szczelinkę w drewnie i delikatnie przepolerować fragment drewna. W przypadku twardszych pałeczek/sztabek wosku pomocna będzie lutownica, która rozpuścić wosk i pozwoli mu ‚wpłynąć’ w szczelinę:)

imageimageimageimageimageimageimage

Wskazówki techniczne:

– Do nakładania i wcierania wosku bardzo dobre będą gotowe do kupienia pakuły bawełniane (nie zatłuszczają się tak szybko jak szmatka), ale także klasyczna drobna wełna stalowa typu 000 lub zwykła, miękka np.lniana szmatka nie zostawiająca kłaczków i nitek, które mogą się przyklejać do tłustej powierzchni. Dobrze jest wcześniej ogrzać puszkę/słoik z woskiem, będzie się on wtedy lepiej nakładał.

– Po nałożeniu wosku na drewno najlepiej jest odczekać kilka godzin a następnie przepolerować powierzchnie miękką szmatką (dobra będzie np wełniana) lub najdrobniejszą wełną typu 0000 (zwłaszcza przy wosku bielonym, bo usuniemy wtedy ew nadmiar bieli). Czynność woskowania powinno się przynajmniej dwukrotnie powtórzyć. Technikę samego woskowania porównuję najczęsciej do tradycyjnego pastowania skórzanych butów;). Samo wypolerowanie zawoskowanej powierzchni nie tylko pozwala ją wygładzić, ale także utwardzić. Polerowanie jest końcowym etapem woskowania mebla.

– Używając wosku barwiącego lub wybielającego możemy dodatkowo położyć na sam koniec warstwę bezbarwnego wosku, który ochroni kolorowy wosk i pozwoli ładnie całość wykończyć (tak jak dodatkowy bezbarwny lakier na karoserii czy pomalowanych paznokciach:). Warstwa bezbarwnego wosku jest wg mnie dobra przy wcześniejszym użyciu pasty wybielającej, która niezabezpieczona szybciej może się brudzić. Pamiętajmy tylko, by przed położeniem warstwy bezbarwnego wosku drewno zabezpieczyć utrwalaczem – gotowym płynem na bazie wody (powinien być dostępny w sklepie razem z pastą). Bez niego poprzednia warstwa wosku może nam się rozmazać, bo rozpuszczalnik jaki zawiera wosk bezbarwny będzie rozpuszczał wcześniej nałożoną pastę. Przy użyciu wosku wybielającego nie ma już potrzeby nakładania wosku bezbarwnego. Warunek jest zawsze tylko jeden – powierzchnia musi dobrze zaschnąć a potem musi być dobrze wypolerowana.

– Do usuwania wosku z mebla najlepiej jest posłużyć się gotowym zmywaczem/rozpuszczalnikiem a następnie przeszlifować całość drobnym papierem.

pakuły bawełniane & zmywacze wosków

imageimage


199 komentarzy »

  1. ela napisał(a):

    z nieba mi spadłaś Kochana, w lecie zamierzam odnowić swój stareńki kredens woskiem wybielającym, dzięki za cenne wskazówki

  2. Maciej napisał(a):

    Dziękuję za artykuł! Rozwiał parę moim wątpliwości!

  3. Ania napisał(a):

    Będę woskowała. Powinien słupek wyjść SUPER. 🙂

  4. uOli.pl napisał(a):

    Zawsze z uwagą wcztytuję się w Twoje artykuły, a ten mnie zainteresował szczególnie, ponieważ odważyłam się ostatnio zastosować pierwszy raz wosk do blatu. Wcześniej był olejowany, potem pokrywany „olejowoskiem” – takim wynalazkiem od kumpla z Anglii, a że schowałam słoik tak, że jak potrzebowałam, to nie mogłam znaleźć – więc chwyciłam to co miałam pod ręką, czyli bezbarwny wosk. Efekt przeszedł moje oczekiwania – fakt, że bardziej podobał mi się blat bez polerowania, ale postąpiłam jak w instrukcji, a że leń ze mnie, to zaopatrzyłam się w nakładkę z wełny na szlifierkę oscylacyjną i wypolerowałam mechanicznie. Blat ma trochę metrów, więc nie bardzo mi się chciało ręcznie go głaskać…. Dziękuję za wskazówkę odnośnie codziennego nakładania warstw wosku, chciałam poprzestać na 3 warstwach.. Pozdrawiam cieplutko

  5. Kasia Remesz napisał(a):

    Jak Ty genialnie piszesz! No tak łopatologicznie, że bardziej się już nie da. Czytam i rozumiem! 🙂 A to dla mnie nieznane zupełnie wody 🙂

  6. Vaila napisał(a):

    Cudowna strona, tyle się naszukałam jak odnowić moje stare meble na biało, a tu masz, gotowy przepis! :o) Jak tylko kupie woski i inne potrzebne rzeczy zabieram się do pracy, wiosna idzie to akurat będzie odnowa i w domu :o)

  7. Ben napisał(a):

    Witam! Świetna strona! Mam pytanie. Jak rozpoznać stary mebel malowany od Woskowanego? Posiadam starą szafę, którą chcę odnowić, ale nie wiem czy jest lakierowana czy też woskowana.

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam, najlepiej będzie przeszlifować jakiś niewidoczny fragment drewna papierem ściernym (np.80) i zobaczyć co zostanie na papierze i jak zachowa się sama powierzenia. Wosk, oczywście wszystko zależy od tego ile go położono i jak dawno, będzie się mazał i szybko zabrudzi papier, coś na zasadzie jak byśmy przetarli po plastelinie (zwłaszcza jak użyty był wosk z kolorem). Poza tym można spróbować przepolerować jakiś bardziej matowy fragment drewna czystą szmatką i zobaczyć czy odzyska ono trochę blasku, powierzchnia się wygładzi a sama szmatka się zabrudzi (w rogach też czesto ostaje sie trochę starego wosku). Woskowane drewno w momencie czyszczenia będzie bardziej tłustawe. Lakier zaś, z racji swojej twardości będzie się szlifował ‚na sucho’, czesto dając białawy pył. Do tego na powierzchni przy pierwszych przetarciach zostaną prawdopodobnie drobne rysy, warstwa lakieru jest zazwyczaj dość gruba i przy pierwszych ruchach szlifujemy ‚po lakierze’.
      Pozdrawiam, Aneta

  8. Kala napisał(a):

    Naprawdę świetna strona,zainteresowałam się tematem odnawiania mebli i wyczytałam tu mnóstwo ciekawych rzeczy! Mam w planie odnowić stół kuchenny-chciałabym go zawoskować woskiem wybielającym, tylko nie wiem czy taka powłoka jest dostateczną ochroną jeśli chodzi o stół w kuchni? Czy trzeba blat jeszcze jakoś dodatkowo zabezpieczyć np. przed ew. zaplamieniem czy wilgocią ?

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Woski są dość odporne, zwłaszcza jak się dobrze utrwalą i utwardzą, nie dają jednak 100% zabezpieczenia, wszystko zalezy od intensywności eksploatacji. Ich niewątpliwą zaletą jest w miarę łatwe i szybkie ich późniejsze odświerzenie (jesli np jakiś fragment nam się uszkodzi, wystarczy powierzchnię przeszlifować i zawoskowac/zabielić fragment na nowo).
      Przy użyciu wosku wybielającego z pewnością użyłabym Utrwalacza a po nim zabezpieczajacego jeszcze całość wosku bezbarwnego. Dobrze (w odstępach czasowych) położony powinien sie sprawdzić na meblu kuchennym. Pozdrawiam, Aneta

      • Natalia napisał(a):

        Pani Aneto,
        kontynuując wątek blatu kuchennego stołu zaczęty przez ‚Kalę’ jak mają się konkretne produkty woskowe wymienione przez Panią do kontaktu z żywnością? Koniec końców to stół kuchenny. Sama stoję przed renowacją stołu kuchennego – konkretniej czeka mnie wymiany blatu na nowy, gdyż stary się mocno zużył. Targają mną rozterki czy zastosować lakier do blatów kuchennych (bezbarwny) i tym samym pogodzić się z naturalnym sosnowym kolorem drewna, czy może uda się jakoś „przemycić” trochę koloru co nada mojemu mebelkowi uroku. Ale jak to wszystko pogodzić z kontaktami jedzenia z powierzchnią blatu stołu kuchennego?
        Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź na moje rozterki.
        Pozdrawiam,
        Natalia

        • Starych Mebli Czar napisał(a):

          Witam, niestety rzadko używam tego typu produktów, wiec ciężko jest mi polecić jakiś konkretny; w obu przypadkach z pewnością znajdzie Pani produkty specjalnie dedykowane do wykańczania blatów kuchennych, narażonych na kontakt z żywnością, a więc i bezpiecznych w użyciu. Oleje z którymi się spotkałam (np ‚Syntilor do blatów kuchennych’) nie mają konsystencji klasycznego oleju jakiego ja używam przy politurze, to raczej taka hybryda miedzy lakierem a olejem (chodzi tu głównie o precyzyjne pomalowanie), pozdrawiam, Aneta

  9. Dorota napisał(a):

    Z uwagą czytam wszystkie porady 🙂 Są bardzo pomocne. Próbuję oczyścić starą szafeczkę dębową z farby olejnej(4 warstwy, w tym biała!) Używałam opalarki, remosolu, papieru ściernego, cykliny. Co zrobić z farbą, która zgromadziła się w porach drewna? Szkoda mi tak bardzo zeszlifowywać powierzchnię. Co prawda szafka jest z litego drewna, ale i tak mi szkoda. Czy jest może jakiś patent, żeby ją wyszorować na czysto? Jak? Czym? Dodatkowo zauważyłam przybrudzenia jakimś tuszem/smołą, która również wniknęła dość głęboko. Czy da się to jakoś wyczyścić? Czym? Pozdrawiam serdecznie. Dorota

  10. Magda napisał(a):

    Witam

    Chcę zapytać czy woskowanie jest odpowiednią metodą do wykończenia oparć fotela z lat 70-tych. Chcę uzyskać dość matową jasną powierzchnię. A może sa lepsze metody/ środki?
    Czy są lakery lub inne środki, które pozostawią drewno matowe, a jednoczesnie je zabezpieczą?
    Z góry dziękuję za odp. i pozdrawiam
    Magda

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam,
      Wosk jak najbardziej się nadaje do wykańczania tego typu elementów, z tym, że zastosowany bezpośrednio na drewno w żaden sposób go nie ożywi, nie wydobędzie koloru, drewno będzie bardzo jasne (jeśli oczywiście używamy wosku bezbarwnego). Da przy tym b.delikatny satynowy połysk (musimy połozyć min.dwie warstwy) a mebel po wypolerowaniu bedzie gładki i aksamitny w dotyku.
      Lakier zaś, z racji swojej ‚płynności’, zwilży już drewno i wydobędzie przez to jego intensywniejszy kolor (przetarcie wcześniej drewna wilgotną szmatką pokaże Pani mniej więcej jego barwę). Co do efektu końcowego, matowego, to niestety nie pomogę, bo nie pracuję na lakierach, wiec konkretnej marki nie podpowiem. Z pewnością dobrze byłoby lakier połozyć pistoletem, bo od pędzla mogą zostać ślady a poszczególne warstwy będą grube:)
      Pozdrawiam, Aneta

  11. Wiesenmueller Teresa napisał(a):

    swietnie,ze trafilam na Was. zamierzam odnowic meble, s STRAE I SZKODA MI BYLO SIE ICH POZBYC: o EFEKTACH NAPISZE POZNIEJ: dsTIEKUJE I POZDRAWIAM:

  12. teresa napisał(a):

    Witam, mam pytanie
    Czy na wosk bezbarwny, mozna połozyc koloryzujacy??
    Pozdrawiam
    teresa

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam,
      myślę, że tak; ten koloryzujący, z uwagi na ten sam skład co bezbarwny, z pewnością trochę rozmaże te wcześniejsze warstwy i dzięki temu pozwoli mu się trochę przegryźć, ale jeśli zależy nam na równiejszym i mocniejszym wybarwieniu drewna takim woskiem z kolorem, to trzeba by najpierw przemyć powierzchnie zmywaczem do wosku usuwając ten bezbarwny, pozdrawiam, Aneta

  13. teresa napisał(a):

    dzięki, Twoje rady są bezcenne.Pozdrawiam teresa

  14. Andrzej napisał(a):

    Witam,
    Chciałbym uzyskać na desce świerkowej kolor podobny jak na zdjęciu z poniższego linka:

    http://pomyslynazakupy.pl/images/2012/08/wieszak-guzik.jpg

    byłbym wdzięczny za pomoc we wskazaniu właściwego kierunku w uzyskaniu podobnego efektu: wosk, olej, bejca 🙂 ?

    Dziękuję

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam,
      Myślę, że można spróbować woskiem barwiącym np jakimś w odcieniu dębu, ktory nie ociepli drewna. Na rynku dostępne jest jeszcze preparat do drewna o nazwie Postarzacz (marki Syntilor), który na sośnie dawał mi własnie podobny efekt jaki chce Pan uzyskać (postarza i patynuje); kolorów jest kilka, wiec można dopasować już sobie indywidualnie odcień – ja poszłabym w stronę ‚popiołu’ lub ‚starego dębu’;
      Pozdrawiam,
      Aneta

  15. sylwia napisał(a):

    witam,chciałam zasięgnąć fachowej porady.mam zamiar kupić dzwi do łazienki sosnowe sęczne nie malowane, i chcę aby zachowały taki wygląd,a jednak nie brudziły się i nie wchłaniały wilgoci i wody.
    czym je zaimpregnować i czy woskować,lakierować? absolutnie nie chciałabym żeby się błyszczały.zakładam też,żę w przyszłości być może taki surowy wygląd mi się znudzi,i może będę chciała je pomalować farbą akrylową.czy w takim razie wosk jest wykluczony?

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam, użyłabym lakieru, który dobrze współpracuje z farbami; jest na rynku kilka takich, które są własnie polecane jako produkt wykończeniowy na farbę; ten którego ja używam (czasem stosuje go własnie na surowe drewno dla zachowania naturalności) jest firmy Jeger – Protector dający własnie matowe, naturalne wykończenie. Położenie na niego farby w przyszłości będzie jak najbardziej możliwe (po zmatowieniu powierzchni). Wosku bym w takim przypadku nie używała tylko własnie lakieru, pozdrawiam, Aneta

      • sylwia napisał(a):

        dziękuję za radę.mam jeszcze stół kuchenny dębowy który mi stolarz zrobił na zamówienie,i pokryłam go woskiem w kolorze pinia. jednak w codziennym użytkowaniu wiadomo że się zawsze coś wyleje,zabrudzi,zostawały kółka po szklankach, więc musiałam przecierać szmatką wilgotną z płynem.
        po takim wytarciu wosk się wytarł,włókna drewna się uniosły i blat stał się chropowaty. wkurzyłam się,po wyschnięciu zeszlifowałam,ale teraz przykrywam ceratą…nie wiem czym ten stół zabezpieczyć.czy ten lakier byłby dobry?

        • Starych Mebli Czar napisał(a):

          Witam, jesli wosk się nie sprawdził (musi być on dobrze wypolerowany po położeniu, nie zostawia wtedy żadnych śladów; dodatków nie mozemy go przecierać na mokro, bo faktycznie wtedy ulega uszkodzeniu a drewno puchnie), to użyłabym lakieru do drewna. Ostatnio testuje taki dobry do samodzielnego położenia, bo nie zostawia smug i jest łatwy w aplikacji (odporny na wodę, gorące rzeczy trzeba jednak stawiać na podkładkach) firmy Jeger – lakier Protektor. Pozdrawiam, aneta

  16. Aniaha napisał(a):

    Mam stary stół z krzesłami z drewna egzotycznego. Poprzednia wlascicielka bardzo dbala o ten komplet, ja go troche zapuscilam. Co kilka miesiecy byl konserwowany woskiem antiquite, ja od 3 lat nic nie robilam. Komplet jest trudny – ma rzezbienia, naciecia. Nie chcialabym sie go pozbywac, a jakos sensownie odnowic. W tych wszystkich nacieciach zebraly sie dosc grube warstwy wosku, wydaje mi sie, ze powinnam sie ich pozbyc znywaczem, potem przeszlifowac i na koncu nalozyc wosk?

    I jeszcze jedna sprawa – kazda kropelka wody pozostawia slad na blacie i krzeslach. A podobno na dobrze zawoskowanym meblu woda nie powinna sie trzymac?

  17. sylwia napisał(a):

    no właśnie, tak jak powyżej pisze Aniaha, ja też zauważyłam na blacie woskowanej szafeczki że krople wody pozostawiają mokre ślady,więc jak to jest,wosk nie chroni przed wodą? nadmieniam,że 3 razy woskowałam powierzchnię woskiem barwiącym colorit.
    poza tym ma pytanie: czy wosk bezbarwny położony na mebel woskowany uprzednio ciemnym woskiem, może rozjaśnić ten ciemny wosk?
    bo po zawoskowaniu sosnowej szafki kolor wyszedł mi zbyt ciemny niż oczekiwałam.

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam, dobrze zawoskowany mebel i potem przede wszystkim dobrze wypolerowany nie powinien przyjmować wody, choc tu bywa różnie, zwłaszcza przy woskach z barwnikami (sa w koncu hybrydą dwóch produktów); u mnie wosk bezbarwny się sprawdza i na pomalowanym farbą meblu, zabezpieczonym własnie bezbarwnym woskiem, ślady po wodzie nie są widoczne a jesli się pojawiają wystarczy mocniejsze przepolerowanie.ub przetarcie na nowo cienko woskiem.
      Jesli zaś chodzi o rozjaśnienie wosku to położenie bezbarwnej warstwy powinno trochę pomóc i rozetrzeć wczesniej położony koloryzujący wosk, choć na dużych powierzchniach musimy uważać, bo mogą powstać rozmazania. Lepiej jest więc zrobic test gdzieś na mniejwidocznym fragmencie lub użyć zmywacza do wosku, który pozowli nadmiar koloryzującego wosku usunąć, pozdrawiam, Aneta

  18. sylwia napisał(a):

    pytałam wcześniej o drzwi sosnowe, czym pomalować, więc Jeger-protector, a teraz pytanie, gdybym chciała najpierw te drzwi lekko pobielić,tak,aby zachować widoczny rysunek słojów,to czy mogę je pomalować rozwodnioną farbą akrylową np. marki Flugger,a potem polakierować tym lakierem? czy mogę użyć pasty bielącej drewno?mam rozumieć,że wosk bielący jest wykluczony pod lakier?
    proszę o radę.

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam, jesli użyjemy wosku wybielającego lub pasty wybierającej to użycie po nich lakieru jest już wykluczone; pastę wybielającą można zabezpieczyć tzw.Utrwalaczem i dopiero potem kłaść wosk bezbarwny. Oba produkty dadzą transparentny efekt nie zasłaniając faktury/rysunku drewna. W kwestii lakieru to dobrze się on sprawdza nałożony na farbę. Klasyczna farba będzie jednka miała swoja gęstość przez co zakryje drewno. Można Pani spróbwać kupic farbę wodorozcieńczalną i rozrzedzić ją wodą a po pomalowaniu zabezpieczyć ją którymś z lakierów; jest teraz kilku producentów którzy do wykańczania swoich farb zalecają dedykowane lakiery. Co do flugerra to ciężko jest mi coś powiedzieć, bo tak go nie testowałam. Z tej firmy wiem jednka, że jest lakierobejca transparentna biała, które powinna spełnić Pani oczekiwania (nie zakrywa drewna a je jednocześnie zabezpiecza).
      Pozdrawiam,
      Aneta

  19. sylwia napisał(a):

    dziękuję za odpowiedz.bardzo się cieszę że trafiłam tutaj,bo jestem miłosniczką starych mebli i innych starych przedmiotów z duszą,a w kwestii odnawiania jestem początkującą,i dotąd nie miałam się kogo poradzić.
    zawsze gdy w jakimś sklepie z farbami pytam o jakiś wosk lub matową farbę,sprzedawca robi wielkie oczy i wzrusza ramionami.wydaje mi się,że wkoło wszyscy malują tylko olejnymi farbami na połysk.
    mam jeszcze wątpliwości,czy wosk dobrze się sprawdzi na meblach które są w codziennym uzytkowaniu, np.krzesła, szafka nocna,czy łazienkowa półeczka, dębowa rama lustra łazienkowego…?
    niech mi Pani wybaczy ,że tak drążę ten temat, ale chciałam sie upewnić,bo w razie gdy wosk się nie sprawdzi,to raczej go juz niczym nie zamaluję,a zmywanie zmywaczami mi się nie uśmiecha…na pewno bardzo śmierdzą,a ja nie mam warunków do takich prac 🙂

  20. sylwia napisał(a):

    jeszcze jedna sprawa: kupiłam ostatnio na giełdzie staroci niewielki kinkiet ścienny na dębowej deseczce. drewno było lekko lakierowane, zeszlifowałam lakier drobnym papierem ściernym a potem potraktowałam to szczotką drucianą mosiężną, w efekcie słoje się uwidoczniły dosyć głęboko.
    jeżeli użyję pasty wybielającej,na pewno wniknie ona w te pory i będzie taki efekt podobny jak na zdjęciu dębowej nogi od stołu.taki efekt zamierzam osiągnąć.
    zastanawiam się tylko,czym pokryć powierzchnię,tak żby się nie rozmazało i nie brudziło,czy woskiem bezbarwnym?czy moze jakimś lakierem?proszę o radę

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam, by nie przysparzać sobie pracy użyłabym wosku wybielającego, który przy okazji będzie stanowił zabezpieczenie już sam w sobie; dobrze wypolerowany po zaschnięciu nie powinien sie już absolutnie mazać a zabielona powierzchnia będzie gładka i nie lepiąca; pozdrawiam, aneta

  21. Magda napisał(a):

    Witam,
    Czy może ktoś się orientuje jak usunąć kółka po szklankach z drewnianego blatu (podejrzewam, że to dąb pokryty bejcą i woskiem); pewności jednak nie mam. Z wyglądu przypomina znane singerowskie szafki od maszyn do szycia. Jako że nie przepadam za „zamiataniem problemów pod dywan” wszelkiego rodzaju serwetki i obrusiki odpadają. Tutaj jestem minimalistką. Co kupić/zrobić – czy sam wosk wystarczy? Boję się bejcować własnoręcznie od zera, by nie spartaczyć mebla; nigdy tego nie robiłam, a to nie jest zwykła deska, którą da się odkupić, tylko blat z szufladkami – na dodatek jest naprawdę porządnie wykonany. Tylko te kółka i przetarcia drażnią, bo pod światło są widoczne.
    Pozdrawiam,
    Magda

  22. skrzywka napisał(a):

    Dzień dobry, moje pytanie dotyczy woskowania stołu do jadalni – czy po postawieniu na takim blacie kubka z gorącą herbatą bądź też talerza z zupą nie zostanie ślad z powodu rozpuszczenia wosku pod wpływem ciepła? Chciałabym zawoskować stół woskiem bielącym ale obawiam się, że nie zawsze będę pamiętała o podkładkach pod kubki itp.
    Mam też komodę, którą woskowaliśmy woskiem barwiącym na, bodajże, stary orzech czy coś takiego. W każdym bądź razie dość ciemno. Teraz chciałabym ją wybielić – czy powinnam najpierw zdjąć ten ciemny lakier czy mogę na niego dać wybielający? Zastanawiam się, czy nałożenie wybielającego wosku na ciemny nie dałoby ciekawego efektu…

    • skrzywka napisał(a):

      oczywiście ciemny wosk, nie lakier 🙂

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam, cieżko jest mi dać gwarancję co do wosku, bo generalnie pod wpływem gorącego może on mieć tendencję do rozpuszczania a więc do pozostawiania efektu kółek; warto więc pamietać o podkładkach, bo im więcej bedzie warstw wosku tym większe on może mieć tendencje do odbijania;
      W kwestii wybielenia, to jesli wczesniej był połozony na meblu ciemny wosk to by uzyskać czysty efekt bieli, to lepiej jest oczyścić/zmyć tą starą powłokę; ciemny wosk może przebijać i efekt bieli będzie słaby (zabrudzony); wybielający wosk ładnie wyglada jak ma gdzie powchodzić, tj. pory drewna są otwarte i czyste (ciemny wosk w porach może więc uniemożliwić zabielenia); pozdrawiam, Aneta

  23. grubka napisał(a):

    Hejka. 🙂

    Mam pytanko. A mianowicie, zaczełam odnawiac sobie stary taboret. Tzw. „siedzisko” musiałam dorobić niestety ze starej palety, ale pytanie pytanie dotyczy efektu koncowego, poniewaz na taboreciku namalowałam akrylowymi farbami obrazek, a pozniej zawoskowałam go woskiem bezbarwnym liberon. Tylko zastanawiam sie czy wosk wystarczy? Nie zdrapie sie? Nie chce zeby komus kto bedzie siedział na kzesełku odbił sie obrazek na spodniach 😉 Pozdrawiam :))

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam, dobrze położony wosk jak najbardziej powinien stworzyć dobry filtr ochronny; ważne by czynność powtórzyć (min.2x) a jak wosk wyschnie/utwardzi się to dobrze powierzchnię wypolerować,
      Pozdrawiam, Aneta

  24. Magdalena napisał(a):

    Witam, pierwszy raz zabrałam się za renowację stołu Art Deco, okleina z orzecha. Fornir kiedyś był pokryty politurą, ale potem stół był na działce wystawiony na wilgoć, i po politurze prawie nie ma śladu, za to są delikatne pęknięcia i w kilku miejscach wymagał podklejenia.
    Mam pytanie czy taki stół po wyczyszczeniu papierem ściernym można pokryć woskiem.

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam,
      Tak, jak najbardziej można wykonczyć powierzchnię woskiem; warto tylko zastosować go kilkakrotnie dając miedzy warstwami czas by wosk dobrze przeschnął i się utwardził a potem, przed nałożeniem kolejnej tą pierwszą dobrze przepolerować,
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Monika napisał(a):

        Witam,
        odnośnie ostatniego wątku, przepolerować znaczy przetrzeć czyms miękkim czy wręcz przeciwnie- papierem ściernym etc.?
        pozdrawiam Monika

        • Aneta napisał(a):

          Dzień dobry,
          wosk polerujemy miękką, niekłaczącą tkaniną, zupełnie jak karoserię samochodu lub podłogę po zapastowaniu (nie używamy papierów ściernych)
          pozdrawiam,
          aneta

  25. grubka napisał(a):

    Hej 🙂 mam niewielką półkę kuchenną, ktora była pomalowana na biało, po odskrobaniu okazało się, że jest zrobiona z fornirowanych desek…. jaka farba bedzie dobra do ponownego pomalowania ;> bo akurat ta półka była pomalowana chyba zwykłą emalią olejną… DZIĘKI za wszystkie odpowiedzi !!!! 🙂 POZDRAWIAM SERDECZNIE!! 😉

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam,
      W przypadku nie do końca oczyszczonej powierzchni (gdzie w porach drewna mogą sie ostać jeszcze jakieś stara resztki powłok typu lakier/olejna) wybrałabym farbę kredową. Jeśli zaś drewno jest czyste i dobrze przygotowane/wyszlifowane to jak najbardziej możemy użyć klasycznej farby(emalii) akrylowej,
      Pozdrawiam:)
      Aneta

  26. Ana napisał(a):

    witam napisalam maila do PAni prosze o kontakt 🙂

  27. Iwona napisał(a):

    Bardzo przydatne informacje i profesjonalne zdjęcia. Dziękuję. Pozdrawiam

  28. ilona napisał(a):

    Witam.
    Będę malować komodę na biało farbą akrylową do mebli i wcierać wosk (robić przyciemnienia). Tylko czy wcierać już w wyschniętą farbę czy jeszcze w wilgotną?. Będę wdzięczna za odpowiedź.

  29. Kasia napisał(a):

    Proszę o pomoc,to mój początek przygody z meblami drewnianymi. Chciałabym odnowić sosnową komodę,pierwotnie olejowaną(ok. 15 lat temu). Mebel brzydko zżółkł.Czy wystarczy pokrycie go wybielającym woskiem? Rozumiem,że bejcowanie nie wchodzi w grę? Dodam, że nie zależy mi na podkreśleniu usłojenia (mnóstwo sęków).

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam,
      Drewno sosnowe ma niestety tendencję do żółknięcia; by wosk dobrze powchodził w pory powinno się drewno dobrze oczyścić, bo jesli oleju jest jeszcze całkiem sporo w porach, to może ‚przyblokować’ wnikanie woski i zostanie on tylko na powierzchni; po oczyszczeniu drewna moze też ew Pani użyć białego lakieru, który bardziej zakryje usłojenie i wyretuszuje zżółknięcia,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  30. Judyta napisał(a):

    Dzień dobry, zastanawiam się po przeczytaniu tego wpisu czy wosk można nałożyć na farbę akrylową? Chodzi o odcień bezbarwny. Zawsze wydawało mi się, że to się nie zgra razem, ale wyżej pisała Pani, z tego co zrozumiałam, że można 🙂

    Pozdrawiam

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      Witam,
      Tak, jak najbardziej, używam wosku bezbarwnego jako finalnej warstwy ochronnej dla farby; obecnie są też na rynku specjalne lakiery do farby, ale ja zostają przy wosku, ktory dobrze zabezpiecza kolor przed brudzeniem
      Pozdrawiam,
      Aneta

  31. Krzysztof napisał(a):

    Witam serdecznie. Chciałbym się poradzić.
    Drzwi wejściowe pokryte ciemnym fornirem zostały zniszczone poprzez opryskanie farbą olejną. „Fachowcy” wytarli zacieki rozpuszczalnikiem odbarwiając jednocześnie warstwę forniru. Zastanawiam się czy wosk koloryzujący byłby dobrym środkiem pokrywającym te zniszczenia. I czy należy taki fornir wcześniej zmatowić papierem ściernym.
    Pozdrawiam Krzysztof

    • Aneta napisał(a):

      Witam, obawiam się, ze wosk nie przykryje i nie wyretuszuje plam, ma za słabe właściwości bariwące; spróbowałabym ew przybejcować miejscowo powierzchnię mocniejszą bejcą spirytusową (przy małych punktach sprawdza się flamaster retuszerski); z papierem proszę bardzo ostrożnie (jesli już to drobnym lub drobną wełna stalową), by nie narobił większych przecierek, bo powierzchnia może wtedy przyjąć w tych miejscach mocniej barwnik; najrówniejszy efekt dałoby wyczyszczenie powierzchni z obecnej powłoki i pomalowanie całości od nowa;
      Pozdrawiam,
      Aneta

  32. Iza napisał(a):

    Witam,
    Mam praktycznie nowy stół sosnowy pokryty bejcą patynową w kolorze zbliżonym do dębu i pomalowany lakierem bezbarwnym. Chciałabym nadać mu efekt lekkiego pobielenia z odcieniem szarości, ale też delikatnym, coś jakby szarej patyny. Czy mogłabym prosić o poradę w jaki sposób to osiągnąć.

    Iza

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      Z pewnością drewno trzeba oczyścić z warstwy bejcy i lakieru, tak by nowa warstwa wosku mogła połączyć się z drewnem (powchodzić choć trochę w i tak gęste/ścisłe pory sosny). Do samego wykończenia spróbowałabym użyć własnie wspomnianego wosku np w szarym kolorze lub połączonym białym i szarym (sama sosna ma żółtawy/słomkowy odcień), który da porządny transparentny efekt i po wypolerowaniu postawi powierzchnie satynową.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  33. sylwia napisał(a):

    proszę o pomoc.
    mam stół dębowy który woskowałam woskiem colorit,barwa dąb.
    wosk wcierałam tak jak zalecano kilka razy i polerowałam.
    jednak jak to w kuchni zawsze coś się wyleje i trzeba wytrzeć na mokro,i wtedy wosk schodził pozostawiając odbarwione drewno.w dodatku podnosiły się włókna które potem trzeba było przeszlifować.
    wytarłam na mokro cały wosk z blatu,czyli usunęłam go po prostu ścierką z płynem do mycia naczyń..czy to normalne?.
    potem polakierowałam blat lakierem wodnym firmy Luxens. wygląda w miarę ładnie,ale klei się jak posmarowany miodem,mimo że minęły 2 miesiące od lakierowania.zwłaszcza po przetarciu wilgotną szmatką.codziennie mnie to denerwuje,ale przecież nie zakryję go ceratą…
    co mogę zrobić żeby normalnie móc użytkować ten stół?proszę o porady.

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      samo przetarcie wosku na mokro z pewnością go nie usunęło w całości, stąd też położona warstwa lakieru nie zaschła w 100% na tłustej powierzchni i powstał efekt lepkości. Blat należałoby teraz dobrze wyczyścić do surowego drewna (+odtłuścić) i dopiero na nowo wykończyć lakierem. Można to zrobic np za pomocą żeli do usuwania starych powłok i papieru ściernego. Niestety wosku, którego Pani użyła nie znam w praktyce.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  34. Tomek napisał(a):

    Mam pytanie.Kupiłem stolik kawowy z blatem z surowego drewna mango. Chciałbym żeby zachował swój naturalny charakter, dlatego zastanawiam się na olejem lub woskiem. Blat jest mocno chropowaty, ma dosyć nieregularna powierzchnię. Czy wosk można używać w takiej sytuacji?Pozdrawiam i dziękuję za porady

    • Aneta napisał(a):

      Witam, przed nałożeniem wosku czy oleju blat trzeba przeszlifować papierem ściernym, by uzyskał on gładkość; w zależności od chropowatości można użyć najpierw papieru o gr.120, potem 180 i 240/320 lub od razu zacząć od papieru 180, który nie będzie tak ostry jak 120 (proszę uważać na ew rysy i szlifować tylko zgodnie z kierunkiem uslojenia). Tak przygotowaną powerzchnię można albo zabezpieczyć woskiem, albo olejem, przy czym olej, z racji swojej płynności, bardziej ‚zmoczy/natłuści’ drewno i przez to intensywniej wyciągnie jego głęboki kolor i fakturę,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  35. Robert Niemiec napisał(a):

    a co myślicie o woskach na bazie miodu pszczelego ?
    Pozdrawiam 🙂

  36. Choco napisał(a):

    Witam, pięknie Pani odnawia meble. Mam pytanie czy stół na zdjęciu jest malowany woskiem wybielającym? https://www.facebook.com/1735353123357977/photos/a.1736050269954929.1073741828.1735353123357977/1820206704872618/?type=3&theater

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      Dziękuję za pochwały:)
      Na podstawie zdjęcia ciężko jednoznacznie stwierdzić jaka technika została użyta; drewno wydaje się być dość ścisłe (może buczyna), więc nie koniecznie może to być wosk wybielający, ale często daje on własnie taki efekt (podobny da pasta wybielająca, kwestia ‚nierównego’ jej powcierania’). Można też spróbwać z bejcą transparentną białą (po pomalowaniu wystarczy ją poprzecierać wełną stalową, by zetrzeć jej nadmiar i odsłonić tak jak na zdj. wiecej drewna) a potem zabezpieczyć lakierem lub woskiem. Można też efekt takiego zabielenia próbować uzyskać przy pomocy transparentnej farby, która nie zakryje usłojenia a da efekt bieli. Wszystko tak naprawdę zależy od gatunku drewna z jakiego zrobiony jest nasz mebel:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Choco napisał(a):

        Dziękuje za odpowiedź :):) Nadal czekam na stół. Jestem ciekawa jak będzie wyglądał na żywo. Zamawiałam krzesła miałam malować, ale na żywo wyglądają lepiej niż na zdjęciu :):) Pozdrawiam

  37. Nikki napisał(a):

    Bardzo fajny blok trafiłem na niego przypadkiem, super, że są zdjęcia czego używać do renowacji. Na pewno skorzystam z tych porad

  38. Krystyna napisał(a):

    Proszę o radę!
    Kupiłam stary niciak -dąb fornirowany.Użyłam renowatora ze starwaxa, niestety położyłam pakuły na blacie i odbarwiło jasną , dużą plamę na fornirze.Ponadto środek blatu jest spękany i troszeczkę wzdęty. Myślałam to przeszlifować.Zastanawiam się, czy zdjąć fornir ( czym??), czy to można jakoś uratować?Reszta niciaka- fornir bez zarzutu.A czy na fornirze byłby taki efekt wosku bielącego , jak na dębowej nodze, czy dotyczy to tylko drewna?

    • Aneta napisał(a):

      Witam, obawiam się, że odnawiacz w skoncentrowanej ilości prawdopodobnie rozpuścił barwnik z powierzchni mebla, stad też wyszło przebarwienie. Jesli chodzi o fornir to jesli tylko nie ma zbyt dużych uszkodzeń to starałbym się go uratować i nie usuwać w całości – oryginalny jest zawsze zdecydowanie szlachetniejszy niż nowo połozony. Może oddanie do zakładu stolarskiego lub pracowni renowacji pomoże usunąc wszelkie widoczne uszkodzenia? Samemu bedzie b.cieżko to zrobić w domowych warunkach, zwłaszcza, że jak Pani pisze, jest też rozeschnięcie czy wypaczenie blatu. Poszukałaby specjalisty w okolicy i jemu powierzyła naprawę blatu. W kwestii ew bielenia drewna dębowego – efekt na fornirze będzie ciut płytszy/jaśniejszy niż na litym elemencie, ale pory drewna są praktycznie takie same, więc zabielenie takiego fornirowanego mebla jak najbardziej jest możliwe:)
      Pozdrawiam, Aneta

  39. Basia napisał(a):

    Pani Aneto mam pytanie
    czy na wodny lakier bezbarwny , położony na paste wybielającą mozna/należy położyć wosk bezbarwny STARWAX??

    Dziekuje i pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      Nie ma już takiej potrzeby, bo lakier powinien wystarczajaco zabezpieczyć bieloną powierzchnię. Gdyby się okazało, że lakier tworzy za cienką powłokę to można połozyć na niego wosk (odwrotnie już nie). Generalnie jako wykończenie&zabezpieczenie pasty stosujemy albo lakier albo wosk (przy wosku trzeba tylko wcześniej zastosować Utrwalacz)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  40. mirek napisał(a):

    Witam zastanawiam się czym wykończyć mebel dębowy lata 1940. Powłoka została usunięta możliwe najlepiej pozostały jednak ciemne miejsca prawdopodobnie bejca weszła głęboko w słoje czy mogę użyć do tego np. wosku ciemna dąb następnie zabezpieczyć go woskiem bezbarwnym czy jednak lepiej użyć innego środku typu bejca lakier??

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      Patrząc po zdjęciach mebla poczyściłabym go jeszcze troszkę papierem ściernym typu 180/220 próbując wyrównać kolor i zlikwidować drobne poprzeczne ryski. Niestety dębina z racji swojej porowatości ma tendencję do wgryzania się starej powłoki i koloru, niektórzy więc w celu doczyszczania powierzchni używają szczotek mosiężnych, ale to może tylko pogłębić porowatość drewna, zostałbym więc przy drobniejszym papierze ściernym.
      Wosk przy dębinie dobrze się sprawdzi, bo do tego drewna w głównej mierze jest dedykowany. Kolor też dzięki niemy ładnie można wydobyć (stosując np wspomniany odcień dębiny), finalnie więc mebel powinien się szlachetnie zaprezentować.
      Zdecydowanie nie polecam stosowania lakierów czy lakierobejc, nie są to produkty do dawnych mebli, chociażby z uwagi na swoją sztuczną strukturę i kolory. Jeśli zależy Panu na głębokim miodowym odcieniu dębiny to może Pan zastosować grunt z politury, która podkreśli i wybije naturalny stary kolor drewna a potem wykończyć już całą powierzchnie warstwami wosku. Jeśli kolor mebla ma nie być intensywny to pozostałabym tylko przy wosku.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  41. Gosia napisał(a):

    Cudowny blog.
    Mam pytanie dotyczące woskowania.
    Czy między jedną a drugą warstwą wosku należy polerować?
    Pozdrawiam serdecznie.

  42. Ewa napisał(a):

    Dzień dobry, po korespondencji mailowej – dziękuję jeszcze raz za odpowiedź, przenoszę się na blog 🙂
    „Wycieram” te moje foteliki wełna 0 – widać chyba efekty, zamieniłam wosk z bezbarwnego na średni dąb. Zrobiłam małą próbkę…. Na buku wychodzi kolor yyyyy delikatnie mówiąc – rudawy. Z kolei inny odcień byłby za ciemny. Czy nie chcąc malować naturalnego koloru drewna – po prostu taki będzie?
    I ponawiam pytania o zakamarki w rzeźbieniu – jeśli tego nie usunę, to zostaną takie ciemne?

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Zakamarki w rzeźbieniach i łączeniach zazwyczaja pozostają ciemniejsze (jest tak czesto sztorc drewna/stoję pod rożnym kątem różnie sie barwią), jeśli więc zależy nam jak dokładniejszym odcieniu to musimy doczyścić zakamarki. Drewno bukowe ma tendencję do różowatego przebarwienia, zwłaszcza jak jest nie do konca oczyszczone z lakieru, wosk barwiący łapie więc wtedy nierównomiernie. By dobrze wszystko oczyścić najlepiej zastosować żel do usuwania strych powłok razem z wełną,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  43. Andżelina napisał(a):

    Dzień dobry!
    Kupiłam stół z drewna dębowego i po dwóch dniach od dostawy miałam go zawoskować i tak tez zrobiłam 🙂 jednak mam mały problem gdyż użyty przeze mnie wosk wszedł w drobne szczeliny w drewnie(stół ma wyczuwalną strukturę drewna) i nie mogę go niczym usunąć:( i nie ładnie to wygląda gdy gdzie nigdzie widać białe pozostałości wosku. Proszę mi poradzić jak mogę go usunąć czy na rynku jest dostępny wosk bezbarwny ktory nie zostawałby w szczelinach albo może jakaś porada odnośnie nakładania?
    Dziękuję, pozdrawiam
    Andżelina

    • Aneta napisał(a):

      Dzien dobry,
      Może wełna stalowa pomoże usunąć resztki wosku, jest plastyczna i powinna sobie poradzić z usunięciem wosku z zakamarków. Ew jeśli będzie za słaba to można posłużyć sie specjalnym zmywaczem do wosku – do kupienia w marketach budowlanych (ale nie żelem do usuwania powłok, tylko specjalnym do wosku). Niestety wosk bezbarwny daje czasem takie mleczny efekt, zwłaszcza przy porowatym drewnie. Bezpieczniej jest więc użyć wosku już z kolorem (ale wosku nie koloryzującego), który ma bardzo mało pigmentu i niezmieni nam koloru drewna a będzie bardziej neutralny i lepiej skomponuje się z drewnem (na wosk jasny dąb),
      Pozdrawiam,
      Aneta

  44. Michał napisał(a):

    Witam,

    zakupiłem dębowy rzeźbiony woskowany stół i chciałbym przemalować nogi na kolor grafitowy farbami kredowymi np. Annie Sloan, chyba że poleci Pani inne, które dadzą satynowy efekt wykończenia. Proszę powiedzieć czy muszę w takim wypadku zdjąć całkowicie wosk, czy wystarczy umycie mebla płynem,następnie przetarcie go np. benzyną ekstrakcyjną i zmatowienie powierzchni wełną stalową?

    pozdrawiam
    Michał

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      Pod farbę kredową powierzchnia nie musi byc w pełni pozbawiona starych powłok. W przypadku wosku dobrze bym drewno zmatowiła, by farba miała się czego chwycić, czyli wspomniana wełna stalowa i np zmywacz do wosku (łatwy i prosty w użyciu) powinien pomóc dobrze przygotować drewno (plus wspomniane odtłuszczenie). Farb kredowych na rynku jest dość duży wybór, dobra jest np też holenderska Amazona czy polska (dostępna w Leroy) Jeger Rustic. Farba kredowa po wyschnięciu zostawia matową, ala surową powierzchnie (efekt kredy), dopiero jej finalne wykończenie np woskiem bezbarwnym lub lakierem da bardziej satynowy efekt,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  45. corvux napisał(a):

    Cześć, mam pytanie odnośnie nawilżenia starego kufra zbożowego. Wcześniej „mieszkał” nad morzem,, na strychu teraz „przeprowadził się ” bliżej centrum kraju do kamienicy i…schnie. Nie stoi przy oknie, nie na świetle dziennym,też nie przy kaloryferze…w kamienicy jest raczej zimnawo (16 -17 stopni norma), z dala od pieca kaflowego. Czy jest jakiś środek który pozwoli mi go nawilżyć zanim zakupię nawilżacz powietrza?
    Pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Wydaje mi się, że nie ma potrzeby nawilżania drewna, zwłaszcza jesli nie stało ono wcześniej w pomieszeniach mieszkalnych, regularnie ogrzewanych; przy takiej temperaturze w jakiej teraz stoi drewno ciągnie sobie wilgotność z powietrza i może się okazać, że jesli trafi do mieszkania to będzie wręcz za wilgotne i zacznie schnąć i przez to mocno pracować. Jeśli ma Pan wątpliwości to można kupić sobie termometr do mierzenia wilgotności drewna i zbadać faktyczny stan kufra,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  46. corvux napisał(a):

    Dzięki wielkie.

  47. Ania napisał(a):

    Aneto,
    do kuchni lepiej wosk czy politura?

  48. Ania napisał(a):

    Na szafkę wiszącą zrobioną z nadstawki na kredens. Dwudziestolecie międzywojenne.

    • Aneta napisał(a):

      Jeśli kuchnia sporawa to może być politura (nie bedzie ona wtedy narażona na częste parowanie czy wysokie temperatury); jeśli nasze pomieszczenie jest ciaśniejsze i mebel będzie wisiał blisko kuchenki to wybrałabym wosk, wszystko tak naprawdę jeszcze zależy od samego drewna z jakiego zrobiony jest mebel:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  49. Dzień dobry
    Bardzo praktyczne rady – gratuluję. Osobiście od gotowych wosków zdecydowanie wolę naturalny pszczeli wosk z własnej pasieki i pigment spirytusowy. Góóóra satysfakcji i piękny miodowy zapach. Polecam.

    • Aneta napisał(a):

      Dzien dobry,
      b.dziękuję za wskazówkę, muszę w końcu spróbować prac z takim prawdziwie naturalnym woskiem:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  50. amatorka napisał(a):

    Od jakiegoś czasu śledzę Pani dokonania – jestem zachwycona. Powoli oswajam się z myślą aby odnowić komodę, która będzie szafką pod umywalkę. Jest to dokładnie taka komoda jak na stronie:
    http://www.houseloves.com/blog/2015/12/8/od-inspiracji-do-realizacji-7-duza-lazienka
    Chciałabym ją przemalować na biało i odpowiednio zabezpieczyć przed wilgocią. Z tego co czytam wiele osób twierdzi, że wosk niekoniecznie ochroni szafkę. Jaką technikę przyjąć? Chciałabym uzyskać gładką białą możliwie matową powierzchnię. Czy farba kredowa nadaje się do pomieszczeń typu łazienka? Pozdrawiam.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Farba kredowa jak najbardziej sie sprawdzi do tego typu prac. Jeśli drewno jest w stanie surowym to można też śmiało użyć klasycznej akrylowej farby (emalii) do drewna; do zabezpieczenia pomalowanej powierzchni na meblu łazienkowym użyłabym dla pewniści lakieru dedykowanego do farb – śmiało mogę polecić np Max Protector firmy Jeger,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  51. Dorota napisał(a):

    Proszę o pomoc 😉 Pomalowalam nogi od stolu farba kredową i nałożyłam 2 warstwy wosku bezbarwnego i nie spodobał mi sie efekt końcowy jaki uzyskałam. Chciałabym zmienic kolor tych nog i nie wiem jak teraz moge pozbyc sie tego wosku.Prosze o poradę. Pozdrawiam 😉

    • Aneta napisał(a):

      Witam, jesli użyje Pani ponownie farby kredowej to na upartego nic nie trzeba robić, bo farba łapie przyczepności i do woskowanych powierzchni; dla pewności moze jednak Pani trochę nogi zmatowić np przemywając je gotowym zmywaczem do wosku (do kupienia w marketach budowlanych), terpentyną (po niej jednak trzeba powierzchnie dobrze odtłuścić np acetonem) lub po prostu na sucho grubą wełna stalowa a potem papierem ściernym,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  52. Magda napisał(a):

    Dzień dobry, przepraszam za zbaczanie z tematu wosku, ale mam pytanie dotyczące nóg (od stołu chyba?) widocznych na jednym ze zdjęć. Mają one metalowe (mosiężne chyba?) „stópki”. Czy tak było od początku czy były one dorabiane? Szukam podobnego rozwiązania do nóg w stole, który odnawiam, ponieważ są na końcach bardzo zniszczone i kruszą się, a nie chcę tracić na wysokości stołu…

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      mosiężne skuwki / okucia nóg są oryginalne – występują one dość często przy dębowych stołach z początku XXw. Myślę, że kwestia dorobienia podobnych do innych nóg nie będzie problemem dla ślusarza; ew można też spróbować zrobić to samemu, wszystko w zależności od kształtu/profilu samej nogi – materiałem który najlepiej się do tego nadaje jest blaszka mosiężna (wywiniętą i dopasowaną do nogi można zamocować przy pomocy gwoździków)
      pozdrawiam,
      Aneta

  53. Ewa napisał(a):

    Witaj Aneto,
    Dopiero odkryłam Twojego bloga i trzecią noc czytam od deski do deski 🙂 Jest fantastyczny! Kawał dobrej roboty!
    Czy mogłabyś wyjaśnić mi różnicę pomiędzy ‚odnawiaczem’ z pigmentem a woskiem (barwiącym) do wykańczania mebli. Napisałaś również, że używając wosku barwiącego lub wybielającego możemy dodatkowo położyć na sam koniec warstwę bezbarwnego wosku, a poniżej, że na wybielający nie ma potrzeby kłaść wosku bezbarwnego. Czym zabezpieczyć wosk wybielający? Z pozdrwieniami, Ewa

    • Aneta napisał(a):

      Witam:)
      Odnawiacz to tylko płyn odświeżający, który dzięki dodatkowi pigmentu delikatnie ożywia powierzchnię mebla i retuszuje małe rysy; nie jest to jednak – w odróżnieniu od wosku – produkt, którym możemy wykańczać drewno – stosujemy go jako pomoc przy ‚odkurzaniu’ i odświeżaniu mebla (zamiast chemicznych preparatów w spray typu pronto). Wosk natomiast jest już produktem typowo wykończeniowym (obok politury czy lakieru), który zabezpiecza surowe drewno i podbija/zmienia jego naturalny kolor. Gotowymi woskami (z barwnikiem czy bez) można także robić prace odświeżające wcześniej woskowaną powłokę.
      Jeśli chodzi o wosk wybielający to jest on wykończeniem już samym w sobie, nie wymagającym dodatkowej ochrony w postaci wosku bezbarwnego. Ten oczywiście możemy jeszcze zastosować (choć nie jest to konieczność), ale musimy dać pierwszej powłoce bardzo dobrze przeschnąć i się utwardzić, by warstwa bezbarwnego wosku nie rozmazała tej bielonej
      Pozdrawiam, Aneta

  54. Krystyna napisał(a):

    Witam pani Aneto.Czym pomalować bale sosnowe na ścianach w starym domu,które zostały odsłonięte.Chciałabym zachować ich naturalny kolor jaki powstał po oszlifowaniu.Słyszałam że takie bale maja tendencje do zmieniania koloru po jakimś czasie jeśli nie zostaną dobrze zabezpieczone. zastanawiam sie czy użyć wosku ,czy olejowsku,a może lakieru?Co by Pani poleciła i ewentualnie jakich firm produktów użyć? Pozdrawiam Krystyna.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobrym,
      niestety nie mam dużego doświadczenia z tego typu pracami; jeśli chcemy zatrzymać jak najbardziej naturalny kolor drewna, tj jak najjaśniejszy, bez podbijania jego intensywnej barwy, to użyłabym któregoś z lakierów wodnych lub ew wosku, choć ten będzie wymagał dużo większego nakładu pracy z wielokrotnym nałożeniem produktu; olej do konserwacji tego typu elementów też jak najbardziej się nadaje, z tym, że natłuści on jednak drewno i wyeksponuje jego intensywny kolor,
      pozdrawiam,
      Aneta

  55. krysia napisał(a):

    Witam,
    jestem pod ogromnym wrażeniem wiadomości znalezionych na Pani stronie. W moim nowym (ale dość starym) domu i ogrodzie próbuję stworzyć coś innego niż gotowe meble, które maja wszyscy. Mam m.in. stara prl-owską ławkę parkową, którą chciałabym odnowić. Zeszlifowaliśmy wszystkie warstwy farby olejnej z desek i metalowego stelażu. Czy dobrym pomysłem byłoby położenie kolorowej bejcy i wosku wybielającego na drewno? Czy powinnam położyć jeszcze jakiś lakier na wierzch? Pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      Zazwyczaj jesli używamy wosku wybielającego to nie bejcujemy wczesniej powierzchni, wosk z reguły nakładamy na surowe drewno, by biel ładnie podchodziła w pory drewna i dała ciekawy kontrast dla naturalnej struktury/koloru drewna. Wosk wybielający stanowi sam w sobie ostateczne wykończenie, z pewnościa nie stosujemy na wosk lakieru, bo ten na tłustej powierzchni się nie przyjmie. Dla ew lepszego zabezpieczenia możemy użyć jeszcze dodatkowej warstwy wosku (ta jednak położona jednak za szybko, zaraz po białej warstwie może nam rozpuścić troszkę ‚bieli’), ale nie jest to konieczne jeśli wosk wybielający zostanie połozony kilkukrotnie i dobrze też między warstwami spolerowany,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  56. Gosia napisał(a):

    Witam, bardzo przydatne informację.
    Proszę jednak o radę. Mam łóżko drewniane, polakierowane – stan drewna i lakieru bardzo dobry. Chcę przemalować łóżko tak by widoczne były słoje drewna, czego użyć? jak to zrobić bez zrywania starego (a bardzo dobrego lakieru?) marzy mi się efekt bielonego drewna

    pozdrawiam
    i czekam na rady jak to zrobić?

    Gosia

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      Jeśli chcemy zachować transparentność usłojenia to niestety musimy odsłonić drewno do surowego, czyli usunąć warstwy lakieru; efekt zabielenia uzyskamy gdy wosk lub pasta wybielająca pownika w pory drewna; w przypadku gdy na powierzchni mamy lakier to ten skutecznie zablokował przyjęcie się drugiego produktu dającego efekt bieli. To samo tyczy się farby transparentnej czy bejcy (oba produkty takzę zabielą nam drewno), które dadzą wspomniany efekt w momencie kiedy pokryją bezposrednio surowe, niczym nie zabezpieczone wcześniej drewno. Jedynie w przypadku farb kryjących (kredowych) nie musimy usuwać starej powłoki lakieru – tu jednak uzyskamy efekt krycia powierzchni, bez widocznego usłojenia drewna – jedynie możemy porobić przecierki odsłaniając strukturę drewna na wybranych fragmentach.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  57. Sebastian napisał(a):

    Czy blat dębowy zakonserwowany woskiem (kilka warstw) sprawdzi się w Łazience gdzie jest ciepła para i woda. czy po prostu ten wosk poprzez taką temperaturę ie zacznie się rozpuszczać?
    jak to jest z tą warstwa wosku?
    Pozdrawiam.

    • Aneta napisał(a):

      Dzien dobry,
      Generalnie wosk tworzy śliską (ala silikonową) powłokę zapychając szczelnie pory drewna i nie boi się tak bardzo wilgoci jak by się to mogło wydawać. Przy jednak dużym narażeniu na bezpośredni kontakt z wodą i częste zachlapania (np własnie wokół umywalki) raczej sie niestety nie sprawdzi. To wybrałabym juź zabezpieczenie wododopornego lakieru lub oleju do tego typu blatów,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  58. Asia napisał(a):

    Mam podobne rozterki jak Sebastian. Szafka dębowa pod zlew. Chciałabym ażeby w efekcie wyglądała jak nogi od stołu na zdjęciu w artykule. Mam w planach najpierw ją olejować a póżniej nałożyć wosk. I teraz dylematy. Czy wybrać olej barwiący na biało a wosk bezbarwny, czy odwrotnie. Obawiam się, że jeśli użyję kilka warstw wosku wybielającegoto i do tego oleju wybielającego to szafka stanie się zbyt biała.
    PS.Dziękuję za artykuł… już mi bardzo pomógł:)

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      chyba lepiej użyć oleju barwiącego niż wosku; olej wydaje się lepiej sprawdzić przy meblu narażonym na częsty kontakt z wilgocią,
      pozdrawiam,
      Aneta

  59. Magda L. napisał(a):

    Dzień dobry, ostatnio odnawiano mi mebel orzech fornirowany, po wyszlifowaniu miał bardzo jasny kolor, człowiek, który doprowadzał go do stanu użyteczności powiedział, że jego kolor zmieni się nieznacznie. Ostatecznie po politurze lemonowej i woskowaniu w kolorze orzecha mam bardzo ciemny mebel, z odcieniem rudawym:-( Czy da się coś z tym zrobić?? Myślałam by woskować go teraz woskiem bielącym, czy to coś zmieni? Co teraz robić? Proszę o radę

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      okleina orzechowa (podobnie np jak i mahoniowa) pod wpływem czasu bardzo często płowieje i zachowana w oryginalnym, niezmienionym stanie wygląda jaśniej niż ta już oczyszczona ze starej powłoki, czyli na nowo po renowacji. Politura nałożona na drewno, nawet ta najjaśniejsza, podbija/uwydatnia na nowo naturalny, pierwotny kolor orzecha, stąd widoczna różnica w stosunku do tego jak wyglądał mebel na etapie czyszczenia (tu dodatkowo przekłamuje w jasną stronę jeszcze pył, który wnika w pory drewna i sprawia wrażenie, że drewno naturalnie jest bardzo jasne).
      By zachować jak najjaśniejszy odcień wspomnianego orzecha używamy zazwyczaj politury bielonej (ew lemonowej), która swoją praktycznie przezroczystą barwą nie podbija dodatkowo ciepłego wybarwienia drewna. Zakładam, że zastosowanie w przypadku Pani mebla dodatkowo wosku barwiącego spowodowało wspominane niepożądane przyciemnienie powierzchni – raczej nie stosujemy jednocześnie politury i wosku jako wykończenia (ew z politury robimy grunt by ożywić drewno a potem pokrywamy całość, ale woskiem bezbarwnym, pory drewna nie mogą być jednak ‚zalane’ politurą).
      Produktem który najmniej ożywiłby (ociepliłby) orzech byłby wosk bezbarwny, ten jednak nie dałby połysku jaki daje nam wykoļnczenie powierzchni politurą szelakową.
      Na tak wykończonej powierzchni mebla jaki ma Pani w tej chwili zastosowanie wosku bielącego nie przyniesie wg mnie żadnego efektu – całość będzie raczej pomazana a sama biel z nowej warstwy wosku zabrudzi się od poprzedniej warstwy wosku z kolorem,
      pozdrawiam,
      Aneta

      • Magda L. napisał(a):

        Dziękuję bardzo za wyczerpującą wypowiedź. Czyli nie ma ratunku:( Szkoda, że dopiero teraz to wszystko wiem. Ta politura lemonowa bardzo przyciemniła (już był dość ciemny przed woskowaniem, pan to nazywał politurą ale to nie miało chyba związku z szelakiem, bo sam wspominał, że w renowacji używa się też szelaku, więc mniemam że to było coś innego) mebel jest naprawdę „ciemno-pomarańczowo-rudy”. Czy jest już po meblu, czy jeszcze da się go kiedyś odmienić np. tym specyfikiem w żelu i wtedy krok po kroku to, co napisała Pani powyżej? A może trzeba to szlifować? Wtedy chyba sobie odpuszczę – to duży kredens, nie wierzę w swoje możliwości i niestety nie posiadam żadnych umiejętności w tej dziedzinie. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję.

        • Aneta napisał(a):

          Witam,
          Przed politurą konserwator mógł dać warstwę oleju jako grunt, który dośc mocno ożywia dekoracyjne gatunki typu orzech/mahoń, ale i też niestety czasem dość mocno je przyciemnia (zwłaszcza te ktore z natury mają juz dosc intensywny odcień). Zastosowanie oleju przed politurą jest jak najbardziej zgodne ze sztuką, z tym, że jeśli zalezy nam na jaśniejszym wykończeniu i nie chcemy by mebel nabrał mocnej głębi i zrobił sie ciemniejszy/bardziej intensywny w swoim naturalnym kolorze to olejowanie pomijamy.
          W przypadku pełnej renowacji niestety wszystkie prace trzeba by zacząć teraz od nowa, zwłaszcza jeśli jako grunt poszedł wspomniany olej…
          Pozdrawiam,
          Aneta

  60. Agnieszka napisał(a):

    Witam Pani Aneto.
    Ostatnio odnawiałam witrynę w orzechu/orzechu fornirowanym,po wyczyszczeniu zaolejowałam powierzchnię mebla olejem lnianym. Jako wykończenie zastosowałam wosk bezbarwny Liberon. Warstwy nakładałam bardzo cieniutkie bawełnianymi pakułami wzdłuż usłojenia codziennie, każdą warstwę polerowałam pakułami i wełnianą szmatką po ok 12 godzinach od nakładania wosku. Nałożyłam 5 warstw. Po tym czasie mebel odstał ok 3 tygodni. Nałożyłam kolejne 3 warstwy w podobny sposób i zauważyłam, że w niektórych miejscach wychodzą plamy tak jakby olej, który podbił kolor orzecha się zmazał. Jaka może być przyczyna? Jak to naprawić?
    Pozdrawiam.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      ciężko jest mi coś doradzić nie widząc mebla…może doszło do reakcji wosku z olejem, choć przyznam, że nigdy wcześniej się z takim problemem nie spotkałam; może sam olej lniany był złej jakości… (lepiej jest używać oleju wazelinowego); jeśli plamy są bardzo widoczne to niestety pozostaje zmycie warstw wosku – zmywaczem do wosków – i powtórzenie czynności z olejem. Można też spróbować delikatnie zmatować miejsca i położyć na nie, zamiast wosku bezbarwnego, wosk z kolorem, który pozwoli troszkę podbarwić jaśniejsze miejsca
      pozdrawiam,
      aneta

  61. Karolina napisał(a):

    Dzień dobry,
    kupiłam stół sosnowy (załącznik) ma mi służyć jako biurko do pracy,ale od miesiąca stoi nieużytkowane, bo nie wiem w jaki sposób najlepiej je zabezpieczyć, drewno wygląda na bardzo suche, wręcz szare, chciałabym podkreślić jego kolor, myślałam o wosku, ale obawiam się że nie będę pamiętać o podkładkach pod gorące kubki, co do oleju mam wątpliwość czy po położeniu na taki stół kartki papieru nie będą na nich zostawać tłuste ślady, poza tym drewno jest dość miękkie, nie wiem czy sam olej by wystarczył, najlepszym rozwiązaniem wydaje się być lakier, tylko że strasznie, strasznie nie chcę żeby stół się świecił, zależy mi na surowym wyglądzie drzewa, bardzo proszę o poradę, i rozwianie wątpliwości co do którejś z metod,
    pozdrawiam,
    Karolina

    • amatorka staroci napisał(a):

      polecam olej do blatów Bloom firmy Liberon, zastosowałam go na stół dębowy,a także na ramę lustra nad umywalką.tworzy nietłustą powierzchnię jak lakier,ale się nie błyszczy,tylko powłoka jest jedwabista,półmatowa.

  62. Rafał napisał(a):

    Dzień dobry, nigdy nie mieszkałem wosków dlatego chciałbym zapytać czy można na polozona wartswe wosku naturalnego położyć kolejna tylko ciemniejsza? Wosk tej samej firmy. chodzi o to że kupiłem wosk naturalny bo na probniku wyglądał najbardziej podobnie koloru który chce uzyskać czyli dębu. Sprzedawca również mi to doradził. Zawoskowalem sosnowe półki i niestety kolor daleki o pożądanego dlatego rozważam położenie kolejnej ciemniejszej warstwy. Z góry dziękuję za pomoc 🙂

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      myślę, że tak, bo nowa warstwa wosku (mająca ten sam skład) delikatnie rozpuści i przegryzie się z tą już istniejącą,
      pozdrawiam,
      Aneta

  63. Katarzyna napisał(a):

    Dzień dobry,

    w podanych przykładach na deskę sosnową na zdjęciu odnośnie wosków barwiących został nałożony wosk Starwax Średni dąb, czy Liberon Dąb ciemny?:)

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź 🙂

    pozdrawiam

  64. Agnieszka napisał(a):

    dzień dobry 🙂

    a czy te metody są dobre do drewna palisandrowego? zrobiłam okropną plame zmywaczem na mojej ławie i się zastanawiam jak to naprawić .
    a drugie pytanie jak odświeżyć wogóle meble z palisandru czym je potraktować? np. komoda która stoi blisko okna troszke zmieniła kolor od słonca można ja jakoś przyciemić?

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      meble wykonane z egzotycznych gatunków (przy założeniu, że są to meble już wykonane współcześnie tj z II poł.XXw.) – zwłaszcza te w całości z litego drewna – najczęsciej są wykańczane i konserwowane olejami lub woskami, które dobrze natłuszczają takie drewno i podbijają jego ciepły kolor.
      Jeśli więc powierzchnia takiego mebla jest już spłowiała to często pomaga ponowne przetarcie olejem (dedykowane do gatunków egzotycznych) lub woskiem, który na nowo ożywi kolor. W kwestii plamy, to wszystko zależy jak głęboko zmywacz odbarwił drewno – czy było one pierwotnie wykańczane w naturalnym kolorze (wspomniane oleje), czy dodatkowo był to olej z kolorem lub lakier z kolorem? Przy naturalnym wykończeniu ponowne natłuszczenie powinno pomóc; przy wersji z kolorem podbarwienie/natłuszczenie powierzchni może okazać się za słabe i plama się ‚nie podbarwi’. W takim przypadku trzeba powierzchnię najczęściej w całości oczyścić  i wykończyć na nowo,
      pozdrawiam,
      Aneta

  65. Krzysztof napisał(a):

    Witam

    Mam pytanie bo pierwszy raz postarzalem drzwi wcześniej jednak przeszlifowalem je cienkim papierkiem usunowszy stary lakier. Potem nalozylem 2 warstwy farby kremowej do postarzanie mebli.. Odczekałem dZien i papierkiem sciernym zrobiłem przetarcia gdzie niegdzie. Moje pytanie dotyczy wosku bezbarwnego którego nalozylem szmatką miękka i w niektórych miejscach pokazały się żółte plamy .Czy coś źle zrobiłem czy to wina wosku. Dziękuję za pomoc i odpowiedz.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Prawdopodobnie wosk podbił kolor drewna w miejscach przetarcia, stąd efekt żółci (jego intensywność zależy od gatunku drewna). Może to być też stary lakier (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne), który zmatowiony a nie zeszlifowany w pełni, przy kontakcie z woskiem na nowo się uwidocznił i zażółcił całość (nie w pełni usunięty potrafi się pojawiać nawet po zamalowaniu powierzchni warstwą farby)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  66. maciek napisał(a):

    witam. mam dość nietypowy kłopot, otóż w ramach jak na razie hobby wyrabiam pojedyncze egzemplarze mebli z ciętego drzewa i mam kłopot czym najlepiej zabezpieczyć je od wilgoci i kurzu. lakier mi nie pasuje, pokost zostawia lekko klejącą powierzchnie, chętnie spróbowałbym wosku albo czegoś podobnego ale to suche drewno więc wymagałoby może wstępnego olejowania albo coś.
    pracuje w dębie, akacji, grabinie, olsze, lipie i wiązie.
    w załączeniu przykład.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Nie mam zbyt dużego doswiadczenia z tego typu pracami, ale też wybrałabym wosk, olej lub olejowosk, które dobrze konserwują surowe drewno zostawiajac je przy tym jak najbardziej naturalne (a zabezpieczone przed wilgocią czy kurzem). Wosk najmniej podbije kolor drewna, olej czy olejowosk ożywi drewno i zostawi ładny filtr ochronny. Te które znam to produkty formy OSMO, BONA oraz KOOPMANS
      Pozdrawiam,
      Aneta

  67. Loszmi napisał(a):

    Liberon ma duże obostrzenia alergiczne, i nieładnie pachnie. Jak inne woski mają się w kategoriach toksyczności/alergiczności/pokrywania zabawek?
    Pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Większość odgórnych wosków to mieszanki chemiczne zawierajace niewielka ilość naturalnego wosku. Taki naturalny najlepiej zamówić u pszczelarza, nie bedzie miał wtedy żadnych dodatkowych komponentów, ktore faktycznie mogą uczulać i z pewnością nie są ekologiczne.
      Jesli chodzi o zapachy, to wosk liberona wg mnie ma zdecydowana pozytywną przewagę na woskami np starwaxa czy syntilora, które mają bardzo nieprzyjemny rozpuszczalnikowy zapach,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  68. Urszula napisał(a):

    Dzień Dobry,
    wspaniały blog, właśnie na niego wpadłam szukając potrzebnych informacji, jest fantastyczny! Bardzo pomocny i bardzo szczegółowy 🙂
    Chciałabym też zadać pytanie odnośnie wykańczania mebli woskiem – na ile jest on (po wyschnięciu oczywiście) odporny na ciepło? Czy postawienie później kubka z herbatą czy talerza z obiadem spowoduje przywarcie naczynia do powierzchni? Będzie się kleił, czy coś takiego ? Zastanawiam się czym pokryć blat na stole kuchennym …
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź,
    Pozdrawiam
    Ula

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Dziękuję za zaglądanie na bloga:)
      Jesli chodzi o płaszczyzny typu blat, zwłaszcza mocno użytkowego stołu kuchennego, to zostałabym przy lakierze. Wosk będzie wymagał częstej konserwacji i odświeżania, bo pod wpływem częstego kontaktu z wodą czy gorącym będzie się ‚odznaczał’ i nieestetycznie uszkadzał.
      Lakier akrylowy, na przykład taki do stosowania na malowane powierzchnie (dedykowane do farb kredowych, np Jeger Protector Max) ładnie da sie połozyć na powierzchni i da dobrą ochronę
      Pozdrawiam,
      Aneta

  69. Urszula napisał(a):

    Bardzo dziękują za rozwianie moich wątpliwości, na pewno będę tu zaglądać jeszcze nie raz 🙂
    Pozdrawiam,
    Ula

  70. Karolina napisał(a):

    Witam
    Jestem w trakcie czyszczenia witryny, chcę ją zrobić woskiem bezbarwnym, jednak zastanawiam się czy wcześniej trzeba ją pomalować olejem. Witryna jest stara sosnowa, trochę zjedzona przez korniki ( w najbliższym czasie się nimi zajmę). Proszę o pomoc od czego zacząć dodam że chce użyć wosku bezbarwnego w paście Starwax.
    Pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      wszystko zależy od tego jaki kolor drewna chcemy wyciągnąć. Jeśli sosna ma pozostać jasna, bez wyraźnego podbijania ciepłego koloru, to wystarczy po oczyszczeniu i wygładzeniu powierzchni dobrze ją nawoskować woskiem bezbarwnym. Jeśli zależy nam na ‚ożywieniu’ mebla i wyciągnica ciepłego kolory wysezonowanej sosny, to możemy pokryć drewno najpierw cienką warstwą oleju wazelinowego lub lnianego. Dla ocieplenia koloru drewna możemy też użyć ciemniejszego wosku, tj z kolorem (nie barwiącego), który przełamie słomkową tonację jaką da wosk bezbarwny,
      pozdrawiam,
      Aneta

  71. Łukasz napisał(a):

    Witam,
    Zakupiłem w IKEA łóżko TARVA, wykonane z litej sosny, surowe.
    Oczywiście do samodzielnego skręcenia 🙂
    Czy trzeba je woskować lub w inny sposób zabezpieczyć? Najchętniej (z braku czasu) nic bym z nim nie robił, ale nie wiem jak to wpłynie na jego wytrzymałość. Łóżko stać będzie w mieszkaniu, w bloku. Nie narażone na dużą wilgotność, w zimę wilgotność powietrza bardzo niska – 20%.
    Z góry dziękuję za poradę. Pozdrawiam. Świetny blog!

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      dziękuję 🙂
      zabezpieczyłabym je mimo wszystko albo bezbarwnym kremem woskowym – jest w płynie i łatwo się nakłada (np marki syntilor), albo olejem – choć ten podbije mocno słomkowy kolor drewna.
      Pozostawienie surowej sosny może spowodować, że szybko będzie się brudzić (bo powierzchnia będzie sucha i otwarta na wszystkie czynniki zew.) i z czasem, jak zacznie się jeszcze usychać to może ‚haczyć’/zadzierać się. Jak będzie ‚od środka’ choć delikatnie natłuszczona, to będzie zdecydowanie łatwiejsza w utrzymaniu.
      Swojego czasu taką ikeowską sosnowa ramę zabezpieczyłam białym ługiem (który dał efekt zabielenia – ikea ma w swojej ofercie podobne oleiste białe bejce), ale faktycznie wymagało to troszkę większego nakładu pracy, głównie czasu na przeschnięcie,
      pozdrawiam,
      Aneta

  72. Basia napisał(a):

    Pani Aneto
    czy kolor wosku Starwax dąb sredni zaprezentowany na tej sosnowej deseczce, wyjdzie również tak samo na bukowym krzesle ? zależy mi na otrzymaniu takiego koloru zimnego dębu na giętym krzesle bukowym, prosze o poradę, dziękuje

  73. Bebe napisał(a):

    Dzien dobry
    Pani Aneto , proszę o poradę czy kolor który wyszedł na deseczce sosnowej dąb średni wosk Starwax, wyjdzie podobnie na drewnie bukowym?? Poszukuje koloru takiego zimnego dębu właśnie, do bejcowania giętych bukowych krzeseł. Prosze o radę jak mogłabym taki kolor uzyskać 🙂 dziękuje

  74. Łukasz napisał(a):

    Witam,
    Chcę zrobić meble do łazienki z fornirowanej naturalnym fornirem płyty mdf.
    Czytałem Pani poradnik, szukałem odpowiedzi w komentarzach, ale nic nie znalazłem.

    Wracając do pytania: mam formatki fornirowane, z których będzie zrobiony gruby blat pod umywalki. Z tego samego materiału będą fronty, cokoły.

    Pytanie czym zabezpieczyć surowy fornir? Dodam tylko, że chciałbym lekko przyciemnić fornir (dębowy).
    Wcześniej do blatu kuchennego (lite dębowe drewno) używałem wosku oraz oleju Allback. Pytanie, czy w tak trudnych warunkach jak łazienka olej/bejca + wosk zda egzamin? Może jednak bejca + lakier matowy bezbarwny (którego trochę się obawiam, ponieważ byłby nakładany wałkiem – brak mi osprzętu lakierniczego 😉 )

    Jeśli zasugerowałaby Pani bejcę + lakier to od razu chciałbym podpytać o wałek 🙂 gąbkowy, welur, poliester? Coś z krótkim runem?

    Najbardziej martwi mnie blat, który często będzie zachlapany.
    Bardzo proszę o poradę lub wskazanie produktów, które Pani by użyła w takiej sytuacji.

    Z góry dziękuję za podpowiedź 🙂

  75. Ewa napisał(a):

    Proszę o informację czy drzwi sosnowe pokryte kiedyś lakierem( 18 lat temu – chyba jedna warstwa ) – czy mogę teraz bez szlifowania pokryć woskiem wybielającym?? aby rozbielić i uzyskać słoje sosny.
    Oczywiście umyć, wysuszyć i odtłuścić wcześniej.
    Dziękuję serdecznie za poradę 🙂 🙂

    • Aneta napisał(a):

      Wosk (jako pasta) najlepiej reaguje i łączy się z surowym drewnem, kiedy może się go chwycić i powchodzi w pory. Przy powierzchni która była kiedyś polakierowana może to być trudne, więc raczej skłaniałbym się ku temu, by drewno zostało dobrze oczyszczone i oszlifowane. Efekt zabielenia (bez efektu zażółcenia) będzie wtedy zdecydowanie lepszy, równiejszy i czystszy,
      pozdrawiam,
      Aneta

  76. Mirek napisał(a):

    dzień dobry
    mam wykonane nowe sosnowe parapety wewnętrzne i przed ich zamontowaniem chcę je zafarbować – zdecydowałem się na wosk – docelowo chce uzyskać efekt szaro-brązowego w tonacji orzecha lekko zabielonego drewna – jak mam się za to zabrać (w jakiej kolejności) i jakie woski polecacie – ewentualnie może lepiej sosnę na wstępie pomalować bejcą (i jaką) a później woskiem wybielającym ?
    proszę o porady bo niedługo parapety będą montowane …

  77. Kuba napisał(a):

    Bardzo dziękuję za artykuł i całego bloga; fajnie, że tak chętnie dzieli się Pani wiedzą i doświadczeniem. Zachęcam do napisania książki zbiorczej: będę po nią pierwszy w kolejce 🙂

    • Aneta napisał(a):

      Bardzo dziękuję za miłe słowa:) nad książką pracuję, więc może uda się zrealizować plany (w niezadalekiej przyszłości:)
      pozdrawiam,
      Aneta

  78. Dorota napisał(a):

    Szanowna Pani !

    Cieszę się, że znalazłam Pani wpisy i już od razu kieruję do Pani moje pytanie : mam komodę dębową, nową. Komoda została wykończona w kolorze dębu jasnego, lakier półmat.. ale jak teraz na nią patrzę, to chciałabym zmienić jej odcień na coś cieplejszego ( jasny orzech, teak). Czy uważa Pani, że wosk barwiący pomoże mi w uzyskaniu takiego efektu? Nie chcę szlifować mebla, bo nie mam na to warunków.
    Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź. !

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      obawiam się, że wosk niewiele pomoże, bo by efekt był trwały drewno powinno być surowe, tak by pasta woskowa mogła się go ‚chwycić’ i skutecznie podbarwić. W obecnym stanie, tak jak Pani pisze. drewno jest zabezpieczone warstwami lakieru, który zakładam skutecznie odcięły drewno przed kontaktem z innymi produktami. Wosk zatem będzie się trzymał tylko lakieru i efekt będzie raczej bardzo słaby, albo wręcz żaden,
      pozdrawiam,
      Aneta

  79. Mila napisał(a):

    Super artykuł, super strona! Akurat planuję remont i renowację mebli i okien – więc wiem gdzie będę wracać 🙂

  80. Agata napisał(a):

    Dzień dobry,
    czy mogłaby mi Pani doradzić 🙁 pierwszy mój mebel w życiu zeszlifowany do czysta i położyłam 3 warstwy lakieru bezbarwnego z połyskiem 🙁 nawet byłby ok ten połysk, ale byłam u tapicera i widziałam jak ładnie wygląda zaolejowane i zawoskowane drewno matem… Czy w jakikolwiek sposób mogę uratować wygląd bez ponownego szlifowania? Po tym wpisie moje pytanie jest takie, czy na ten lakier mogę położyć bezbarwny wosk i to mi zniweluje trochę połysk? Ile około takich warstw jest potrzebnych? 🙁 czy może znowu lakier ale mat. Wyżej Pani Aneta pytała o komodę, ale o barwienie, a mi chodzi o złagodzenie połysku…
    Pozdrawiam serdecznie,
    Agata

    • Aneta napisał(a):

      Witam,
      może to być bardzo trudne, bo wosk najlepiej łapie się surowej powierzchni, a zwłaszcza olejowosk, który dałby na drewnie taki właśnie matowo-satynowy efekt. Lakier z reguły tworzy dość grubą powłokę odcinającą/zabezpieczającą drewno przed kontaktem z innymi produktami, musiałby być więc bardzo mocno zmatowiony pod wosk, choć i tu efekt raczej byłyby słaby, bo wosk dość szybko zacząłby się ścierać z lakieru… Pozostaje więc wg mnie zmatowienie obecnego lakieru (ostatniej warstwy) i położenie warstwy lakieru matowego.
      pozdrawiam,
      Aneta

  81. Katarzyna napisał(a):

    Witam
    odnawiam stary poniemiecki fotel z oparciem ratanowym, byl koloru moze nie wiem wydaje mi sie mahoń, chcialabym nadac mu kolor paliander lub cos kolo tego poniewaz ratan ktory wymieniam ma kolor jasnego beżu i ppoducha bedzie ze skóry o kolorze jasnego beżu czy moge pomalowac go bejca a potem położyć wosk? A może ma Pani jakiś inny pomysł na kolor i zastosowanie preparatów.
    Serdecznie pozdrawiam
    P.S. Pani blog jest boski

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      z nowym rattanem bywa czasem taki problem, że może on być już zaimpregnowany/polakierowany (?) prze co barwniki nie chcą się przyjmować. W takich przypadkach ratowałam się bejcą spirytusową (zazwyczaj niczym jej już nie zabezpieczałam). Jeśli Pani rattan jest surowy to myśle, że można zabarwić go bejcą z potem zabezpieczyć delikatnie warstwą wosku – ten jednak należałoby potem dobrze spolerować by nie brudził tkanin, ew użyć lakieru wodnego np takiego jak do farb kredowych lub dobrej lakierobejcy – wcześniej jednak zrobiłabym próbkę czy lakier nie usztywni zbytnio włókien (te mogą bowiem zacząć pękać)
      pozdrawiam,
      Aneta

  82. katarzyna napisał(a):

    Witam
    dziekuje za rade z rattanem, mam do Pani prosbe wysle Pani zdjecie wyczyszczonego fotela (jeszcze musze go przeczyscic drobnym papierem i zakitowac dziurki) ale chcialabym zeby mi Pani doradzila czym pokryc fotel, politura, woskiem, jaki kolor moze bialy nie wiem sama nie chce strzelic gafy. Przesylam zdjecie i z gory dziekuje pozdrawiam Kasia

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      fotel wydaje się być zrobiony z drewna typu brzoza, czyli gatunku raczej mało dekoracyjnego i ciekawego od strony kolorystycznej. Może więc Pani użyć wosku barwiącego, który nada fotelowi cieplejszego charakteru, ale pozostawi powierzchnię raczej rustykalną i z delikatnym tylko połyskiem. Może też Pani najpierw zabarwić drewno na wybrany kolor (np średni orzech – bejcą wodną) a następnie pokryć mebel politurą szelakową, która podkreśli zabarwione drewno i ożywi je nadając ładny połysk. Ładnie podkreślone pozostaną na pewno zaoblone elementy typu poręcze, na których dobrze wypracowana i położona politura będzie się szlachetnie prezentować
      pozdrawiam,
      Aneta

      • Jarek napisał(a):

        Witam.Mam pytanie odnośnie postarzania drewna i jego woskowania.Mianowicie wykonuję ławe w stylu loft metal i drewno.Deski świerkowe suche wyszczotkowane zawoskowałem woskiem dąb rustykalny firmy starwax ,woskowałem bawełnianą szmatka wzdłuz słoi usyskujac efekt starego drewna,wosk nakładany jeden raz wysechł i wypolerowałem go szmatka bawełniana.Moje pytanie brzmi czy mam deski jeszcze czyms zaimpregnowac czy zostawic do całkowitego wyschniecia ,bo mam wrazenie ze sa tłuste.Pozdrawiam

        • Aneta napisał(a):

          Dzień dobry,
          wosk powinno nałożyć się kilkukrotnie, w odstępach czasowych, za każdym razem dobrze powierzchnię po przeschnięciu polerując; generalnie woskowanych powierzchni niczym się już nie zabezpiecza i nie impregnuje; ważne jest właśnie odpowiednie zaaplikowanie minimum kilku warstw wosku i bardzo dobre finalne spolerowanie, gdy nałożony wosk zaschnie i się utwardzi
          pozdrawiam,
          Aneta

  83. Robert napisał(a):

    Witam,mam zapytanie czy przed nałożeniem wosku przydało by się odtłuścić mebel/lakier ? I czym ?

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      najczęściej odtłuszczam powierzchnię acetonem technicznym lub benzyną ekstrakcyjną
      pozdrawiam,
      Aneta

  84. Gosia napisał(a):

    Dzien dobry! dziekuje bardzo za fantastycznego bloga, zainspirowala mnie Pani do odnowy stolu. Stol w stylu kolonialnym wyblakl od slonca z jednej strony, tuz przy oknie.Czy wosk kolorowy bylby tutaj rozwiazaniem?czy przed woskowaniem, oprocz odtluszczenia acetonem, nalezaloby cos jeszcze zrobci ze stolem( oszlifowac papierem sciernym?)

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      przy wosku drewno musiałoby być mocniej przeszlifowane ze starej powłoki, bo tak może nie chcieć złapać się drewna i go podbarwić. Lepiej więc oczyścić go np drobniejszym papierem ściernym lub gotowym zmywaczem. Spłowiałe od słońca drewno bardzo często odzyskuje swój dawny kolor (jeśli pierwotnie było wykończone/zabezpieczone naturalnie, bez barwienia) i po oszlifowaniu/oczyszczeniu, przy kontakcie z olejem, lakierem lub bezbarwnym woskiem na nowo powraca do wcześniejszego ‚intensywniejszego’ w kolorze stanu. Ze wszystkich środków wykończeniowych olej najmocniej ‚nawilży’ drewno i wyciągnie głębię jego naturalnego koloru
      pozdrawiam,
      Aneta

  85. Juta napisał(a):

    Dzień dobry, chciałabym prosić o radę w sprawie woskowania – odnawiamy właśnie meblościankę używając farb kredowych – mebelki odtłuszczone, przeszlifowane, farby pokryły pięknie i efekt przeszedł moje oczekiwania … niestety problem pojawił się po nałożeniu pierwszej warstwy bezbarwnego wosku na pierwsze drzwiczki (farba oczywiście porządnie wyschła) – o ile na białej części wszystko wygląda ok, to na lawendzie pojawiły się efekty „tłustej plamy”. Co może być przyczyną? Czy można w jakiś sposób dokonać poprawki czy konieczne jest odczyszczenie tej części i rozpoczęcie pracy od początku? Robota stoi w miejscu, nie chcę spaprać całości … bardzo proszę o radę.

  86. tomcio1956 napisał(a):

    Witam Panią
    Mam serdeczną prośbę. Kupiłem używane meble kuchenne tj. stół i krzesła. Stwierdziłem ,że stół przydałoby się odnowić. Problem jest w tym ,że nie wiem jak te meble były wykańczane. Czytam o tych bejcach , olejeniu , woskowaniu itd. I w sumie nie wiem jak się za to zabrać. Te meble to tzw. Meble holenderskie używane, które jak Pani zapewne wie można kupić wszędzie. Ale mnie się ten styl podoba i dlatego na nie się zdecydowałem. Czy mogłaby mi Pani napisać w jaki sposób tego typ meble są wykańczane. Wygląda mi to na woskowanie ponieważ pod dość łatwo miejscami można to zdrapać. Patrząc wtedy pod światło widać miejscami matowe drewno a miejscami lekki połysk. Zastanawia mnie czym najlepiej taki stół wykończyć. W końcu to nie jest kredens czy szafa ,które nie są tak narażone na wilgoć , czasami temperaturę jak stół w kuchni. To przecież bardzo użytkowy mebel. Co mi Pani radzi.?? Czytałem wiele Pani odpowiedzi i opinii ale nie znalazłem nic konkretnego odnośnie typowego stołu kuchennego typowego dla mebli holenderskich. Byłbym wdzięczny za kilka uwag i ewentualnych wskazówek jak się do tego zabrać. Z góry dziękuję

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      meble tego typu najczęściej były lakierowane lub woskowane (pastami woskowymi lub woskami olejnymi). Po oczyszczeniu powierzchni (np przy pomocy zmywaczy do wosku lub uniwersalnych zmywaczy do drewna) wykończyłabym je na nowo woskiem twardym, popularnie określanym olejowoskiem, np firmy OSMO (do wyboru mamy np mat lub jedwabisty połysk, który pozostawia ładny delikatnie satynowy poblask na drewnie). Ten produkt dedykowany jest właśnie do tego typu wykończeń mebli (odpornych na wodę, ścieranie, brudzenie) a z racji wcześniejszego, fabrycznego ‚natłuszczania’ powierzchni nie powinno być ryzyka, że jeśli gdzieś resztki starego wosku zostały to zwarzy się on z warstwą nowego lakieru.
      Pozdrawiam:)
      Aneta

  87. Kasia napisał(a):

    Witam
    co Pani myśli o usuwaniu wosku z mebla terpentyna, polozylam wosk ale cos sie klei mimo szlifowania chce poprawic zdjac wosk przeszlifowac pokryc bejca i potem woskiem chcialam to zrobic terpentyna tak mi poradzili co Pani o tym myśli
    pozdrawiam

    • Aneta napisał(a):

      Dobry wieczór,
      jak najbardziej można; zmywanie wosku terpentyną to klasyczna stara metoda, po jej użyciu (wosk powinien zmyć się całkowicie) proszę przemyć jeszcze powierzchnię benzyną ekstrakcyjną (to usunie resztki wosku&terpentyny oraz odtłuści drewno) i jeśli bejcujemy, to jeszcze przeszlifować,
      pozdrawiam,
      aneta

  88. Magda_o_k napisał(a):

    Dzień dobry! Mam problem z woskowaniem krzeseł (piękne Hałasy z lat 60-tych 😉 Krzesła ściągnęłam ze strychu, przeszlifowałam porządnie, pomalowałam farbą kredową i wykończyłam woskiem bezbarwnym. I farba, i wosk od jednego producenta (polski Renesans). Niestety wosk po kilkunastu minutach od nałożenia zaczął ciemnieć/brązowieć. Kiedy chciałam zetrzeć nadmiar wosku szmatką, zdarłam trzy warstwy farby kredowej i dostałam się do żywego drewna (brawo ja).

    Tu moje pytanie. Czy to normalne, że taki sposób renowacji krzeseł jest podatny na uszkodzenia i byle otarcie zdziera kilka warstw dobrze wyschniętej farby? Czy wosk bezbarwny może zmienić kolor na drewnie? Czy może coś jest nie tak z tym woskiem i tą farbą?

    Aha, to ważna uwaga – robię to pierwszy raz (w ogóle swoją przygodę z meblami dopiero zaczynam), więc bardzo być może, że to tylko i wyłącznie mój błąd 😉 Będę jednak bardzo wdzięczna za podpowiedź, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy.

    Pozdrawiam poświątecznie i przednoworocznie!

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      przyznam, że nie spotkałam się nigdy z sytuacją by wosk rozpuścił farbę kredową, więc coś musiało się zadziać z produktami. Samo drewno też nie powinno wejść w reakcje z farbą, bo najczęściej przy tego typu projektach jest to drewno bukowe, które nie wybija się ze swoim naturalnym kolorem tak jak to robi np dębina, orzech czy mahoń. Dla pewnoście jednak, malując drewno jasną farbą, lepiej jest je najpierw zagruntować np bezbarwnym lakierem lub podkładem dedykowanym do farb (w ten sposób odcinany drewno od nowej powłoki) a dopiero potem malować. Co do wosku to trudno mi coś doradzić, używam produktów Starwaxa, Jegera, Amazona i Liberona i nie zdarzyły mi się takie sytuacje. Mam nadzieję, że mimo wszystko prace zakończą się sukcesem i krzesła dadzą się wdzięcznie odnowić:)
      pozdrawiam serdecznie
      aneta

  89. Katarzyna napisał(a):

    Dzień dobry,

    Na początku również dziękuję za Pani pomocny artykuł. Chciałabym zapytać, jakim woskiem najlepiej odświeżyć przebarwienia/zmatowienia, np. po kubku? Mam szafkę nocną z palisandru i w tymże kolorze oraz łóżko brzozowe pomalowane na orzech. Czy najlepiej wybrać wosk kolorowy, barwiący czy bezbarwny? Zależy mi wyłącznie na przywróceniu koloru w miejscu przebarwienia. I czy wosk naturalny pszczeli też przywróciłby taki kolor? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      wszystko zależy od stopnia odbarwienia – jeśli jest niewielkie to powinien pomóc wosk z kolorem, ew barwiący. Sam naturalny raczej nie wyretuszuje takiego zmatowienia na powierzchni które była wcześniej barwiona. Przy mocniejszym odbarwieniu czy uszkodzeniu potrzebne by już było grubsze matowienie powierzchni lub zmycie całego wosku i zabarwienie drewna na nowo
      pozdrawiam,
      Aneta

  90. szumeq napisał(a):

    Witam…
    Znalazłem u zaprzyjaźnionego stolarza taki mebelek…
    Proszę o podpowiedzieć jak powinny wyglądać szuflady…
    Chciałbym też się dowiedzieć jaki rodzaj wykończenia będzie najlepszy… Chce zachować jak najbardziej orginalny stan…

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      mebel wygląda jak składany z dwóch: dolnej (dębowej?) podstawy szafy z szufladami i dorobionej do tego (bukowej?)podstawy od stołu lub ławy; ciężko jest mi więc podpowiedzieć coś odnośnie jego finalnego wyglądu… W kwestii szuflad najlepiej poszukać w sieci zdjęć szaf dwudrzwiowych np w typie eklektycznym i zrobić lica inspirując się którymś z modeli. Co do koloru, to sugerowałabym się ‚starą’ częścią ‚mebla’, czyli elementem z szufladami – to on powinien być wyznacznikiem koloru, czyli na taki kolor zabarwiłabym dorobiony stelaż podstawy, chyba, że chce Pan przyciemnić całość; po zabejcowaniu drewna, mebel można pokryć/zabezpieczyć np woskiem twardym olejnym który da rustykalne, ale gładkie i dobre wykończenie
      pozdrawiam,
      aneta

  91. szumeq napisał(a):

    Prace w toku…

  92. Marian napisał(a):

    Czy mogę jeszcze poprosić o podobną paczkę wiedzy o olejach? Chciałbym zaolejować stół, ale jest tego tyle, że po prostu czuję się jak dziecko w ciemnym pokoju 🙁
    Pozdrawiam

  93. Elżbieta napisał(a):

    Witam Ciepło i Serdecznie,

    pomimo minus 15 stopni, przynajmniej u mnie.

    Pronto i smutne konsekwencje jego stosowania.

    Mam kuchnię z deski stolarskiej. Meble pokryte fornirem jasny dąb. Blaty były, niestety, czyszczone Pronto. Po 30 latach użytkowania fornir popękał w niektórych miejscach.

    Mam zamiar kuchnię pomalować kolorem. Czy istnieje NIEBEZPIECZEŃSTWO ukazywania się plam na kolorze? Podobno, Pronto „wżera się” w fornir i w konsekwencji mogą wystąpić plamy.

    Będę niezwykle wdzięczna za radę jak rozwiązać ten problem. Jeszcze meble nie są pomalowane, więc jest to dobry moment.

    Serdeczności Elzbieta

    • szczepek napisał(a):

      ja bym po wstepnym przeszlifowaniu wyczyscil dobrze benz ekstr., czy nitro. Chodzi o to by drzewo nie bylo tluste, a przy okazji zejdzie wiekszosc przebarwien. Potem szpachla, szlif (gradacja w zaleznosci od rodz.szlifierki), bejca i na wykonczenie olej lub lakier. Po olejowaniu warto polozyc wosk, zwlaszcza w kuchni. Polecam osmo.., a midzy lakierem warto recznie przytrzec papier od 320-500, zeby sciac wlos by byl idealnie gladki;)

      P.s. przy fornirze i przy sklejce trzeba uwarzac, by nie przetczec, bardzo delikatnie w zdłuz słoi. Najlepiej recznie..
      przy takich robotach trzeba włorzyc troche serca i wysiłku.
      POWODZENIA!

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      takie ryzyko niestety istnieje, jeśli powierzchnie nie zostaną przynajmniej bardzo dobrze odtłuszczone (aceton/benzyna ekstr.) i zmatowione. Dużo zależy też od samego produktu, którego będzie Pani używała do przemalowania powierzchni; o ile z farbami kredowymi nie powinno być problemu, to z ‚klasycznymi’ lakierami czy farbami może pojawić się kłopot jeśli w pory drewna powchodził tłustawy filtr z pronto. Wtedy najlepiej oczyścić całe powierzchnie ze starej powłoki (lakieru?), odtłuścić i dopiero aplikować nowy produkt z kolorem
      pozdrawiam,
      aneta

  94. Marysia napisał(a):

    Dzien dobry!
    Mam pytanie odnośnie woskowania. Pomalowalam szafke farbą kredową, po czym nalożylam dwie warstwy wosku. Próbowalam kierować sie instrukcjami zawartymi na blogu i po każdej warstwie dobrze wypolerować, jednak w dalszym ciągu patrząc pod światlo widoczne jest sporo smóg (mazów czy cieni, nie do konca wiem jak to określić). Czy powinnam spróbować lepiej to wypolerować, czy też nalożyć jeszcze jedną warstwę? Albo po prostu – jak to naprawić? 🙂 Z góry serdecznie dziekuję za odpowiedź!!
    Pozdrawiam!
    Marysia

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      może wosk nie był odpowiednio ogrzany i stąd taki efekt? może podgrzanie powierzchni poprzez nadmuchanie np ciepłym powietrzem z suszarki pomoże lepiej mu się rozłożyć i przepolerować całą powierzchnię. Może też to być wina wosku (jego jakości), który nie do końca się sprawdził lub wosk po prostu wyciągnął/pokazał smugi/ślady po malowaniu. Efekt dobrego zawoskowania to gładka, w miarę śliska powierzchnia, która nie palcuje.
      Jeśli powierzchnia jest faktycznie kleista to próbowałabym to mimo wszystko polerować, wspomagając się ogrzaniem powierzchni by wosk się ładniej ‚rozłożył’
      pozdrawiam,
      aneta

  95. Elżbieta napisał(a):

    Szczepek,

    bardzo dziękuję za odpowiedź.

    Obawiam się, że nie będę umiała położyć równomiernie bejcy, stąd pomysł na pomalowanie farbą wodną V33.Poza tym meble są na prawdę zniszczone.

    Fornir

    najbardziej niepokoi mnie popękany w kilku miejscach fornir. Już pytałam kilku stolarzy, czy ewentualnie nie naprawiliby, ale nie chcą gdyż za dużo pracy,a za mało pieniędzy.

    Czy zeszlifowanie forniru i pomalowanie farbą wodną powierzchni byłoby wyjściem? Czy przed nałożeniem farby wodnej stosujemy primer?

    Mam nadzieję, że nikogo nie obrażam pisząc o farbie wodnej na blogu o szlachetnych technikach odnawiania.

    serdeczności dla pasjonatów mebli
    Elżbieta

  96. Elżbieta napisał(a):

    Pani Aneto,

    serdecznie dziękuję za odpowiedź

    pozdrawiam
    Elżbieta

  97. Ania napisał(a):

    Witam!
    Chce zaimpregnowac brzoze (1 podstawka od lewej).Probuje wosk pszczeli(2)ale mimo polerowania wciaz wosk jest miekki ze moge go zdrapac i zostaja na desce plamy po kontakcie z jedzeniem czy mokrym kubkiem. Antybakteryjny olej do drewna w kuchni(4)troche przyciemnia jak rowniez naturalny olej(3) do drewnianych lyzek, desek itd.Duza deska pomalowana jest naturalnym olejem i nie wiem dlaczego tak bardzo przyciemnilo centrum? Chcialabym zostawic jak najbardziej naturalny kolor brzozy, czesc bedzie uzyta pod podstawki do filizanek,czesc jako podstawki pod talerze a czesc na przystawki(jedzenie). Prosze mi doradzic produkt. Myslalam o wodnym lakierze ale raz ze doda polysku a dwa ze jest szkodliwy skoro mam na tym klasc jedzenie.
    Dziekuje i pozdrawiam.
    Ania

    • Aneta napisał(a):

      dzień dobry,
      proszę spróbować wosku twardego (olejnego) z serii OSMO. Mają w swojej ofercie taki wosk, który nie zmienia koloru drewna, tj nie powoduje, że wygląda intensywniej, jakby było zmoczone – „Surowe drewno”. Każdy inny produkt będzie właśnie dawał efekt ‚mokrego drewna’ , więc da intensywniejszą barwę a wspomniany wosk twardy pozostawi drewno naturalnie jasne i ‚surowe’, choć dobrze zabezpieczone przed użytkowaniem
      pozdrawiam,
      Aneta

  98. Ania napisał(a):

    Dziekuje bardzo za pomoc! Uzylam OSMO efekt surowego drewna.Brzoza nie zmienila koloru I wciaz wyglada bardzo naturalnie.Bardzo mi Pani pomogla!!!!
    Moze mi Pani jeszcze doradzic czy kore brzozy tez podmalowac(wiadomo ze kora brzozy nie jest scisla I miejscami wyglada „naderwana”).
    Dziekuje
    Pozdrawiam
    Ania

  99. Marta napisał(a):

    Świetny artykuł, przyjemnie się czyta wszystko co wychodzi spod Pani pióra 🙂 mam pytanie, po usunięciu starego lakieru z nóg krzesła(chyba dębina)drewno jest bardzo jasne, takie prawie białe, a ja chciałbym żeby po nałożeniu jakiegoś preparatu było jasne, ale w ciepłej i naturalnej barwie, podkreślającej rysunek drewna. Czy wosk będzie w takim przypadku odpowiedni? Wtedy zastosować bezbarwny czy np w odcieniu jasny dąb? A może w ogóle celować w jakiś iny specyfik? Będę wdzięczna za podpowiedź 🙂

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      Dziękuję za miłe słowa:)
      Produktem, który najbardziej wyciągnie kolor i podkreśli naturalny, słoneczny kolor dębiny będzie politura. Nakładana wielokrotnie, ale cienkimi bardzo warstwami, ożywia i ociepla drewno zachowując przy tym transparentność całego usłojenia. Klasyczny wosk w paście czy kremie też jak najbardziej sprawdza się przy drewnie dębowym, ale w związku z tym, że nie jest mocno płynny i nie ‚moczy’ tak intensywnie drewna jak to robi politura czy olej, to zostawia całość bardziej spokojniejszą i przez to jaśniejszą.
      Dla podbicia koloru można więc użyć wosku z kolorem np średni dąb lub zastosować najpierw grunt z politury (jedna/dwie warstwy by zatrzymać ciepły kolor drewna) a po przeschnięciu i delikatnym zmatowieniu/przegładzeniu papierem (politura mocząc drewno podniesie jego włosek) docelowo nakładać wosk:)
      pozdrawiam
      Aneta

  100. Anita napisał(a):

    Dzień dobry! Bardzo Pani dziękuję za ten blog – to prawdziwa skarbnica wiedzy.
    Mam pytanie, czy Pani zdaniem można usunąć plamy jak na załączonym zdjęciu? Pod wpływem informacji z Pani bloga te podłużne próbowałam wyszczotkować mosiężną szczoteczką i jest pewna poprawa, ale te duże niekształtne wydają się być głębiej.
    Krzesło to Thonet, podobno z lat 30. Poręcze były lakierowane. Lakier zdarłam i na jednym krześle (tym za zdj) już położyłam 2 warstwy bezbarwnego wosku. Pewnie to błąd, teraz myślę, że mogłam z tymi plamami jeszcze powalczyć. Mam jeszcze 3 krzesła, z którymi jeszcze nie zaszłam tak daleko więc może choć dla nich jest jakaś szansa…
    Ewentualnie zastanawiam się czy – jeśli usunięcie plam nie będzie możliwe – nie zabarwić ich woskiem czy nawet bejcą. Pytanie jak ciemny musi to być kolor? Poręcze są chyba bukowe.
    Pozdrawiam!

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      tak, to drewno bukowe a ciemne plamy to bardzo częste zaciemnienia występujące na tym drewnie, zwłaszcza przy lakierze (użytkowanie/kontakt z wilgocią itp.). W przypadku pełnej renowacji pozwalam sobie – jeśli oczywiście jest takie wskazanie – na mocniejsze oczyszczenie drewna i zebranie odrobiny materiału, poza oczywiście gruntownym usunięciu startego lakieru (poręcze są z litego drewna, więc nie ma obawy jak przy okleinach, że coś szybko uszkodzimy). Pomaga więc dobre wycyklinowanie drewna i poprawki różnymi gradacjami papieru. Jeśli to nie pomoże w pełni usunąć wrzerów/zasinień (bo te jednak mogą by głębsze i szkoda zbierać tyle drewna ryzykując zatracenie kształtu poręczy) to można próbować stosować wybielacze do drewna (np. sól szczwikową lub gotowe wybielacze np firmy Starwax), ale ja osobiście jestem z nimi bardzo ostrożna.
      Jeśli zaś chodzi o barwienie, to sam wosk barwiący może nie wyretuszować ciemnych plam, raczej skłaniałbym się wtedy ku zabejcowaniu drewna na ciemniejszy np orzechowy odcień, by zgubić niechciane przebarwienia a dopiero potem zabezpieczenie całości warstwami wosku:)
      pozdrawiam serdecznie
      Aneta

  101. Anita napisał(a):

    Bardzo dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź!

  102. Ewa napisał(a):

    Dzień dobry
    Czy mogłaby mi Pani podpowiedzieć czy zna Pani jakiś gotowy, powszechnie dostępny wosk lub olejowosk czysto roślinny? Jednocześnie bardzo by mi zależało by forma była łatwa do zaaplikowania. Pierwszy raz chcę woskować. Starą ramę okienną z nieznanego mi drewna. Oczyszczoną na ile dam radę ze starych powłok farb. Posłuży jako rama do zdjęcia. Nic bardzo cennego,moge pozwolic sobie na eksperymentowanie.
    W opisach woskow nie widzę pelnego składu a chcę uniknąć składników odzwierzęcych. Przepraszam za zawracanie głowy, ale nie mam do kogo uderzyć z takim pytaniem. Pozdrawiam i dziękuję. Ewa

  103. Jola napisał(a):

    Witam!
    od dwóch tygodni szlifujemy z mężem 6 drzwi sosnowych które po 15 latach okropnie zżółkły pod lakierem. I teraz problem czym je pomalowac żeby to się nie powtórzyło. Wertuję internet i teraz to mam już kompletny mętlik. Dlatego bardzo proszę o pomoc…
    myślałam o paście wybielającej starwax ( czym ją potem zabezpieczyć i czy to nie zniweczy efektu), wybielajacych lakierobejcach, oleju bądż olejo bejcy (?) osmo, ale boję się że po paru latach i tak żółć przebije. Czytałam też o ługu Fluugera, który podobno „wypiera” żółć.
    Zalęży mi żeby było widać usłojenie. Trochę przydługie te moje wywody….. pozdrawiam i z niecierpliwoscią czekam na odpowiedź!!!!!

  104. Magda napisał(a):

    Dzień dobry,
    mam trzy krótkie pytania: 1. skoro wosk można stosować zarówno na bejcę jak i na lakier, to na lakierobejcę… także? 2. czy mebelek pomalowany białą lakierobejcą wykończyć woskiem białym, bezbarwnym, czy obydwoma (bezbarwny jako ostatnia warstwa)? Zależy mi na maksymalnym wybieleniu mebla (sosna) z zachowaniem wysłojenia oraz nadaniu gładkiej, satynowej w dotyku powierzchni.
    3. czy lepiej zamiast lakierobejcy/bejcy użyć tutaj rozwodnionej farby akrylowej…?

  105. Mariusz napisał(a):

    Dzien dobry,

    czy mogę prosić o pomoc/ doradę jak zabezpieczyć blat dębowy do stołu kuchennego?
    Mam blat dębowy, surowy. Chcemy go pokryć olejem bezbarwnym kuchennym – widziałem takie w sklepach. Chodzi nam o to aby kolor blatu został w miarę naturalny. Czy tj ok? czy może lepiej lakierem bezbarwnym ?
    Z góry dziękuję za pomoc!

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,Dzień dobry,
      przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale przez ostatnie 3 tyg. miałam ograniczony dostęp do komputera:)
      Dobrą alternatywą do bezbarwnych lakierów są woski olejne twarde np firmy OSMO lub Bona, które ładnie zachowują naturalność drewna a dają dobre zabezpieczenie przed codziennym użytkowaniem powierzchni (odporny na wodę i ścieranie).
      Z doświadczenia mogę tylko jeszcze dodać, że np wosk OSMO oznaczony jako ‚surowe drewno’ daje delikatnie pobielony efekt, używam więc najczęściej tego klasycznego ‚bezbarwnego’ dającego matowe wykończenie lub satynowe ‚jedwabisty połysk’
      pozdrawiam,
      Aneta

  106. Mariusz napisał(a):

    Dziękuję za odpowiedź, zrobiłem jednak olejem do blatów kuchennych – wyszło bardzo dobrze.
    OSMO wosk twardy też miałem, próbowałem i efekt jest dość podobny, ale jednak uznałem że na blat kuchenny lepszy olej bo chyba głębiej penetruje i zabezpiecza przed codziennym użytkowaniem.

    Pozdrawiam!
    m.m.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

seventeen − 15 =