Instagram RSS Feed

Renowacja dębowej etażerki

4 listopada, 2015 by Aneta

Etażerka z okresu międzywojnia – na pierwszy rzut oka prezentuje się w całkiem dobrym stanie. Drewno jak na swoje lata jest całkiem czyste i praktycznie niepouszkadzane (nogi plus szczebelki zrobione zostały z litego drewna dębowego, półki to sosnowa deska fornirowana dębiną), co w przypadku tak ‚cienkich’ elementów nie często się zdarza, najczęsciej bowiem pod wpływem użytkowania są one już popękane czy połamane. Piętrowy mebelek, jak się czasem nazywa etażerki, jest jednak cały rozchwiany i rozkiwany na boki, do tego z wyciętą w środkowej półce dziurą na gramofon (dawne dzieło właściciela, który w młodości widział inne zastosowanie dla mebla:). Wyjście jest tylko jedne. By dobrze mebel odnowić trzeba go rozebrać na elementy pierwsze a potem na nowo pokleić. Do tego spora dawka czyszczenia i nowa politura pozwolą stanąć mu na nogi i zaprezentować w pierwotnej ‚eleganckiej’ formie. Renowacja to w sumie taka podróż w czasie do chwil kiedy mebel powstawał :-)

imageimage

Plan działania:

  1. rozebranie mebla na elementy pierwsze
  2. wyczyszczenie drewna z resztek starej politury oraz kurzu i brudu (papier ścierny o gr.120 + 180 + 320 wygładzenie)
  3. uzupełnienie drobnych ubytków w okleinie i drewnie (wstawki z forniru dębowego plus szpachla do drewna)
  4. dorobienie nowej półki
  5. pokrycie drewna politurą szelakową (orange), dzięki czemu zachowany zostanie naturalny miodowy kolor starej dębiny (jeśli mebel miałby być o ton czy dwa ciemniejszy musimy przed położeniem politury pokryć drewno bejcą w wybranym kolorze; jeśli zaś nie chcemy mebla ‚wyświecać’ to użyjmy wosku, który równie ładnie wykończy dębowe drewno nadając mu satynowej szlachetności)
  6. sklejenie całej konstrukcji + ostatnie poprawki politurą
  7. powrót do właściciela:)

*

imageimage12079498_896908000397231_8397203539354841855_nimageimageimage12140003_896908007063897_1913071837845160346_oimageimageimageimage12088356_899738866780811_2246473176870554426_nimage

*

Renowacja dębowej etażerki pomyślnie zakończona. Mebel po rozebraniu na elementy pierwsze, gruntownym oczyszczeniu, uzupełnieniu ubytków, wypoliturowaniu itp. został na nowo złożony i solidnie sklejony. Dzięki politurze naturalny kolor dębu zaprezentował swą ciepłą, miodową barwę. Mebel odzyskał swój przedwojenny blask:)

image

Artykuły powiązane

1. Etażerka, czyli piętrowy mebelek

16 komentarzy »

  1. Justyna pisze:

    Jak zawsze podziwiam i czytam z przyjemnością. Mam nieśmiałe pytanie, w jaki sposób rozklejacie meble?

    • Aneta pisze:

      Witam, Zazwyczaj meble przez lata nie odnawiane mają spore luzy i są rozchwiane, więc wystarczy je delikatnie rozbić (podbijanie miejsca przy łączeniach młotkiem gumowym lub przez klocek); te meble, które mają solidną konstrukcję i nie mają żadnych luzów nie są na sile rozklejane czy rozbijane; przy opornych elementach, które są rozchwiane a nie chcą ‚puścić’ zazwyczaj pomaga podlanie czopów denaturatem, pozdrawiam, Aneta

  2. Elżbieta pisze:

    Witam,
    Pięknie prezentuje się etażerka po renowacji. Podziwiam Pani zdolności i to, że dzieli się Pani na blogu swoją pasją i pracą.
    Dzisiaj mało kto pokazuje tajniki swojego zawodu innym. Mam zakupionych kilka mebli z lat 50,chciałam zająć się ich odnawianiem,byłam na tygodniowym kursie renowacji mebli sponsorowanym przez Urząd Pracy,ale za mało.Przez moje obawy czy sobie poradzę,mebelki wciąż stoją i czekają.Dzięki Pani blogowi chyba wreszcie nabiorę odwagi,najtrudniej zacząć.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Stała czytelniczka Ela

  3. Kasia pisze:

    Te ślady na pierwszym zdjęciu, na pierwszej półce to kurz czy odbicia po sprzętach tam trzymanych?
    Podpinam się do Pani Justyny z pytaniem w jaki sposób rozklejacie meble?
    pozdrawiam :-)

    • Aneta pisze:

      Witam, ślady na górnej półce to ‚świeży’ kurz (zanim etażerka trafiła na warsztat chwilę czekała w kolejce;), pozdrawiam, Aneta

  4. BartekGD pisze:

    Zawsze mnie zastanawiało czym się różni regał od etażerki. Tak czy inaczej piękna robota – mebel z kawałkiem historii zyskał drugie życie. :) Pozdrawiam serdecznie

  5. marek pisze:

    Stare meble mają swój styl :) Ja jestem trochę w rozterce czy wybierać coś „starszego” i w takim lekko archaicznym i klasycznym stylu czy raczej pójść w nowoczesne wnętrze jak np w meble włoskie wrocław . Przydały by się dwa mieszkania 😛

  6. ania pisze:

    te meble przeżyją nas wszystkich i będą służyć jeszcze innym pokoleniom. Chylę czoła, wspaniała robota

  7. natalie pisze:

    Świetny blog! Uwielbiam stare meble, ale z braku wiedzy niestety nie podjęłam jeszcze próby renowacji żadnego mebla. Miałam oko na stara szafe co stoi u babci w stodole. Z ubytkami, widoczne ślady po szkodnikach I jakoś się zniechęciłam. Jednak z tak wyczerpującym informacjami, które udzielacie jestem zwarta i gotowana do podjęcia się tego wyzwania :-) Oby tylko szafy na części nie pocieli I do pieca jej nie wrzucili :-) Idę dzwonić :-)

  8. ciężka praca, warta osiągniętym rezultatom :)
    Pozdrawiam

  9. Monika K pisze:

    Witam,
    mam pytanie o nakładanie politury. Czy kładziemy ją zwykłym pędzlem czy tamponem z tetry?

  10. galvanize pisze:

    Z wielką ciekawością i zainteresowaniem czytam Pani bloga. Jestem w posiadaniu dwóch kredensów z nadstawkami (podobnych jak na jednym ze zdjęć w tym artykule). Chciałabym się zainspirować jak można odnowić taki kredens. Niestety nigdzie na blogu nie znalazłam przykładu renowacji takiego mebelka. Czy jest szansa aby zobaczy etapy renowacji takiego starego kredensu?

    • Aneta pisze:

      Dzien dobry,
      Zakres pełnej renowacji tego typu mebla (jesli taka przeprowadzamy z racji stanu zachowania mebla), z uwagi chociażby na gabaryty i powierzchnie czyszczenia, klejenia, uzupełniania politurowania itd, jest bardzo czasochłonny i pracochłonny (zwłaszcza przy wykańczaniu drewna politurą). Może kiedyś uda mi się zrobić pełną dokumentację etapów prac, zakres tak jak jednak wspomniałam, jest bardzo obszerny,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  11. Mariusz pisze:

    Witam!
    Mam stare szachy, pewnie z lat 60-70, chciałbym je odnowić.
    Każde pole stanowi odrębny element.
    Jak się do tego zabrać?
    Chciałbym poznać Pani opinię.
    Pozdrawiam.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      powierzchnie zafornirowane w kostkę najlepiej oczyścić gotowym zmywaczem i wełna stalową lub cykliną i drobnym papierem, które nie narobią rys w poprzek. Gdy czyszczę cykliną to staram się ją prowadzić pod lekko ‚zaoblonym’ kątem, by nie zadzierać włókien drewna. Samo wykańczanie powierzchni – politurowanie lub lakierowanie przeprowadzamy w kierunku od lewa do prawa, bez skupiania się na każdym elemencie oddzielnie. Ważne by w przypadku politury, ta nie była za mocna/gęsta, bo wtedy na elementach z odwróconym kierunkiem usłojenia powstaną nieestetyczne smugi,
      pozdrawiam,
      Aneta

  12. JarekZ74 pisze:

    Do szelaku można użyć alkoholu izopropylowego?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four + 20 =