Instagram RSS Feed

O mnie

czyli moja fascynacja dawnymi meblami…

…rozpoczęła się ‚naście’ lat temu, w 1997 roku (stare, dobre czasy liceum), gdy w poszukiwaniu dorywczej wakacyjnej pracy, trafiłam do jednej z pracowni renowacji mebli na warszawskiej Starej Pradze. Czysty przypadek. Ale miejsce ciekawe, fajni ludzie i do tego parę groszy na pierwsze młodzieńcze potrzeby:). A zajęcie nie ukrywam, dość trudne jak dla początkującego laika, tym bardziej płci pięknej:) Kurz, wszędzie pełno pyłu ze szlifowanego drewna, zapach przypalonego kleju kostnego i spirytusu z politury, ogólnie mówiąc warunki dość specyficzne jak na pierwsze miejsce pracy siedemnastoletniej licealistki. Do tego czysta ośmiogodzinna praca fizyczna polegająca (w początkowym, ale jakże długim okresie próbnym:) na usuwaniu starych powłok politury, bejcy, wosku a często też i lakieru, głównie z krzeseł, które choć niepozorne, uchodzą za jedne z trudniejszych mebli do renowacji. Jednym słowem czyszczenie, czyszczenie i jeszcze raz czyszczenie. Jak na tamten czas była to więc dla mnie prawdziwa szkoła przetrwania. Motywacji, energii i chęci miałam jednak dość dużo, by nie zrezygnować już po kilku dniach. W grupie z resztą raźniej a młodych ‚praktykantów’ podobnych do mnie było jeszcze kilku, więc dawaliśmy radę:) Do tego niepowtarzalny Szef-właściciel galerii przyciągający ludzi jak magnes(podrzucający nam co rano, tak dla wzmocnienia, świeże drożdżówki:), antykwaryczne, trochę tajemnicze wnętrze Pracowni oraz otaczające nas wiekowe mebli i przedmioty tworzyły wyjątkowy magiczny klimat, tak różny od klasycznych miejsc pracy. Niewątpliwie było w tym wszystkim coś ‚artystycznego’ i na tyle oryginalnego, że pochłonęło mój cały wolny czas. A Galerię Sztuki „Stara Praga’ pokochałam miłością bezgraniczną (niezmiennie zresztą trwa ona do dziś:). Tak rozpoczęła się moja życiowa przygoda z meblami które mają duszę, której owocem jest strona Starych Mebli Czar…:)

Ps. na co dzień można mnie spotkać w Galerii Sztuki „Stara Praga” & Pracowni Renowacji Mebli przy ul.Brzeskiej 6 w Warszawie

starychmebliczar@gmail.com

IMG_2072-001

137 komentarzy »

  1. Anna pisze:

    Witam. Interesująca strona. Warto tu zaglądać.
    Na piękny eklektyczny niciak natknęłam się podczas zwiedzania pałacu Izraela Poznańskiego. Niepozornie bytował w kącie, ale przyciągnął moją uwagę. Doskonale zachowany mebel miał kunsztownie intarsjowany blat i wręcz fascynujące uporządkowaniem wnętrze. Istny bezlik wszelakiej proweniencji przegródek w szufladach wprawił mnie w zdumienie, ale zaraz przyszły na myśl liczne nawiązania literackie przedstawiające stałe zajęcia kobiet, które wypełniały sobie czas inaczej niż my. Haftowanie misternych ornamentów i wzorów było przecież w minionych wiekach prawdziwą sztuką, a nie tylko zajęciem „dla zabicia czasu”.
    Polecam Muzeum Miasta Łodzi w Pałacu Poznańskich. To fascynujące miejsce, gdzie można dotknąć świata przeszłego drzemiącego pośród licznie zgromadzonych sprzętów, a jest ich bez liku.

    • MirekL pisze:

      Trudno było znaleźć ten artykuł w google, stronka ciekawa, zasługuje na większy ruch. Pozycjonowanie w 2015 stało się bardzo trudne, jest coś co ci się napewno przyda, poszukaj sobie w google – niezbędnik dla każdego webmastera

  2. Witam serdecznie .Fantastycznie! Wspaniały blog ,właśnie bardzo chciałem coś takiego stworzyć .Nawet zaprowadziłem swój blog ,ale zbrakło mi czasu na prowadzenie ,praca i praca ale warto ,ponieważ kocham to, co robię .Chętnie posłużę pomocą, dysponuję wiedzą w zakresie renowacji zegarów .
    Z poważaniem ,
    Piotr Łukasiński

  3. Agamit74 pisze:

    Witam. Pani Aneta posiada bardzo rozległą i cenioną wiedzę na temat mebli posiadających własną historię i pamiętających inne czasy. Wiedza jest imponująca, chętnie przeczytałam cały blog, szukając informacji. Szczerze mówiąc klikałam w internecie w poszukiwaniu producenta krzesła (które otrzymałam od matki, a która widziała je przez całe swoje życie u swojej matki) więc już około 100 letniego i innych informacji. Wiem, że posiadam cudowny mebelek, trochę z blogu wiem już jak zakonserwować (chociaż chyba nie odważę się zrobić to samej), ale nie wiem co to za krzesło????? Na wygląd podobne to krzesła nr 14 Thuneta, jest też fragmencik etykiety u spodu krzesła. Zdjęcie chciałabym przesłać zdjęcie, jeśli mogłabym liczyć od Pani na jakaś podpowiedź. Pozdrawiam

  4. Katarzyna Zdrojewska pisze:

    Witam,
    Rozmawiałyśmy chwilę w zeszłym tygodniu. O blogu i muzeum w Płocku. Przejrzałam Pani blog w zasadzie od deski do deski. Ale dopiero teraz przeczytałam info. Kiedy rozmawiałyśmy jakiś czas temu – jakiś rok temu (nie sądzę żeby Pani pamiętała) -ze sposobu przekazu informacji wywnioskowałam, że papier ścierny i tampon od politury miała pani w ręku pewnie nie raz. A teraz czytam, że rzeczywiście tak było. No właśnie. Tak zwane „darcie” starych mebli, kto nie robił ten nie wie ile duszy trzeba włożyć żeby wydobyć tą „duszę” z mebla. Osobiście nie lubię terminu „mebel z duszą” to stwierdzenie jest wg mnie tak samo wyświechtane jak Klimt czy Mucha – o czym rozmawiałyśmy w piątek. Osobiście uważam, że to co macie Państwo w swoim składzie to jest jakiś wzorzec. Jakaś wartość. Żadne przeparciałe graty przeżarte przez kołatka jak nie przymierzając na Kole chociażby. Jeśli już coś jest, to warto na to spojrzeć. Wcale się Pani nie dziwię, że uległa Pani temu miejscu. Robi wrażenie. A jeśli jeszcze ma Pani w sobie chęć do pisania tego bloga to wspaniale. Na pochybel wszelkiej maści szmaciarzom zalewającym rynek szmelcem.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za powodzenie i kolejne wpisy!

    • dziękuję za miłe słowa! przyjemnie jest osobiście spotkać czytelnika swojego bloga; dzięki wieloletniej pracy w branży antykwarycznej ciekawych historii dotyczących mebli mam w głowie całe mnóstwo, tylko czasu niestety coraz mniej by tworzyć nowe wpisy; praca z wiekowymi meblami nauczyła mnie jednak cierpliwości, liczę więc, że małymi kroczkami uda mi się przedstawić starych mebli czar i moją przygodę z ‚nimi’… pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję do zobaczenia wkrótce

  5. Ala pisze:

    Większość z nas nie zdaje sobie sprawy,że ze starych i niekiedy też poniszczonych mebli, przy odpowiednim nakładzie pracy i chęci można naprawdę pięknie takie meble odnowić. Takie meble na pewno są niepowtarzalne i wyróżniające się. :)

  6. Agata pisze:

    Bardzo wartosciowa strona! Gratuluję i zapraszam do współpracy z naszym portalem http://www.kochamantyki.pl

  7. Robert Spychała pisze:

    Ciekawy blog .Trafiłem tu w poszukiwaniu wiad.o nogach do mebli/muszę wykonać od podstaw/i poczytalem trochę.Np.o radiu,-dio….,sporo zdjęć.Patrzę też pod kątem techniki prowadzenia bloga-fajny.Praktyczny poradnik,wiele ważnych informacji.Opisy i zdjęcia współgrają.Na pewno tu zajrzę.Pozdrawiam i lecę dalej za moimi nogami…

  8. bestyjeczka pisze:

    W końcu zobaczyłam jak się profesjonalnie robi wstawki forniru :-) no i opis politurowania – poezja. Szkoda, że ja nie miałam szczęścia i nie trafiłam do takiej pracowni za młodu.
    Kłaniam się w pas i zapraszam w moje skromne, amatorskie progi.

  9. Magda pisze:

    Witam Pana

    Trafiłam na Pana stronę przypadkiem:) Mieszkam w Centrum Warszawy i jestem posiadaczką zabytkowych drzwi wejściowych.Poniewaz drzwi podlegaja pod zabytek nie moge ich wymienić a jedynie odreestaurować .Drzwi jako ze maja ponad 100 lat nie sa w stanie dobrym są wypaczone nie domykają się.Czy wie Pan może o jakiejś niedrogiej pracowni która zajmuje renowacja takich drzwi.
    Pozdrawiam .

  10. 56ula pisze:

    Bardzo fachowe i interesujące. Ja robię meble w skali mini 1:10 i korzystam z fachowych porad .Pozdrawiam

  11. Pozdrowienia. Mamy zapytanie na dwóch krzesłach z papierową etykietą Thonet-Mundus. Czy jesteś właścicielem tych krzesłach? Dziękuję.

  12. Pancho pisze:

    właśnie wszedłem w posiadanie starej maszyny do szycia singer mam takie pytanie czy istnieje jakaś możliwość odnowienia powłoki lakierniczej tej maszyny wraz ze złotymi ozdobami?

    • Niestety nigdy się nie zajmowałam konserwacją samej metalowej główki maszyny (tylko blatem i żeliwną podstawą), myślę jednak, że fachowiec od ich napraw bedzie bardziej zorientowany. W Warszawie najbardziej znana jest firma mieszczącą się przy ul.Wspólnej 54A, proszę zasięgnąć u nich porady, bardzo możliwe że robią tego typu renowacje.

  13. Pancho pisze:

    mam jeszcze jedno pytanie czym usunąc wosk do drewna z forniru naturalnego tak aby fornir przyjoł bejcę?

    • Aby drewno dobrze przyjęło bejcę musi być bardzo dokładnie
      odtłuszczone. Najpewniejsza metoda to klasyczne wyszlifowanie drewna do surowego przy pomocy papieru ściernego (o różnej grubości ziaren), trzeba tylko uważać by nie przetrzeć forniru. Można też spróbować oczyścić i odtłuścić drewno chemicznie używająć do tego np środka o nazwie Toluen.

  14. uOli.pl pisze:

    Jestem zachwycona. Trafiłam tu przypadkiem poszukując sposobów na renowację starych eklektycznych krzeseł. Jedno z nich już pomalowałam i po przeczytaniu jednym tchem blogu… poczułam się tak, jakbym je profanowała zamiast przywrócić mu nowe życie… Zazdroszczę wiedzy i umiejętności. Pozdrawiam Ola

    • Dawne meble na szczęście nie boją się renowacji:) czasem dochodzę do wniosku, że można je odnawiać na wiele różnych (fajnych) sposobów w nieskończoność… Myśle, że jest tak i też w przypadku Pani krzesełek:) za jakiś czas mogą przejść kolejną konserwatorską metamorfozę po ktorej powrócą do swojego oryginalnego, wiekowego wyglądu:) pozdrawiam życząc wytrwałości przy renowacji

    • waldek pisze:

      Super wypowiedź. Ja mam podobnie ze starą elektroniką.Pozdrawiam.

  15. basia pisze:

    Również trafiłam przypadkiem na Pani stronę. Jest to poradnik bardzo profesjonalny i praktyczny. Miło, że dzieli się Pani takimi wiadomościami. Kupiłam ostatnio taką ławę w stylu ludwika lakierowaną i prawdopodobnie miała taki szyberek o jakim Pani w którymś z materiałów pisze. Do tego ma mechanizm podnoszący blat. Obecnie jestem na etapie odnawiania blatu po śladach z napojów. Nie pomogły papki soli z olejem. Lekko szlifowałam papierem 180 i 320. położyłam na razie 1 warstwę lakieru. I czekam co dalej, Zastanawiam się czy naoliwić ten mechanizm podnoszący blat? Pozdrawiam serdecznie:)

    • Witam:) polecam Towot (używany często do rowerów) lub klasyczny olej wazelinowy stosowany do konserwacji maszyn do szycia (oba do kupienie w sklepach metalowych czy z chemią przemysł. lub dużych marketach remont.-bud.); najlepiej rozkręcić max mechanizm i przesmarować delikatnie cały gwint (proszę tylko uważać na nadmiar kapiącego oleju, który na drewnie może pozostawić plamki) pozdrawiam!

  16. Michajło pisze:

    Świetne artykuły, ale przy renowacji ciągle pojawiają się jakieś przeszkody:) Polituruję obecnie stare pianino Kerntopfa ale niestety mam ciągle pewien problem.Używam czarnej politury (ok.12%) do której strasznie przyklejają się drobinki kurzu i uzyskana powłoka jest przez to nierówna, nawet po nałożeniu kilkudziesięciu warstw widać na powierzchni wypukłości w kształcie włókienek kurzu o wielkości do milimetra.Zrezygnowałem już z używania wełny stalowej która tworzy dużo pyłu na rzecz włókniny ale problem nadal występuje.Co robić? Nie mam niestety dostępu do sterylnego pomieszczenia całkowicie wolnego od kurzu ale myślę że w każdej pracowni też go trochę jest a pomimo to na zdjęciach prace wyglądają idealnie.
    Michał

  17. Malwina pisze:

    Trafiłam na tego bloga przypadkiem. Sama zamierzam założyć lada dzień blog poswięcony jedynie skrzyniom i kufrom, lecz najpierw musiałam sprawdzić, czy już coś podobnego nie istnieje. Tak trafiłam tutaj i na artykuł o skrzyniach. Zastanawia mnie, jak to się stało, że tak kiedyś popularne i pięknie zdobione skrzynie odeszły do lamusa. Ja jestem w nich rozkochana i sama je tworzę oraz zdobię. Swoim działaniem (narazie na niewielką skalę) staram się przywrócić ich miejsce w polskich domach. Nie wszyscy jednak uwielbiają styl ludowy…więc czasem skrzynie trzeba wykonać we współcześniejszej stylistyce. Dla mnie najważniejsze jest to, by tak jak kiedyś były wyjątkowe, niepowtarzalne i stały się ozdobą domu, czy nawet pamiątką rodzinną przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
    Pozdrawiam :)

  18. maciej norwa pisze:

    ErwDotyczy renowacji fornirowanych mebli z pierwszej polowy XX w jesli fornir był prawidłowo położony klej o duzej lepkosci w pomieszczeniu dobrze ogrzanym dobrze wycisnięty rajbetką to w prządku niestety pamiętam jak się to robiło w wielu warsztatach. Byl duzy2x1 m płaski piec na którym grzały się blachy tej wielkosci i stół-prasa z górnym blatem dociskanym sręzynami lub mimośrodami płyty smarowano klejem nakladano formatki forniru przekladano gorącymi blachami izaciskano kleju bylo oczywiscie za dużo nie rozplywal sie równo i po jakimś czasie caly fornir byl popryszczony /stare przyslowie stolarskie mowi :klej najlepiej trzyma jak go nima.
    Forniry z tamtego okresu mily nierówną grubość bo byly robio.,,ne na malych prymitywnych maszynach władza ludowa nie pozwalała rzemioslu produkowac fornirów dluższych niż1.5 m -stąd boki i drzwi szaf ckladane na cztery.po oszlifowaniu szlifierką taś’mowa mogło zostać w niektórych miejscach błonka .Słusznie pisze Pani że trzeba usuwać stare pwłoki ręcznie a i ręcznie też można przetrzeć

  19. maciej norwa pisze:

    Największą renowację miesiąc temu zakończylem to był wiatrak kożlak z XlX w 13m wysoki skrzydla (nowe) 14 m rozpiętosci wielkie szczęscie że nie trzeba go było politurować.:-)

  20. Pancho pisze:

    Witam przeczytałem w opisie renowacji stołu że użyła Pani oleju wazelinowego do naolejenia mebla czy to jest zwykły olej maszynowy czy może lepiej użyć pokostu lnianego?

  21. Lidka pisze:

    Witam, co za swietny blog, gratuluje.
    Mam pytanie — czy orientuje sie Pani kto jest projektantem stolika ktorego fragment jest widoczny na ostatnich dwoch zdjeciach wpisu o fotelu 366 z lipca tego roku? Czy ma Pani moze zdjecie calego stolika? Bardzo mnie zaintrygowal bo w domu mielismy podobny kiedy bylam dzieckiem, i marzylby mi sie taki znow!
    Dziekuje i pozdrawiam,
    Lidka

    • Witam,
      stolik ze zdjęcia był przeze mnie odświeżany, ale niestety nie znam jego historii (nie miał też zachowanej żadnej papierowej etykiety).
      Tego typu stoliki z lat 60/70-tych noszą nazwę ‚bumerang’ i najczęściej są produkcji skandynawskiej (duńskie wzornictwo), choć spotkałam się też kiedyś z podobnym stolikiem (też na wygiętych nogach, ze szklanym blatem) zrobionym w którejś w fabryk b.Czechosłowacji; pozdrawiam!

  22. wikg pisze:

    Witam. Przeglądam sieć pod kątem starszych mebli i trafiłem tutaj. Posiadam po warsztacie ojca stary fotel fryzjerski. Nieśmiało zatem zapytam czy ma on jakąś wartość?
    Oto fotel:
    http://imageshack.us/f/24/6feq.jpg/
    http://imageshack.us/f/593/a7hx.jpg/
    http://imageshack.us/f/801/fuxi.jpg/

    • Witam, każdy wiekowy mebel ma swoją wartość, Pan fotel również;) tym bardziej, że wykonany jest w modnym wciąż stylu Secesji; w zależności od tego z jakiego drewna jest wykonany, faktycznego stanu jego zachowania i/lub przeprowadzonej renowacji ceny tego typu siedzisk wahają się w przedziale 600-1800zł (w zależności od miejsca sprzedaży galeria/ogłoszenia inter./targ staroci itp.).

  23. pancho4 pisze:

    witam ponownie mam taki problem nakladam już którąś warstwe politury na blat od maszyny i w jednym miejscu na tym blacie pojawia się plama bez połysku tak jakby cała politura wsiąkała we fornir jak temu zaradzić?

    • Witam,
      To niestety jest największa zmora politurowania… Obawiam się, że w tym miejscu politura się poprostu ‚spaliła’, tzn jedna warstwa spaliła poprzednie i stąd pojawiła się plama (za szybko położona, za mocna politura, za mokra gąbka? najcześciej jednak jak się w jednym miejscu zatrzyma gąbkę lub za mocno dociśnie). Jedyna rada to niestety dobrze zmatować całą powierzchnię i zapolerować drewno raz jeszcze:( Inaczej punkt, gdzie jest teraz zmatowienie bedzie po wykończeniu wciąż widoczny.

  24. Witam, świetny blog. Tematycznie bliski mi od strony ochrony wzornictwa przemysłowego. Zapraszam również do siebie i do współpracy http://www.patentujemy.com

  25. Pancho4 pisze:

    witam ponownie mam pytanie odnośnie plecionek w starych fotelech bujanych i krzesłach, w jaki sposób można to wykonać? i czy można gdzieś kupić do tego produkt? (niewiem czy to ratan czy jakaś inna roślina?) Pozdrawiam

    • witam,
      plecionka to rattan – elementy potrzebne do samodzielnej wyplotki można kupić przez internet (widziała też ogłoszenia o kursach wyplatania rattanu); swojego czasu gotowe formatki oferował Rad-Pol. pozdrawiam:)

  26. Przez przypadek natrafiłem na strychu na trzy krzesła fryzjerskie. Budynek ten mieści sie nac połdniu Czech,tuz przy granicy z Niemcami.

    Te cudowne krzesła tam odpoczywaja. Nie znam ich historii. Prosze mnie troche oświecić z którego okresu pochodza te krzesła. Za rade z góry dziekuje. Petr Wojoczek.
    link ze zdjeciami http://files.uloziste.com/878c1ced70de4399/

    • Witam, krzesła najpewniej pochodzą z początku XXw.i wykonane zostały w stylu Secesji. Pierwotnie służyły jako fotele fryzjerskie o czym świadczy ładnie zachowany kompletny mechanizm ich rozkładania. Z racji zamalowania farbą niestety nie jestem w stanie podpowiedzieć z jakiego drewna zostały wykonane (przypuszczam, że z dębu lub orzecha). praktycznie identyczny fotel, tylko pozbawiony podpórki pod głowę, opisałam na blogu – proszę wpisać fotel fryzjerski.
      pozdrawiam,

  27. Bożena pisze:

    Witam
    Cieszę się, ze znalazłam Pani blog. Mam nadzieję na pomoc z Pani strony.
    Jestem w posiadaniu pięknej szafki. Wymiary 145 cm wysoka, 100 szeroka, 60 głęboka. Wykonana z bardzo ciężkiego drewna. Zdobienia ma metalowe, prawdopodobnie mosiężne, przymocowane małymi gwoździkami. Cała z zewnątrz pokryta politurą (oprócz metalowych zdobień). Drzwi są otwierane w tradycyjny sposób, oraz „uchylne”- chowają się wewnątrz szafy. Tylna ściana jest z płyty pilśniowej cała pokryta równo rozmieszczonymi otworkami. Zdobiona jest metodą intarsji. Szafa nie ma dna, ani żadnych półek, brak śladów, że kiedykolwiek tam były. Zamiast dna jest szafka, również drewniana, b. ciężka i ma jedną półkę, zakończoną zdobieniem z metalu. Na wierzchu szafki jest 6 małych otworów, równomiernie rozmieszczonych. Do czego ta szafa mogła służyć, z jakiego okresu pochodzi?
    Oto link do zdjęć: http://pokazywarka.pl/1zcnrt/
    Pozdrawiam Bożena K.

  28. Witam, bardzo cieszę się,że trafiłem na Pani blog. Od dawna interesuję się starociami ale wreszcie nadszedł czas na odnowienie niektórych moich eksponatów.
    Przymierzam się do renowacji starego zegara i „dziadkowego”radioodbiornika.Zegar znajduje się w dość dobrym stanie a „pudełko” radia ma poniszczony fornir na blacie.
    Proszę o info jaki sposób odnowienia mogłaby mi Pani zaproponować?
    W jaki sposób usunąć stary fornir, według czego dobrać odpowiedni fornir( wzornik) i w jaki sposób położyć nowy fornir? Czy wyczyszczona powierzchnię skrzynki zegara politurować czy pokryć lakierem?
    Proszę o informację.
    Chętnie skorzystałbym z organizowanych warsztatów ale mieszkam zbyt daleko ( Leszno, woj. wielkopolskie)
    Pozdrawiam

  29. szymon pisze:

    witam. gratuluję pasji i świetnego bloga. czy do ostatniego wpisu o metodach czyszczenia i jego przyszłym rozwinięciu zapewne w kolejnych odcinkach , można dodać informację na temat konkretnych środków czyszczących i konserwujących.? nie chodzi mi absolutnie o reklamę któregoś ale informację raczej czego konkretnie szukać i gdzie bo pewnie w normalnych marketach budowlanych nie można tego kupić a nie każdy ma nawet większym mieście czy miasteczku sklep z docelowymi produktami. pozdrawiam
    szymon

  30. beata pisze:

    Witaj
    czytam Cię regularnie. Pełen szacunek za wiedzę i chęć się nią dzielenia bo z tym jest różnie u co niektórych. Mam prośbę jeśli można złożyć zapotrzebowanie na temat, ktory na pewno nie jest ci obcy, to proszę o drewnojadach i innych szkodnikach w kontekście jak skutecznie się ich pozbyć.pozdrawiam

  31. beata pisze:

    Witaj
    czytam Cię regularnie. Pełen szacunek za wiedzę i chęć się nią dzielenia bo z tym jest różnie u co niektórych.
    Mam prośbę jeśli można złożyć zapotrzebowanie na temat, ktory na pewno nie jest ci obcy, to proszę o drewnojadach i innych szkodnikach w kontekście jak skutecznie się ich pozbyć .pozdrawiam

  32. Najlepszy blog jaki do tej pory widziałem… Chętnie dodaję do
    ulubionych 😉 Mogę spytać, czy masz więcej blogów w innych tematykach?

  33. Agnieszka pisze:

    Dzień dobry,
    trafiłam niedawno, przypadkiem na tę stronę internetową. Gratuluję. Fantastyczne źródło informacji i inspiracji dla osób, które odkryły „starych mebli czar”!
    Czy mogę prosić o poradę – na co powinien zwrócić uwagę początkujący fascynat mebli w stylu art deco przy zakupie mebli poddanych renowacji. Czy są jakieś kanoniczne zasady sugerujące poprawnie przeprowadzoną renowację lub wskazujące na fuszerkę. Z góry serdecznie dziękuję za pomoc i wszelkie podpowiedzi.
    Pozdrawiam z Krakowa,
    Agnieszka

  34. Maciek001 pisze:

    zastanawiam sie nad restauracja podwojnych drzwi wejsciowych w poniemieckiej kamienicy z 1900 w stylu neoklasycznym.drzwi sa przeszklone ze swietlikiem u gory. nie wiem jake oszklenie bylo w drzwiach i swietliku i czy drzwi byly wykonczone w naturalnym drewnie czy kolorze(jakim?)
    prosze o pomoc :)

  35. Małgorzata pisze:

    Witam,czytałam o renowacji kufrai widzę-spektakularny efekt, mam b. podobny kufer, też obity płótnem i ten sam stopień zniszczenia.Czy podjełaby sie Pani renowacji?
    Czy mogę liczyc tez na kontakt telef? Napisałam e-mail do Pani licząc na odpowiedz,ale nie otrzymałam.Mam jednak nadzieję na miły kontakt.

  36. agnieszka pisze:

    Witam serdecznie! Naprawdę wspaniały blog, z masą informacji. Trafiłam tu szukając czegoś na temat usuwania starych powłok farb olejnych. Kupiłam kilka dni temu starą przedwojenną niemiecka lodówkę na bryły lodu, wykładaną cynkowaną blachą.Jest ona pomalowana dość grubą warstwą farby olejnej.Samo drewno wydaje się być niezniszczony, pojedyncze rysy i drobne ubytki(gwoździe?)Chciałam spytać jaka jest Pani opinia na temat chemicznego usuwania farby albo opalarek? Z Pozdrawiam!!!

    • Witam, opalarki używam bardzo rzadko (jeśli już, to raczej do rozgrzewania kleju, niż do czyszczenia:). Do usuwania starych powłok lakieru, farby czy politury stosuję albo cyklinę/nóż/skrobak, którymi czyszczę powierzchnię na sucho (nawet stosując chemię zawsze lepiej sobie choć trochę poskrobać powierzchnię), albo żel chemiczny i wełnę metalową. Opalarka wg mnie zbyt rozgrzewa powierzchnię (dodatkowo może ją nawet przypalić) i jeśli w porę nie usuniemy powłoki, to zastyga ona na nowo, robi się twarda i sprawia jeszcze większą trudność. Żel do usuwania starych powłok (jest ich na rynku dość duży wybór) jest bezpieczniejszy a równie skuteczny, stąd też polecam tą metodę, pozdrawiam:)

  37. Małgorzata pisze:

    Witam,
    Mam drzwi dwuskrzydłowe pałacowe, oczyszczone poddane renowacji-niesztety- bardzo nieprofesjonalnej, chcę je pomalowac na lekko ,,przełamaną,, biel z użyciem na koniec ciemnego wosku w miejscach frezowań dla nadania lekkiej patyny starości, musze jednak uzupełnić szpachlę tam, gdzie została byle jak użyta. Czy mogłabym poprosić o jakies cenne sugestie lub poprosić Panią o odnowienie drzwi, bo nie wiem, czy dam sobie radę sama. nie wiem jakiej szpachli użyć i czy farba akrylowa do drewna jest wystarczającym pomysłem.

    Pozdrawiam
    Małgorzata .K

  38. Meble Łódź pisze:

    zajrzałem do Ciebie dzisiaj pierwszy raz i już widzę ze będę stałym gościem :)

  39. Iwona pisze:

    Witam, odkąd pamiętam, w moim domu rodzinnym stał stolik, podobny do przedstawionego na zdjęciach o renowacji stołu wiejskiego. Mój stolik ma uszkodzony blat, prawdopodobnie jest odparzony ( w kilku miejscach fornir ma garby i odchodzi od podłoża), dodatkowo ma plamy od napojów. Pozostałe elementy są dobre, więc stosując się do wskazówek z bloga, dam radę odnowić je sama. Proszę mi podpowiedzieć, co zrobić z blatem, oraz co oznacza blaszka z nr 21 przykręcona z tyłu stolika. Pozdrawiam

    • Witam, nie widząc zdjęć blatu ciężko jest mi coś konkretnego podpowiedzieć. Jeśli jest on faktycznie fornirowany a uszkodzenia okleiny nie są duże to należałoby fornir dobrze popodklejać i pouzupełniać a dopiero potem zrobić klasyczną renowację, tak jak ja to zrobiłam w przypadku litego blatu. Jeśli zaś fornir jest bardzo mocno poniszczony to radziłabym go całościowo wymienić. Najlepiej wtedy oddać blat do stolarni lub Pracowni Renowacji mebli, gdzie stolarz fachowo położy Pani nowy fornir i przygotuje powierzchnie do dalszego wykańczania. W kwestii tabliczki, to niestety nic mi ona nie mówi. Może stół był na wyposażeniu jakiegoś urzędu lub innego miejsca publicznego (np biblioteki:), stąd też jego numeracja… Pozdrawiam,

  40. tomasz pisze:

    Witam Panią!
    Proszę o dokładne podanie nazwy żelów do usuwania starych powłok farb lakierów z drewna. Niestety używałem różnych i nie byłem z ich efektów zadowolony. Z góry dziękuję i pozdrawiam. Do zobaczenia na warsztatach.

    • Używam zamiennie marki 3V3, Syntilor, Scansol lub zmywacza ze sklepu Arte-Metal (Warszawa ul.Długa). W przypadku bardzo trudnych do zmycia powierzchni – żelu Remosol – jest on jednak bardzo mocno agresywny i nie do każdego dawnego mebla się nadaje.
      Pozdrawiam:)

  41. Beata pisze:

    Na twój wpis o drewnojadach czekałam od dawna. Zrobiłam we wrześniu wszystko co napisałaś nawet użyłam tego samego preparatu. Ale dla pewności mam zamiar na wiosnę zabieg powtórzyć przed pomalowaniem. Bardzo Ci dziękuję za ten wpis bo żyłam w niepewności czy zrobiłam wszystko ok. Jak byłam na Broniszach pewnego razu dowiedziałam się że w Górze Kalwarii jest komora gazowa. Pozdrawiam

  42. Beata pisze:

    Ja też jestem zwolennikiem skansenów, zamków i dworów. Polecam w Lublinie Skansen Wsi Lubelskiej. Z Przepięknym modrzewiowym dworkiem (wyposarzenie super), kościołem , cerkwią, sklepami i chatami różnych rzemieślników z bogatym wyposarzeniem. Polecam bo można tam spędzić cały dzień można wziąć też kocyk i prowiant (w sezonie jest gospoda, która sprzedaje drobne posiłki). Przy okazji bardzo fajny jest dworek w Janowcu po drugiej stronie Wisły w okolicy Kazimierza. Pozdrawiam

  43. Ania pisze:

    Dzień dobry,
    wspaniały blog, pozdrawiam Anna

  44. Marzena Beata G. pisze:

    FAscynujące miejsce! Bliskie memu sercu. Dodaję do zakładek. Pozdrawiam Autorkę i wszystkich piszących posty! Marzena BG

  45. Marlena pisze:

    Dzień dobry,
    fantastyczny blog, kiedy ruszają kolejne warsztaty?

  46. Jurek pisze:

    Dzień dobry,
    trafiłam przypadkiem na tę stronę internetową bo szukam pomocy a strona okazała się bardzo interesująca z tego co widzę.
    prośba jest taka :
    Przywiozłem do polski z Azji stare meble (wypoczynek) ze względu na transport lotniczy meble
    zostały rozebrane ale i tak tapicerka wymagała wymiany a drewno konserwacji.
    Przewracałem internet bardzo długo i nic nie znalazłem na temat tych
    mebli nawet podobnej fotki a co do tapicerki tłoczona znalazłem ale nie taki wzór
    z tego co wiem o tych meblach od właściciel to meble prawdo podobnie
    były sprowadzone z Włoch w czasie drugiej wojny światowej.

    komplet składa się z sapa 3 osobowa 2 fotele i 2 małe foteliki
    tak jak by dla dziecka

    prośba jest taka co to za meble jaki okres i może czy
    dostane taki materiał ( wzór ) do tapicerki materiał jest tłoczony

    Chciałabym przesłać zdjęcie, jeśli mogłabym liczyć od Pani na jakąś pomoc w tej sprawie . Pozdrawiam

  47. Halina pisze:

    Witam Panią

    Wspaniała strona, a trafiłam tutaj, ponieważ poszukuję informacji i jednocześnie pomocy aby odnowić mój stolik w stylu rokoko, a konkretnie chodzi mi o blat stlika, na którym są matowe, jasne plamy, które powstały na wskutek, że coś gorącego na nim się wylało, blat stolika jest lakierowany, stosowałam różnego rodzaju dostepne środki do czyszczenia mebli drewniannych, ale nic nie pomaga.
    Prosiłabym bardzo na podpowiedż od Pani co powinnam zrobić, aby uzyskać ponownie właściwy wygląd blatu, ewentualnie może mi Pani polecić jakąś firmę, która doprowadzi blat do dawnej świetności.
    Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

    • Lakierowany blat wyczyściłabym papierem ściernym – ręcznie lub mechanicznie, w zależności od tego czy jest on fornirowany czy lity (szlifierką łatwo przeslifować cienki zazwyczaj fornir, wiec z tym trzeba uważać). Zmywacze bywają nieskuteczne, bo czesto się mażą po lakierze nie rozpuszczjąc go w całości. Polecam moj wpis na blogu o papierach ściernych i cyklinach, powinny być pomocne. Ew zapraszam do Pracowni Renowacji Mebli przy ul.Brzeskiej 6 w Warszawie. Pozdrawiam, Aneta

  48. Wojtek pisze:

    Witam. Sam interesuję się zabytkowymi meblami i starym sprzętem gospodarstwa wiejskiego. Cieszę się, że znalazłem tak świetny blog instruktażowy dla tych, którym bliski jest „starych mebli czar” i sami chcieliby nad czymś popracować. Mam też trochę „starych klamotów” na zbyciu i przy okazji zapraszam do Chaty w lesie.

  49. Kasia pisze:

    Fajne rozwiazania

  50. Radek pisze:

    Zachęcony Pani opowieściami i obrazami, przymierzam się do renowacji fornirowanych mebli sypialnianych z lat 50/60-tych. Blaty posiadają białe ślady po wodzie, lakier w większości miejsc spękany.
    Jako, że meble są dwukolorowe, to nie wiem czy nie uchronię się od rozmontowaniem na czynniki pierwsze. Jak się do tego zabrać jeśli nie widać ani wkrętów ani gwoździ. Użyto kleju stolarskiego (twardy, brązowy, spękany).

  51. Maciek pisze:

    Witam, mam do renowacji stół – robię to po raz pierwszy i zastanawiam się czy po olejowaniu można później politurować, czy można po olejowaniu stołu nakładać pumeks z politurą?
    Pozdrawiam

  52. Radek pisze:

    Witam serdecznie. Proszę mi powiedzieć, czy posiada Pani doświadczenie w renowacji przedmiotów pokrytych laką. Posiadam ponad stu letni japoński stoliczek do sake. Wykonany jest on z drewna pokrytego czerwoną laką. jest bardzo delikatny. Z racji swoich lat (i być pewnie niewłaściwego przechowywania) rozsechł się na rogach i popękał. Trochę boję się go potraktować ściskami w obawie przed popękaniem lakowania w innych miejscach. Myślałem o doprowadzeniu samego drewna do pewnej elastyczności poprzez zwiększenie jego wilgotności i dopiero zastosowanie ścisków. Jednak jak to zrobić, to nie do końca wiem. Czy i czym drewno nasączyć? Jeśli może Pani mi pomóc- będę wdzięczny.

    • Witam, w tym temacie niestety nie pomogę, nie mam bowiem doświadczenia przy renowacji mebli pokrytych laką; proszę podpytać w sklepie dla konserwatorów Arte-Metal przy ul.Długiej w Warszawie, może będą mieli jakieś rozwiązania, pozdrawiam, Aneta

  53. Bia pisze:

    Rewelacyjna strona, trafiłam przypadkiem i nie mogę się oderwać:) na gorąco chciałbym zapytać o orientacyjny koszt renowacji lustra z szafy art deco. Mam okrągłe lustro art deco ale niestety jest bardzo zniszczone, mieszkam za granicą i tutaj to jest jakiś kosmiczny koszt!

  54. Stefan pisze:

    Dzień dobry.
    Jestem w posiadaniu starej maszyny do szycia Singer o nrC624728, niestety nie posiadam oryginalnych śrub. Czy wie ktoś jakie są to śruby? Przypuszczam że calowe?

  55. Witamy!
    Bardzo dobry i profesjonalny blog o starych meblach, ich renowacji, a także o wielu innych rzeczach związanych także z działalnością naszej firmy. Chcielibyśmy nawiązać kontakt z Autorem i bardzo prosimy o maila do Nas, mamy bardzo ciekawą ofertę akcesoriów, które pasują idealnie do opisywanych na blogu mebli.

    Pozdrawiamy, zespół http://rustykalneuchwyty.pl

  56. Monika z Lublina pisze:

    Witam,
    poszukuję dźwigni do pedału od maszyny Phoenix z pocz. XX w (tak myślę). Dźwignia była chyba żeliwna, dość masywna, o ładnych kształtach.
    Maszyna jest pamiątką rodzinną po babci. Sprawna, stała jakiś czas w piwnicy i wymagała renowacji. W zakładzie mnie okradziono – oryginalna dźwignia została zamieniona na element z drewna, który podczas użytkowania po prostu pękł! Przeszukałam co mogłam i wychodzi na to, że zostaje mi kupno za kilkaset złotych nowego postumentu :(
    Będę wdzięczna za pomoc w zdobyciu samej dźwigni.
    W razie potrzeby dysponuję zdjęciami
    Pozdrawiam

  57. Joanna pisze:

    Witaj, ja także zafascynowałam się starymi przedmiotami i meblami i zajęłam się ich renowacją i odnoszę także w tej materii pewne sukcesy. Tym razem wzięłam „na tapetę” stary kufer. Poprzedni właściciel zabejcował go i polakierował. Wierzchnia warstwa kufra to skóra albo coś koło tego. Proszę o radę jak mam usunąć bejcę wraz z lakierem aby nie uszkodzić tej „skóry”. Z tego co wiem to pod skórą jest drewno ale bardzo cienkie. Kolor kufra na tą chwilę to ciemny brąz a ja chcę doprowadzić do barwy jasny orzech.

  58. Ilona pisze:

    Witam, trafilam na Pani bloga kilka dni temu. Znalazlam u Pani swietnie odrestaurowana walizka/kufer, sama mam zamiar kupic podobny kufer, tez obity płótnem , mozliwe ze bedzie w troszeczke lepszym stanie. Jego wymiary to dl.90 cm, szer.50cm, wys.50cm. Pod koniec tygodnia mam dostac wiecej zdjec tegoz kufra. Wyslalam do Pani maila z zapytaniem czy podjełaby sie Pani renowacji? Jaki bedzie to koszt?
    Serdecznie pozrdawiam,
    Ilona

  59. Marian pisze:

    Witam!
    Imponujący kurs i materiał zdjęciowy. Tak się składa, że jestem w posiadaniu bardzo ładnego egzemplarza Chierowskiego 366 [niebieski sztruksowy w połączeniu z dosyć grubym wypełnieniem siedziska] tylko niestety w oparciu zaczyna pojawiać się wyczuwalny luz. Z drugim takim samym egzemplarzem, trochę bardziej podniszczonym musiałem niestety się rozstać w czasie przeprowadzki kilka lat temu i nie chciałbym drugi raz popełniać tego samego błędu. Można prosić o jakieś info odnośnie sposobu łączenia siedziska z oparciem ew. zdjęcia szkieletu fotela pozbawionego tapicerki? Czy istnieje możliwość unieruchomienia oparcia poprzez np. wkręcenie od spodu długiej śruby?

    P.S. Pragnę także zwrócić uwagę, że słynny „Chierowski” przechodził modernizacje w długim okresie produkcji. Chociaż jest to temat obecnie pomijany to zauważyłem, że starsze egzemplarze miały najczęściej elementy drewniane pokryte farbą o ciemnym, prawie czarnym odcieniu, dłuższe podłokietniki wysunięte do przodu i trochę niższe wypełnienie. W tych nowszych grubość gąbki dochodziła do 5 cm.
    Pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Niestety nie dysponuje zdjęciem szkieletu tapicerki tego typu fotela, z pewnościa nie sa to dwa oddzielne elementy; oparcie z siedziskiem tworzą spójną całość a samo łączenie jest zaoblone – stąd też i oryginalny kształt całej tapicerki (proszę zerkną na zdjęcia wpisu o fotelu 366); czy wkręcenie śruby coś pomoże, tego nie mogę zagwarantować, bo jeśli łączenie pękło lub się rozeschło to jedynym dobrym wyjściem byłoby sklejenie i wzmocnienie całości. Jeśli tylko materiał obiciowy nie jest poprzecierany to z pewniścią dobry tapicer jest w stanie rozpruć szycie i po pracach stolarskich położyć go na nowo; jedynie surówkę od spodu trzeba by było zmienić, by dostać sie do śrub,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  60. Sławek pisze:

    W jaki sposób przyciemnić kolor na meblu olejowanym?

  61. Zuzanna pisze:

    Nie wiem czy takie pytanie już padło, ale bardzo interesuje mnie czy pani uczyła się zawodu w jakiejś szkole, czy może tylko podczas praktyk w warsztacie? Sama zafascynowałam się ostatnio renowacją, ale nie mam pojęcia jak w przyszłości sprawić by stała się moim środkiem utrzymania.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Przygodę z renowacją zaczęłam 19 lat temu zatrudniając się w jednej z warszawskich profesjonalnych Pracowni Renowacji Mebli (Galeria Sztuki ‚Stara Praga’). To w tym miejscu od podstaw poznałam tajniki odnawiania wiekowych mebli i zdobywałam doświadczenie. Szkoły w tym kierunku nie kończyłam, wiec w moim przypadku to praktyka pozwoliła mi zdobyć zawód, który wypracowuję do dziś:)
      Pozdrawiam, Aneta

  62. Ewa pisze:

    Dzień dobry,
    zakupiłam dwa fotele, berżery (?), które urzekły mnie swoim kształtem. Widać, że są po przejściach. Właśnie trafiły do tapicera, który rozbierze je ze starych ubranek – a odda mi szkielet drewniany do renowacji – dzięki temu blogowi, mam nadzieję, że krzywdy mebelkom nie zrobię. Tapicer stwierdził, że tapicerka w większości jest szyta ręcznie a w środku jest trawa, która świadczy także o wieku mebelka. Nie bardzo potrafię oszacować wiek, styl… Czy mogę prosić o pomoc? Zdjęcia mogę wysłać mailem. Pozdrawiam
    Ewa

    • Aneta pisze:

      Dzien dobry,
      Proszę przesłać zdjęcia mebli, postaram się cos podpowiedzieć:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Ewa pisze:

        wysłałam maila ze zdjęciami… problem trudny, czy rzecz nie warta uwagi?
        tak czy inaczej proszę o odpowiedź także co do konserwacji i czyszczenia części drewnianych, czy sama wata starczy?
        pozdrawiam

  63. Bas pisze:

    Witam, obserwuję Pani poczynania na fb, super. Niewiele jest osób które chcą sie dzielić swoją wiedza i doświadczeniem.Wyrazy szacunku.
    Chciałabym prosić o poradę. Wpadło mi w ręce krzesło z lat 30-tych, warsztatowe Baombenstabil. Drewno, sklejka, stal – piękne. Nie chciałabym przekombinować czy tez zepsuć efektu niewłaściwymi metodami. Chciałabym by miało cimny głeboki kolor brazu. Czym go potraktowac (bejca/politura) (bejca/wosk) (lakierobejca) Chciałabym by wygladały tak:http://www.pamono.com/vintage-industrial-office-chair-from-bombenstabil jak na tym zdjeciu. Z góry dziekuję za wszelkie instrukcje.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Pozostałabym chyba przy klasyce, czyli bejca plus politura. Bejca (np wodna) położona na surowe, dobrze oczyszczone drewno pozwoli nadać pożądany ciemniejszy kolor a politura jako finalne wykończenie całości da szlachetny połysk i wyciągnie pełną głębię barwy. Samo czyszczenie można przeprowadzić cykilną/skrobakiem i papierem ściernym, twarde drewno bukowe powinno ładnie dać się oczyścić – przy sklejce trzeba być tylko trochę bardziej ostrożnym, zwłaszcza przy rantach (na koniec przed bejcowaniem wszystko powinno być dobrze wygładzone drobnym papierem typu 320-400).
      Pozdrawiam,
      Aneta

  64. jw pisze:

    Bardzo dużo przydatnych informacji. Świetna robota. Życzę wytrwałości w prowadzeniu strony.
    Dziękuję,
    JW

  65. ten blog jest wspaniały! Uwielbiam tu zaglądać, sama przyjemność :) Uwielbiam mieszkania w kamenicy, dworki, parkiety, stare drzwi, okna i oczywiście meble z duszą. Staram się takimi otaczać jednak niestety tylko prawatnie dlatego też, z całego serca zazdroszczę pracy. Poważnie chętnie bym się zamieniła!
    Miałabym kilka pytań odnośnie renowacji komody o ile nie sprawiłoby to problemu chętnie wysłałabym maila ze zdjęciem. Tymczasem pozdrawiam serdecznie

  66. Bardzo ciekawe informacje. Wiele się z nich nauczę. Pozdrawiam.

  67. Marek pisze:

    Witam

    Z zaciekawieniem śledzę pani blog,z podziwem oglądam piękno,które wydobywa pani z zabytkowych mebli.

    Zainspirowany pani dokonaniami,postanowiłem odnowić pamiątki swojej rodziny,pamiętające moich dziadków(jestem niespełna 40-latkiem).

    W załączniku przesyłam zdjęcia rozmontowanej szafy,okleina orzechowa,a pod nią deska sosnowa-tak stwierdził znajomy,który nieco się zna na drewnie.Meble te mają(poza prawie oszlifowaną już szafą)ciemnobrązowy kolor,jak ten kredens obok.Prawdopodobnie pomalowane dawno temu bejcą (dębową?),a po kilkudziesięciu latach lakierem bezbarwnym(przez mojego ojca).

    Może ma pani jakiś pomysł?

    Czy może pani mi dokładnie poradzić czym potraktować te meble,ilóść warstw,sposób aplikacji?

    Chcę wydobyć i utrwalić naturalny kolor tych mebli,pewnie nieco je ściemnić,wolę półmat,niż lustrzany połysk ze wzgl. praktycznych i swych możliwości

    Będę pani baardzo wdzięczny za ewentualną pomoc.Marek z okolic Zielonej Góry

  68. Anna pisze:

    Pani Anetko, witam, mam pytanie a w zasadzie prośbę o przypomnienie etapów politurowania, byłam na warsztatach, ale już dawno i trochę zapomniałam kolejność – otóż mam stolik oczyszczony i przygotowany i teraz chcę go olejem wazelinowym posmarować aby nabrał koloru i potem potraktować politurą Liberon (ile razy?), nie pamiętam też na jakim etapie trzeba było dodać trochę kropli oleju i kiedy te kuliste ruchy? etc. – mogła by Pani mi w punktach przypomnieć etapy/kolejność??? pozdrawiam Ania

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry Pani Aniu,
      Wszystko zalezy od drewna z jakiego zrobiony jest stolik. Generalnie jesli nie robimy zacierania porów drewna, tylko klasycznie chcemy powierzchnię zabezpieczyć i uszlachetnić politurą to po zaolejowaniu drewna gruntujemy je pierwszymi warstwami politury – najlepiej juz od samego poczatku tamponem, co powoli zatezymać gładkość powierzchni i lepsze aplikowanie politury. Gdy na powierzchni bedzie jż troszkę politury (zrobiłabym dwa podejścia do mebla pracując politurą ok 10-15 minut – wszystko zalezy od wielkości mebla), całość po dobrym przeschnięciu/utwardzeniu zmatowialabym drobnym papierem lub wełenką w dalej dokładała politurę tamponem, z tym ,że politura taka musi już być rzadsza (wystarczy rozrzedzić ją alkoholem), tampon nie moze być przemoczony, bo od kulistych i ósemkowatych ruchów polerujacych zostaną brzydkie ślady. Na tym etapie też wspomagamy się kilkoma kroplami olejku, ktory ułatwi dokładanie politury i polerowanie powierzchnia. Ostateczne ruchy tamponem (juź takim mocno przesuszonym) powinny być już proste, zgodnie z kierunkiem usłojenia. Mam nadzieję, że się uda:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  69. Marzenna pisze:

    Po wielogodzinnym buszowaniu w sieci trafiłam na tę stronę. I po prostu się wzruszyłam. Mam takie pytanie: a czy nie najmłodsze już panie także mogą się uczyć renowacji mebli? Mam w domu, po teściowej, takie piękne meble w stylu art-deco. Chciałabym aby odzyskały blask i chciałabym to robić sama. Chcę jakiejś zmiany w życiu, chcę robić coś własnymi rękoma a nie tylko głową. Całe wakacje mam wolne bo jestem nauczycielem, czy jest wtedy szansa na kurs? I czy mogę się uczyć dłużej niż dwa dni? Mam tyle rzeczy do odnowienia i tyle chciałabym zmienić wokół siebie.

  70. Asia pisze:

    Mamy z mezem stare meble po dziadku chcielibysmy sie dowiedziec z jakiego okresu pochodza poniewaz zastanawiamy sie nad renowacja i co trzeba byloby zrobic w tym kierunku czy moglabym podeslac Pani zdjecia zeby mogla je ocenic?

  71. Monika z Beskidu pisze:

    Dobry wieczór!
    Trafiłam tu rok temu i dopiero teraz odważyłam się do Pani napisać. Bardzo fachowy blog. Wszystkie wpisy przeczytałam, większość nawet kilka razy. Podziwiam Panią, za przywracanie do dawnej świetności tych wszystkich przedmiotów i mebli. Szczególnie bliski mi jest zegar eklektyczny, który pani odnawiała, gdyż bardzo podobny wisi u nas w domu.
    Mam kilka pytań do Pani, w sprawie zegara, jak i innych, pamiątek rodzinnych, których jesteśmy z Mężem szczęśliwymi posiadaczami.
    Czy mogłabym wysłać maila do Pani, ze zdjęciami?
    Serdecznie pozdrawiam, Monika

  72. Tomasz pisze:

    witam!
    mam pytanie do Pani , mam kilka staroci i jeśli mozna chciałbym się dowiedziec co to za styl i z jakich lat? jeśli chodzi o krzesła to mam pytanie , jak restaurować skórę na siedzisku i oparciu?
    z góry dziękuję za odpowiedz!

  73. Tomasz pisze:

    witam z tej strony Tomasz , mam pytanie jak odrestaurować takie lustro?

  74. Joanna pisze:

    Dzień dobry! Właśnie dobrnęłam do końca bloga – przeczytałam wszystko z wyjątkiem wpisów o książkach (aż takim zapaleńcem na razie nie jestem :). Blog jest świetny, dużo się nauczyłam. I wszystkich teraz zanudzam ciekawostkami o fornirach i politurowaniu :)
    Mam nadzieję, że blog będzie funkcjonował dalej.

  75. Roland pisze:

    Dzień dobry

    Znalazłem Pani blog w sieci. Świetny strona www.
    Ale do rzeczy spróbuję (czas przyszły) odnowić skrzynkę.
    I stąd moje pytanie jaki to rodzaj okleiny na górze tej skrzynki?? orzech???
    Co Pani sądzi???

    Roland

  76. Roland pisze:

    kolejne foto

  77. Roland pisze:

    ostatnie foto

  78. Danka pisze:

    Witam. Chciałam zapytać czy istniej np. pasta albo jakiś inny środek, który zakamuflowałby zarysowania na meblach z lat 60, które mają wysoki połysk. Mam fajną komodę ale widoczne zarysowania i małe ubytki.
    pozdrawiam

  79. Krystyna pisze:

    Witam! Proszę bardzo o radę! Odnawiamy stary dębowy stół z rozsuwanym blatem. Stół został dokładnie oszlifowany do „gołego” drewna. Kupiłam w sklepie specjalistycznym lakier bezbarwny matowy, gdyż chciałam zachować piękny naturalny kolor szarego dęba. Ku mojemu zaskoczeniu po pomalowaniu stołu okazało się że blat stołu zmienił odcień na delikatny złoty dąb. Dokładana część blatu pozostała w naturalnym odcieniu. Przy włożonym środku widać bardzo różnicę pomiędzy kolorami. Dodam tylko że po oszlifowaniu wszystkie części stołu były w identycznym kolorze. Dopiero po malowaniu lakierem część blatu zmieniła odcień. Jestem załamana tyle pracy a efektu nie ma.((( Mąż proponuje jeszcze raz oszlifować blat stołu i…. No i właśnie co dalej? Chciałabym zachować piękny kolor jasno szarego dębu. Ale jak?

  80. Eve pisze:

    Witam proszę o poradę bi chce aby stół stał na dworzu wiec śniegi deszcze itd….

  81. Barbara pisze:

    Nisko chylę czoła i dziękuję. To kopalnia informacji. Pozdrawiam serdecznie.

  82. Justyna pisze:

    Witam,
    jak długo zajęło Pani dojście do takiej perfekcji?
    Ja dopiero zaczynam i mam pytanie o warunki pracy jakie należy zachować. Czy zachowuje pani odpowiednią temperaturę? Czy można pracować na zewnątrz? Jak z wilgocią?
    Czy może pani polecić dobry sklep internetowy, żeby zaopatrywać się w narzędzia, farby, lakiery?
    Pozdrawiam
    Justyna Wierzyk

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      pracuję w zawodzie już bardzo długo i przyznam, że wciąż się uczę czegoś nowego. Bardzo dużo daje praca w zespole i wspólne działanie (każdy coś wnosi ze swojego doświadczenia a osoby starsze mają naprawdę ogromną wiedzę o tradycyjnym rzemiośle, więc warto korzystać z ich rad i technik).
      Raczej nie pracuję na zewnątrz, choć przy oczyszczaniu czy szlifowaniu nie ma to większego znaczenia. Przy technikach wykończeniowych trzeba jednak już raczej chować się do pracowni, zwłaszcza politurowanie czy lakierowanie wymaga ‚sterylnych’ warunków, bez kurzu, wiatru czy przeciągu oraz stałej w miarę temperatury.
      Jeśli chodzi o sklep to polecam Arte-Metal przy ul.Długiej w Warszawie i sklep Dluta.pl; markety budowlane też oferują już coraz większą gamę dobrych produktów (zwłaszcza dla osób początkujących i do samodzielnej renowacji), jak np Leroy Merlin

      pozdrawiam:)
      Aneta

  83. Chuck pisze:

    Witam, chciałbym się dowiedzieć coś na temat tego krzesła, to znaczy z jakich lat pochodzi i kto je wyprodukował. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji. Posiada sygnaturę naklejoną na spodzie. Bardzo bym prosił o pomoc z identyfikacją. Pozdrawiam.

  84. Mikołaj pisze:

    Dobry Wieczór,
    Gratuluję strony. Trudno do Pani „trafić”, ale jak już się znajdzie stronę, to zawartość rzeczywiście „wciąga”. Korzystając z możliwości przedstawienia własnego problemu, prosiłbym, oczywiście jeżeli to możliwe, o króciutką podpowiedź.
    Politurowany mebel, którego zdjęcie załączam został niestety z przyczyn absolutnie dla mnie niezrozumiałych pokryty nieznanym mi środkiem chemicznym, którego zapach jest podobny do „oleju do podkładów kolejowych”. Jak się dowiedziałem, od tego „zabiegu konserwatorskiego” upłynęło blisko 40 lat. Zawsze mówiło się, że ten mebel do niczego się nie nadaje i abym sobie dał „spokój”. Podjąłem próbę renowacji stolika używając na razie zwykłych środków do odświeżania mebli, uzyskałem wygląd dość obiecujący, ale niestety z uwagi na utrzymującą się koszmarną woń „starych podkładów kolejowych” , którą mebel wydziela, nadal nie nadaje się on do użytku. Wygląda na to, że trzeba zdjąć całą powierzchnię aż do gołego drewna . Mnogość rzeźb raczej wyklucza konwencjonalne, mechaniczne metody (zdjęcie nie do końca oddaje skali rzeźbień) i spowoduje duże uszkodzenia powierzchni. Co robić ? Może denaturat w jakiś wielkich ilościach w celu zmycia politury i tego „podkładu kolejowego” ? Jeżeli tak, to co potem. Jakieś dodatkowe środki chemiczne ?. Byłbym wdzięczny za podpowiedź (oczywiście jeżeli nie jest to przypadek beznadziejny) , bo trochę mi tego mebelka żal odstawiać na następne 40 lat z nadzieją że wnuki, których póki co nie posiadam zainteresują się sprawą.
    Pozdrawiam
    Mikołaj

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jeśli mebel faktycznie pokryty był politurą a zewnętrznie ma na sobie tylko tłustawe warstwy odświeżaczy to można spróbować zmyć nogę alkoholem (zmywamy powierzchnię watą nasączoną czystym spirytusem wysokoprocentowym 93-99%, później można jeszcze całość przepolerować na sucho drobną watą metalową typu 000). Jeśli to nie pomoże to zostają gotowe zmywacze do powłok (proszę zerknąć na artykuł na ich temat). Są mocniejsze niż czysty alkohol (ten sprawdzi się tylko przy politurze) i pozwalają oczyścić drewno niemalże do surowego. Po oczyszczeniu i odtłuszczeniu całości (warto przemyć drewno jeszcze acetonem lub benzyną ekstrakcyjną) można na nowo pokryć elementy politurą, która da ładny i szlachetny połysk. Ew użyć wosku, który równie dobrze zabezpieczy drewno, pozwoli wyciągnąć kolor, choć nie da – w odróżnieniu od politury – klasycznego połysku charakterystycznego dla tego typu mebli,
      pozdrawiam,
      Aneta

  85. Anna pisze:

    Uwielbiam i chylę czoła przed pasjonatkami sztuki stolarskiej. Mi do tej pory udało się jedynie poddać renowacji trzy mamine krzesła prof. Hałasa i wykonać własnoręcznie zagłówek. Własnie kupiłam stół i robię podchody pod stolik Halabali. Widze, że bedę tu częstym gościem. Marzy mi się zakup i sensowna (z nowoczesnym sznytem) renowacja ze dwóch komódek. Żałuje, ze do Warszawy mam tak daleko, bo prócz wielu innych zajęć byłabym na Pani warsztatach częstym uczniem.

  86. Mafka pisze:

    Dobry wieczór, gratuluję bloga. Znalazłam go przypadkiem, szukając zdjęć z meblami podobnymi do tych, które kupiłam, bo nie do końca wiem, co mam. Podejrzewam, że to biedermeier austriacki. Jeśli to nie kłopot, proszę o jakąś wskazówkę. Pozdrawiam. Mafka

  87. Witam,
    Sprężyny na metalowej konstrukcji spotykam dość często (zazwyczaj w meblach z II poł.XX w.). Są one przeważnie dość krótkie, stąd też nie są tak rozciągliwe jak klasyczne sprężyny wiązane, na pasach. Z uwagi na ich sztywną konstrukcję może być więc problem ze zwiększeniem sprężystosci, najlepiej jednak w tej kwestii poradzić się bezpośrednio jakiegoś dobrego tapicera (np. Strzelczyk Meble z Warszawy, którzy zajmują się dawnym tapicerstwem);

  88. Monika z Lublina pisze:

    Nie miałam na myśli sprężyny, ale dźwignię do maszyny do szycia. Na razie – poruszywszy niebo i ziemię – znalazłam pana, który być może dorobi ten element.
    Tak czy inaczej dziękuję!
    Twój blog jest wspaniały i żadne inne publikacje nie rozwiewają moich wątpliwości tak jak zamieszczone tu wyjaśnienia. Będę korzystać, choć jeszcze trochę się gubię i plączę w tematach 😉
    Pozdrawiam <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

two × 2 =