Instagram RSS Feed

Malowanie & przecieranie & woskowanie mebli

23 listopada, 2013 by Aneta

Moda na malowane meble trwa. Może dlatego, że nadają się one prawie do każdego wnętrza, zarówno stylowego miejskiego, bardziej rustykalnego wiejskiego, jak i zupełnie nowoczesnego. Prym obecnie wiodą co prawda designerskie sprzęty z II poł. XX wieku, ale styl prowansalski i styl shabby chic* jest wciąż na topie, o czym świadczą chociażby oferty galerii czy wnętrza prezentowane w kolorowych magazynach:) Przecieranych czy rozbielonych mebli i gadżetów jest na rynku naprawdę sporo…

Tradycja malowania mebli to jednak żadne novum*. Dekorowanie sprzętów delikatnymi pastelowymi kolorami – złamaną bielą, kremem, rozmytym pudrowym różem i zielenią czy odcieniami szarości, błękitu i złota – było modne we Francji już w XVIII wieku za czasów panowania Ludwika XV i Ludwika XVI. Właśnie styl klasycystyczny, a przede wszystkim jego ‚surowsza’ odmiana zwana stylem dyrektoriatu (od francuskich rządów Dyrektoriatu), kojarzony jest z malowaniem mebli, które wykonane najczęściej z drewna bukowego (niefornirowanego) były pokrywane białą lub szarą farbą i bardzo oszczędnie dekorowane. Podobną metodę wykańczania drewna stosowano również w dawnym meblarstwie skandynawskim, głównie w Szwecji (utożsamianej właśnie z prostym, rozbielonym i jasnym wnętrzem) oraz we Włoszech (dziś kojarzonych głównie ze stylem toskańskim). Nasze polskie meble malowane to przede wszystkim te w stylu wiejskim, nazywane potocznie chłopskimi. Różnego rodzaju kredensy, szafy, skrzynie, komody czy kufry wykonane z litego, często taniego drewna, pokrywano różnokolorową farba olejną i obficie zdobiono ludowymi ornamentami i wzorami (polecam wizytę w Muzeum Budownictwa Ludowego – Park Etnograficzny w Olsztynku lub wirtualny spacer po wnętrzach prezentowanych na stronie muzeum:)

Wiejski kufer malowany z I poł.XIXw.IMG_6178P1010420-001Wiekowe meble można wykańczać na naprawdę wiele sposobów a jednym z nich jest właśnie malowanie i woskowanie, stosowane równie często jak politurowanie. Kiedy chcemy odmienić nasze wnętrze a ciemnym czy zniszczonym wiekowym meblom nadać nowy, lekki wygląd, możemy je pomalować farbą (absolutnie nie olejną!) lub np pobielić woskiem. Stare i wysezonowane drewno, ze swoimi niedoskonałościami i naturalnym widocznym zębem czasu ładnie odda nam cały urok szwedzkiego czy prowansalskiego klimatu. Jeszcze niedawno tak właśnie przykrywało się tanie i ‚zwyczajne’ drewno jak np. sosna, brzoza czy topola ratując w ten sposób stary, bezstylowy i ‚zwyczajny’ mebelek. Teraz nie ma już na to reguły i równie często maluje się stylowe ludwiki, eklektyki czy meble secesyjne wykonane ze szlachetnych gatunków drewna jak palisander, orzech czy mahoń. Wszystko zależy od gustu i wymagań klienta:) Z pewnością jednak przetarcia i spatynowania zdecydowanie lepiej zaprezentują się na przedwojennym meblu niż takim wyprodukowanym współcześnie. Poza tym, wykańczając wiekowy mebel właśnie w ten sposób będziemy mieli większą pewność, że nie znajdziemy dwóch identycznych egzemplarzy, jak to czasem bywa przy zakupach w sieciowych galeriach:) Większość nowych mebli, produkowanych i wykańczanych w przemysłowy, masowy sposób, jest niestety taka sama, pozbawiona subtelności i autentyczności. Wnętrza nimi urządzone są zbyt często powielane i kopiowane, przez co bywają nudne i pretensjonalne, pozbawione indywidualności.

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC2010-06-1413 sie 20121

Stare meble najczęściej malowane są w neutralnych barwach takich jak antyczna biel, stary krem, wszystkie odcienie jasnej szarości i błękitu. Sam kolor nigdy nie jest dosłowny, zazwyczaj jest to mieszanka dwóch czy trzech odcieni, które dobrze wnikają w wysłużone już drewno, dzięki czemu powierzchnia nie jest idealnie jednolita. Sama renowacja stolarska mebla który będzie malowany jest taka sama, jak w przypadku wykańczania go politurą – drewno musi być on wyczyszczone, poklejone i wzmocnione. Nie trzeba przykładać tylko tak dużej wagi do detali, bo farba (jeśli stosujemy tą metodę), zazwyczaj ładnie wyretuszuje i zakryje niewielkie uszkodzenia czy ubytki. W zależności od zamierzonego efektu końcowego, ale też i gatunku drewna z którego jest zrobiony mebel, możemy pomalować go w całości lub tylko częściowo, zostawiając jakiś element w naturalnym kolorze. Takie mieszanie wykończenia stosuje się zazwyczaj przy stołach, stolikach czy niewielkich szafeczkach, gdzie pozostawienie ‚drewnianego’ blatu pozwala przełamać biel mebla uzyskując jeszcze bardziej oryginalny charakter. Myślę, że najładniej wygląda to przy dębowym drewnie, którego głęboki, miodowy kolor fajnie kontrastuje z zabieloną resztą. Zdecydowanie najlepiej maluje i przeciera się meble wykonane z litego drewna (dębu, sosny, brzozy, buczyny), z  fornirowanymi może być już kłopot a sam efekt końcowy nie będzie już taki sam jak przy masywie…

komoda malowana biala pod umywalki

Podsumowując, oczyszczony mebel możemy:

  • pozostawić w naturalnym kolorze drewna, robiąc tylko delikatne przetarcia kolorem np na rzeźbieniach i kantach, zabezpieczając go na koniec bezbarwnym woskiem, który nadaje starej powierzchni odpowiednia patynę
  • pobielić, czyli wykończyć specjalną pastą lub białym woskiem, który powchodzi w pory drewna, ale pozostawi też częściowo naturalną strukturę drewna i widoczne usłojenie
  • cały pomalować farbą (akrylową) przecierając kanty, rzeźbienia i/lub całe płaszczyzny, robiąc tym samy efekt postarzenia i ‚naturalnie’ wytartej farby + zabezpieczając go na koniec bezbarwnym woskiem
  • częściowo pomalować farbą lub pobielić białym woskiem, pozostawiając którąś część drewnianą (możemy ją wtedy dowolnie bejcować na kolor jak przy klasycznej renowacji) wykańczając ją tylko finalnie politurą szelakową lub bezbarwnym woskiem.

 

Przykład trzech wersji stołów kuchennych:

1. Stół kuchenny z pocz. XXw., neostylowy, drewno sosnowe pomalowane farbą i poprzecierane tak, by odsłonić częściowo szeroki słoje; finalnie stół zawoskowany bezbarwnym woskiem

SONY DSC

2. Stół eklektyczny na delikatnie toczonych nogach z pocz. XXw., drewno jesionowe; blat zachowany w naturalnym kolorze wykończony politurą szelakową, reszta pomalowana białą farbą, delikatnie poprzecieraną na kantach i zabezpieczona bezbarwnym woskiem

SONY DSC

3. Stół neostylowy z lat 30-tych XXw, drewno dębowe w całości zabielone białym woskiem i wypolerowane; krzesło eklektyczne z pocz. XXw., konstrukcja drewno brzozowe pomalowane szarą farbą, poprzecieraną na kantach i zabezpieczone bezbarwnym woskiem; siedzisko i oparcie po pełnej renowacji tapicerskiej przykryte lnianym płótnem

SONY DSC

*Shabby Chic – styl dekorowania wnętrz starymi, naznaczonymi zębem czasu meblami i przedmiotami (lub współcześnie postarzanymi), popularny od lat 80-tych XXw.; wnętrza w stylu s.ch. utrzymane są w delikatnej, pastelowej, romantycznej i zdecydowanie kobiecej stylistyce (shabby- stary, obdarty, zniszczony, podniszczony; chic- oznacza po prostu szyk). Terminem shabby chic określa się także specjalną technikę malowania powierzchni drewna, metali itp. kilkoma warstwami farby tak, by tworzyły one efekt starej, poprzecieranej i łuszczącej się powłoki.

 

Artykuły powiązane

1. Renowacja stołka z lat 60/70-tych XXw.. Malowanie & bielenie

136 komentarzy »

  1. Akak pisze:

    Kolejny świetny artykuł z istną ucztą dla oka :)
    Mam tylko pytanie odnośnie stołu nr 1: co przesądziło o nazwaniu go neostylowym? Jakie są cechy charakterystyczne? Nadal się uczę i jeszcze długo będę, jednak dla mnie ten stół jest secesyjny (?)

  2. lilook pisze:

    Witam
    Weszłam w posiadanie 4 krzeseł Thonet pomalowanych farbą na granatowo. Chciałabym żeby były białe. Czy w takiej sytuacji należy najpierw „ściągnąć” farbę granatową czy nakładać farbę na farbę?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam

    • Witam,
      by ładnie i dobrze pokryć krzesła białą farbą trzeba niestety drewno dość solidnie oczyścić z warst starej farby. Samo jej zmatowienie może spowodować, że nowy kolor nie bedzie trwały (nowa farba bedzie się szybko ścierać lub łuszczyć), ale przede wszystkim nie bedzie on czysto biały, bo żeby przykryć ciemny kolor bedzie Pani musiała ‚zalać’ krzesła dość grubą warstwą farby a wtedy nie bedzie dobrego efektu. Lepiej więc poświęcić trochę wiecej pracy i thonety dobrze wyszlifować. Samo malowanie pójdzie już wtedy łatwo:) pozdrawiam!

  3. Geokia pisze:

    Dobry artykuł. Mam taką starą szafę, którą fajnie było by odnowić, tylko za bardzo nie wiem jak się do tego zabrać. Ale pomału zdobywam wiedzę :)

  4. uOli.pl pisze:

    Uwielbiam tu wpadać, inspirująca stronka. W garażu stoją krzesła eklektyczne i kredensik (co prawda holenderski, ale w prostym stylu) i czekają na moje natchnienie… Kusi mnie woskowanie, nigdy wcześniej tego nie robiłam http://uoliuoli.blogspot.com/2013/10/szukam-pomysu-na-dokonczenie-krzese.html
    Z tapicerowaniem tak prostej formy powinnam sobie poradzić, robiłam to już wcześniej, ale drewno jednak wymaga trochę pracy
    Pozdrawiam Ola

  5. PatyNowy pisze:

    Bardzo ciekawe prace, ale mysle ze szczegolnie cenna jest informacja o tym do jakiego stylu/epoki jaki efekt stylizacyjny! Mysle, iz wiele osob o tym zapomina…

    Nie wiem czy znaja Panstwo farby Chalk Paint? Tak sie sklada, iz wiele kolorow w ich palecie jest zainspirowanych epokami historycznymi oraz miejscami dla ktorych sa charakterystyczne, np. Louis Blue, Paris Grey, Arles itd. Chetnie sluze dodatkowa informacja :-)

  6. lena pisze:

    jaką farbę akrylową Pani poleca?

    • Najcześciej używam białej farby dekoral (ew bondex lub nobiles); cena w stosunku do jakości jest dobra:) generalnie każda powinna się sprawdzić jeśli tylko bardzo dobrze przygotujemy wcześniej drewno a potem farbę zabezpieczymy jeszcze woskiem.

  7. lena pisze:

    Nie, no tak się nie da pracować! Jak pytałam o wosk to proponowano mi olej do drewna(impregnat). A farbę akrylowa do drewna-emalia….ale to chyba chodzi o taką zwykła biała farbę jak do ścian?czy się mylę i brać emalię?

  8. lena pisze:

    To się nie zrozumialysmy,bo myślałam że jak farba to farba,a gdyby miała być emalia to by było napisane emalia.no nic.A nie wie Pani czy że zwykła da rade?no i wydawało mi się ze emalia błyszczy i bardziej kryje a tu ms być widać słoje,dlatego nie zdecydowałam się w sklepie na emalię

    • ‚Emalia’ kojarzona jest najcześciej z ciężką farbą olejną a to nie jest tego typu farba. Ta której używam, to klasyczna emalia akrylowa wodorozcieńczalna do drewna (ma strukturę własnie taką jak farba do ścian). Jest kryjąca, ale po zastosowaniu przynajmniej dwóch/trzech warstw. Jeśli chcemy tylko zabielić drewno, to wystarczy ją rozcieńczyć.

  9. gaga pisze:

    kochane moje… tez zabieram się za taką robotę ale jestem laik, napiszcie proszę co w końcu..? emalia akrylowa czy emulsja akrylowa ?

  10. Marycha pisze:

    Zwracam się z pytaniem czy mogłaby Pani wyjaśnić na czym polega przecieranie i czym to wykonać. Jestem laikiem i chciałabym pomalować starą, prawie stu letnią szafę dębową.Szafa nie posiada zdobień jest prosta więc ta metoda wydaje mi się właściwa. Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

    • W zależności od gatunku, drewno malujemy dwiema-trzema warstwami wybranej farby (emali) akrylowej i po całkowitym wyschnięciu (między warstwami mebel wygladzamy szlifując drobnym papierem typu 180-240) robimy sobie przecierki, czyli usuwamy farbę z miejsc gdzie ma być efekt postarzania. Najcześciej robi się to na kantach, listwach i innych tego typu miejscach, czyli tam gdzie farba nałożona np. 100 lat temu, by się naturalnie powycierała. To już pełna dowolność. Przecierki najlepiej robić drobniejszym papierem np.180, który łagodnie farbę powyciera z wybranych miejsc. Użycie grubszego papieru spowoduje, że farby może nam się zetrzeć za dużo a drewno, jesli jest miękkie, zostanie naruszone i bedzie ostre/pozadzierane i przede wszystkim nienaturalnie wytarte. Można też przecierki robić za pomocą wełny stalowej, podobnie jak papierem.
      Przecierki można też uzyskać drugą metodą: miedzy malowanymi warstwami robimy przetarcia papierem (tam gdzie ma być odsłonięte drewno) i te przeszlifowane z farby miejsca zabezpieczymy woskiem np pocierając drewno świecą. Jak położymy drugą warstwę farby, to zawoskowane miejsca pozostaną jasne a reszta mebla zostanie pokryta malowanym kolorem.
      W przypadku pierwszej metody, jak i drugiej, cały pomalowany i poprzecierany mebel trzeba zabezpieczyć warstwą bezbarwnego wosku, który ochroni farbę przed brudzeniem.

      • urszula pisze:

        Opisaną metodą chcę odrestaurować fronty drewnianych szafek w kuchni. Wszystko rozumiem do momentu zabezpieczenia szafek. Wosk w kuchni to za mało. Czyli czy można szafki ( zamiast wosku) zabezpieczyć bezbarwnym lakierem matowym. Czy też mając dobrą emalie akrylową nie trzeba zabezpieczać?

        • Niestety nie używałam nigdy lakieru do zabezpieczenia powierzchni pomalowanej wczesniej farbą. Zawsze finalnie kładłam na farbą bezbarwny wosk, który bardzo dobrze się sprawdza jako filtr ochronny, nawet w mocno wilgotnych pomieszczeniach typu łazienka. Cieżko jest mi więc doradzić wybór dobrego lakieru (do emalii akrylowej z pewnością musi być też lakier akrylowa), nie wiem też jak ew z jego trwałością i reakcją z farbą. Pozdrawiam.

  11. Kasia pisze:

    Śliczny rudy kotek :)

  12. szyszunia pisze:

    Witam mam stare drewniane drzwi 150 lat były pomalowane farbą olejna farba została usunięta poprzez piaskowanie drzwi zostały pomalowane lakierem bezbarwnym moje pytanie czy na pomalowane lakierem drzwi mogę nałożyć wosk czy muszę lakier zdzierać ?

    • Jeśli jest już grubsza warstwa lakieru na drewnie, to wosk raczej nie da już żadnego efektu (lakier zapycha pory i wosk nie ma gdzie wnikać).Najlepiej jest go bowiem kłaść bezpośrednio na surowe i oczyszczone drewno, ew zabejcowane na wybrany kolor lub raz zagruntowane politurą. Jeśli lakieru nie ma zbyt dużo, to wosk (bezbarwny?) może tylko nadać powierzchni mniej świeccy efekt (jesli oczywiście lakier jest z dużym połyskiem). W innym przypadku, jeśli chcemy klasycznie wykończyć drewno woskiem (kolorowym czy bezbarwnym by wydobyć naturalny odcień drewna), to powierzchnie powinny być oczyszczone.

  13. Karola pisze:

    Witam, chciałabym zapytać Panią jak przygotować panele drewniane położone na ścianie do malowania emulsją akrylową. Panele obecnie są w kolorze naturalnym (chyba sosnowe) ale były zawoskowane, natomiast teraz chciałabym pomalować je na jasny kolor aby były widoczne słoje. Nie wiem jak usunąć ten wosk, ile położyć warstw farby oraz jak ją zabezpieczyć, zależy mi na trwałości gdyż mam psa i będę musiała je nieraz przetrzeć mokrą szmatką. Uprzejmie proszę o radę.

    • Witam, wosk z drewna z pewnością trzeba usunąć, na tłustej powierzchni farba sie nie utrzyma (ew tylko jakaś kredowa, ale nie mam z nią doświadczenia). Najlepiej jest panele wyszlifować papierem ściernym, co niestety wiąże się z dużą ilością kurzu. Można ew spróbować zmyć wosk z drewna specjalnymi zmywaczami do wosku (na bazie terpentyny) lub żelami do usuwania starych powłok (ich użycie jest jednak też pracochłonne). Po ich zastosowaniu, dla pewności, drewno i tak bym jeszcze przetarła papierem ściernym (lub wełna stalową), może już tylko drobniejszym, by pozbyć się ew resztek ew starego wosku i żelu. By nie zakrywać usłojenia sosny może Pani drewno pomalować farbą (emulsją) akrylową do drewna (dwie warstwy, z tym, że farbę na pewno trochę rozrzedzamy wodą). Drugi sposób to pokrycie drewna pastą do bielenia, która wnika w pory, ale ich nie zakrywa. Finalnie by pobieloną powierzchnię dobrze zabezpieczyć i wykończyć, czy to po pomalowaniu farbą, czy pastą, trzeba ją zawoskowac bezbarwnym woskiem w paście (do kupienia tak jak farby i pasty do bielenia w marketach budowlanych i sklepach dla plastyków/konserwatorów). Ten bezbarwny wosk utworzy taką silikonową powłokę chroniącą drewno przed kurzem itp. oraz będzie łatwiejszy w konserwacji i późniejszym odkurzaniu/przecieraniu paneli. Wosku bezbarwnego położyłabym 2-3 warstwy (oczywiście w odstępach czasowych, instrukcja na puszce powinna podpowiedzieć szczegóły). Pozdrawiam.

      • Karola pisze:

        Dziękuję serdecznie za radę. Pozdrawiam

        • basia pisze:

          Bardzo prosze o poradę, jakim woskiem zabezpieczyć powierzchnię po wybieleniu drewna pasta STARWAX, podobno nie można zabezpieczyc powłoki warsta wosku bezbarwnego STARWAX

          • basia pisze:

            ponieważ producent pisze, że dochodzi do reakcji rozpuszczalników w nich zawartych. Prosze wiec o poradę czym to mozna zabezpieczyc ??:)

          • Witam, jak najbardziej można użyć wosku tej samej firmy, by jednak uniknąć efektu rozmazania należy użyć wczesniej Utrwalacza (też starwaxa), który zabezpieczy biel, pozdrawiam, Aneta

          • barbara-baron@wp.pl pisze:

            Dzięuje Pani Aneto, zatapiam sie dalej w ta strone :)

          • barbara-baron@wp.pl pisze:

            a istnieje jakis wosk, który nie wymaga położenia Utrwalacza między warstwy po bieleniu pastą??

          • Może Pani od razu użyć wosku wybielającego po którym już nie trzeba używać utrwalacza (po paście wybielającej trzeba go użyć), pozdrawiam, Aneta

  14. Iwona pisze:

    Witam serdecznie,
    znalazłam tego bloga, szukając informacji na temat sposobów bielenia mebli. Jestem zupełną amatorką, a przymierzam sie do odnowienia starych mebelków sosnowych. Na początek szafki nocne. Są stare, niezbyt zniszczone, pociemniałe od światła. Pokryte chyba lakierem, ale niezbyt rzucającym sie w oczy, raczej efekt naturalny.
    Jak je czyścić, tzn. jakiej grubości papierem w kolejności: 80, 120, 150? tak b edzie ok?
    Co wybrać do bielenia emulsję akrylową czy bejcę? Jaka jest różnica? Wykończyć chciałabym woskiem, nad przecierkami się zastanawiam.
    Będę bardzo wdzięczna za podpowiedzi i porady. Pozdrawiam serdecznie.

    • Witam, lakier z pewnością trzeba usunąć. Proszę spróbować oczyścić dobrze drewno papierem o gr.80 (jeśli bedzie zbyt agresywny, bo sosna jest stosunkowo miękka, to proszę przejść na gr.120) a potem je wygładzić np 180 lub 240. W kwestii pobielenia, to osobiście nie używam bejcy (wnika w podpory i transparentna, z tym, że jest pewnie na bazie rozpusczalników), tylko najczęściej farby akrylowej, która jest mocniejsza i bardziej kryjąca (po rozcieńczeniu jej wodą może przybrać słabszą postać bejcy). Stan pobielenia możemy kontrolować i po wyschnięciu warstwy (zazwyczaj wystarczają dwie) przecierać drewno odsłaniając pory wg swojego uznania. Może Pani też do bielenia drewna użyć Pasty do bielenia, która przy gatunkach z szerokimi porami (najlepiej sprawdza się przy dębie) dobrze wnika w głąb dając efekt jakby pobielenia od środka (nadmiar z wierzchu usuwamy po zaschnięciu). Czy użyje Pani farby(emulsji), bejcy czy pasty, całość trzeba jeszcze zabezpieczyć bezbarwnym woskiem w paście (do kupienia tak jak farby i pasty do bielenia w marketach budowlanych i sklepach dla plastyków/konserwatorów). Ten bezbarwny wosk utworzy taką silikonową powłokę chroniącą drewno przed kurzem i brudem oraz ostatecznie wykończy powierzchnię dając ‚bieli’ bardzo delikatnego połysku. Wosku bezbarwnego położyłabym 2-3 warstwy (oczywiście w odstępach czasowych, instrukcja na puszce powinna podpowiedzieć szczegóły). Pozdrawiam.

      • Iwona pisze:

        Bardzo dziękuję. Spróbuję na kawałku deski sosnowej poeksperymentować z różnymi „barwidłami”. Na pewno z pastą, po niej tez dajemy wosk, jak rozumiem?
        A co Pani myśli o położeniu na koniec wosku białego?

  15. Magda pisze:

    Witam!
    Ja z kolei mam problem ze starą, wiejską, drewnianą komodą(ponoć jest to drewno modrzewiowe. Chciałabym ją pomalować na biało, ale zostawić naturalny blat. I tu zaczynają się schody, bo blat ma liczne ciemne plamy (często stawiano na nim naczynia z wodą). Czy jest szansa na oczyszczenie blatu z tych plam i nadanie mu kolorystyki ciepłego drewna jak na prezentowanym powyżej stole(to jest efekt politurowania, jak mi się zdaje:)?)? Zastanawiam się też, czy resztę mebla malować akrylową farbą, czy bejcą, bo komoda (podobna do tej z Pani galerii z umywalkami)ma szuflady bez prowadnic (takich jak we współczesnych meblach) i boję się,że farba zacznie odpryskiwać przy otwieraniu. Wystarczy ją pokryć woskiem,żeby temu zapobiec?I jeszcze pytanie o czyszczenie – taki mebel lepiej czyścić szlifierką, czy papierem ściernym?Boję się uszkodzić go szlifierką, bo nigdy jej nie używałam,. Z góry ogromnie dziękuję za wszelką pomoc. Pozdrawiam!
    Magda

    • witam,
      W kwestii blatu – podstawą jest dobre wyszlifowane powierzchni papierem ściernym lub np przy użyciu zmywacza chem. typu Scansol. Może Pani spróbować kupić też gotowe preparaty do wybawiania plam – np w sklepie dla konserwatorów Arte-Metal – są one wygodne w użyciu i często skuteczne. Inne metody – w zależności od rodzaju drewna (istnieje zawsze ryzyko odbarwienia, musi Pani więc koniecznie zrobić gdzieś na niewidocznym fragmencie mały test i sprawdzić jak reaguje drewno!) to:
      – klasyczny wybielacz do tkanin (nanosimy odrobinę na plamę i po chwili przecieramy szmatką z wodą),
      – benzyna lub denaturat (usuwają brud i wosk)
      – soda kaustyczna – ale ona bardzo mocno wybiela przez to może być za agresywna np do fornirów,
      – amoniak – rozpuszczamy go z wodą w proporcji 5obj. wody i 1obj.amoniaku
      – ług bielący lub kwas szczawiowy (po zastosowaniu plamę przecieramy octem, tak samo po zastosowaniu amoniaku)
      – dwufazowy wybielacz fabryczny – chyba najlepszy i najbezpieczniejszy – do kupienia w sklepach dla konserwatorów drewna itp. np we wspomnianym Arte-Metal przy ul.Długiej w Warszawie (maja też sklep www).
      W kwestii czyszczenia – mebel oczyściłabym najpierw dobrze papierem ściernym; ze szlifierką bym uważała, choć można i nią się posłużyć przy litym drewnie (zwłaszcza jak drewno jest mocno brudne). Użyłabym tylko drobniejszego papieru typu g.150, by nie porysować i nie zeszlifować zbyt agresywnie powierzchni.
      W kwestii malowania – jeśli drewno ma być przykryte bielą i tylko b.delikatnie przebijać, to użyłabym farby akrylowej, którą potem (po wyschnięciu i wygładzeniu) trzeba koniecznie zabezpieczyć bezbarwnym woskiem. Jeśli farba będzie położona na suche i dobrze oczyszczone drewno nie powinna w żaden sposób pryszczyć.
      Blat po oczyszczeniu może Pani zabejcować na wybrany odcień brązu (bejcą wodną) i przykryć politurą – to zapewni ładny i ciepły efekt końcowy. Samo drewno modrzewiowe tylko pod politurą może być trochę za jasne ( w typie sosny), choć można wcześniej zrobić próbkę i sprawdzić jaką oddaje barwę . Pozdrawiam:)

  16. Klaudia pisze:

    Witam,
    Przeczytałam wszystkie cenne informacje przez Panią zamieszczone i aż chce mi się brać do dzieła – od razu !! :) chciałam zapytać ile mniej wiecej potrzeba mi białej farby do pokrycia dwóch części starego segmentu (74 cm wys i 48cm szer). Chętnie wysłałabym Pani zdjęcie tych mebli, ale nie doczytałam się tutaj maila do Pani. Może podam swój i proszę Panią o kontakt i pomoc, bo pierwszy raz w zyciu chcę zrobić cos takiego i boję się, żeby czegoś nie zepsuć. Mam całe mnóstwo pytać i wątpliwości, ale szkoda mi wyrzucić tych mebli, bo mają swego rodzaju urok :)

    k.a.chrysteczko@gmail.com
    Pozdrawiam
    Klaudia

  17. Stella pisze:

    Mam starą komode , pobejcowana na czarno.Chciałabym ja odnowić najlepiej na białą przecierke jak sie do tego zabrac

    • Przede wszystkim trzeba mebel dobrze oczyścić – najpierw dobrze papierem ściernym; ze szlifierką bym uważała, choć można i nią się posłużyć przy litym drewnie (zwłaszcza jak drewno jest mocno brudne). sugerowane grubości papierów – od 80 (na początek) po 150 i 240 (do wygładzenia).
      W kwestii malowania – jeśli drewno ma być przykryte bielą i tylko b.delikatnie przebijać, to użyłabym farby akrylowej, którą potem (po wyschnięciu i wygładzeniu) trzeba koniecznie zabezpieczyć bezbarwnym woskiem. Jeśli farba będzie położona na suche i dobrze oczyszczone drewno nie powinna w żaden sposób pryszczyć.
      Alternatywą do malowania klasyczną farbą akrylową (wodną), tak jak ja to robię, jest obecnie farba kredowa, którą można kłaść na tylko zmatowioną powierzchnię drewna, bez konieczności jej dokładnego czyszczenia (pewności jednak osobiście nie mam,bo jeszcze tego nie sprawdzałam). Pozdrawiam,

  18. Zielinska Malgorzata pisze:

    Dzien dobry przez przypadek znalazlam te strone i jest mi b. przydatn a, ja rowniez starm sie odswiezac meble metoda shabby chic z mniejszym o wiekszym efektem mieszkam we wloszech w polnocnej czesci i czasami mam problem z dobraniem odpowiednich produktow wlasnie nabylam mebel do odnowienia i po wskazowkach chcialabym zrobic to lepiej zobacze czy mi sie uda otrzymac zamierzony efekt pozdrawim

  19. Beata pisze:

    Witam
    Mam stare debowe schody,które niestety nie nadaja sie do renowacji 3O lata temu na stopnie została przyklejona wykładzina linoleum, budaprenem po całosci…ale zostały jeszcze podstopnie które chciałabym odnowic z efektem starych schodów. dokładnie biała farbą,stopnie bd zrobione z drewnianych blatów…co musze zrobic by uzyskac taki piekny efekt taki jaki uzyskuje Pani.Pozdrawiam

    • Witam, jeśli myśli Pani o pomalowaniu stopni białą farbą, kryjąc bielą drewno (delikatnie będzie widać fakturę usłojenia), to przede wszystkim trzeba je bardzo dobrze oczyścić z warstw startego lakieru, kleju itp.. Oczyszczone drewno powinno się pomalować min. dwa razy (ja maluję zazwyczaj trzy warstwy), z tym, że między kolejnymi, po dobrym wyschnięciu, powierzchnię wygładza się papierem ściernym typu 320/400, tak by stawała się ona gładka. Po ostatecznym pomalowaniu (i wyschnięciu) można drewno jeszcze przegładzić drobną wełna stalową typu 000 a następnie porządnie zawoskować woskiem bezbarwnym, który ochroni kolor farby. Pozdrawiam.

  20. jotek pisze:

    Robiłem już renowację mebli metodą,oczyścić,pobejcować i polakierować.Stosuję lakier domalux.Przygotowałem pierwszy raz komodę Wyszła nieżle,przecierki wyszły solidnie,tylko mam jedno pytanie,czy zamiast woskiem,mogę całość polakierować natryskowo.Pozdrawiam!

  21. Marlena pisze:

    Witam. Bardzo podoba mi sie pirwsze zdjęcie stołu kuchennego z początku xx w , chciałabym uzyskać ten sam efekt z moja szafa sonowa. Bardzo proszę powiedzieć krok po kroku jak należy to wykonać , ponieważ w tej dziedzinie jestem laikiem.

  22. Elżbieta pisze:

    Witam, od dluzszego czasu poszukuję” fachowca”(właściwiej byłoby chyba artysty),który z mojej kuchni i jadalni drewnianej zrobił coś co będzie cieszyło moje oko. Marzę o meblach przecieranych. Czy mogę liczyć na podpowiedź gdzie szukać Panią lub Pana z takimi zdolnościami. Jest tego sporo. Pozdrawiam Elżbieta

  23. Prezesso pisze:

    Mam pytanie,w starym budownictwie mam stare dzwi ( malowane olejnica chyba parenascie razy), chciałbym uzyskać efekt – starych delikatnych białych dzwi…. Nie opalając ich , i nie zdzierając wszystkich warst lakieru…czy istnieje jakaś skuteczna metoda?

    • Zawsze najlepiej jest wyczyścić drewno przynajmniej z grubsza; nakładanie kolejnej, nowej warstwy farby na nieoczyszczoną wcześniej powierzchnię może się albo nie udać – farba nie zaschnie/zwarzy się itp., alebo będzie kiepski efekt końcowy – takiego jakby nalania, bo na drewnie będzie już solidna gruba warstwa rożnych farb. Jeśli nie chcemy jednka czyścić, to pomalowałabym drzwi którąś z farb na bazie kredy (typu Anie Sloan, Autentico, Amazona itd.) lub na oleju lnianym (np. farby skandynawskie Byta-yta itd.). Ich zadaniem jest przylgnąć właśnie do nieoczyszczonej powierzchni, do tego maja ładnie pastelowe kolory (różne odcienie bieli, w tym starej bieli), więc tym sposobem powinno się uzyskać zamierzony efekt:) pozdrawiam

  24. Marta pisze:

    Wśród zdjęć znajduje się stół (z kotkiem), dokładnie taki sam jak mój. Długo zastanawiałam się nad tym czy dać mu drugie życie. Spróbuje :) Cały blat oraz nogi pokryte są przypuszczam bejca mahoniową a potem zalakierowane. Nie wiem czy sama jestem w stanie oczyścić stół z tej powłoki, a jeśli tak to czym. W końcowym efekcie chciałabym aby był biały, jaką farbę położyć na blat aby ochronić go przed zabrudzeniem i gorącem. Proszę o poradę, pozdrawiam

  25. Malina pisze:

    Bardzo ciekawe informacje! Jeśli można, poproszę o radę. Chcę wykorzystać na nowo stary blat. Sosna, podejrzewam że zabejcowana na b. ciemny brąz i zawoskowana antycznym dębem. Chciałabym uzyskać efekt rozjaśnienia i przyszarzenia. Domyślam się, że pierwszy krok to usunięcie wosku, zmatowienie i może szczotkowanie, ale tu koniec moich przypuszczań. Pasta wybielająca? Wosk? Jak zabezpieczyć blat? Dotychczasowy wosk wyciera się i nie chroni blatu, a przy dziecku często muszę go wycierać. Będę bardzo wdzięczna za wskazówki!

    • Drewno sosnowe jest stosunkowo miękkie, wiec nie radziłabym go szczotkować, bo się zniszczy. Cięzko też będzie, z racji gęstości usłojenie (pozamykane pory drewna nie pozwalają wnikać paście do wybielania czy wosków w głąb, stąd też nie uzyskamy efektu zabielenia ta metodą, przynajmniej będzie to bardzo trudne do zrobienia). Do zabielenia drewna sosnowego, z widocznym usłojeniem, użyłabym transparentnej bejcy białej np marki V33 wykończonej koniecznie potem jeszcze bezbarwnym woskiem, który stworzy bezbarwny filtr chroniący biel drewna. Można też użyć transparentnej białej farby, która nie kryje drewna jak farba akrylowa a tylko je zabiela np marki Bloom + po farbie, tak samo jak po bejcy, używamy bezbarwnego wosku. Najważniejsze, by po zabarwieniu drewna, zabezpieczyć je finalnie warstwą własnie tego bezbarwnego wosku i dobrze go po wyschnięciu wypolerować. Jeśli pominiemy ten etap – tak jak w Pani meblach, gdzie nie zabezpieczono barwiącego brązowego wosku, to w efekcie powierzchnia będzie się mazać i brudzić. Pozdrawiam, Aneta

      • Malina pisze:

        Dziękuję za odpowiedź! Czy zaproponowane sposoby zabarwią drewno na biało? Chciałabym, żeby ono nadal było hmmmmm… drewniane :) Ale jaśniejsze niż obecnie. Widziałam zdjęcia boazerii malowanej tą farbą, ładny efekt, ale faktycznie biały. I jeszcze raz się upewnię, bo to mnie najbardziej niepokoi: czy wosk wystarczy do zabezpieczenia stołu? Nie trzeba olejować lub co gorsza lakierować? Stół w jadalni, nie w kuchni, więc aż tak zalewany nie jest, no ale czasem coś się rozleje bachorkowi. Bardzo chciałabym móc zauczestniczyć w warsztatach! Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)

  26. JotHa pisze:

    Cieszę się bardzo, że w końcu trafiłam na miejsce, gdzie nie tylko informacje są podane w sposób spójny i czytelny, ale i jeszcze można liczyć na pomoc. :) Do kilku dni ‚biegam’ po necie w poszukiwaniu informacji, jak uzyskać efekt na swoich meblach i przyznam szczerze, że im więcej szukam, tym mniej znajduję, ale paradoksalnie, w głowie mam większy mętlik. Mam meble ok 15sto letnie, sosnowa sklejka (oczywiście to moje laickie określenie) i chciałabym część z nich wybielić, ale bez typowych postarzeń, które wyglądają jak obicia i uszkodzenia, z zachowaniem faktury drewna, czyli naturalnego rysunku słoi, a część z kolei zmienić w taki też jasny, ale raczej beżowo-jasnoszary, w chłodnym odcieniu też z zachowaniem rysunku drewna. W tej chwili meble są ‚fabryczne’ oddane do użytku, niemalowane, nielakierowane. Co zrobić po oszlifowaniu i oczyszczeniu ? Już nie wiem, czy bejcować, czy olejować ? Chciałabym możliwie naturalne środki. Mam tego trochę, więc też nie chciałabym pójść z torbami. :)
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc. Pozdrawiam. Asia

    • Do uzyskania delikatnego białego efektu na drewnie sosnowym, z widocznym usłojeniem, użyłabym transparentnej bejcy białej np marki V33 plus wykończenie bezbarwnym woskiem całości po zabarwieniu lub transparentnej białej farby, która nie kryje drewna jak farba akrylowa a tylko je zabiela np marki Bloom + po farbie, by ochronić kolor bezbarwny wosk (tak jak po bejcy). Uzyskanie szarości na sośnie, która jest gęsta w usłojeniu (w odróżnieniu np od dębiny), przy pomocy szarego wosku będzie trudne, bo nie bedzie on miał gdzie pownikać. Pozostałbym więc przy farbie transparentnej – cała gama kolorów, w tym szarości, pozwala uzyskać ładne efekty. Najważniejsze, by po zabarwieniu drewna, zabezpieczyć je finalnie warstwą bezbarwnego wosku. Pozdrawiam, Aneta

      • JotHa pisze:

        Witam
        Dziękuję za odpowiedź. V33 znam i nawet posiadam (tek), jest super do mebli drewnianych zewnętrznych. Znalazłam, że Bloom ma u mnie w mieście dystrybutora i ze wzornika kolorów widzę, że i biel (biały pieprz) jest dobra i ten drugi odcień – ‚zimny’ lekko szary (zielona herbata) też wydaje się być dobry. Chociaż kusi mnie mieszać bejce. Białą po prostu przyciemnić. :) Pozwolę sobie podpytać jeszcze o olej, czy poza tym, że bezbarwny, to jeszcze na coś powinnam zwrócić uwagę ? Po jakim czasie w ramach pielęgnacji mebli, powinnam je zaolejować ponownie ?
        Pozdrawiam, Asia

        • Jeśli barwimy drewno (bejca czy farba) to potem zabezpieczamy je bezbarwnym woskiem:) z tych, ktorych ja używam polecam ‚Woska Bezbarwny’ Starwaxa lub Liberona

          • JotHa pisze:

            Tak, tak, wosk ! Tak się zakręciłam, bo w ofertach Bloom-a jest olej, że prawie zaczęłam o nim myśleć. Dziękuję za uwagę.
            Chyba muszę zweryfikować swoje plany, bo jednak okazuje się, że u mnie w mieście nic nie kupię. Pozostają zakupy via net, oczywiście najchętniej w jednym, czy dwóch miejscach, a to się okazuje być praktycznie niemożliwe, bo jak już coś jest w kolorze, to nie ma potrzebnych ilości. Na razie skłaniam się ku farbom Blooma (niestety, zamienne szarość i będzie rozjaśnianie suchym pędzlem) i woskowi bezbarwnemu Starwax. Czy takie meble już później tylko, co jakiś czas woskować, bo pewnie nie można używać typowej chemii do mebli dostępnej w sklepach ?

            Pozdrawiam, Asia

          • Można raz na jakiś czas zabezpieczyć powierzchnię bezbarwnym woskiem (wcześniej delikatnie całość matując np drobną wełną stalową 00 lub 000), ale też nie powinno sie nakładać tego wosku dużo i często, bo zacznie się wszystko lepić:( W kwestii ew konserwacji to na początku pozostałabym tylko przy miękkiej szmatce (jak przy etapie polerowania wosku po nałożeniu), a ew z czasem użyła produktu do odświeżania mebli na bazie wosku – wiem, że Starwax ma w swojej ofercie kilka takich specyfików, pozdrawiam. Aneta

  27. sally pisze:

    Witam..to chyba najlepsza stronka na temat przecierania mebli..ciesze sie ze na nia natrafiłam.
    Mam pytanie mamy w domu schody z drzewa sosnowego, surowe niczym nie pomalowane a podłogi w całym domu będą białe deski z lekkimi szarymi słojami..ogólnie chciałam cały dom utrzymać w stylu skandynawskim i nie wiem co tu zrobic z tymi schodami? czy wybielić, czy jakoś żeby były z lekką szarością? Nie chcę ich malować całych na biało zwykłą farbą:( Prosiłabym o rade jak się za to zabrac? za co z góry dziękuję..:) i czym potem zabiezpieczyc te schody zeby sie nie scierała farba? Pozdrawiam serdecznie..

  28. SaBiBelot pisze:

    Dzień dobry! Dużo przydatnych informacji :)
    Trochę się tu powtrącam :) Niewiele jeszcze wiem o tych sprawach (dopiero przymierzam się do malowania mebli), ale mam nadzieję, że komuś to pomoże. Ktoś z odwiedzających pytał o farbę, czy może to być zwykła biała farba akrylowa do ścian. Ktoś pytał też o lakierowanie. Otóż ja zajmuję się dekorowaniem przedmiotów metodą decoupage. Za meble jeszcze się nie zabierałam, ale miałam do czynienia z mniejszymi przedmiotami drewnianymi, wcześniej malowanymi, lakierowanymi itp. I pewnie to nie fachowe 😉 ale używam normalnej farby do ścian. Też akrylowa, ale nie ‚elastyczna’. Taka farba zakrywa całkowicie powierzchnię, nie widać słojów, ale na takim efekcie niektórym też zależy. Dobrze kryje każdą powierzchnię, woskowaną , lakierowaną, nawet szkło. Taką farbę też moim zdaniem łatwiej się przeciera, tzn. łatwiej schodzi podczas tarcia papierem ściernym brzegów i kantów posmarowanych wczesniej świecą/woskiem. Jeśli porządnie natrze się powierzchnie świeczką (woskową!), to nie trzeba tej czynności powtarzać przy każdej warstwie farby. Wystarczy przetrzeć na samym końcu.
    A jeśli chodzi o lakierowanie, to w decoupage używam lakieru wodnego akrylowego półmatowego. Np. coś takiego: http://www.altax.pl/produkty/altax-szybkoschnacy-lakier/
    Mimo, że to półmat, fajnie jest jeszcze przetrzeć leciutko b.drobynm papierem ściernym, żeby go ‚domatowić’. Z woskiem nie miałam za dużo do czynienia, ale podejrzewam,, że z lakierem wychodzi taniej (większa puszka altax’u lekko ponad 20zł). Pędzle myje się w wodzie, więc to duże ułatwienie. Swoją drogą, do lakieru akrylowego polecam użyć bardzo miękkiego pędzla, syntetycznego wtedy nie zostają ślady.
    Zdarzyło mi się też użyć wodnej białej bejcy na już pobejcowanej na brązowo i polakierowanej lakierem akrylowym powierzchni. Przetarłam ją tylko z grubsza papierem, tak, że niektóre fragmenty wyczyściły się do surowego jasnego drewna, inne do drewna, ale zabarwionego jeszcze na brązowo (po poprzedniej bejcy alkoholowej), a inne były nadal z lakierem. Efekt był ciekawy. Mimo, że to bejca wodna, to wszystko ładnie się pobieliło. Oczywiście nierównomiernie, ale to też ciekawe. Pewnie gdybym dokładniej starła lakier byłoby równiej. Tak czy inaczej kolor „złapał”. Po moich trzech warstwach wyszło bardziej na szaro niż na biało (bejca poprzednia była b.ciemna),ale pewnie komuś cierpliwszemu po nałożeniu większej ilości warstw i na jaśniejszej powierzchni byłoby bielej :) (żeby nie było, to żadna autoreklama, chciałam tylko zaprezentować efekt takiego bejcowania, bo użyłam też innym razem niebieskiej bejcy, efekt też ciekawy http://sabibelot.blogspot.com/2015/03/moje-herbaciarki-z-wycinankami-zdazyy.html )
    To tylko moje doświadczenia, proszę o sprostowanie jeśli w którymś momencie powypisywałam bzdury 😉 Chcę pomalować drewniany kredens, stąd moja wizyta w tym miejscu, sama zastanawiam się czym będzie najlepiej…

  29. piotr pisze:

    Cudna strona najlepsza w sieci! Miał bym jeszcze pytanie jak zabezpieczyć blat stołu by był odporny na gorące lub ciepłe talerze czy szklanki?
    Jaka bejca do blatu z orzecha, wodna czy spirytusowa?
    Czy na to utrwalacz plus wosk czy może lakier lub olej?
    Pozdrawiam serdecznie piotr

    • Dziękuję za miłe słowa:)
      Niestety nie znam 100% metody zabezpieczającej drewno przed uszkodzeniami; wszystkie wykończenia maja swoje słabsze strony i nie dadzą pełnej ochrony; do gorącego najlepsze są grube korkowe lub sklejkowe podkładki, u mnie się idealnie sprawdzają:)
      Do orzechowego blatu każda bejca bedzie ok, i ta wodna i ta spirytusowa, wszystko kwestia koloru jaki chce się uzyskać. Jeśli blat jest lity i dobrze przygotowany to wystarczająca bedzie wodna; jesli jest fornirowany i nowy to można użyć spirytusowej, barwnik bedzie wtedy mocniejszy.
      Utrwalacz stosujemy tylko jako kontrę do gotowych bejc typu Starwax, które maja w sobie trochę rozpuszczalnika. Jesli używamy bejcy wodnej to wystarczy potem sam wosk, olej lub lakier, ale już nie wodny, bo ten moze wodną bejcę rozmazać. Ew jesli chcemy ożywić jeszcze kolor, by został pod woskiem bardziej intensywny to możemy zagruntować powierzechnię raz czy dwa politurą, stworzy ona wtedy też taką kontrę jak utrwalacz.
      Pozdrawiam, aneta

  30. Jola pisze:

    Witam serdecznie!!! Wszyscy mówią tutaj o starych meblach, a ja chciałam odnowić „Małgośkę”z BRW. Chyba to jest okleina jasna bukowa,a fronty ciemno niebieskie. Czy jest szansa,że na tym rówież da się uzyskać ładny efekt? Jakie wtedy mam kupić farby i jak się do tego zabrać? Dziękuję,pozdrawiam :)

  31. Izabella pisze:

    Witam.
    Kupiłam niedawno piękną używaną witrynę drewnianą. Postanowiłam ją odrestaurować. Blat i koronę zeszlifowałam do surowego drewna i pomalowałam lakierobejcą. Kolor wyszedł piękny (kasztan), ale powierzchnia nie jest gładka i śliska jak to jest w meblach ze sklepu, czy powinnam położyć na tą lakierobejcę jeszcze zwykły lakier bezbarwny? Ponadto resztę chciałam pomalować na biało, kupiłam farbę Beckers i po nałożeniu dwóch warstw, dalej przebijają mi całe żółtawe smugi. Tych elementów nie szlifowałam do surowego drewna, ale porządnie zmatowiłam, czy jeśli nałożę jeszcze dwie warstwy farby te cienie znikną, czy może zmienić farbę. Z góry dziękuję bardzo za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Witam, aby powierzchnia była gładka, to malowane warstwy (po wyschnięciu) dobrze jest matować wygładzająć drobnym papierem typu 400/500. Delikatne przeszlifowanie pozowli usunąc wszelkie naleciałośći/zgrubienia i finalna warstwa będzie już zdecydowanie gładsza.
      Jeśli chodzi zaś o biel, to jeśli drewno nie zostało wcześniej dobrze wyczyszczone ze starych powłok, to farba dobrze tego nie zakryje. Dodatkowo w przypadku niektórych gatunków drewna żółtawa poświata będzie typowa dla malowania klasyczną emalią akrylową. By solidniej zakryć drewno trzeba w takim przypadku użyć farby kredowej lub na bazie oleju lnianego. Te z racji swoje kredowej faktury/grubości mocniej kryją nieoczyszczone do końca powierzchnie, pozdrawiam, aneta

  32. Monika pisze:

    Coz za wspaniala strona!!! Wreszcie solidne, wyczerpujace, inspirujace podpowiedzi!!
    dziekujemy!!!
    od kilku tygodni staram sie uzyskac efekt shabby shic, z naturanie poodpryskiwana farba na kantach na fotelikach thonetowskich. Chodzi mi o przecierke, gdzie spod bialej wierzchniej powloki malowanej farba widac na kantach bardzo ciemny rustyklny braz. Foteliki sa oczyszczone do golego drewna. Malowalam je wodna farba do drewna w kolorze ciemnego brazu, 2 warstwy, na kantach wiecej, a potem 2 czasem 3 warstwy wodna farba biala. Wybralam drobny papier scierny ale niestety moje przecierki doszly do surowego drewna, z ciemnego brazu nic nie zostalo. Malowalam je rowniez specjalna dekoracyjna farba ‚Patyna’ jako podklad i pozniej biala wodna, po przecierkach ten sam efekt, przecierajac doszlam do golego drewna . Tarlam naprawde delikatnie. Nastepnym pomyslem bylo pomalowanie 2 pierwszych warstw olejna ciemna brazowa farba, ale juz mi sie nie podoba, bo krzeslo nie wyglada naturalnie, za grubo tej farby! Dopiero niedawno dowiedzialam sie o zabezbieczeniu kantow swieczka przed malowaniem na bialo. Wykonuje wlasnie ten test. Slyszalam rowniez o tym by malowac te ciemne warstwy ciemna bejca, balam sie troche, bo bejca mocno wnika w drewno a byc moze po jakims czasie znudza mi sie te krzesla i bede chciala je znow oczyscic do golego drewna ( z bejca nie pojdzie tak latwo jak z wodna farba ). Czy ma Pani jakas podpowiedz, jak i czym pomalowc te pierwsze warstwy?

    • Witam,
      do takich stylizacji b.dobre są farby kredowe, które między warstwami można zabezpieczać woskiem, dzięki czemu możemy nakładać kilka kolorów na siebie i potem je przecierać pokazując poszczególne warstwy. Przy zwykłej akrylowej farbie taki zabieg już się niestety nie uda, bo na zatłuszczoną powłokę nowa warstwa klasycznej emalii się nie przyjmie (kredowa zaś tak). Może też Pani zrobić efekt ze świeczką i natarciem kantów – na tych fragmentach nowa warstwa farby się właśnie nie przyjmie i wyjdą naturalne przetarcia. Można też podbarwić miejscowo przetarte ranty bejcą spirytusową (jest mocniejsza i bardziej zabarwi) lub woskiem koloryzującym – ja tak właśnie zrobiłam ciemniejsze przecierki przy swoim błękitnym kuferku;)
      pozdrawiam,
      Aneta

  33. Monika pisze:

    Dziekuje za odpowiedz :) Pisze Pani, ze mozna ‚podbarwic miejscowo przetarte ranty bejca spirytusowa…’ ma Pani na mysli juz po przetarciach przed nalozeniem ostatniej warstwy ochronnej ( wosku w moim przypadku? ) Pytam, bo juz probowalam podbarwic te przetarte miejsca ciemnym woskiem Annie Sloan ale zabrudzilo mi wierzchnia biala warstwe i nic z tego nie wyszlo ( mysle, ze zabrudzilo, bo byla to farba kredowa ) Jedno krzeslo malowalam farbami kredowymi, drugie wodnymi akrylowymi. Pozdrawiam!

  34. asia pisze:

    Witam:)

    Mi też bardzo podoba się blog, tak więc gratuluje sensownej pracy! :). Korzystając z okazji chciałabym prosić o radę. Jestem w trakcie renowacji starego mebelka, około 100-u letniego. Mebel(jesion) był uzupełniany wstawkami z młodego, jasnego jesionu, który kolorystycznie odstaje od szarości starego drzewa (dorabiane nowe nóżki i część dołu). Poza tym w kilku m-cach uzupełniany jest szpachlą. Mebel jest zeszlifowany do zera ze starej powłoki. Chciałabym nadać mu kolor (jak kiedyś – ciepły czekoladowy / wiśniowy), zostawiając jednocześnie widoczne słoje. Farba akrylowa to jednak za dużo a bejca za mało. Co zrobić by ukryć różnice kolorystyczne ale zostawić charakter drewna na górze? Z góry dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam,
    Asia :)

    • Witam, jesli chcemy zachować widoczne usłojenie a tylko zmienić kolor samego drewna na ciemniejszy to najlepsza do tego będzie bejca wodna. Uzylabym jej dwukrotnie, tz. najpierw podbarwiła nowe wstawki i szpachlę, choć szpachla najcześciej pozostaje jasna i nie przyjmuje pigmentu (chyba, że punktowo podbarwimy ją bejcą spirytusową) a dopiero po zrównaniu koloru zabejcowała docelowym kolorem całość. Pierwszą bejcę do podbarwienia nowych elementów najlepiej dobrać przecierając oryginalny fragment wilgotną szmatką, by pokazał nam się naturalny ‚stary’ kolor drewna. Pierwsza bejca bedzie więc jaśniejsza, druga już położona na całość w docelowym ciemniejszym kolorze. Pozdrawiam, Aneta

  35. Monika pisze:

    Witam!
    Mam bardzo krotkie pytanie odnosnie Pani odpowiedzi z 23 czerwca 2015 : ‚…do takich stylizacji b.dobre są farby kredowe, które między warstwami można zabezpieczać woskiem, dzięki czemu możemy nakładać kilka kolorów na siebie i potem je przecierać pokazując poszczególne warstwy…’ Czy mozna polozyc wosk na calej powierzchni pomiedzy warstwami czy tylko miejscowo? Czy farby Annie Sloan beda sie nadawaly do takiej techniki?
    Z gory dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam wakacynie :)

    • Witam, można kłaść i miejscowo i po całości, by potem przecierać sobie kolory tworząc różne stylizacje:) wszystkie farby kredowe do tego typu prac będą dobre; na Annie Sloan akurat najmniej pracowałam, ale myślę że się sprawdzi; pozdrawiam równie wakacyjnie:) Aneta

  36. sylwia pisze:

    witam,potrzebuję fachowej porady.kupiłam drzwi do łazienki,sosnowe nie malowane.chciałabym je delikatnie pobielić i czymś zabezpieczyć, tak aby nie zżółkły jak zwykle zółknie sosna,i aby słoje i sęki pozostały widoczne.
    po drugie,zabezpieczyć przed wilgocią i zabrudzeniem w codziennym użytkowaniu w łazience.
    po trzecie,chcę uzyskać efekt jak najbardziej matowy,żeby się jak najmniej błyszczało.
    po czwarte,żebym mogła je kiedyś zamalować na jakiś kolor gdy i się znudzą.
    trochę czytałam na ten temat,ale chciałam się poradzić.
    Czy jako impregnat będzie dobry pokost lniany?a do bielenia rozcieńczona wodą farba akrylowa,np.Flugger?czy pasta do bielenia drewna?
    nawierzchniowo może jakiś lakier wodny,akrylowy?
    woski chyba wykluczone…
    może mi Pani coś zaproponuje.

    • Anula pisze:

      A ja też kupiłam drzwi sosnowe surowe,w tym też do łazienki i zastosowałam impregnat do drewna w kolorze białym.W zależności od planowanego odcienia,należy nakładać kolejne warstwy-mam na myśli impregnat na bazie wody.Nadmienię,że również biały jest płotek przed domem.Pozdrawiam Anula

    • Dorota pisze:

      Podpinam się do pytania :)

  37. Ewa pisze:

    Witam, mam pytanie odnośnie renowacji wikliny. Mam Bardzo ładny kosz wiklinowy z siedziskiem i chciałabym go odnowić poprzez postarzanie :) Czyli pomalować go na biało matową farbą i zrobić przecierki, no ale nie bardzo wiem jak się do tego zabrać. Na pewno muszę kosz umyć i zmatować papierem ściernym, chyba w miarę drobnym, bo wiklina jest delikatna… i co dalej? Jaka farba żeby kosz nie był błyszczący, bo chcę uzyskać mat i jak zrobić przecierkę? Bardzo proszę o radę. Mam dwa fajne kosze i jak dam radę to chciałabym odnowić obydwa. Ewa.

    • Witam, myślę że do tego typu prac najlepsze będą farby kredowe, które z racji swojej struktury/grubości dobrze pokrywają różne powierzchnie i materiały. Przy okazji dają one rownieź matowe wykończenie. Pomyślałabym jednak też o jakimś ich wykończeniu/zabezpieczeniu, bo w innym przypadku szybko może się kosz brudzić. By zatrzymać matowość farby użyłabym lakieru (są dedykowane do niektórych farb), ew jeśli nie lakier to wosk, choć ten po spolerowaniu da już delikatny połysk,
      Pozdrawiam, Aneta

  38. kaaj pisze:

    Witam,
    oddałam stare meble do renowacji, są podczyszczone i muszę zdecydować co dalej, stolarz poprosił abym wybrała bejcę, skłaniam się ku średnio ciemnej orzechowej,
    chciałabym jednak aby mebelki miały charakter starych, takich patynowanych,
    mam więc pytanie, jakiego sposobu mogę użyć aby uzyskać inny efekt niż po prostu pomalowane na kolor orzecha, jak to zrobić

    • Witam, patynowane meble to bardzo szerokie określenie, mające wiele możliwości wykończenia drewna. Mogą to być np meble wykończone woskiem, który nada im bardziej satynowaego, rustykalnego koloru (do wyboru jest jeszcze wosk barwiący). Klasyczna renowacja to jednak politura, czyli wykończenie drewna w szlachetnym, naturalnym połysku jaki daje własnie politura szelakowa. Wszystko jednak tak naprawdę zależy od tego z jakiego drewna zrobiony jest nasz mebel i czy nie jest np dodatkowo fornirowany. To najczęściej sugeruje nam wybór odpowiedniego wykończenia (np drewno dębowe ładnie przyjmuje wosk, a szlachetne orzechy czy mahonie politurę). Jeśli myślimy o klasycznym kolorze mebli (jasnym czy bejcowanym) to wybrałabym albo wykończenie woskiem albo politurą, pozdrawiam, Aneta

  39. Monika pisze:

    Dobry wieczór!
    Posiadam nowy stół debowy prosto od stolarza. Niestety moja stylizacja zupelnie nie wyszła.
    Pomalowalam surowy blat stołu ciemno brazowa farba wodna do drewna, 3 warstwy. Nastepnie wszystko przykryłam woskiem Annie Sloan. Na wosk nałożylam biała farbe kredowa Annie Sloan, niestety miejscami wszstko pożołkło. Poprzecierałam sobie pieknie kanty, narożniki, przecierki piekne, zupełnie tak jak chciałam. Niestety blat stołu wyglada teraz jak zebra, co drugi płat drewna wzdłóż sprasowania pożołkł.
    Pociagnełam jeszcze kilka warstw farby kredowej, białej z nadzieja, ze wkoncu zamaluje ta żółć, jednak za kazdym razem po jednym, dwóch dniach żołkna te same czesci blatu.
    Dlaczego tak sie stało? Czy moge ten blat jeszcze jakos uratowac?
    Dlacego nie wszystkie płaty drewna pożółkly, tylko co drugi?
    Bardzo prosze o rade :)
    Pozrawiam, Monika

    • Witam,
      Może być to wina drewna z jakiego powstał stół, może być ono z natury dość intensywne w barwie, tak jest np z dębiną, którą ciężko czasem zdominować w 100% bielą lub drewno może być jeszcze mocno żywiczne i deski które nie były dobrze wysuszone oddają teraz między słojami/sękami żywice stąd pojawia się żółć. Może jednak to być też wina farby, która w połączeniu z białą farbą kredową żółknie (trzy warstwy to dużo).
      Łącząc techniki przecierek dobrze jest używać produktów tych samych marek. Jesli zależy Pani na ciemnym podkładzie to po zdjęciu obecnych powłok (blat trzeba wyszlifować do surowego) pomalowałabym drewno farbą AS lub zabejcowała drewno bejcą w wybranym ‚brązowym’ kolorze.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  40. Izabellina pisze:

    Witam serdecznie,
    piszę z prośbą o radę, ponieważ nie mam pojęcia co mam zrobić z meblami.
    Chciałabym odświeżyć stare meble (mają blisko 30lat) ze Swarzędza. Są to ciemne, bejcowane(podobno) meble fornirowane dębem, a ja chciałabym przemalować je na jakąś złamaną biel… Niestety nie mogę się zdecydować na konkretny produkt, ponieważ boję się, że zaczną „puchnąć” przy malowaniu.
    Zależy mi aby efekt końcowy był trwały, ponieważ są to meble użytkowe i stoją z pomieszczeniu z kominkiem, więc okresowo różnie bywa z kurzem – nie bardzo wiem czym je zabezpieczyć.
    Chciałabym, aby fonty były białe lekko przetarte, natomiast z ciemniejszymi akcentami na ich zdobieniach. Z kolei „plecy” mebli to jakaś zwykła, ciemna płyta nie nadająca się do ścierania papierem, którą też bym chciała przemalować.
    Bardzo proszę o podpowiedź jakich produktów powinnam użyć.

    • Witam,
      Do tego typu prac dobra będzie wspomniana farba kredowa, która poktyje nie do konca oczyszczoną powerzchnię. Zwykła akrylowa farba moze sobie nie poradzić z pełnym zakryciem ciemnej struktury forniru. Przy kredowej zalecane jest wyczyszczenie poerzchni – dobre jej zmatowienie – bez konieczności czyszczenia drewna do surowego; jesli wiec myśli Pani o przecierkach to niektore fragmenty wystarczy tylko zmatować, by po nałożeniu farby i późniejszym jej przeszlifowanie odsłoniła się Pani ciemna pierwotna warstwa drewna. Cały mebel po pomalowaniu farbą dobrze jest zabezpieczyć albo bezbarwnym woskiem, alebo lakierem do farb. Z pomalowaniem pleców też nie powinno być problemu, bo farby kredowe łapią też ‚trudne’ powierzchnie. Trzeba tylko wszystko dobrze przetrzeć papierem, by farba miała sie czego złapać,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  41. Jola pisze:

    Witam, chciałabym odnowić kuchenne szafki. Pomalować farba przetrzeć i zawoskować na jasno szary kolor. Fronty szafek wykonane są z okleiny z naturalnego drewna (dąb w kolorze mahoniu) i tu raczej nie będzie kłopotu żeby emulsja akrylowa się przyjęła. Boki natomiast to brązowa płyta w kolorze mahoniu ( sztuczna okleina). Moje pytanie dotyczy tych własnie powierzchni. Czego użyć ?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Jesli fronty z naturalnej okleiny nie zostaną oczyszczone ze starej powłoki (mahoniowej) to klasyczna farba akrylowa raczej się nie przyjmie i nie przykryje powierzchni, bo ma za słabe właściwości kryjące (sprawdzi się przy czystym, wyszlifowanym drewnie). Do tego typu prac odpowiednie będą farby kredowe, zarówno do naturalnej okleiny, jak i tej sztucznej. Na rynku pojawiła się takze seria farb kredowych dedykowanych do malowania frontów kuchennych – Stylowa kuchnia,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  42. Ewa pisze:

    Witam
    Proszę mi powiedzieć jakim pędzlem należy malować ( płaskim czy okrągłym). Nigdy nie malowałam mebli ale wszystkie wskazówki na tej stronie zachęcają mnie do odnowienia moich mebli.
    Ewa

    • Aneta pisze:

      Dzien dobry,
      Wszystko zależy od powierzchni i kształt elementu mebla – zazwyczaj pomocny jest klasyczny płaski pędzel, ale przy giętych meblach, gdzie elementy są ‚okrągle’ dobrze może się też Pani malować takim zaoblonym, ten z resztą ma często wyciągnięty środkiem włos (kształt troszkę jak szpikulec) i dzięki temu pomaga dotrzeć do łączeń czy zakamarków, gdzie klasyczny płaski pędzel może sobie nie poradzić:) najlepiej jest kupić sobie i mieć pod ręką dwa/trzy rozmiary i kształty,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  43. Jaroo pisze:

    Witam, mam proste łóżko sypialniane z drewna brzozowego które było woskowane woskiem w kolorze wenge lub wcześniej malowane lub bejcowane w tym kolorze i dopiero woskowane.Czy jest sposób aby ramę doprowadzić do stanu aby była biała?

    Pozdrawiam,
    Jarek

    • Aneta pisze:

      dzień dobry,
      Pomocne powinny być farby kredowe, ktore nie wymagają czyszczenia drewna do surowego a tylko mocnego zmatowienia powierzchni. Kolorów jest spory wybór, tym bardziej z białym nie bedzie problemu. Przed farba użyłabym tylko dedykowanego dla farb podkładu/gruntu, ktory oddzieli ciemną powką od bieli,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  44. Janinka pisze:

    Fantastyczna sprawa! Kopalnia inspiracji i dobra baza wiedzy. Przymierzam się do „renowacji” starej komody, ale jak na razie mam tyle http://www.dekoracje-domu.sklep.pl/73-galki-do-mebli czyli niewiele :)

    Pozdrawiam serdecznie!
    P.S. Kotek jest cudowny 😀

  45. Katarzyna.Kolodziejjjjj pisze:

    Wiwetam. Mam dylemat co zrobić ze stołem który dostałam od babci (stół z ok lat 50, okrągły, rozkładany-dąb). Początkowo chciałam pomalować całość na białą farbą, ale szkoda by było pozbawić tych sęków więc pomyślałam o białej lakierobejcy. Teraz pytanie, czy taka nada drewnubialł jestdrewnubialy kolor (stol stół został odpowiednio przygotowanydo d ziałania) czy może naturalny kolor „orzechowy” stołu będzie przebijał ? Drugie pytanie,jesl na da rady zmienic w taki sposób koloru drewna czy jest jakis sposob aby je chociaż troche rozjasnic by kolor przypominal „sosne” nie dąb. Z gory dziekuje za odp. Pozdrawiam

  46. Uczeń pisze:

    Mam pytanie czy mozna metoda malowania i przecierania odnowic meble ratanowe? Czy ratan w ogóle nie nadaje sie do takich prac?

    • Aneta pisze:

      Dzien dobry,
      Myślę, że śmiało można spróbować je pomalowć – użyłabym farby kredowej, która ma lepszą przyczepność do trudnych powierzchni. Sam rattan przed malowaniem dobrze bym umyła a potem odtłuściła np acetonem. Po pomalowaniu i przecierkach calosć pokrylabym lakierem zabezpieczającym malowane powierzchnie (do kupienia w komplecie razem z farbami kredowymi),
      Pozdrawiam,
      Aneta

  47. Bijuella pisze:

    Jestem pod ogromnym wrażeniem wpisu i wielu pomocnych komentarzy. Czytam z radością i dziękuję za takie dzielenie się rzetelną wiedzą.:)

  48. Ewa pisze:

    Dzień dobry,
    mam pytanie, jaki efekt uzyskam, jeśli lekko pomalowane białą farbą akrylową drewno sosnowe, zabezpieczę woskiem kolorowym np jasny dąb (starwaxu). Chciałabym uzyskać efekt przyciemnionej bieli.
    pozdrawiam, Ewa

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      biała farba pobrudzi się od wosku i prawdopodobnie przybierze przez to lekko żółtawo-zielonkawy odcień; w przypadku starej suchej już sosny, gdy farba kryjąca nie wypełni w całości (zaleje) mikro rozeschnięcia i pory drewna, wosk może dodatkowo powchodzić we wspomniane otwarte szczelinki/nierówności i dać efekt kontrastowych cętek pod bielą,
      pozdrawiam,
      Aneta

  49. Ewa pisze:

    dziękuję za odpowiedź.
    Czyli to zły pomysł? wosk jest co prawda antiquaire, ale nie o efekt żółtozielony mi chodzi… czyli lepiej użyć wosku białego lub bezbarwnego?

    • Aneta pisze:

      Chyba spróbowałbym z woskiem naturalnym, choć ten też raczej delikatnie pożółci transparentną biel; ew może zmieszanie samej farby na początkowym etapie prac (np. czysto białej delikatnie z szarością) da zamierzony ‚przybrudzony’ efekt/odcień bieli? są na rynku farby transparentne, które nie zakryją Pani całej faktury drewna, tak jak klasyczne farby a mają sporą gamę kolorystyczną, którą można ze sobą łączyć.
      pozdrawiam,
      Aneta

  50. Ella pisze:

    Dzien dobry,cóż za wspaniały, inspirujacy blog.

    Moją stareńka, niezniszczoną sosnową komodę z Ikei chciałabym odnowić, by mieć efekt taki jak na zdjęciu Pani blogu.

    3. Stół neostylowy z lat 30-tych XXw, drewno dębowe w całości zabielone białym woskiem i wypolerowane;

    Chciałabym też dodać ciut złota do przecierki. Poprosze o radę jak to zrobić.

    dziękuję i pozdrawiam Ella

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Moze Pani użyć do zabielenia drewna wosku wybielającego, który da zamierzony ‚pobielony’efekt a do pozłotnika elementów użyć gotowego złotego wosku (taki ma w swojej ofercie marka Liberon – występuje on w trzech odcieniach i daje bardzo fajne efekty złocenia/postarzania, zwłaszcza jak się go jeszcze mijscami porozciera). Może też Pani użyć do pomalowania komody farby transparentnej, która rownież nie zakryje usłojenia/faktury drewna jak wosk a dobrze ją zabieli. W tym przypadku złocenie może Pani wykonać złotą farbką lub finalnie (już po pomalowaniu farbą) wspomnianym woskiem w paście,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  51. Ella pisze:

    Pani Aneto,

    serdecznie dziękuję za rady.Obawiam się, że nie „odkleję” się od Pani bloga- dla mnie kopalni rad i inspiracji.
    pozdrawiam Ella

  52. Ella pisze:

    Zapytam jeszcze o ważną rzecz- czy czymś muszę pomalować komodę zanim pomaluję ją farbą transparentną? Pisząc farba transparentna, nie miała Pani na myśli bejcy transparentnej prawda.

    Dopytuję, gdyż będę to robić po raz pierwszy.

    Jeżeli nie użyję złotego wosku, to czy po złotej farbie przetartej itd. powinnam mebel zabezpieczyć jakimś lakierem?

    dziękuję i serdecznie pozdrawiam Ella

    • Aneta pisze:

      Farbę transparentną (pod taką nazwą mozemy ją spotkać) nakładamy na surowe, dobrze oczyszczone i przygotowane drewno, niczym wcześniej nie malowane. Bejca pastelowa daje w sumie bardzo podobny efekt, ale z racji swej oleistości wg mnie jest bardziej kłopotliwa do aplikacji. Dla większej trwałości i łatwiejszego utrzymania malowane meble zabezpieczam dodatkowo warstwą bezbarwnego wosku (dobrze finalnie spolerowanego); można też powierzchnię pomalować bezbarwnym lakierem akrylowym do farb lub zostawić tylko samą farbę. Ew złocenia woskiem może Pani zrobić nawet jak już meble będzie skończony, wosk ładnie przyjmuje się malowanej powierzchni:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

  53. Ella pisze:

    Pani Aneto,

    teraz już jaśniej na horyzoncie, dziękuję. Wspaniała informacja, że wosk mogę stosować jak już mebel jest gotowy.

    Teraz tylko wybrać firmę, której farby są dobrej jakości.

    serdecznie pozdrawiam Ella

  54. Ella pisze:

    Wilkina

    Czy Pani jakieś doświadczenie z malowaniem wikliny? Marzy mi się odświeżenie koszy łazienkowych, z więc wilgoć!!!.Rózne kolory farb, także zastosowanie metody suchego pędzla.Tylko jak farba na bazę

    Ważne, tylko nie wiem, które farby nie będą się z wikliny kruszyć.

    dziękuję i pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      myślę, z któraś z firm produkujących farby kredowe ma w swojej ofercie farby&podkłady dedykowane również do malowania wikliny; proszę podpytać na stronie agohome.pl – jest tam dość duży wybór profesjonalnych produktów do malowania, myślę więc, że bez problemu doradzą Pani który konkretnie rodzaj farby wybrać,
      pozdrawiam,
      Aneta

  55. proszę o pomoc.zabrałam się do olejowania blatu stołu,ale wyszła jakaś masakra,gdyż olej zamiast się rozprowadzać gładko jak to olej,natychmiast zmienił postać z płynnego na stały,biały jak gęsta śmietana,o konsystencji masła z lodówki.nie dało się tego rozciągać.
    Coś zrobiłam zle, bo na deseczce próbowałam i olej rozsmarowuje się normalnie.
    ten stół przedtem był woskowany,ja te resztki wosku szlifowałam papierem ściernym,trochę druciakiem na mokro i watą stalową,i pózniej wyszły takie czarne kropki na całości.przestraszyłam się i poczytałam w necie.to zaszła reakcja dębu z metalem-dąb zawiera taniny które przebarwiają się na czarno.aby ratować próbowałam czymś to zmyć,sodą nie poszło,okazał się dobry kwas cytrynowy rozcieńczony wodą.kropki prawie wszędzie znikły.umyłam i wysuszyłam blat,potem nałożyłam olej jak wyżej napisałam….
    Teraz wyszorowałam to wszystko jeszcze raz wodą z płynem do naczyń,potem kilkakrotnie samą wodą.chcę powtórzyć olejowanie,ale się obawiam powtórki.czy użyć jakiegoś podkładu,aby przygotować drewno?czy lepiej będzie lakierować?dla mnie to ostateczność bo stare meble tracą urok.Może Pani da mi jakąś radę…

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Prawdopodobnie doszło do reakcji wody z olejem stąd efekt białego rozmazania; może blat po tak dużym kontakcie z wodą dobrze nie wysechł i w porach drewna zostało troszkę wilgoci, która w kontakcie z olejem dała własnie taki efekt zwarzenia. Czasem, mimo tego że drewno pod ręką wydaje się być suche, to w głębi nie jest jeszcze do końca przeschnięte i gotowe na wykończenie. Spróbowałbym odczekać dobrych parę dni a dla pewności przeszlifowałabym jeszcze raz dobrze całą płaszczyznę drobnym papierem ściernym (zwłaszcza, że po kontakcie z wodą włókna się pradopodobnie na nowo podniosły). Generalnie unikam mycia drewna, staram się wszystkie prace wykonywać na sucho, by nie dochodziło potem do wspomnianych niepożądanych reakcji,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  56. beata pisze:

    Witam serdecznie.
    Chciałabym odnowić mebelki ogrodowe z efektem „postarzania”. Doczytałam, że wosk stosuje się tylko na zewnatrz. Czy mogę po pomalowaniu farbą i przetarciu wykończyć meble np. lakierem? Czy może istnieje inny sposób zabezpieczenia mebli przed słońcem i wilgocią?

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      zdecydowanie bardziej przydatny będzie lakier zabezpieczający drewno wystawione na zewnątrz (wosk się nie sprawdzi); proszę jeszcze zerknąć na ofertę sklepu agohome.pl, gdzie oferowane są profesjonalne produkty do malowania i wykańczania (zabezpieczania) powierzchni,
      pozdrawiam,
      Aneta

  57. Emilia pisze:

    Bardzo dziękuję za tyle cennych wskazówek! Jak uzyskać taki efekt jak na ostatnim zdjęciu (shabby chic)? Na innych stronach widzę zazwyczaj dużo więcej bieli, a tu efekt jest subtelniejszy. Będę wdzięczna za wskazówki :) pozdrawiam!

  58. patryyyycja pisze:

    Witam. Potrzebuje pomocy w sprawie impregnacji mebli kuchennych. Posiadam meble, których przód był oklejony plastikiem. Plastik oczywiście zszedł za jednym pociągnięciem, a meble wyglądają o niebo lepiej. Meble oczyściłam z wszelkich zabrudzeń i innych pozostałościach. Nie wiem czym teraz zaimpregnowac meble ( czy różnego typu lakierem, olejem czy innym impregnatem). Proszę o pomoc! Pozdrawiam.

  59. buncol pisze:

    kupiłem 100 letnią skrzynię ma małe ubytki czy szpachla do drena i czy ją oszlifować pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Jeśli nie są to duże ubytki tzn. nie są to rozeschnięcia drewna, które trzeba wypełnić szpanem z drewna i skleić, to jak najbardziej możemy użyć szpachli w docelowym kolorze jaki mam mieć skrzynia po odnowieniu; najpierw nakładamy szpachle na ubytki a potem oczyszczamy całość (ew robimy poprawki jeśli szpachla zbytnie się pozsycha)
      pozdrawiam,
      Aneta

  60. Kama pisze:

    Witam,
    Mam komodę sosnową i chcę ją pomalować a raczej pobielić tak aby blat był ciemniejszy a reszta biała przecierana. Czy przed nałożeniem białej farby na blat powinnam pomalować go brązową farbą a może bejcą czy wystarczy, że blat pomaluje tylko raz białą farbą?
    Bardzo proszę o odpowiedź jak uzyskać taki efekt?
    dziękuje

  61. Jurek pisze:

    A ja odrestaurowałem komodę sosnową, którą dostałem gdzieś w prezencie (była w rozsypce :) ), trzeba było ją posklejać, dziury i uszkodzenia poszpachlować, na koniec lakier akrylowy i bezbarwny wosk… a efekt jak na foto:

    • Aneta pisze:

      Bardzo ładny mebel! Zakres prac przy renowacji bardzo pracochłonny i czasochłonny, ale efekt końcowy idealny. Gratuluję!

  62. Stella pisze:

    Witam. Mam pytanie….czy pomalowany mabel farba kredowa, polakierowany mozna nalozyc jeszcze wosk zeby dodac troszke blasku??. Dziekuje

    • Aneta pisze:

      Witam,
      tak, można. Wosk nie stanowi jednak wtedy jakiejś super ochrony (trzyma się bowiem tylko lakieru), ale pomaga uzyskać delikatny satynowy poblask. Wosk najlepiej położyć po dobrych kilku dniach od lakierowania (im. dłużej tym lepiej), kiedy powierzchnia dobrze się utwardzi i lepiej przyjmie pastę woskową.
      pozdrawiam,
      Aneta

  63. Mariusz pisze:

    Witam
    Przeprowadziłem kilka renowacji mebli dla swojego użytku ale chciałbym zapytać o bezbarwne lakiery akrylowe wodorozcieńczalne. Zazwyczaj stosowałem lakiery na bazie rozpuszczalników ale jakieś pół roku temu przy renowacji drewnianych foteli pokusiłem się o zastosowanie lakieru na bazie wody. Zabejcowany mebel pomalowałem takim lakierem (3V3 dedykowanym do mebli) i po kilku miesiącach na rękojeściach gdzie często się dotyka lakier zrobił się matowy i bardzo miękki. Nie ma już swojego połysku a miejsce jakby robiło się lepkie. Miejsca mniej użytkowane nadal prezentują się ładnie. Jakieś dwa lata temu pomalowałem białą farbą akrylową (innej renomowanej firmy) drzwi wejściowe i zauważyłem że w miejscach często dotykanych również farba robi się miękka i plastyczna. Czy farby i lakiery wodorozcieńczalne tak mają?
    Czyli wniosek że tego typu preparaty są mniej trwałe? od farb i lakierów ftalowych?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

15 + eight =