Instagram RSS Feed

Czyszczenie kredensu z farby olejnej

30 kwietnia, 2014 by Aneta

Do takich zadań podchodzę przeważnie z dużym dystansem… Farba olejna to często ostateczny etap życia mebla, bez względu na jego styl czy wiek. Rzadko bowiem, gruntownie zmalowany ciężką powłoką mebel, przywrócić do pierwotnego wyglądu. Oczyszczenie drewna z warstw mocnej i twardej farby olejnej (nałożonej przeważnie kilkukrotnie), która zawzięcie powgryzała się w drewno, zwłaszcza iglaste, jest niestety wyjątkowo trudne i przede wszystkim bardzo pracochłonne. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych:) Zwłaszcza jeśli mebel wiele dla nas znaczy i mamy do niego spory sentyment.

Tak też i było w przypadku kredensu, który trafił w moje ręce. Dla właścicieli stanowi on przede wszystkim pamiątkę rodzinną, mebel należał bowiem wcześniej do dziadków i był w rodzinnym domu praktycznie ‚od zawsze’, stąd też wystawienie go na śmietnik kompletnie nie wchodziło w grę. Musiał zyskać nowe życia. Przyjęłam więc wyzwanie, zwłaszcza, że dawno już nie mierzyłam się z farbą olejną;)

zdjecie 1-kopia 2zdjecie 1-kopiazdjecie 2-kopia 2

Czyszczenie farby olejnej kojarzy mi się przede wszystkim z użyciem opalarki, której nie jestem zwolenniczką. Wolę pracę ‚na sucho’, bez konieczności podgrzewania farby, która pod wpływem ciepła często się rozmzuje i wbrew pozorom tak łatwo nie schodzi. Oczywiście czasem jej użycie jest niezbędne, zwłaszcza jeśli farba jest świeża. Ja wolę jednak pomoc cykliny i noża stolarskiego, które sprawdzają się niemal przy każdym czyszczeniu i skrobaniu starych powłok.

Kredens przyjechał do Pracowni i plan był prosty – oskrobać ile się da. Zastrzegłam tylko od razu, że o ile wyzwanie co do zewnętrznych powierzchni przyjmuję, to wnętrze już odpuszczam. Samym wykończeniem mebla, jak już będzie pozbawiony paskudnej farby olejnej, zajmą się już osobiście właściciele. W zależności od końcowego efektu czyszczenia rozważane jest delikatne pobielenie drewna lub zostawienie go surowego, w naturalnym kolorze zabezpieczonym tylko bezbarwnym woskiem. Z pewnością będzie to już przyjemny etap prac:) Tymczasem moje zadanie to zlikwidowanie grubych warstw farby olejnej – widocznej brązowej i dwóch białych ukrytych pod spodem…

Prace zaczęłam od demontażu – odkręciłam okucia, wyjęłam denka z szuflad, półki, zawiasy i środkowe płyciny z drzwiczek. Generalnie przy tego typu pracach, gdy w grę wchodzi pełna renowacja (a nawet i odświeżenie), demontujemy wszystko co się da (oczywiście bez użycia siły, co jest sklejone i dobrze się trzyma, to zostawiamy w spokoju;). Takie przygotowanie, mimo iż wydaje się czasochłonne, zdecydowanie ułatwia całą pracę i pozwala na dokładniejsze oczyszczenie drewna.
Po rozebraniu mebla na możliwe elementy nastąpiło skrobanie, skrobanie i jeszcze raz skrobanie. Każdy z elementów dokładnie czyściłam, raz przy razie, choć ostrożnie, bo drewno sosnowe z którego w całości zrobiony jest kredens jest stosunkowo miękkie, łatwo więc je porysować i pokaleczyć ostrym nożem (na to trzeba najbardziej uważać). Najpierw czyściłam powierzchnie ręcznie cykliną, by pozbyć się wierzchnich warstw farby, a dopiero potem poprawiałam całość szlifierką. Użycie maszyny w pierwszej kolejności skutkowałoby bardzo szybkim zapychaniem się papieru, który ślizgałby się po gładkiej i rozgrzanej od obrotów szlifierki farbie, prace trwałyby więc w rezultacie dłużej.
Jedyną zaletą mebla na tym etapie prac było to, że przez lata dobrze ‚zakonserwowany’ farbą olejną nie uległ poważnym uszkodzeniom, nie wymagał tym samym (uff:) żadnego klejenia, wzmacniania czy dorabiania brakujących elementów. Wszystko było kompletne i stabilne a samo drewno utrzymało się w dobrej kondycji. Można powiedzieć, że była to już połowa sukcesu:)

zdjecie 1zdjecie 5zdjecie 2-kopia 3zdjecie 3-kopiazdjecie 3zdjecie 2zdjecie 3-kopiazdjecie 5-kopia 2

Do oczyszczenia mebla potrzebne mi były:

nóż-skrobak & cyklina

duża cyklina do podłogi

kamień do ostrzenia

 papier ścierny o gr. 80-120-180-320

szlifierka z odkurzaczem

oraz… odrobina siły, samozaparcia i cierpliwośći:)

SONY DSC SONY DSC

Po kilku dniach wielogodzinnego skrobania i czyszczenia kredens odsłonił swój pierwotny naturalny wygląd. Choć jest on na razie w surowym stanie to moja satysfakcja jest ogromna. Złożony na nowo prezentuje się czysto i przyzwoicie. Plan został wykonany:) Zasłużenie zaczynam więc majowy weekend:)

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSCOstatnio zaktualizowane158

Artykuły powiązane

1. Metody czyszczenia drewna i usuwania starych powłok
2. Papier ścierny, cyklina, skrobak, nóż stolarski
3. Żele/zmywacze do czyszczenia drewna
4. Usuwanie starego lakieru

8 komentarzy »

  1. bartolinka napisał(a):

    wow!!! 😀

  2. ewa napisał(a):

    Świetna robota 🙂 ciekawe ile czasu zajęła…Sama teraz skrobię drzwi z farby olejnej,nie mam co prawda skrobaków tylko szpachelki i dłutka ale chyba takiego efektu nie osiągnę.Brawo 🙂
    pozdrawiam

    • Starych Mebli Czar napisał(a):

      b.dziękuję:) robiłam kredens w sumie ok 2 tygodni, łącznie z demontażem i późniejszym złożeniem całego mebla. Nie miałam do dyspozycji niestety całego dnia roboczego, więc zajmowałam się nim tylko popołudniami, ale i tak wdzięcznie i w miarę szybko się oskrobał:) pozdrawiam!

  3. henas napisał(a):

    szacunek
    podziwiam samozaparcie
    czapki z głów!

  4. Bożena napisał(a):

    Witam serdecznie, bardzo proszę o wskazówki dot. odnowienia ławy – nie jestem przekonana, że sama sobie poradzę. Uprzejmie proszę o zapoznanie się ze zdjęciami, jeśli znajdzie Pani czas. Jestem zmuszona odnowić ławę/stół – przesyłam materiał zdjęciowy dot. renowacji ławy/stołu dębowego. Z tego co się zorientowałam raczej na pewno meble są fornirowane w moim przekonaniu jest to okleina dębowa. Ze swej strony mogę pogratulować umiejętności i wytrwałości
    pozdrawiam i czekam na odpowiedź. Poniżej przesyłam link do zdjęć – ze względu na ich wielkość nie mogłam dodać ich jako załącznik.

    https://drive.google.com/file/d/0BxRjHtpYbQ9vYWFMN0RZUVlkeFE/view?usp=sharing

  5. Ala napisał(a):

    Szukając pomocy w internecie natknęłam się na Pani blog i jestem pod wielkim wrażeniem Pani prac.Jestem w trakcie renowacji starego kredensu dodam że jestem laikiem,robię to pierwszy raz i nie wiem jak postępować dlatego bardzo liczę na Pani podpowiedź. Kredens w 70% będzie się składał z nowych segmentów ponieważ był zżarty przez drewnojady to co zdołałam uratować wyczyściłam zmywaczem do powłok syntilor i teraz nie wiem czy po użyciu syntiloru a przed malowaniem muszę drewno jakoś przygotować? oczyścić? Czy dobrym wyborem do malowania bądzie farba Fluggera i czy malować jeszcze lakierem czy woskiem? dodam że kredens będzie używany w kuchni.(w załączeniu zdjęcia)Bardzo liczę na Pani pomoc i serdecznie pozdrawiam.

    • Aneta napisał(a):

      Dzień dobry,
      po zastosowaniu gotowego zmywacza (przy założeniu, że usunął starą powłokę w całości) warto powierzchnię zmatować jeszcze drobniejszym papierem typu 180-240 a potem jeszcze całość odtłuścić przecierając drewno np acetonem technicznym.
      Jeśli chodzi o wykończenie wspomnianą farbą to niestety nie mam z nią dużego doświadczenia, ale jeśli tylko powierzchnia została dobrze przygotowana i oczyszczona, to farba powinna się ładnie przyjąć i rozprowadzić. Przy założeniu, że mebel będzie użytkowany w kuchni wybrałabym do zabezpieczenia koloru lakier,
      pozdrawiam,
      Aneta

  6. Piotr napisał(a):

    A co z piaskowaniem Pani Aneto?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

two + nineteen =