Instagram RSS Feed

Metody czyszczenia drewna i usuwania starych powłok

2 lipca, 2014 by Aneta

Renowacja mebla to swojego rodzaju plan, wg którego przeprowadza się poszczególne etapy prac. Każdy dawny mebel jest oczywiście inny, przez co też i konserwowany indywidualnie, na swój własny sposób. Nie wykonuje się bowiem ciągle tych samych prac, są one zróżnicowane, w zależności od drewna, stanu zachowania całego mebla, jak i preferencji co do jego późniejszego wyglądu. Podstawowy schemat działanie kompleksowej renowacji jest jednak przeważnie zawsze taki sam: od demontażu mebla, poprzez jego naprawę, czyszczenie i finalne wykończenie.

Na początku przygody z odnawianiem mebli wydaje się to wszystko mocno skomplikowane, trudne i zagmatwane, ale jak przebrniemy przez pierwszy mebel, to większość zabiegów stanie się już bardziej zrozumiała. Finalnie cały zakres prac ułoży się nam w jedną, logiczną całość, dzięki czemu łatwiej będzie planować renowację kolejnych staruszków:)

P1060728

Jedną z pierwszych i chyba najważniejszych czynności jaką musimy sobie określić zabierając się za renowację mebla to sposób czyszczenia*.

Rozróżniam trzy podstawowe metody usuwania starych powłok z drewna:

1. czyszczenie ręczne – przy użyciu cyklin, skrobaków, noży  i papierów ściernych

IMG_9427

2. czyszczenie chemiczne – przy użyciu specjalistycznych zmywaczy w żelu oraz wełny metalowej

IMG_9408

3. czyszczenie mechaniczne – przy użyciu szlifierek, opalarek i innych elektronarzędzi

IMG_9420

Inaczej będziemy usuwać starą powłokę politury czy lakieru z delikatnego okleinowanego blatu, gdzie użycie szlifierki mechanicznej bardzo szybko mogłoby spowodować nieodwracalne uszkodzenia: przeszlifowania forniru i odsłonięcie tym samym drewna konstrukcyjnego (zalecana jest czyszczenie ręczne & chemiczne). Inaczej czyścić będziemy rzeźbienia i toczenia, gdzie z uwagi na liczne zakamarki, zaoblenia i wcięcia, użycie papieru ściernego będzie praktycznie niemożliwe (wskazane jest czyszczenie chemiczne). Jeszcze inaczej będziemy zdejmować brudny ‚kolor’ z elementów zrobionych w całości z litego drewna jak np. proste nogi, plecy, półki czy oskrzynie/denka szuflad, które, jeśli oczywiście są wciąż mocne i nie naruszone przez drewnojady, nie będą tak bardzo narażone na uszkodzenia szalejącej na wysokich obrotach szlifierki, jak elementy pokryte cienkim fornirem (lite drewno czyścimy zazwyczaj mechanicznie). Robiąc renowację mebla nie sposób skupić się tylko na jednym rodzaju czyszczenia, najczęsciej więc z racji różnorodności konstrukcji i elementów w meblu, wykorzystuje się wszystkie trzy metody.

IMG_9558-001IMG_9574-001IMG_9546-001

Wybór właściwej metody uzależniony jest od rodzaju mebla, jego wieku, konstrukcji, stanu zachowania i zdobień. Bardzo istotne jest też to czym został pierwotnie pokryty: politurą, woskiem, lakierem, olejem czy farbą oraz to z jakiego materiału został zrobiony: czy jest fornirowany, ozdobiony dodatkowo np. intarsją czy inkrustacją, czy w całości wykonany z litego, niefornirowanego drewna. Dobrze jest więc przed rozpoczęciem prac nasz obiekt dokładnie obejrzeć i przeanalizować wszystkie jego elementy oraz zakreślić wstępny zakres działania (co musimy rozebrać, wyczyścić, pouzupełniać itd.). Usunięcie starej brudnej powłoki z mebla odsłoni nam prawdziwą strukturę drewna, a tym samym i jego naturalny kolor. To ułatwi nam podjęcie decyzji co do jego dalszego wykończenia – czy zostawimy naturalne drewno, będziemy je jednak bejcować, czy, z racji chociażby uszkodzeń, pomalujemy je w całości farbą itp. Jeśli bowiem planujemy finalnie mebel zamalować farbą i zrobić na nim np.przecierkę lub zmienić naturalny kolor drewna na ciemniejszy, to czyszczenie drewna nie musi być aż tak idealne i dokładne jak np. w przypadku wykończenia drewna tylko samą politurą, kiedy to wszystkie niedociągnięcia czyszczenia będą widoczne. Taki ‚biznes plan’ na mebel (nawet czysto teoretyczny, tylko w myślach:) zdecydowanie ułatwi nam cały proces jego odnawiania i stworzy pomocny wzorzec do działania.

Trzy metody czyszczenia które wymieniam (opiszę je w kolejnych postach) stosuje się tylko w przypadku pełnej renowacji, takiej od podstaw, kiedy zachodzi konieczność usunięcia starej powłoki politury czy wosku. Jeśli mebel jest bardzo wiekowy i wartościowy lub zachowany w dobrym stanie a my chcemy go tylko odświeżyć, warto wtedy przeprowadzić tylko niezbędne naprawy zachowując szlachetną patynę drewna. W przypadku takich sprzętów nie czyścimy powierzchni do surowego a jedynie ją odświeżamy matując drewno i nakładając cienką warstwę świeżej politury czy wosku. Możemy też mebel ożywić specjalistycznym płynem do startych powłok (na bazie oleju/wosku) lub delikatnie umyć wodą z mydłem: naturalnym zwykłym typu biały jeleń, mydłem marsylskim lub specjalnym mydełkiem do mebli dedykowanym dla konserwatorów**.

IMG_9595*w przypadku mebli pokrytych fornirem czyszczenie bardzo często utożsamiane jest z jego całkowitym zeszlifowaniem i usunięciem, co jest oczywiście błędne, bo forniru, jeśli tylko jest zachowany w dobrym stanie, absolutnie się nie ściąga; myśląc o czyszczeniu, mam na myśli tylko i wyłącznie usunięcie starych zanieczyszczeń osiadłych przez lata na meblu i brudnych warstw politury, wosku czy lakieru.

**prace z wodą zawsze należy wykonywać bardzo ostrożnie, wilgoć jest bowiem szkodliwa dla drewna i potrafi spowodować nieodwracalne szkody.

 

Artykuły powiązane

1. Papier ścierny, cyklina, skrobak, nóż stolarski
2. Żele/zmywacze do czyszczenia drewna
3. Usuwanie starego lakieru

89 komentarzy »

  1. Fajnie, że ktoś jeszcze zajmuje się renowacją starych mebli. I absolutnie nie mogę powiedzieć tego, że nowe meble są znacznie lepsze od tych starych. Stare meble są z prawdziwego drewna, a nie płyt pilśniowych. Są po prostu solidne, dlatego naprawdę warto je oddać do renowacji albo samemu spróbować :) jestem za!

  2. Monika z Lublina pisze:

    Witam,
    zaczynam przygodę z renowacją i kompletnie nie mam kogo się poradzić. Czy mogę poprosić o pomoc?
    Zaczynam od skrzyni posagowej a renowacja ma być pełna, bo skrzynia jest w fatalnym stanie.
    1. I tu problem pierwszy – mebel prawdopodobnie był woskowany. Całość jest bardzo brudna i muszę drewno najpierw myć. Niestety to nie wystarcza – papier ścierny (również na wiertarce) nie radzi sobie z powłoką. Najlepiej, choć też szalenie trudno zdzierać jest warstwę szpachelką. I tu moje pytanie – czy jakoś inaczej da się usunąć ten stary, zniszczony wosk?
    2. Problem drugi to malowanie. Drewno miejscami jest bardzo zniszczone przez korniki – tak, aż się kruszy i sypie. Jak najlepiej je zabezpieczyć? Myślałam o zaolejowaniu drewna ciemnym brązem, ale nie wiem, czy szpachla klejowa będzie właściwa do tych dziur i ubytków. Czytałam, że najlepiej zatkać te dziury woskiem, ale nie wiem czy większe dziury łatac szpachlą, czy też woskiem, oraz – czy można po tym wosku olejować.
    Bardzo proszę o radę! :)

    • Dzień dobry,
      1.jesli mebel był wczesniej woskowany to aby usunąc starą tłustą powłokę można posłużyć sie Zmywaczem do wosku (są nawet w wersji b.mocnej) lub klasycznego Zmywacza do starych powłok; jesli planowane jest wykończenie też woskiem lub olejem to nie trzeba idealnie szlifować/czyścić drewna do surowego, zwłaszcza, że taki stary wosk jest cześto trudny do usinięca w 100% (wszystko zalezy tez jeszcze od samego drewna).
      2.micno uszkodzone fragmenty dobrze jest albo wzmocnić specjalnym płynem wiążącym (do kupienia w sklepach dla konserwatorów) albo dobrze wyszpachlować np szpachlą na bazie kleju; proszę tylko pamietać by szpachla była w wybranym docelowym juz kolorze, bo ta z klejem już nie przyjmie potem koloru.
      3.wykonczyć mebel można dowolnie, dobry będzie i wosk i olej, choć wosk lepiej zakonserwuje drewno, wypełni dodatkowo małe szczelinki/ubytki i bedzie też łatwiejszy w późniejszej konserwacji; do podniszczonego mebla wybrałbym więc wykończeniem np barwiącym woskiem:) wosk stanowi też finalną powłokę, nie przyjmie sie już na niego olej.
      Pozdrawiam,Aneta

  3. kasia pisze:

    witam,

    mam stary, solidny stół – prawdopodobnie dębowy, który jest pokryty ciemna politurą. Czy można wrócić do pierwotnego, naturalnego koloru?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Myślę, że tak, kwestia samego drewna i tego czym zostało one wczesniej pokryte; wyczyścić mebel można jednak niemal zawsze, w przypadku drewna dębowego może być tylko problem z idealnym pozbyciem sie ciemnej bejcy (jeśli mebel był bejcowany), z racji porowatości tego drewna barwnik czasem wgryza sie dość mocno w pory i cieżko jest go tym samym całkowicie usunąć. Klasyczne czyszczenie można jednak jak najbardziej przeprowadzi zdejmując starą powłokę. Najlepiej czyści się lite drewno, przy fornirach, z uwagi na ich minimalną grubość, mamy już pewne ograniczenie ścieralności.
      Pozdrawiam,
      Aneta

  4. sylwia t. pisze:

    proszę o poradę, czym usunąć olej z mebli?
    kupiłam starą komodę na giełdzie staroci,z zamiarem odrestaurowania jej do użytku w kuchni.była chyba pokryta tylko bejcą albo czymś takim.pomyślałam żeby ją zaolejować. najpierw zrobiłam próbę boku szuflady,ale po przemyśleniu zdecydowałam że jednak ten mebel wyczyszczę ,zaimpregnuję wodnym impregnatem i pomaluję farbą akrylową.
    jak usunąć ten olej? czy są jakieś amatorskie sposoby czy specjalne środki?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Proszę spróbować którymś z gotowych zmywaczy do usuwania powłok, powinien pomoc usunąć tłustą warstwę oleju; potem należy poprawić papierem ściernym (np 180), by pozbyć się resztek.
      Może też Pani usunąć warstwę oleju czyszcząc powierzchnię cykliną lub skrobakiem na sucho,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  5. russell pisze:

    witam. kupiłem wlasnie zestaw mebli wydaje mi się ze to Dab (bo strasznie ciężkie) stol plus 6 krzeseł.chcialbym je odnowić,tzn pozbyć się starej powłoki (nie jest to lakier )wygląda na jakas bejce.W efekcie docelowym szukam naturalnego efektu,typu widocznych slojow,sękow,itp,itd. czyli naturalnego piekna drzewa. Kochani poradzcie jakie się do tego zabrać,tzn jaki papier uzyc,czym to umyc,czy mam uzyc jakiś wosk,czy olej, no i oczywiście na koniec jakas warstwa ochronna . dziekuje i pozdrawiam miłośników drewna amatorow i prawdziwych konserwatorów

    • Aneta pisze:

      Witam,
      prace przy meblach wymagają niewątpliwie dwóch etapów.
      Pierwszy to dobre i dokładne usunięcie starej powłoki – tu może Pan użyć gotowego zmywacza lub cykliny&papieru ściernego (obie metody opisałam na blogu). Drewno po oczyszczeniu powinno być równe i czyste, dzięki czemu przy naturalnym wykończeniu nie bedzie widocznych żadnych przebarwień czy plam. W zależności jak mocna jest obecna powłoka (bejcy/lakierobejcy?) może zdarzyć się, że powgryzała się ona w szerokie pory drewna. Jeśli jednak jest to lite drewno dębowe to przy odrobinie cierpliwości powinniśmy dać radę usunąc stary kolor w całości.
      Drugi etap to wykończenie powierzchni – przy zachowaniu naturalnej struktury drewan (przy dobrze oczyszczonej i wygładzonej dębinie efekt pewnie być bardzo ładny) sprawdzi się wosk bezbarwny lub np taki w kolorze jasny dąb. Wosk wyeksponuje i podkreśli kolor drewna pozostawiając je satynowe w wykończeniu, ale nie wyświęcić powierzchni tak jak by to zrobiła np politura. Wosk stanowi już finalne wykończenie mebla, należy go tylko dobrze połozyć i po wyschnięciu bardzo dobrze spolerować. Czynność woskowania powinna być przynajmniej dwu/trzykrotnie powtórzona,
      pozdrawiam, Aneta

      • russell pisze:

        dziekuje za odpowiedz , powiedz mi proszę jaka lekturę polecasz by troszkę się zaglebic w temat . Lubie najpierw troche poczytać a potem dzialac. dzięki z gory
        ps.czym najlepiej spolerowac wosk.
        dziekuje i pozdrawiam Russell

        • Aneta pisze:

          Witam,
          Wosk najlepiej polerować miękką niekłaczącą szmatką, np. wełnianą, która oddaje jeszcze trochę ciepła i wosk lepiej pracuje. Jeśli chodzi o literaturę to polecam małą książeczkę aut.Jakuba Rzymowskiego ‚Odnawianie starych mebli’ – bez zdjęć co prawda, ale podstawy dobrze opisane. Druga, już z przykładami naprawa itd, to książka aut.Michele Gambii ‚Renowacja mebli’
          (Wyd.Arkady). Jest jeszcze książka Ireny Swaczyny ‚Meble.Naprawa i odnawianie’ – to w sumie pierwsza książka o renowacji (jak zaczynałam pracę to tylko ona była na rynku;), więc myślę, że ją również warto przeczytać:)
          Pozdrawiam,
          Aneta

  6. Alicja pisze:

    Dzień dobry,
    ja również chciałam prosić o poradę. A dokładniej o rozwinięcie kwesti mycia mebli drewnianych. Spotkałam się z opinią, że można do robić pod warunkiem szybkiego wytarcia powierzchni po zakończonym myciu. Nie chodzi tu o przecieranie wilgotną szmatką, a umycie wodą z delikatnym detergentem, następnie spłukanie bieżącą wodą i osuszenie ręcznikami. Czy to bardzo ryzykowna procedura?
    Zaczynam odnawiać toaletkę z lat 60, która lepi się od brudu i rozpaczliwie potrzebuje mycia (nie szlifowania). Wyciągnęłam wszystkie elementy ruchome. Chciałabym jednak uniknąć całkowitego rozkręcania mebla – obawiam się, że naruszę stabilność konstrukcji. Z zewnątrz mebel jest lakierowany, a w środku drewno jest surowe – czy istnieje metoda, która pozwoli mi umyć i jedną i drugą powierzchnię na mokro?

    Będę wdzęczna za wszelkie wskazówki,
    pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Wszystko zależy od tego czym mebel jest pokryty. Jeśli jest to wiekowy mebel to prawdopodobnie ma na sobie politurę, która wody nie lubi i pod wpływem ew mycia straci blask i świeży kolor (zrobi sie szarawa). W przypadku woskowanych powierzchni można delikatnie przemyć drewno wodą z szarym mydłem (o neutralnym pH, np marsylskim lub specjalnie dedykowanym do mycia drewna) a potem odświeżyć całość stosując nową warstę wosku. Przy lakierach, zwłaszcza takich o grubej strukturze, chemoutwardzalnych (masowo stosowanych w latach 60/80-tych XXw.) można przemyć mebel, ale też zachowując ostrożność, bo jeśli mebel ma już swoje lata to warstwa lakieru na nim też może być już spękana i woda może dostać sie do drewna/okleiny.
      Jeśli planuje Pani czyszczenie mebla lub jego mocniejsze odswieżenie to można zastosować drobną wełnę stalowa, kotra pozwoli pozbyć sie brudu/kurzu z powierzchni mebla nie narażając go na kontakt z wodą,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  7. Lucy pisze:

    Chcę zakupić 6 szt krzeseł, które są na zdjęciu proszę o informację gdzie jestem wstanie je zakupić ?

  8. Kasia pisze:

    Witam.
    Posiadam serwantkę z lat 60-tych z krakowskiej fabryki mebli. Powierzchnia jest prawdopodobnie politurowana, ale chciałabym się upewnić, czy przypadkiem nie jest woskowana lub olejowana. Wielokrotnie była też pielęgnowana kremami do mebli, co do pewnego momentu może i ją ładnie nabłyszczało, ale chyba też naruszyło powłokę. Zrobił się na niej taki lepki, kolorowy brud.
    Patrząc na powierzchnię widać, że w jednych miejscach jest na niej powłoka, a w innych nie, jakby przetarcia. No i miejsca z kumulacją brudu. Postanowiłam trochę ją przetrzeć wilgotną ściereczką z bardzo małą ilością mydła, żeby pozbyć się brudu. Z jednych miejsc schodził dość szybko, barwiąc na brązowo ściereczkę, z innych miejsc raczej nie, nie barwiąc ścierki. Jakiś czas temu była również próba na niewidocznym boku wyczyszczenia za pomocą Pronto w sprayu. Oczywiście, ponieważ to nie lakier, Pronto w znacznej ilości albo też i całkowicie w niektórych miejscach usunęło powłokę. Podsumowując, czy to jednoznacznie wskazuje na politurę, czy też może mebel mógł być woskowany lub olejowany twardym olejem, takim jak np używa się do blatów kuchennych?
    Mam zamiar całkowicie odnowić serwantkę, może tylko poczekam na porę ciepłą, gdyż muszę to zrobić w mieszkaniu. Ewentualnie co jest godne polecenia do takiego chwilowego poprawienia wyglądu mebla?
    Ostatecznie zastanawiam się też jaką nałożyć nową warstwę, gdyż interesuje mnie wykończenie półmatowe ew. półpołysk. Politurę najczęściej doprowadza się do super połysku. Czy trudno mi będzie uzyskać mniejsze świecenie i czy do tego są inne politury czy tylko nakłada się mniejszą ilość warstw?
    Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź!

    • Aneta pisze:

      Dzien dobry,
      Trudno mi jednoznacznie stwierdzić czy mebel był politurowany, po tylu latach faktycznie jest na powierzchni więcej kurzu, tłuszczu i brudu niż oryginalnej powłoki. Do odświeżenia dobrze jest użyć np drobnej wełny stalowej i Odnawiacza do mebli – w jednym z postów na blogu opisałam jak mozemy ten płyn zastosować. Powinien pomóc odświeżyć mebel i będzie z pewnością dużo lepszy niż woda z mydłem czy pronto. Nie wydaje mi się by mebel był oryginalnie woskowany czu olejowany, raczej moze byc lakierowany, stąd teraz delikatne łuszczenie czy lepkość.
      Politurowanie na wysoki połysk stosuje się tylko przy niektórych gatunkach drewna jak orzech czy mahoń (Pani mebel może być patrząc na lata wykonania fornirowany orzechem), wymaga to jednak bardzo dużej wprawy i doswiadczenia, by z powierzchni zrobić idealnie gładką i zapolerowaną niemalże lustrzaną powłokę. Położenie politury na półpołysk jest już dużo mniej skomplikowane, należy tylko pamietać, że politura wsycha się w drewno i stworzony świeży połysk jaki będziemy mieli na poczatku z czasem troszkę osiądzie, lepiej więc jest nałożyć politury ciut więcej, niż jakby za chwile miało jej byc za malo
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Kasia pisze:

        Dziękuję za odpowiedź.
        A czy użycie tego odnawiacza (czytałam wcześniej ten post), nie zaszkodzi meblu gdy są na nim większe powierzchnie już bez powłoki, tzn surowego drewna. Mam na myśli to, czy gdy za jakiś czas odnowię go całkowicie tak jak trzeba, i będę zdejmować powłoki, to czy nie będę miała mebla w łaty, przez to że surowe partie powierzchni załapią odnawiacza?
        I tak jeszcze na wszelki wypadek dopytam, może to głupie pytanie, ale nie wyróżniamy innych politur do połysku i do półmatu? Stopień połysku zależy tylko od ilości warstw?

        • Aneta pisze:

          Dzien dobry,
          Przy założeniu, ze drewno prędzej czy później będzie czyszczone do surowego ze starych powłok (zakładam że będzie szlifowane) odnawiacz też powinien dać sie w całości usunąc; nie jest on na tyle oleisty i tłusty, by wnikać w głębokie warstwy drewna; tak jak wspomniałam w poście należy go tylko używać oszczędnie i nie za często.
          Jesli zaś chodzi o politurę to oprócz odcieni nie ma ona sama w sobie większego wpływu na stan połysku – ten uzyskujemy poprzez gładzenie i wielokrotne nakładanie cieniutkich warstw:)
          Pozdrawiam,
          Aneta

  9. Jędruś pisze:

    Szanowna Pani Aneto!

    Mam taką oto zagwozdkę i potrzebuję Pani mądrej rady :)

    Dość przypadkowo wszedłem w posiadanie około stuletniego kompletu mebli składającego się z potężnego kredensu (3m szerokości i 2m wysokości), przeszklonej witryny i bieliźniarki. Całość jest fornirowana dębem, ozdobiona licznymi snycerkami i zapoliturowana. I tu zaczyna się cała opowieść :)
    Swego czasu meble zostały „odświeżone” przez kogoś, kto nie miał zielonego pojęcia, co robi, co skończyło się tym, że pomalował za pomocą pędzla i politury całość po wierzchu, jak leci. Finał jest taki, że wszystkie powierzchnie są chropowate i klejące.
    Zabrałem się z usunięcie politury. Wpierw za pomocą denaturatu, a później rozpuszczalnika DMF. O ile prace przy pomocy pierwszego szły bardzo opornie, o tyle z użyciem dimetyloformamidu idą jak burza.
    Tu pojawia się pytanie o wykończenie oczyszczonej powierzchni – czym ją pokryć? Myślałem o wosku barwiącym po uprzednim stonowaniu wszystkich powierzchni za pomocą bejcy spirytusowej, dzięki czemu uzyskałbym półmatową powierzchnię na której bardzo mi zależy, jako że nie wyobrażam sobie tych mebli wykończonych na wysoko połysk. Niemniej cały czas chodzi mi po głowie politurowanie, ale mam wątpliwości, co do kwestii połysku oraz koloru, bowiem meble w oryginale były czarne, a politury, o ile mi wiadomo, są albo bardzo jasne (lemon) albo rubinowe.
    Chciałbym, aby po wykończeniu całość była czarna, matowa, lub tylko nieznacznie błyszcząca. Doświadczenia w politurowaniu nie mam, ale nie święci garnki lepią, tym bardziej, że nie zamierzam podkreślać za jej pomocą usłojenia forniru, tylko zabezpieczyć drewno i wyrównać tonalnie wszystkie elementy kompletu. Oczywiście, nie chciałbym też przy tym spędzić następnego półrocza.

    Poradzi Pani? :)

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Nie ukrywam, ze czarna politura to najwyższy stopień trudności:) ale przy założeniu, że robimy ją od podstaw (fortepianowo). W przypadku odświeżenia mebli nie bedzie to już ona taka straszna a wg mnie pozwoli ładnie zaktyć wszelkie przetarcia i zmatowienia koloru. Czarna politurę moze Pan kupić juz gotową lub zrobić ją samemu zabarwiając klasyczna (orange czy lemon) czarną bejcą spirytusową (w proszku lub pigmencie). Po zmyciu, zmatowieniu i wygładzeniu wszystkich powierzchni można nakładać politurę – ale tu raczej od poczatku do konca przy pomocy tamponu (przy rzeźbieniach i zakamarkach pędzelkiem). Chodzi bowiem o to by nie uzyskać efektu nalania, co dałby nam pędzel. Przy większych przetarciach koloru z pewniścią trzeba bedzie nałożyć kilka warstw, ale w odstępach czasowych , by każda z warstwa mogła spokojńe wyschnąć a alkohol odparować (inaczej moze nam sie zacząć mazać i czarny kolor bedzie sie zmywał). Nie wątpliwie jednak czarna politura da nam połysk – nie musi to byc oczywście bardzo duzy błysk (tak jak wspomniałam, wszystko zalezy od spania przetarć), ale bedzie to i tak większy blask niż po wosku. Czarna politura przy takim częściowym odświeżaniu mebli daje ładny rezultat:)
      Co do wosku i czarnej bejcy to jest to też dobre wyjście, z tym tylko że:
      – bejca musi być spirytusowa i dośc mocna, by zabarwiła/przegryzła sie z nieoczyszczonym (surowym) drewnem
      – wosk będzie miał prawdopodobnie podobne składniki co bejca (typu rozpuszczalnik/alkohol) przez co może zacząć bejce rozmazywać przy nakładaniu/wcieraniu. Lepiej więc najpierw zrobic próbki jak te dwa produkty będą na siebie nawzajem reagować
      – dla odcięcia pobejcowanej powierzchni przed woskowaniem można użyć tzw Utrwalacza, który zabezpiecza kolor przed ew rozmazaniem (ma formę ala wodnego lakieru)
      – wosk nałożony na czarną bejcę da mniej wyrazistą i mniej intesywną czerń niż czarna politura, powierzchnia bedzie jednak przy tym satynowa i zdecydowanie mnie połyskująca;
      Pozdrawiam życząc przyjemnej pracy i wdzięcznych mebli:)
      Aneta

      • Jędruś pisze:

        Aneta quote:
        wosk nałożony na czarną bejcę da mniej wyrazistą i mniej intesywną czerń niż czarna politura, powierzchnia bedzie jednak przy tym satynowa i zdecydowanie mnie połyskująca

        Wracam po czasie podziękować za wiedzę, która pchnęła mnie do próby odświeżenia zakupionego chwilę wcześniej kompletu dwóch kredensów oraz przeszklonej witrynki. Miejscami mocno zużyty, acz, do uratowania, pracując przy nim etapami. Na pierwszy ogień poszła nakładana pędzlem politura, która mimo trzydziestu lat schnięcia, wciąż się kleiła. Jej powierzchnia była szorstka, niczym papier ścierny. Próbowałem denaturatem, ale szło opornie i śmierdziało okrutnie. Czysty spiryt lepiej, ale wciąż mozolnie. Maże się wszystko. W końcu mam, dimetyloformamid! Do kupienia w chemicznym, litr za 5 dych. Rozpuszcza politurę, którą zmywa się wełną stalową. Na jednym ze zdjęć widać oczyszczony kredens. Wykończyliśmy go woskiem uprzednio podbejcowując lekko fornir. Wyszło rustykalnie i bez udawania, że to nowy mebel. Są skaleczenia powierzchni, jest odparzony fornir, są powyrywane kluczynki, brakuje też paru gałek oraz nóg. Lifting zrobiony na szybko przed przeprowadzką. Teraz chciałbym zdjąć z niego wosk najgłębiej, jak się da, wytonować bejcą powierzchnie i ponownie nawoskować, naprawiając na tę okoliczność pozostałe mankamenty.

        Pytanie, czym najskuteczniej zmyć wosk i jak naprawić miejsca po wyrwanych kluczynkach? Szpachlować to?

        • Aneta pisze:

          Dzień dobry,
          jeśli chcemy zmyć sam wosk to możemy użyć ‚zmywacza do wosku’ (np Extra Mocny Zmywacz do wosku firmy Starwax); nie mam pewności czy nie naruszy też samego koloru – bejcy (wszystko zależy od tego jaka była użyta). By mocnej oczyścić powierzchnię, zachowują przy tym trochę starej patyny można użyć ‚zmywacza do powłok’ (np uniwersalnego V33), który powinien rozpuścić nie tylko wosk, ale też i zaaplikowaną wcześniej bejcę (pomocna będzie wełna stalowa i szczoteczki mosiężne).
          W kwestii ubytków po kluczynach należałoby wstawić kawałek masywu i w nim wyrobić na nowo kształt otworu; jeśli ubytek jest nie duży i nie głęboki to wystarczy szpachlówka, ew wstawka z froniru
          pozdrawiam,
          Aneta

  10. Teresa pisze:

    Czy żeby odświeżyć woskowany mebel mogę ten wosk zmyć terpentyną i zaciągnąć woskiem od nowa?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      Terpentyna jest rozpuszczalnikiem, więc jak najbardziej można jej użyć do oczyszczaniai i odtłuszczania powierzchni. Są jednak na rynku gotowe preparaty do usuwania wosku z mebla, mniej inwazyjne i przyjemniejsze w użyciu,
      pozdrawiam, Aneta

  11. Teresa pisze:

    Bardzo dziękuję za odpowiedź :)

  12. kaska pisze:

    Dzień dobry Pani Aneto!
    Dziękuję za to,że tak przystępnie i otwarcie dzieli się Pani swoją wiedzą i doświadczeniem. No i z taką pasją. To się udziela, jestem tego przykładem, kupiłam dębowy (?) stół i zaczęłam działać:)
    Czy mogę prosić Panią o radę? Czyszczę, skrobię i szlifuję, oj niełatwa to praca, i nie wiem czy osiągnę upragniony efekt surowego drewna, bez plam. Jeśli popatrzyła by Pani na mój stół i zaopiniowała, byłabym wdzięczna.

    Pozdrawiam i życzę niesłabnącego entuzjazmu do pracy i bloga
    kaska

  13. Tomasz pisze:

    Dzień dobry. Mam do Pani pytanie a zarazem wielką prośbę. Żona chce zmienić kolor mebli w kuchni. Mamy dębowe drewniane fronty, lakierowane. Meble są typowe „niemieckie”z końca lat 90, początku 2000. Chciałbym usunąć z nich lakier a później zrobić coś na wzór starego białego koloru. Takie „mazaje” niejednolity i „nieświecący”. Proszę o pomoc w jaki sposób usunąć lakier i jak zrobić taki kolor. Pozdrawiam i dziekuję. Tomek

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jeśli końcowy efekt na meblach ma być kryjący (drewno tylko delikatnie np przebijające na kantach na zasadzie przetarcia) to biel i efekt przecierki uzyska Pan bez konieczności pełnego czyszczenia drewna do surowego. Pomocna przy tego typu pracach do malowania będzie farba kredowa, pod którą nie trzeba idealnie przygotowywać drewna (w tym przypadku usuwać lakieru), wystarczy tylko dobre zmatowienie i odtłuszczenie powierzchni. Sama farba pozwala właśnie uzyskać taki nierówny, rustykalny efekt z przecierką. Dodatkowo są teraz serie farb kredowych do malowania szafek kuchennych np Jeger Stylowa Kuchnia (dwa kolory które nakładane na siebie np własnie biały/kremowy, przeciera się, choć też nie trzeba tego robić jeśli będziemy woleli zachować ‚spokojniejszy’ efekt, wystarczy wtedy wykorzystać lub/i pomieszać tylko jeden kolor). Tak pomalowane szafki kuchenne najlepiej jest wykończyć/zabezpieczyć dedykowanym do farb lakierem (max protektorem).
      Jeśli natomiast chciałby Pan usyskać efekt bieli, ale i transparentności drewna, to wtedy lakier faktycznie trzeba całkowicie usunąć. W zależności od rodzaju lakieru zamiennie pomocna w czyszczeniu będzie cyklina i papier ścierny (ew można spróbować gotowym zmywaczem do usuwania powłok i dopiero potem papierem),
      Pozdrawiam
      Aneta

  14. Wisiella pisze:

    Witam, Pani Aneto proszę o radę!
    Planuję odnowić Stary kredens.
    Problemem jest odnowa blatu, który jest pokryty trudną do określenia powłoką, wygląda to jak guma. Może pani mi poradzi jak to usunąć?
    Pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Proszę przesłać zdjecia blatu (i mebla:) na adres starychmebliczar@gmail.com – postaram się coś podpowiedzieć:)
      Pozdrawiam,
      Aneta

      • Wisiella pisze:

        Witam,
        Jakoś nie miałam czasu wcześniej pani odpisać. Problem usunięcia powłoki rozwiązał się sam, gdyż zauważyłam, że od narożnika odstaje. Okazało się, że wszystko ładnie odchodzi, a pod spodem jest piękny drewniany blat, który wymaga tylko przewalutowania. Jednak dziękuję pani za odpowiedź. Pozdrawiam

  15. Joanna pisze:

    Pani Aneto,
    Na samym początku muszę podziękować – Pani blog spadł mi z nieba. Czytam i nie mogę się nadziwić ogromowi wiedzy jaką się Pani tak chętnie dzieli. I zazdroszczę pasji!
    Muszę odnowić stare krzesło z litego dębu pokryte jakimś lakierem. Chciałabym pomalować je farbą akrylową (taką dopuszczoną do malowania zabawek, mamy maleńkie dziecko a całą operację będę przeprowadzać na balkonie ;)) – czy w tym celu muszę zupełnie usunąć starą powierzchnię? I drugie pytanie – czy na farbę akrylową należy nałożyć dodatkowo lakier, czy sama farba będzie wystraczająco trwała? Jeśli lakier- może Pani coś polecić? Zależy mi na matowym wykończeniu i na tym by lakier nie zażółcał nałożonego wcześniej koloru.
    Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
    Pozdrawiam,
    Joanna

    • Joanna pisze:

      Właśnie doczytałam, że trzeba usunąć całą starą warstwę :)
      Pozdrawiam!

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      przy farbie akrylowej trzeba raczej usunąć starą powłokę do surowego, by farba miała przyczepność. Jeśli nie chcemy czyścić drewna do surowego to użyjmy farby kredowej, która łapie się takich właśnie nie w pełni oczyszczanych powierzchni. Co do wykończenia farby akrylowej, to w zależności od rodzaju (połysk/mat) może Pani jeszcze użyć lakieru wodnego – np takiego dedykowanego do wykańczania powierzchni pomalowanych farbą kredową – ten zabezpiecza bowiem dobrze farbę, ale nie zmienia jej wyglądu, bo jest matowy.
      pozdrawiam,
      Aneta

  16. Paweł pisze:

    Dzień dobry, mam krótkie pytanie – co to za powłoka, która przy usuwaniu zamienia się w czarny, brudzący ręce proszek a w niektórych miejscach schodzi jak małe czarne, kruszące się szybko wiórki(coś jak węgiel ale daje się to zmyć z rąk wodą bez problemu). Powierzchnia jest półmatowa. Daje się też w miarę łatwo zdrapać ostrym narzędziem (na próbę robiłem to delikatnie przy pomocy dłuta, ale nie chciałbym dalej żeby nie zniszczyć wyczuwalnej palcem faktury drewna itp.), po tym od razu widać gołe drewno bez jej śladu, choć resztki zostają oczywiście w zagłębieniach wzdłuż krawędzi słojów z powodu nieregularnej powierzchni. Nie wiem dokładnie ile ma lat ta komoda (podejrzewam że minimum 30), na frontach i po bokach powłoka trzyma się bardzo dobrze, jedynie na blacie ma wiele uszkodzeń z racji że tam było obciążęnie powierzchni użytkowaniem. Niestety nie jestem w stanie stwierdzić z jakiego gatunku drewna jest wykonany ten mebel i jaki specyfik był użyty w przygotowaniu do malowania – nie znam się na tym po prostu. Docelowo chciałbym przemalować go na inny, pozytywny kolor – jeden z gości powiedział że wygląda to jak czarna trumna (również z powodu zdobień na frontach zrobionych dłutem). Dziękuję za pracę włożoną w prowadzenie bloga, wszystko jest opisane bardzo rzeczowo i przystępnie.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Swojego czasu (lata międzywojenne) bardzo modne było wykańczanie mebli na czarno, stosowano to często przy dębie czy brzozie. Do barwienia powierzchni używano m.in.sadzy angielskiej, która dawał efekt głębokiej czerni i to może ona teraz tak się Panu kruszy i brudzi przy usuwaniu z mebla; generalnie im ciemnijesza bejca na meblu (wodna) była użyta do zabarwienia, tym bardziej będzie miała tendencję do brudzenia/kruszenia przy oczyszczaniu,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  17. Kaśka pisze:

    Witam, nabylam właśnie bardzo ciekawą szafkę z lat 50.Niestety fornir,którym jest pokryta jest w bardzo złym stanie.Na szufladzie są duże ubytki,na drzwiczkach widać jak fornir odstaje i pęka.Gdyby była Pani tak miła i poradziła mi, w jaki sposób mam pozbyć się forniru? Czy mam go skrobać,czy nie uszkodzę drewna?Miejscami fornir odchodzi dobrze,ale na pozostałych elementach wygląda,że trzyma się dobrze. Mebel planuję pomalować farbą kredową.Będę wdzięczna za radę. Przy okazji pozdrawiam i gratuluję pięknej pasji oraz talentu. Z przyjemnością obserwuję Pani bloga.

  18. ania pisze:

    Witam
    jaki srodek najlepiej i najszybciej usunie starą politurę pzd

    • Aneta pisze:

      Witam,
      jeśli faktycznie to stara warstwa politura to można użyć do jej zmycia alkoholu, czyli rozpuszczalnika do sporządzania politury lub denaturatu białego wysokoprocentowego; z usunięciem politury bez większego problemu poradzą sobie też gotowe zmywacze. W obu przypadkach na powierzchni zostawimy trochę starej patyny i nie odsłonimy drewna do surowego tak jak w przypadku szlifowania papierem czy cykliną,
      pozdrawiam,
      Aneta

  19. Kasia pisze:

    Witam, czy najlepiej usunąć bardzo ciemną bejcę
    z drewnianych,ozdobionych rzeźbieniami mebli?
    pozdrawiam

  20. Dorota pisze:

    Dzień Dobry
    Zakupiłam ostatnio piękny stół , typ Ludwik , ale niestety na blacie stołu widoczne sa odbarwienia . Mam takie wrażenie jakby lakier zżółkł lub był odparzony . Pod lakierem piękny wzór. Jak mogę pozbyć się starej warstwy lakieru by zachować malowidła na drewnie. I czy wogóle muszę zdzierać lakier czy można zastosować inną metodę ? W załączeniu przesyłam zdjęcie. Z góry dziękuje za odpowiedż.Pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      blat stołu jest fornirowany orzechem plus dodatkowo ozdobiony prawdopodobnie intarsją, czyli innym gatunkiem forniru wpuszczonego dekoracyjnie w pozostałą część; takie powierzchnie oczyszcza się klasycznie (pamiętając o niewielkiej grubości okleiny) np przy pomocy gotowych zmywaczy, które pomagają usunąć stary lakier czy inną zastosowaną przed laty powłokę. Czyszczenie te jest bezpieczne dla dekoracyjnego motywu ułożonego z forniru.
      Może jednak zdarzyć się też tak, czego niestety nie widzę po zdjęciu, że na blacie jest odbity wzór (metody stosowane już współcześnie, na zasadzie kalkomanii), który faktycznie pod wpływem oczyszczania czy zmywania chemicznym zmywaczem może zostać usunięty. W takim przypadku jedyna rada na zachowanie dekoracji to przemycie blatu spirytusem/denaturatem, choć ten (w zależności od rodzaju lakieru) może za wiele nie pomóc w pozbyciu się przebarwień i plam.
      By dokładnie ocenić możliwości renowacji i sam sposób wykonania blatu (fornirowany w całości czy tylko z odbitym na fornirze wzorem) musiałabym zobaczyć mebel na żywo…
      pozdrawiam,
      Aneta

  21. Anna pisze:

    Dzień dobry,
    Dostałam starą konsolę z lat 60.
    Niestety wcześniej służyła jako warsztatowy pomocnik.
    Wyczyściam ją dokładnie do drewna i pomalowana farba akrylowa.
    Za wyjątkiem kilku miejsc na blacie farba trzyma się świetnie.
    Niestety tam gdzie był rozlany jakiś olej/smar (przez to musiałam malować blat) farba się luszczy. Dodam że blat naprawdę długo szlifowanie, został odtluszczony benzyna ekstrakcyjna.
    Czy można na to coś poradzić?
    Ostatecznie mogę nakleic okleine meblowa ale wolałabym tego uniknąć.
    Z góry bardzo dziękuję za pomoc.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      myślę, że pomocny byłby specjalny podkład (grunt/primer) pod farbę, który odcina/zabezpiecza taką właśnie problematyczną powierzchnię pozwalając docelowej farbie lepiej i skuteczniej przylgnąć (blat konsoli należałoby w tym przypadku raz jeszcze oczyścić). Takie podkłady są np w pakietach z farbami kredowymi, które skutecznie kryją nawet nie do końca oczyszczone drewno. Czasem można też zastosować pod taką farbę klasyczny lakier akrylowy, ale lepsze zabezpieczeni stworzy jednak wyżej wspomniany dedykowany podkład. Z tych które znam to podkład firmy Tikkurila i firmy Jeger,
      pozdrawiam,
      aneta

  22. anna_paldron pisze:

    Dzień Dobry
    Chciałabym wiedzieć czy farbę akrylową można usunąć opalarką? Chodzi o drzwi z litego drewna
    pozdrawiam
    Anna

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jeśli to klasyczna farba akrylowa to pomocny powinien być zmywacz + wełna stalowa lub cyklina. Opalarka będzie paliła taką farbę i drewno szybko może ulec uszkodzeniu,
      pozdrawiam,
      Aneta

  23. Ola pisze:

    Dzień dobry,
    już niemalże stałam się szczęśliwą posiadaczką szafy z lat 60, wysoki połysk. Chciałabym ją odmalować. Czy jest konieczne, żeby usuwać lakier czy wystarczy ją zmatowić papierem ściernym i można nakładać kolor?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      jeśli użyjemy farby kredowej to wystarczy mocniejsze zmatowienie i odtłuszczenie powierzchni, bez konieczności oczyszczania starej powłoki. Można też użyć przed malowaniem podkładu dedykowanego do tych farb, ale przyznam, że osobiście stosowałam go tylko raz (mebel dębowy z dominującym naturalnym kolorem drewna),
      pozdrawiam,
      Aneta

  24. Marek pisze:

    Dzień dobry,
    zdobyłem pomocnik z końca XIX wieku. Niestety służył jako podstawa pod imadło w warsztacie. Zniszczenia mechaniczne dam radę jeszcze zlikwidować (flekowanie, szpachlowanie).
    Problem pojawia się jednak z usunięciem tłustych plam. A na poważnie jest całkowicie zalany olejem silnikowym blat i półki wewnątrz. Dodam, że konstrukcja mebla nie pozwala ich wyjąć bez konieczności całkowitego rozbicia (półki są na zamkach w bocznych płycinach). Mebel bardzo solidny.

    Co z tym zrobić? Myślałem już o drastycznej metodzie ługowania wodorotlenkiem sodu lub mycie perhydrolem, jednak mam przeczucie, że te zabiegi przyniosą nieodwracalne skutki uboczne.

    Mebel ma być wykończony politurą na kolor orzech.

    Dodam jeszcze, że mycie benzyną ekstrakcyjną nie przyniesie rezultatów.

  25. Monika pisze:

    Pani Aneto, przeszukuje już internet et od kilku godzin ale nadal nie potrafię zdecydować która metoda sprawdzi sie najlepiej w moim przypadku. Mój stół jest aktualnie bejcowany i polakierowany. Ma kolor a la średni dąb. Chciałabym się zupełnie pozbyć aktualnego koloru żeby uzyskać (za pomocą oleju?) bardziej naturalny jasny dąb. Fornir tez jest dębowy. Będę bardzo wdzięczna za radę.

  26. Aneta pisze:

    Witam ,zaczęłam czyścic starą komode ale nie wiem jak wyrównac różnice w odcieniu drewna ktore bylo pod ozdobą?Czym umyć ? .Ozdoba była przyklejona na klej, ale nie chciałbym już jej tam dawać . Będę wdzięczna za wskazówki. Dziękuję i pozdrawiam.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      wydaje mi się, że w miejscu gdzie była aplikacja są ubytki okleiny (niestety nie mogę bardziej powiększyć zdjęcia, ale tak się często zdarza, że razem z ozdobą odrywają się kawałki forniru). Zaczęłabym zatem od uzupełnienia ubytków – powinna pomóc wstawka lub szpachla w odpowiednim docelowym kolorze jak chce Pani uzyskać na mebli (za jasna szpachla będzie się mocno wybijała). Po dokładnym doczyszczeniu powierzchni wyjdzie stopień różnicy w kolorze – drewno dębowe ma tendencję do ciemnienia – wtedy może Pani użyć delikatnej bejcy ( wodnej lub takiej już gotowej) w kolorze jasnego dębu i podmalować subtelnie miejsce po aplikacji (tak by nie było wyraźnego odcięcia). Zakładam, że reszta mebla, przy założeniu naturalnego wykończenia, nabierze miodowej barwy, takie podbarwienia słabą bejcą powinno pomóc zrównać kolor,
      pozdrawiam,
      aneta

  27. Ewa pisze:

    Dzień dobry.

    Dzisiaj trafiłam na Pani bloga , który „spadł mi z nieba”, ponieważ mam zamiar odświeżyć mój dębowy stół. Zamiar i chęci są, ale wiedzy nie mam żadnej. Przeczytałam kilka wpisów na blogu, ale nie mam pewności czy dobrze się do tego zabiorę. Nie chciałabym zniszczyć stołu.

    Stół jest w mojej kuchni już 10 lat. Kupiłam go używany z tzw. „mebli holenderskich”. Ile służył poprzednim właścicielom nie mam pojęcia. Stół jest w doskonałym stanie technicznym, solidny i stabilny. Chciałabym z niego zdjąć pozostałe warstwy lakieru (chyba, bo nie wiem dokładnie czym był pomalowany), który na blacie już w zasadzie całkowicie zniknął w wyniku używania i czyszczenia stołu.

    Jak lub czym wyczyścić stół? Nie chcę go lakierować, chcę użyć wosku lub oleju, czy to dobry pomysł?

    Będę wdzięczna za fachową pomoc.

    Dziękuję i pozdrawiam

  28. wiola pisze:

    Witam serdecznie
    Mam pytanie odnosnie komody z intersją (wzór) Czy mozna delikatnie zeszlifować papierem ściernym wzór ponieważ,chce pomalować na kolor ?dziekuje i pozd

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Elementy intarsjowane oczyszczamy podobnie jak te ‚tylko’ fornirowane, czyli biorąc poprawkę, że są pokryte cienką okleiną, ale jak najbardziej usuwając starą wierzchnią powłokę przy pomocy np zmywacza, papieru ściernego czy cykliny. Intarsją jest wpuszczona na równo z resztą powierzchni (zlicowana z resztą forniru lub drewna) – jeśli chcielibyśmy ją np w całości usunąć, to pozostanie nam ‚ubytek’ na grubość wspomnianej konstrukcji,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  29. Justyna pisze:

    Dzien dobry.Kupiłam krzesła do odrestaurowania.Sa dosyć brudne i ciężko je wyczyścić.Nie
    Wiem co to za drewno i jak najlepiej je odświeżyć.Bejca plus wosk czy bejca plus okej ewentualnie Lakier.Najlepiej gdybym mogła osiągnąć podobny odcień.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      Krzesła są w stylu Art Deco i są fornirowane wzorzystym, charakterystycznym dla tego stylu fornirem. Konstrukcja krzeseł jest prawdopodobnie sosnowa lub brzozowa, która jest obklejona wspomnianą okleiną orzechową (całe krzesło lub tylko jego część). Do usunięcia starej powłoki może Pani użyć gotowego zmywacza i wełny stalowej – ta metoda będzie bezpieczna dla dość cienkiego forniru – ten bowiem można, nie mając wprawy w czyszczeniu papierem ściernym, łatwo przeszlifować. Jeśli krzesła nie są bardzo mocno podniszczone, nie mają licznych ubytków okleiny, rys, wgnieceń itd. to można spróbować umyć je całe spirytusem, czyli alkoholem wysokoprocentowym skażonym typu biały denaturat. Po takim umyciu alkoholem czy oczyszczeniu gotowym zmywaczem, można powierzchnie delikatnie przeszlifować jeszcze dobrym papierem typu 320/400 a potem wg uznania zawoskować lub polakierować (pod lakier najlepiej je jeszcze dobrze odtłuścić np acetonem technicznym). Oryginalnie krzesła prawdopodobnie były politurowane na połysk i przy takim wykończeniu wyglądałyby bardzo szlachetnie. Do mebli pokrytych ładnym wzorzystym orzechem nie trzeba używać bejcy, bo fornir sam w sobie ma docelowy ‚orzechowy’ kolor, ktory ożyje po oczyszczeniu/umyciu i pokryciu nowa, świeżą warstwą powłok ochronnej typu lakier lub dodatkowo uszlachetniającej typu politura lub wosk
      Pozdrawiam,
      Aneta

  30. Beata pisze:

    Dzień dobry, mojej pytanie dotyczy starej maszyny do szycia SINGER. Blat jest wyraźnie zniszczony, widać ubytki, silne zanieczyszczenia i odbarwienia. Czym mogę to wyczyścić bez obawy zniszczenia nawierzchni? Będę wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź.
    Pozdrawiam.
    Beata.

  31. Beata pisze:

    kolejne zdjęcia do maszyny SINGER

  32. Magda pisze:

    Dzień dobry, proszę o poradę, czym najlepiej usuwać starą farbe kredową? V33 wyżarł kilka warstw wierzchnich ale na kredzie się zatrzymał, opalarka też jej za bardzo nie rusza (przynajmniej bez przypalania drewna).

  33. Grzegorz pisze:

    Dzień dobry . Jestem w trakcie zdzierania starego lakieru z drzwi drewnianych ,papierem ściernym na wiertarce,plaska powierzchnia jest ok . Mam pytanie jak poradzić sobie z tymi rowkami ,jakiego narzędzia użyć ,czy coś w tym rodzaju ,żeby było jak najmniej pracy .Tych drzwi mam 6 ,więc roboty troszę jest .Proszę o pomoc .Dzięki i pozdrawiam

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      można spróbować skrobakiem/cyklina na rączce z zaobloną wymienną małą końcówką (np firmy bahco są b.dobre) a potem poprawić papierem ściernym ręcznie, by wyrównać powierzchnię w rowkach (miękka sosna będzie się zadzierać). Można też spróbować użyć narzędzia dremel, czyli takiej mini wiertarki z różnymi końcówkami (podobnej do sprzętu stomatologa:), która pomaga w tego typu zakamarkach
      pozdrawiam,
      Aneta

  34. fizyka pisze:

    Witam, właśnie lakieruję stół. Chcę z niego korzystać jak najszybciej a zarazem nie zniszczyć włożonej pracy. Po jakim czasie mogę taki lakier zawoskować. Na lakierobejcy pisze 12h wysychanie, 7dni pełne utwardzenie.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      lakierobejca stanowi z reguły wykończenie samo w sobie, nie ma więc konieczności woskowania powierzchni, zwłaszcza, że wosk nie bardzo sprawdza się jako zabezpiecz nie na blacie użytkowym. Jeśli chcemy dodatkowo zabezpieczyć lakier z kolorem możemy położyć warstwę lakieru bezbarwnego (np Protector) jako ostateczną warstwę. Ten należy wybrać taki, by nie wszedł w reakcję z tym co już jest i go nie rozpuścił. Przy tego typu kombinacjach najlepiej odstawić mebel do dobrego przeschnięcia na min.48h
      pozdrawiam,
      Aneta

  35. Patrycja pisze:

    Dzień dobry, proszę o poradę jak odświeżyć te meble? Chciałabym zachować obecny kolor i pozbyć się przetarć i zarysowań powstałych na meblach.
    Czy mogę zrobić tak jak w poniższej instrukcji, której udzieliła Pani we wcześniejszych komentarzach??
    ” można spróbować umyć je całe spirytusem, czyli alkoholem wysokoprocentowym skażonym typu biały denaturat. Po takim umyciu alkoholem czy oczyszczeniu gotowym zmywaczem, można powierzchnie delikatnie przeszlifować jeszcze dobrym papierem typu 320/400 a potem wg uznania zawoskować lub polakierować (pod lakier najlepiej je jeszcze dobrze odtłuścić np acetonem technicznym). Oryginalnie krzesła prawdopodobnie były politurowane na połysk i przy takim wykończeniu wyglądałyby bardzo szlachetnie. Do mebli pokrytych ładnym wzorzystym orzechem nie trzeba używać bejcy, bo fornir sam w sobie ma docelowy ‚orzechowy’ kolor, ktory ożyje po oczyszczeniu/umyciu i pokryciu nowa, świeżą warstwą powłok ochronnej typu lakier lub dodatkowo uszlachetniającej typu politura lub wosk
    Pozdrawiam,
    Aneta „

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      mebel jest pokryty okleiną orzechową i teoretycznie można probować go odświeżać nie przeprowadzając pełnej renowacji; problemem mogą być jednak niestety liczne spękania forniru na blacie, które należałoby popodklejać i ew pouzupełniać a samą powierzchnię, z uwagi na rysy i plamy, przeszlifować usuwając starą powłokę lakieru/politury (oczyścić do surowego). Pozostałe powierzchnie drzwiczek wydają się być ok, pomocny może być więc np sam olejek do odświeżania starych powłok lub np wosk (wtedy warto zmatować powierzchnie i odtłuścić) – oba produkty trochę ożywią drewno, ale raczej pozostawią je nadal w matowym wykończeniu. Jeśli zależy nam mocniejszym/równiejszym ożywieniu drewna i oczyszczeniu ze starej brudnej powłoki, to powinno się zastosować pełne prace renowacyjne np przy użyciu wspomnianego zmywacza do powłok i wełny stalowej a następnie zabezpieczyć drewno politurą, lakierem lub woskiem
      pozdrawiam,
      Aneta

  36. Greta pisze:

    Witam, mam komodę sosnową. Nie jest niczym zaimpregnowana poprostu lite drewno bez zadnego lakieru czysta sosna :) niestety drewno zciemnialo i miejscami jest brudne jak mozna je odswiezyc?? czy sa jakies pasty ktore mozna stosowac bezposrednio na nielakierowane drewno??

  37. Magdalena pisze:

    Witam chciałam zapytać Panią mam sosnowa szafe na która była nałożona rok temu bejca (moj blad, a kolejny ze próbowałam malować na czarno)chce sie pozbyć tej bejcy i nałożyć farbe kredowa bo nie mam możliwości wynieść tej szafy, na podlodze leży wykladzina nie mam jak szlifować tej szafy. Czy na bejce moge położyć białą kredowa farbe? Albo czy jest jakiś sposób żeby pozbyć się tej bejcy bez szliwoania? A może wystarczy pomalować czymś ta szafę i potem nałożyć farbe kredowa? Szukam sposobu jak to zrobić bezboleśnie i bez kurzu żeby mi później nie zalegal w sypialni. Jestem alergiczka, ech. Boję się nałożyć farbe kredowa na bejce bo czytałam że bejca i tak wyjdzie na wierzch. Jestem poczatkujaca i gubię się w natłoku informacji w necie. Mogłaby by mi Pani podpowiedzieć?

  38. Magdalena pisze:

    Okropne zdjęcie szafy i ostanie pytanie czym wypelnic ubytki takie małe wgniecenia? Widoczne na zdjęciu.

  39. Magdalena pisze:

    Tak wygląda szafa

  40. Grzesiek pisze:

    Witam,

    Posiadam schody z Rintala. Niestety…..fornirowane stopnie. Po 10-ciu latach wyglądają delikatne mówiąc nieciekawie. Są już strasznie porysowane :(. Jaki jest ich sposób na renowację? Czeka mnie wymiana na nowe z litego drewna. W jakich granicach oscylują koszty renowacji, ewentualnie zakup nowych?

    Pozdrawiam Grzesiek

  41. Greta pisze:

    Witam, mam komodę sosnową. Nie jest niczym zaimpregnowana poprostu lite drewno bez zadnego lakieru czysta sosna :) niestety drewno zciemnialo i miejscami jest brudne jak mozna je odswiezyc?? czy sa jakies pasty ktore mozna stosowac bezposrednio na nielakierowane drewno??

  42. Don Maro pisze:

    Klaniam sie. Zabralem sie za odnawianie starej szafki eklektycznej ok.120 lat. Szlifuje papierem 180 i welna 0,5 miejsca niepokryte fornirem. Pomimo, ze drewno wydaje sie juz od dawna czyste papier zakleja sie
    na jasnofioletowo. Czy trzeba szlifowac dalej zeby bejca chwycila? Drewno to podobno orzech.
    Z pokora prosze o rade.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jeśli to rodzaj orzecha o intensywnej naturalnej barwie, to papier może się brudzić na ciemny kolor ‚błędnie’ sugerując istniejący jeszcze brud czy resztki starej powłoki. Proszę przesłać zdjęcia na mojego maila starychmebliczar@gmail.com to zerknę na szafę i postaram się coś podpowiedzieć. Jeśli chciałby Pan barwić drewno to musi być ono niestety w całości bardzo dobrze oczyszczone ze starej powłoki. Może też Pan przetrzeć powierzchnię wilgotną szmatką (wodą lub alkoholem/denaturatem bezbarwnym) by drewno pokazało swój naturalny kolor i ew miejsca gdzie znajduje się jeszcze brud. Po takim przetarciu i przeschnięciu trzeba jednak raz jeszcze przeszlifować powierzchnię drobnym papierem (pod wpływem ‚zmoczenia’ drewna podniosą się jego włókna)
      pozdrawiam,
      Aneta

  43. Ania pisze:

    Witam.
    Proszę o pomoc
    Chciałabym przemalować moja komodę na biało z zachowaniem malowideł. Proszę o poradę jak przygotować ja przed malowaniem czy wystarczy ja tylko zmatowić? i jaka farba najlepiej pomalować?Nie mam pojęcia czym pokryta jest komoda.
    Z góry dziękuję
    Pozdrawiam Ania.

  44. Agnieszka pisze:

    Witam, trafiłam przypadkiem na ten blog szukając wiadomości na temat renowacji mebli. Sporo się naczytałam i dużo dowiedziałam :) Przede mną ciężkie wyzwanie. Okazyjnie kupiłam łóżko, planuję je samodzielnie odnowić. Teoretycznie wiem jak się do tego zabrać: muszę oczyścić stary lakier, uzupełnić ubytki, zabarwić i utrwalić :) Chciałabym to zrobić dobrze. Niestety nie mam kogo podpytać gdzie kupić fornir w Poznaniu jak wybrać ten odpowiedni. Dodatkowo, czym najlepiej oczyścić? Czy wełna będzie odpowiednia czy może papier 80? W załączeniu zdjęcie mojego skarbu. Będę wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedź jak obejść się z odklejonym fornirem, który kruszy się przy każdym dotknięciu. Czy kwalifikuje się do wycięcia, czy może są preparaty dzięki którym zmięknie i da się dobrze przykleić? Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki. Pozdrawiam serdecznie Agnieszka

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      mebel wydaje się być fornirowany brzozą czeczotką i prawdopodobnie częściowo też orzechem (środkowa płycina?).
      Fornir najlepiej uzupełnić robiąc nowe wstawki z tego samego gatunku i podklejając jednocześnie ten który odstaje (przy większych uszkodzeniach może Pani wyciąć większą wstawkę i wstawić nowy kawałek forniru, resztę sukcesywnie bym ratowała podklejając klejem skórnym lub kostnym stolarskim na gorąco). By fornir był bardziej elastyczny i się nie kruszył może go Pani delikatnie przetrzeć wilgotną szmatką (najlepiej zmoczoną w ciepłej wodzie). Sam klej na gorąco dobrze się sprawdzi w tego typu naprawach i powinien ładnie przykleić wszelkie wybrzuszenia – proszę zerknąć na wpis na blogu o robieniu wstawek z forniru.
      Sam fornir bez problemu powinna Pani dostać w sklepach stolarskich z drewnem – te zazwyczaj znajdują się przy większych stolarniach. Ew fornir można kupić przez internet.
      Podstawą renowacji łóżka z pewnością jest najpierw uzupełnienie i dobre podklejenie/naprawa okleiny a w dalszej czynności dopiero oczyszczenie powierzchni ze starej powłoki. Może Pani oczyścić drewno (te nie wydaje się być mocno brudne) przy pomocy gotowego zmywacza i wełny lub za pomocą papieru ściernego i cykliny, z tym, że papier o gradacji 80 będzie zdecydowanie za ostry, spróbowałabym 150 i 180. Ew próbować powierzchnię zmywać tylko czystym spirytusem
      pozdrawiam,
      aneta
      pozdrawiam,
      Aneta

  45. Gaba pisze:

    Cześć, trafiłam na Pani bloga, bo odnawiam krzesło i szukam porad. I nie mogę się oderwać :)
    Mam prośbę o radę: krzesło ma toczone nóżki i tralki w oparciu, obdzieram je w calosci z okropnej brązowej farby i lakieru pod nią (ktoś już kiedyś to krzesło „odnawial”. Początkowo chciałam krzesło pomalować ma biało bejca, tak aby było widać, że jest drewniane. Już wiem, że się nie uda, bo stara farba odbarwila w wielu miejscach drewno i nie mogę się tych plam pozbyć. Dlatego zmieniłam koncepcję na czerń, wykończenie satynowe lub matowe. Nadal chciałabym, żeby było widać, że to drewno, a jednocześnie czern głęboka, więc myślę o bejcy. Jaką by mi Pani poleciła i czy wosk będzie dobrym wykończeniem? Czy do bejcy powinien być jakiś konkretny? DDziękuję i pozdrawiam!

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jeśli czerń miałaby być głęboka to w większości zdominuje ona jednak transparentność i usłojenie drewna nie będzie bardzo mocno widoczne (intensywna czerń zrobi się automatycznie kryjąca). Jeśli planuje Pani użyć finalnie bezbarwnego wosku to polecam bejcę na bazie wody, najlepiej taką samodzielnie przygotowaną z postaci proszku, nie dojdzie wtedy bowiem do rozmazania powierzchni. Sam wosk może jednak nie podkreślić koloru czerni, dlatego poszłabym chyba bardziej w lakier, który zmoczy bejce (gdy tak już zabarwi drewno) i wybije jej kolor zatrzymując efekt na stałe. Wybierając lakier wodny (dobry jest np Renowacyjny lakier V33 lub Luxens – do kupienia w leroy) użyjmy już jednak bejcy spirytusowej (lub gotowej rustykalnej),czyli odwrotności składników użytych produktów, by nie doszło do wspomnianego ew rozmazania
      pozdrawiam,
      Aneta

  46. Agnieszka pisze:

    Dzień dobry,
    Znalazłam Pani stronę, gdy poszukiwałam informacji na temat odnawiania mebli drewnianych.
    Niedawno kupiłam komodę z lat 60-tych, fornirowana chyba drewnem tekowy, która ma dość poważne uszkodzenia na górnej półce. Byłabym bardzo wdzięczna za kilka wskazówek odnośnie jak je naprawić oraz czym wyczyścić i zakonserwować mebel? Chciałabym pozbyć się starej powłoki i nałożyć nową.
    Serdecznie pozdrawiam,

  47. Kalwi pisze:

    Tu jest o tyle łatwiej, że renowacja się ograniczyła głównie do starcia dawnej politury itp. Potem się da nową i będzie spoko. Ja miałem trudniej, bo zawiasy były całkowicie przerdzewiałe i do niczego się to nie nadawało. Poszła wymiana zawiasów na ocynkowane galwanicznie z Armet, do tego również nowy lakier i tym podobne typowo estetyczne rzeczy. Jak się to robi pierwszy raz temat może wydawać się trudny, ale to pozory.

  48. robsonik pisze:

    Panowie, a ktoś mi powie czemu moja szlifierka zamiast zdzierać starą powłokę lakieru ze schodów , jedynie przepala lakier? Robią się takie twarde rozmazane plamy na drewnie od ruchu okrężnego szlifierki. Papier 120 godzina szlifowania na różnych obrotach i nie idzie się przebić do gołej deski.

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      szlifierka rozgrzewa twardy lakier i pod wpływem intensywnej pracy zaczyna go rozpuszczać stąd taki efekt; proszę użyć najpierw cykliny, opalarki lub gotowego zmywacza, by usunąć pierwszą grubszą powłokę a dopiero poprawki robić szlifierką i papierem ściernym,
      pozdrawiam,
      Aneta

  49. Danuta pisze:

    Bardzo proszę o poradę jak usunąć starą politurę z giętych krzeseł ?

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      jeśli surowe/naturalne drewno było zabezpieczone bezpośrednio politurą i jest na nim tylko politura (tzn.nie było wcześniej barwione/bejcowane) to można próbować zmyć ją czystym wysokoprocentowym alkoholem, który ją rozpuści. Jeśli jednak mebel nosi na sobie ślady innych powłok (w tym bejcy) a my chcemy dostać się w 100% do surowego drewna (zakładam, że bukowego) to najlepiej powierzchnię oczyścić przy pomocy cykliny i papieru ściernego
      pozdrawiam,
      Aneta

  50. Grzegorz pisze:

    Witam,

    Chciałbym odnowić stół, który jest w całkiem dobrym stanie.
    Jego problemem jest bardzo miękka powłoka wykończenia – można mocniej dociskając jakiś przedmiot zrobić wgniot. Przez to ma dużo wgnieceń.

    Czy jest to powłoka olejowa?
    Jak mogę odnowić powierzchnię stołu bez usuwania całej te starej powłoki? Czy mogę ją przeszlifować do usunięcia wgnieceń (ale przy zachowaniu starej powłoki) i nanieść nową olejową?

    Pozdrawiam

    Grzegorz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 − seven =