Instagram RSS Feed

Jak odkręcić ‚zapieczone’ wkęty?

19 października, 2021 by Aneta

Często w Pracowni bywa tak, że najprostsze z pozoru czynności potrafią przysporzyć nie lada kłopotów i zadanie, które zaplanowaliśmy sobie na pół godziny przeradza się w dwugodzinną walkę z oporną materią. Tak bywa na przykład z zapieczonymi wkrętami czy głęboko osadzonymi gwoździami wbitymi w mebel „dla pewności”…

Wkręty potrafią się dać we znaki szczególnie w meblach giętych, w których są nieodzownym łącznikiem poszczególnych elementów. Bywają często zardzewiałe i mimo użycia siły czy też solidnego unieruchomienia – np. krzesła – w strugnicy, za nic nie chcą dać się odkręcić. Im dłużej walczymy z takim zapieczonym wkrętem tym najczęściej gorzej…

Uszkodzeniu ulega bowiem główka wkrętu poprzez po pierwsze: nieumiejętne operowanie śrubokrętem (o śrubokretach napiszę oddzielny wpis), po drugie: połączenie tego ze zbyt dużą siłą użytą do wykręcenia wkręta. Taka wybuchowa mieszanka powoduje najczęściej zniszczenie rowka vel nacięcia tzw. gzymki główki wkręta i praktycznie uniemożliwia ponowne użycie wkrętu. Jest to o tyle kłopotliwe, że ciężko jest dobrać na to miejsce taki sam wkręt o identycznych parametrach a zastąpienie oryginału tym marketowym z łbem gwiazdkowym nie wchodzi w grę i kłóci się z dobrymi praktykami renowacji.

Jeśli więc natrafimy na taki oporny wkręt to nie starajmy się go za wszelką cenę odkręcić. Sięgnijmy po lutownicę przy pomocy której rozgrzejemy wystający łepek wkręta i tym samym zgodnie z prawami fizyki, rozgrzejemy cały metalowy wkręt zagłębiony w drewnie. Metal pod wpływem ciepła rozgrzeje się i nieznacznie powiększy swoją objętość rozpychając się w drewnianym gnieździe. Po upływie kilku minut w czasie których lutownica podgrzewa metal powinniśmy z łatwością być w stanie wykręcić kłopotliwego pacjenta. Warto mieć pod ręką solidną lutownicę, która szybko i mocno się nagrzeje umożliwiając nam bezproblemowe wykręcenie problematycznego wkręta.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku gwoździ z tą jednak różnicą, że prawdopodobnie będziemy musieli dłutem zrobić miejsce wokół łba gwoździa, aby przy pomocy precyzyjnej łapki, bocznyh cęgów czy innego poręcznego narzędzia doborze chwycić za łepek gwoździa. W przypadku wyciągania gwoździ musimy pamiętać o podłożeniu metalowej blaszki pod cęgi, by te w momencie nacisku nie poraniły/wgniotły czy porysowały drewna.

W skrajnym przypadku, kiedy gwóźdź czy wkręt jest złamany i głęboko osadzony w drewnie, należy go rozwiercić przy pomocy wiertła do metalu a miejsce po nim zakołkować. Jeśli nie stanowi on istotnego łącznika a znajduje się w widocznym miejscu, to chociażby ze względów estycznych lepiej jest po prostu go zostawić dobijajać i chowając tym samym w materiale (otwór zależy wtedy zaszpachlować lub wypełnić twardym woskiem lub pałeczką szelakową).

*w sieci można kupic dedykowane wyciągarki do usuwania gwoździ, ale przyznam, że nie mam z nimi doświadczenia.

 


Brak komentarzy »

No comments yet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 + eighteen =