Instagram RSS Feed

Usuwanie starego lakieru

19 czerwca, 2015 by Aneta

Kto choć raz skrobał stary poliester ten wie jak ciężkie jest to zadanie… Lakierowane meble, choć masowo pojawiły się już w okresie międzywojnia i raczej nie należą do ulubionych przez osoby trudniące się renowacją, nie stanowią jeszcze takiego wyzwania jak te pokryte poliestrem czy inny lakierem chemoutwardzalnym… Najczęściej pomalowane są nimi meble z lat 60/70-tych, które teraz przeżywają swoją drugą młodość, więc na stolarskich warsztatach goszczą coraz częściej:) Twardy jak skała poliester stosowany był najczęściej na blaty mebli, nóżki i mniejsze elementy pokrywane były zaś równie mocnym lakierem typu chemosil. Choć oba produkty są mega chemiczne, to trzeba przyznać, że dzięki swojej wysokiej twardości i odporności na uszkodzenia (w tym gorące i alkohol) pozwoliły wielu sprzętom przetrwać do dziś w niemal nieskazitelnym stanie. Jeśli więc nasz mebelek nie nosi śladów większych uszkodzeń i zarysowań (poliester najczęściej nosi ślady wybicia/wgniecenia) to czasem warto zostawić go tak jak jest, bo praca przy jego renowacji zdecydowanie do najłatwiejszych nie należy. Przyznaje, że ja swojego jamnika, czyli popularny polski stolik jamnik z lat 60-tych, zostawiłam w oryginalnym stanie. Fornirowany orzechem blacik, choć trochę już porysowany i mniej żywy w swej barwie niż kiedyś, to wciąż jest bardzo dobrze zabezpieczony i odporny na codzienne użytkowanie. Politura z pewnością wyglądałaby ładniej i szlachetniej, wyciągnęłaby głębię orzecha, ale zakres skrobania jaki musiałabym przerobić oddala prace przy stoliku w daleką przyszłość 😉

SONY DSCSONY DSC

Jeśli jednak już musimy lub chcemy mebel odnowić usuwając z niego starą powłokę, bo kolor jest już np mocno spłowiały (często właśnie w sprzętach fornirowanych wzorzystym orzechem:) to trzeba się uzbroić w czas i sporą dawkę cierpliwości. W odróżnieniu do wosku czy politury, poliestru raczej nie da się jakoś połowicznie odświeżyć. Możemy ew próbować przepolerować powierzchnię bardzo drobnym papierem ściernym (gr.2000?) na polerce tak jak się to robi przy końcowym etapie przy jego nakładaniu, ale czy przyniesie to dobry efekt tego niestety nie sprawdzałam. Jeśli zaś chodzi o pełne czyszczenie, to przyznam, że nie ma idealnej metody by taki chemoutwardzalny lakier usunąć. Możemy próbować zmywaczami, choć one najczęściej mają za słabą moc i tylko marzą powierzchnię (chyba, że jest to b.silny i żrący Remosol). Możemy próbować szlifować papierami (i ręcznie i mechanicznie), ale te będą najczęściej się tylko ślizgać po drewnie niczym po szkle i efekt będzie żaden. No poza rysami i białym pyłem, szlifowany poliester sypie się bowiem na biało.

imageimage

Moje dwie sprawdzone już metody na poliester to dobry skrobak (lub cyklina) oraz opalarka. Ostry i solidny skrobak pozwala często jednym mocnym ruchem ‚zadrzeć’ szklistą powłokę lakieru co pozwala dostać się do ‚środka’, pod grubą warstwę, i krok po kroku usuwać całe płaty twardej jak plastik powłoki (przykład oparcia krzesła). Skrobany lakier roluje się niczym białe wióry wydzielając przy tym charakterystyczny słodko-migdałowy zapach;) Używając skrobaka musimy jednak bardzo uważać na okleinę, by jej nie pozadzierać, sporo mebli bowiem, zwłaszcza blaty szafek i stolików z okresu PRL-u, pokrytych właśnie poliestrem jest fornirowanych. Dodatkowo, często konstrukcja blatu to płyta wiórowa, skrobiąc taką powierzchnię łatwo więc o uszkodzenia, ważna jest więc przy tym precyzja i dokładność. Lite elementy mebla typu nóżki, najczęściej zrobione z twardej buczyny, możemy już skrobać do woli.

imageimageimageimageimageimageimage

Podobnie jest w przypadku użycia opalarki. Jest ona bardzo skuteczna i pozwala często szybko oczyścić stary lakierowany blat, ale jak z każdym elektronarzędziem też trzeba uważać. Przy zbytnim rozgrzaniu powierzchni może się nam bowiem uszkodzić /przypalić fornir i drewno. Dobrze jest więc podgrzewać przez chwilę fragment powierzchni a następnie sprawnym ruchem podważyć (np.szpachelką) odchodzący niczym plaster lakier. Tak jak na zdjęciach poniżej, gdzie przy pomocy opalarki usunęliśmy poliester z orzechowego blaciku. Na koniec prac warto drewno przeszlifować ręcznie papierem (np.o gr.180), zarówno po użyciu opalarki, jak i przy skrobaniu ręcznym. Pozwala to dobrze wygładzić powierzchnię i usunąć ew stare resztki powłoki.

imageimageimageimageimage

To tylko takie podstawowe wskazówki, bo przy każdym meblu praca może wyglądać zupełnie inaczej a samych niuansów czyszczenia i postępowania z lakierem jest zapewne całe mnóstwo. Jedno jest pewne – usuwanie poliestru to zadanie nie łatwe, ale czasem warto podjąć wyzwanie by nasz mebel przeszedł prawdziwą metamorfozę:)

imageimageimage

Artykuły powiązane

1. Metody czyszczenia drewna i usuwania starych powłok
2. Papier ścierny, cyklina, skrobak, nóż stolarski
3. Żele/zmywacze do czyszczenia drewna

41 komentarzy »

  1. paula pisze:

    Piękna metamorfoza . Co zostało nałożone po jego mozolnym oczyszczeniu i w jaki sposób?

    • Blat pokryliśmy tylko naturalną politurą, która wydobyła ciepły kolor orzecha; politura nakładana była tamponem, dzięki czemu powierzchnia jest gładka i nie ma smug po pędzlu:) pozdrawiam, Aneta

  2. misschic pisze:

    Ależ trafiłaś z tym postem :) Mam własnie taką ławę do odnowienia , blat wyszlifowałam , choć zajęło mi to sporo czasu , tak myślałam że to nie zwykły lakier, warstwa lakieru była tak gruba , że szok ogólnie nie do zdarcia, ale że baba uparta jestem … Każdy twój post czytam z zapartym tchem , szkoda że dopiero teraz odnalazłam twojego bloga. Kopalnia fachowej wiedzy :) D Pozdrawiam serdecznie i zapraszam czasem na mego bloga http://misschic82.blogspot.com/ :)

  3. Aneta pisze:

    Pięknie… kupiłam właśnie stare meble i szczerze mówiąc miałam nadzieję że będzie to coś z czym się sama bez wiekszych problemów uporam… a tu wygląda to na kawał cięzkiej pracy.

  4. Uwielbiam Pani bloga. Zaglądam często i czekam na kolejne wpisy. Skarbnica wiedzy tu jest, milion rzeczy się dowiedziałam, o których nie miałam pojęcia. A że mam fotel, który czeka na renowację, to i w praktyce mogę zastosować wiedzę stąd wyniesioną.

  5. muza59 pisze:

    Super źródło do pogłębiania tajników czyszczenia starych perełek :)
    2 lata temu wraz z kolezanką odczyściłysmy całą zażółconą 30-letnią sosnową kuchnię. Potem ekologiczne farby wodne i przecierki, matowy lakier bez utrwalającej niezdrowej chemii ( koleżanka 10 lat po operacji na raka)
    Kuchnia wyszła naprawdę w stylu poowansalskim, ciekawa i ciepła.
    Przeguby dłoni bolały mocno,przez wibrujące , małe metabo zakupione w tym celu.
    W tym roku przed nami proste komody sosnowe, boję się, że ręce nie wytrzymają, bo mam tylko małe wibracyjne Metabo z papierem na rzep, które właściwie służy do kosmetyki i końcowego nadawania połysku surowemu drzewu a nie do zdzierania tym „małym zelazkiem” powłók aczkolwiek delikatnie tylko matowym lakierem pomalowanych.
    Mam pytanie ile wycenić za godzinę pracy za samo oczyszczenie do surowego drzewa? Będę wdzięczna, bo nie chcę źle oszacować tej pracy ( komoda prosta bez rzeźbień z czterema szufladami wysoka na jeden metr( 100cm) szeroka 85cm i głęboka na 45cm
    Komoda sosnowa jest czysta bez zadziorów, zadbana, tylko mi się znudziła po 15 latach
    Pozdrawiam serdecznie Muza

  6. machina-meble pisze:

    Wyglądają jak nowe :) warto kupić jakieś stare meble i w ten sposób je odnowić !

  7. ala pisze:

    Niesamowicie to wygląda !

  8. Karolina pisze:

    ja mam pytanie o politurę…
    Wszędzie jest pisane że politurę nakłada się wieloma warstwami co kilka minut.
    Liberon sprzedaje politurę na której jest napisane żeby nałożyć trzy warstwy każda co godzinę.
    Proszę o jakąś informacje co tu chodzi ?

    • Witam, politura liberona daje dość szybki efekt połysku, zdecydowanie jednak trzy warstwy nie wystarczą a nawet jesli połysk się pojawi to będzie to efekt nalania od zbyt dużej warstwy na raz; Wszystko też zależy od drewna z jakiego zrobiony jest mebel i samej techniki politurowania tj. czy nakładamy politurę wyłacznie pędzlem czy tamponem, pozdrawiam, aneta

      • Wito pisze:

        Witam. A gdyby pomalować meble lakierem jachtowym który wykazuje duże właściwości przyczepne oraz ścierne? Np firmy hempel ?jakie firmy może pani polecić? Np na mahoń lub dąb? Gdzie kupować przez internet ?

  9. Addnoise pisze:

    Witam.
    A ja mam pytanie dotyczące mebli z lat 50. Coś jak z tego zdjecia ttp://sprzedajemy.pl/sprzedam-komode-pokojowa-z-nadstawka,1035306 . Mam podobną komodę i szafę do kompletu. Chce ja odnowić nie koniecznie zachowując 100% oryginału (chyba, że jednak warto zachowac bo może niedługo zyska na wartości…?). Zanim cokolwiek naboję i będzie gorzej niż jest, wolę zapytać jak zdjąć z tego lakier. Chce go usunąć z drzwi, może blatu a resztę pomalować farba akrylowa. Czy do usunięcia lakieru użyć chemii i waty stalowej czy może czegoś innego? I czy na resztę mebla farba akrylowa bedzie ok czy moze sugeruje Pani coś innego? Nie chcę nadawać rustykalnego stylu, raczej retro. Będę wdzięczna za sugestie☺
    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    • Witam, wybor odpowiedniej metody czyszczenia zależy w dużej mierze od samego lakieru, nie wszystkie bowiem dobrze reagują na zmywacze; zaczęłabym jednak własnie od tej metody, czyli np zmywacz V33 lub Syntilor lub Scansol plus gruba wełna. W kwestii samego malowania, to użyłabym którejś z farb kredowych, by mieć większą pewność, że dobrze przylgnie do powierzchni po lakierze (nie zawsze udaje się go w 100% usunąć a klasyczna akrylowa może w takim przypadku ‚kaprysić;), poza tym dobrze się rozprowadza i fajnie przeciera. Pozdrawiam, Aneta

  10. Addnoise pisze:

    Dziękuję za odpowiedź☺ zrobię próbę na mniejszym i niewidocznym kawalku. Przeciek nie będę robić bo nie chcę nadawać jej rustykalnego charakteru zwłaszcza, że fronty drzwi po zdjęciu lakieru chce zostawić w oryginale czyli z nowym lakierem albo lakierobejca.
    Pozdrawiam, Agnieszka

  11. natasza sudnik pisze:

    Witam,
    Szukam info nt. zdejmowania starych powłok olejowych z drewna. Póki co Pani post o polieestrze, choć b. fachowy nie dał mi odpowiedzi na pytanie czy jest jakakolwiek inna metoda oprócz cykliny? Wolałabym nie stosować ani Remosolu ani Scansolu bo chodzi o blat w mojej wlasnej kuchni a obydwa preparaty na pewno wsiąkną w drewno i ich usunięcie będzie problematyczne. Nie chcę tego potem jesć :( Warstwa oleju jest paskudna, wałkuje się i klei. Nie wiem czemu, pewnie za gruba i drewno już się wysyciło. Po usunięciu starego oleju, musze nałozyć nową wyprawe, bo blat kuchenny musi byc jednak łatwy w eksploatacji. Aha, blat jest debowy. Może go po prostu szorować szarym mysłem jak w dawnych czasach aż wyszarzeje i się tymi solami mydła utwardzi??
    Bedę wdzięczna za radę :)

    • Witam,
      Jeśli nie chcemy używać gotowych żeli to najlepsze będzie chyba zeskrobbanie farby na sucho wspomnianą cyklina lub skrobakiem. Drewno dębowe jest z reguły mocno porowate i farba może się powgryzać w pory przez co bedzie trudna w 100% do usunięcia (wspomóc sie wtedy można wyszczotkowaniem drewna). Na farbę olejną tak jak na poliester są trzy podstawowe metody czyszczania: żelami chemicznymi, skrobakiem&papierem ściernym lub opalarką. W przypadku Pani blatu opalarka może niepotrzebnie jeszcze rozgrzewać farbę i powodować jest wgryzania się w porowatą strukturę drewna (choć test może Pani gdzieś zrobić). Zostałabym przy dobrym skrobaku i cyklinie,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  12. Aldona pisze:

    Właśnie zakupiła stare meble , coś w stylu azjatyckim. Cóż miały być do małych poprawek a są do całkowitej renowacji. Mebelki czarne z naklejanymi elementami z masy perłowej. Myślałam o przemdlowaniu mebli , ale nie chce uszkodzić ozdobnych elementów na drzwiczkach i boku. I tu pojawia się brak koncepcji jak za to się zabrać. Czy farby kredowe. Cz zdzierać lakier?

    • Witam,
      Nawet pod farby kredowe warto choć trochę zmatować powerzchnię, zwłaszcza przy lakierze i tym bardziej czarnym wykończeniu, farba się wtedy zdecydowanie ładniej położy i lepiej zaschnie a by przykryć ciemny kolor jaśniejszym pewnie ze trzy warstwy trzeba będzie połozyć (im cieńsze będą tym ładniej pokryją drewno); elementy ozdobne zakleilabym do malowania taśmą malarską (niebieską) a jeśli nawet sie trochę przybrudzą to potem powinny dać się spolerować najdrobniejszą wełną stalową (nr 0000); ew jeśli aplikacje są naklejane a klej jest już słaby, to można sporobować je odkleić na czas malowania, ale tylko w przypadku jeśli faktycznie delikatnie podważone dobrze odejdą bez ryzyka popękana,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  13. Aldona pisze:

    Dodam że elementy ozdobne są dość skomplikowane a bardzo chce je zachować w orginalnym stanie. Świetny blog. Pozdrawiam

  14. Asia pisze:

    Super blog. Właśnie przebrnęłam przez opalenie mojego starego stołu (okleina poliestrowa kolor orzech). Wybrałam opalarkę i szpachelkę. Chciałabym uzyskać nieco ciemniejszy kolor i najlepiej matowy. Pytanie mam następujące: Jak zabezpieczyć stół przed malowaniem, jaką farbę podkładową zastosować i czym mogłaby go pomalować by kolor wyszedł naturalny brązowy, matowy. Chciałabym też żeby był widoczny rysunek drewna.Z góry dziękuję za odpowiedź.

  15. Michał pisze:

    Bardzo ciekawe zagadnienie od strony technicznej :). Różne rodzaje papieru ściernego są robione z różnych materiałów – na przykład są dostępne papiery na bazie bardzo ostrego węglika krzemu lub z materiałów ceramicznych – one mogą się nie ślizgać po powierzchni i dość szybko poradzić sobie z taką warstwą lakieru.

    Jeszcze jeden pomysł, jaki mi przychodzi do przetestowania to użycie szlifierki kątowej – do szlifierek są dostępne są tzw. krążki fibrowe (coś jak typowy krążek do szlifierki, tylko bardziej wytrzymały) lub tarcze lamelkowe np. P80. Kątówkę można mocniej docisnąć, aby zedrzeć zewnętrzną warstwę poliestru, a ostatni etap – ten bliżej forniru już potraktować czymś delikatniejszym.

    pozdrawiam

    Michał

  16. Monika K pisze:

    Witam!
    Mam identyczny stolik „jamnik” jak na zdjęciu, na 4 czarnych nogach. To zapewne fornir orzechowy a całość lakierowana.
    Trochę się boję to odnawiać po tym jak przeczytałam ten post więc też narazie zostawię go w spokoju. Jednakże po bokach ma ubytki lakieru i krawędzie są porowate, nie gładkie. Lakier już porysowany. Czy można użyć zwykłej szlifierki do boków?
    A może jest jakaś pasta do polerowania?

    • Aneta pisze:

      Witam,
      jeśli ranty są podniszczone to jak najbardziej można tylko tą część odnowić. Ciężko jest mi powiedzieć czy można użyć szlifierki, bo ranty mogą być fornirowane a wtedy b.łatwo o przetarcia okleiny na tak wąskiej powierzchni (bezpieczniej jest ściągnąć starą powłokę cykliną lub ręcznie paoierem ściernym, ew szlifierką, ale drobniejszym papierem typu 150-180 i to też ostrożnie:). Generalnie sam rant nie powinien sprawić problemu z oczyszczeniem, bo tam, w odróżnieniu do blatu, twardego poliestru raczej nie ma, tylko ‚klasyczny’ lakier, który w miarę szybko zejdzie. Ranty mogą być też niefornirowane orzechem jak blat, wtedy po oczyszczeniu trzeba będzie je delikatnie podbarwić (podbejcować), by się nie różniły (ew zrobić na czarno jak nóżki?:)
      Jeśli chodzi o politurę to zawsze lepiej (zwłaszcza na fornirze i tak małej powierzchni plus tylko częściowej renowacji) nałożyć ją tamponem, czyli gałganem klasycznej waty (aptecznej) zawiniętej w czystą szmatkę bawełnianą lub lnianą.
      Jeśli chodzi o polerowanie, to jesli blat jest w poliestrze to wystarczy często drobna pasta polerska (np dwie gradacje), która ładnie spoleruje lakier i nie bedzie wymagała ponownego zabezpieczenia powierzchni. Z samym poliestrem bywa bowiem różnie i trzeba uważać, by nowa warstwa lakieru się nie zważyła/nie weszła w reakcję ze starą powłoką,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  17. Monika K pisze:

    i jeszcze jedno pytani do Pani, czy jak jednak zdecyduję się przepolerować powierzchnię bardzo drobnym papierem ściernym (gr.2000) na polerce to co położyć? Lakier?

    z góry dziękuję za pomoc.

  18. ania pisze:

    Jestem posiadaczką 20 letniej mebloscianki dębowej.Jest ładna więc nie chciałabym się jej pozbyć, zapewne dam do renowacji jednak nie znam nikogo kto by się tym zajał.
    Czy to może być stolarz ?
    Po za tym też chciałabym wiedzieć jaki będzie koszt.
    Z góry dziękuję za pomoc.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      W celu identyfikacji mebla i kosztów jego ew renowacji (zakresu prac i możliwości wykończenia) najlepiej jest przesłać zdjecia do którejś z Pracowni Renowacji Mebli, zwłaszcza jeśli myśli Pani o klasycznym, tradycyjnym wykończeniu drewna
      Pozdrawiam,
      Aneta

  19. Kasia pisze:

    Twoje porady są bardzo fachowe, co tu mówić – świetne… Już wielokrotnie tu trafiłam szukając podpowiedzi. Bardzo dziękuję.
    Kasia

  20. Basia samosia pisze:

    Witam serdecznie. Świetny blog. Moja mama prosiła mnie o odnowienie starych mebli z lat 70-tych (takie lakierowane na wysoki połysk). Chciałaby, aby były przemalowane na biało. Czy wystarczy zmatowić lakier pod farbę, czy usunąć cały w/wym sposobami?

    • Aneta pisze:

      Dzien dobry,
      Wszystko zależy jakiej farby Pani użyje. Jeśli będzie to któraś z farb kredowych to wystarczy dobre zmatowienie i odtłuszczenie powierzchni, bez konieczności pełnego oczyszczania powierzchni ze starych powłok. Jeśli jednka będzie Pani malowała klasyczną farbą/emalią akrylową to meble trzeba b.dobrze przygotować i kompleksowo oczyścić, tak by farba łapała się surowej powierzchni,
      Pozdrawiam,
      Aneta

  21. rokita pisze:

    Czesc. Dziękuję za bardzo wyczerpujące objaśnienie do usuwania lakieru. Niestety jak to i mnie bywa najpierw działam potem myślę….😧 no ale dzięki Wam nie tracę nadzieji 😊 jeszcze raz dziękuję za bezcenne rady 👌👍

  22. chciałabym zasięgnąć Pani cennej rady,otóż muszę usunąć wosk z mebla dębowego.to mała stara komódka, która służy mi jako szafka w łazience.
    wiem,że istnieją jakieś zmywacze do wosku,jednak w mojej miejscowośći nie można ich kupić. wolałabym to jakoś zeszlifować.
    ostatnio miałam problem z dębowym blatem który szorowałam druciakiem stalowym na mokro,wskutek czego wyszły takie czarne kropki-reakcja taniny zawartej w dębie na metal.W internecie wyczytałam że papiery ścierne także mogą zawierać drobinki metalu,a poza tym papiery szybko załażą woskiem i ciągle trzeba je wymieniać.czy istnieją jakieś inne metody? muszę zedrzeć ten wosk i zaolejować powierzchnię,ponieważ okazuje się że wosk jest nietrwały i ściera się w codziennym użytkowaniu.proszę o radę jak to zrobić żeby się nie namęczyć bez celu i nie zepsuć lubianego starocia.

  23. frontwit pisze:

    Cenne porady, akurat teraz planowałam to zrobić :)

  24. Ania pisze:

    Chciałabym zapytac gdzie kupic dobry skrobak do lakieru? Moze to byc poliuretan :-( musze sie tego pozbyć.

  25. Paula pisze:

    Dzień dorby
    Posiadam dwa meble, komode chciałabym odświeżyć a szafę przemalować na kolor. Nie mam pojęcia co znajduje się na meblach i czego użyć aby to zdjąć. Jeśli mogę prosić o malutka pomoc przy rozpoznaniu…

  26. Paula pisze:

    I jeszcze szafa:)

  27. Iza pisze:

    Pani Aneto, a jak podejść do świeżo nałożonego lakieru chemoutwardzalnego? Stolarz tak mi „odnowił” stół z lat 60-tych, że błyszczy się jak lustro, ale efekt totalnie mi nie odpowiada.

    • Aneta pisze:

      Witam,
      jak świeży lakier to może cykliną spróbować go zeskrobać (potem poprawić papierem ściernym, gdy już śliska powłoka zejdzie) albo gotowym zmywaczem, choć z tymi bywa różnie? Stary, klasyczny poliester najszybciej usuwa się opalarką, ale przy świeżo położonym (zakładam, że może ie być tak twardy jak te przemysłowe sprzed lat) zaczęłabym od dobrej cykliny na rączce (polecam firmy bahco) i papierów ściernych
      pozdrawiam,
      Aneta

  28. Jacek pisze:

    Witam. Na wstępie bardzo dziękuję za fantastyczne i naprawdę skuteczne porady, jednak i ja takiej potrzebuję.Postanowiłem wykonać samodzielnie kilka niepowtarzalnych (trochę ekstrawaganckich) mebli do salonu, jako materiału chcę użyć starych drzwi(mam ich kilkanaście) płycinowych okleinowanych pięknym dębowym fornirem pokrytym lakierem. Mój problem polega na tym, że po zmyciu rozpuszczalnikiem lakieru, ten pozostaje w drobnych porach słoi i nie daje się skutecznie zabarwić bejcą. Lakier zmiękczam matami nasączonymi rozpuszczalnikiem (pod przykryciem dla minimalnego odparowania) zdejmuję szpachelką i ostatecznie kilkakrotnie przemywam rozpuszczalnikiem. Jednak ta metoda sprawdzała się przy gładkich okleinach, a ta dębowa jest bardzo twarda. Ponieważ jest ona pięknie usłojona i strukturalna, chciałbym to zachować jednak w ciemnej tonacji tiku (używam bejcy spirytusowej). Bardzo proszę o pomoc i pozdrawiam.
    Jacek

    • Aneta pisze:

      Dzień dobry,
      porowatą dębiną (także w wersji forniru) może Pan spróbować doczyścić gotowym zmywaczem do powłok (np V33) i grubszą wełną stalową, która przez swoją plastyczność pomaga ‚wyciągnąć’ starą powłokę także z zakamarków. Całość tak czy tak przeszlifowałabym jeszcze papierem ściernym np 180. To powinno pomóc pozbyć się resztek lakieru z powierzchni.
      Przy zastosowaniu bejcy spirytusowej proszę tylko uważać, by powłoka zabezpieczająca, która też może być na bazie alkoholu czy rozpuszczalnika (lakier/politura czy wosk) nie rozpuściła Panu barwnika
      pozdrawiam,
      Aneta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen − 4 =