Starych mebli czar ®

blog o meblach dawnych i ich renowacji

Autor: Aneta

Warsztaty renowacji mebli, nauki politurowania i fornirowania. Grafik marzec – czerwiec 2024

Zapraszam serdecznie na 'warsztaty z renowacji mebli’, 'nauki politurowania’ i 'nauki fornirowania/naprawiania mebli fornirowanych’, które odbywają się w Pracowni Renowacji Mebli w Warszawie. Trzy wersje warsztatów tematycznych do wyboru:

  • zajęcia weekendowe, podczas których przeprowadzamy renowację własnego mebla
  • zajęcia popołudniowe w tygodniu, podczas których uczymy się naprawiania mebli fornirowanych

oraz

  • zajęcia popołudniowe z nauki wykańczania mebli tradycyjną politurą szelakową (politurowanie)

Zajęcia dedykowane są przede wszystkim dla osób początkujących, bez doświadczenia w pracy przy renowacji mebli oraz dla wszystkich osób  – pań i panów (wiek nie gra roli) – lubiących dawne meble i pracę z drewnem!

Warsztaty odbywają się w Warszawie, w renomowanej Pracowni Renowacji Mebli & Galerii sztuki „Stara Praga” (istniejącej nieprzerwanie od 1981r.) na Starej Pradze, w której na co dzień pracuję.

NOWE TERMINY

KWIECIEŃ – CZERWIEC 2024

‚Renowacja mebli – warsztaty weekendowe’

  • 20 – 21 kwietnia (sobota-niedziela) BRAK MIEJSC
  • 11 – 12 maja (sobota-niedziela)
  • 18 – 19 maja (sobota-niedziela)
  • 8 -9 czerwca (sobota-niedziela)
  • 15 – 16 czerwca (sobota-niedziela)

‚Nauka fornirowania i naprawiania mebli okleinowanych – warsztaty popołudniowe w tygodniu’ – 

  • 8 – 11 kwietnia (pon.-czw.) BRAK MIEJSC
  •  6 – 9 maja (pon.-czw.) BRAK MIEJSC

‚Nauka politurowania mebli – warsztaty popołudniowe w tygodniu’ 

  • 20 – 24 maja (poniedziałek – piątek)


Read the rest

czytaj dalej...

O meblach z XV-XIX wieku. Książki Małgorzaty Korżel-Kraśnej

Trzy pięknie wydane katalogi dla miłośników dawnych mebli prezentujące historię meblarstwa europejskiego od czasów średniowiecza po wiek XIX. Wszystkie autorstwa pani Małgorzaty Korżel-Kraśnej, historyk sztuki, kustosz i kurator z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, wybitnej specjalistki meblarstwa zabytkowego, której publikacje niejednokrotnie prezentowałam już na blogu. Trzystustronicowe publikacje świetnie obrazują rozwój meblarstwa na przestrzeni wieków podkreślając jednocześnie stolarski kunszt rzemiosła artystycznego.

Każda z książek bogato ilustrowana, z licznymi zdjęciami zabytków i ich szczegółowych fragmentów, ze świetnym tekstem opisującym architekturę wnętrz i ewolucję mebli skrzyniowych oraz szkieletowych, ale także przedstawiającym rozwój nowych typów sprzętów jak i używanych w danym czasie materiałów oraz technik. Jak dla mnie to genialna skarbnica szczegółowo ujętej wiedzy.

Read the rest

czytaj dalej...

Książki o historii stołu i historii łóżka

Tym razem chcę polecić i zachęcić do przeczytania dwóch świetnych publikacji autorstwa pani Małgorzaty Korżel-Kraśnej, wybitnej specjalistki w dziedzinie dawnego meblarstwa, wydanych przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu.

Pierwsza z nich „Płaszczyzna porozumienia. Stoły w XVIII i XIX wieku” przedstawia, jak głosi sam tytuł, hisotrię stołu jako mebla który od setek lat na co dzień gości w naszych wnętrzach. Autorka w bardzo ciekawy sposób przybliża nam nie tylko dzieje samego stołu, ale też i historię dawnego meblarstwa, opisuje obyczaje i zmiany jakie towarzyszyły ludziom w urządzaniu domostw.… Read the rest

czytaj dalej...

Wstawki z forniru, czyli uzupełnianie ubytków okleiny w meblu (cz.2)

Taki mały ubytek w sklejce „i już po 8 godzinach masz to naprawione…” tak pod koniec roboczego dnia skwitował moje poczynania kolega z Pracowni…) Sklejka to bardzo częsty budulec dawnych mebli, zwłąszcza tych wykonanych w I poł. XX w. Plastyczny, uniwersalny, wytrzymały i ponadczasowy, ale niestety równie często ulegający uszkodzeniom i przede wszystkim wyszczypaniom wierzchniej okleiny. O tym jak zbudowana jest sklejka, jak można próbować ją reanimować i przede wszystkim jak rozróżnić fornir od obłogu przeczytacie w poprzednich artykułach na blogu.
 *renowacja walizki wykonanej ze sklejki i uzupełnienie wyrwań od zawiasów
Ale wracając do wstawek jako częstego 'problemu’ przy renowacji mebla. O ile przy klasycznych ubytkach forniru prace wydają się być dość proste (czytaj więcej),  to przy sklejce nie są już czesto takie oczywiste. Sklejka to materiał warstwowo klejony z oklein, stąd też i naprawa ubytku musi być przeprowadzana etapami, warstwowo i naprzemiennie. Nie da się uzupełnić takiego 'wyrwanego’ miejsca na raz, przynajniej ja tego nie praktykuje.
Read the rest
czytaj dalej...

W końcu znalazłam wymarzony fotel

Intarsjowany XIX-wieczny orzechowy fotel, który latem 2020 roku roku kupiłam sobie w nagrodę po zdanym egzaminie mistrzowskim, po roku pomieszkiwania w domu w końcu wczesną wiosną pojechał do Pracowni…

Długo dojrzewałam do tego, by zacząć go robić. Powód był jak zwykle prozaiczny – kompletny brak czasu, podobnie zresztą jak z dokończeniem (już po 6 miesiącach:) tego wpisu. Bo to, że chciałabym fotel w całości odświeżyć i przetapicerować ze 'skandynawskiej geometrii’ widziałam od samego początku, tak naprawdę jeszcze zanim stał się na dobre moją własnością. Ale inne liczne prace nie dawały mi wolnej przestrzeni, by na spokojnie zająć się swoim wymarzonym, nowo nabytym meblem. Przyznaję, że przez dłuższą chwilę pragnełam nawet, by ktoś to zrobił za mnie – zabrał fotel na warsztat i go ,po prostu ,ładnie odnowił pozostawiając mi tylko wybór tkaniny obiciowej.

Ale wracając do początku. Spotkanie z fotelem, jak i późniejszy jego zakup, był kompletnym przypadkiem… wpadliśmy na siebie latem, na targu staroci na warszawskim Kole. Fotel stał sobie na bazarowym placu pośród wielu innych ładnych dawnych wyrobów, w które wyjątkowo licznie obrodził wtedy targowisko. Taki zupełnie inny, pomieszany stylowo, nieoczywisty. Patrzyliśym się na siebie przez dłuższą chwilę… po głowie przebiegała mi gonitwa myśłi czy mogłabym go mieć, czy jest wygodny i czy pasowałby do mnie… Nie kupiłam fotela, ale zrobiłam mu na pamiątkę kilka zdjęć.

Dopiero kilka tygodni później, kiedy niespodziewanie spotkaliśmy się znowu, i kiedy okazało się, że wciąż szuka nowego domu, podjełam dialog ze sprzedawcą… parę dni później fotel stał u mnie w miszkaniu, ku uciesze mojej i moich pomarańczowych współdomowników:)

Czy wtedy coś zrobiłam z meblem? Poza mocniejszym odkurzeniem tapicerki i odświeżeniem drewna gotowym preparatem ,zupełnie nic. W takim stanie go użytkowałam zbierając siły, by w końcu zawieźć go do Pracowni i zrobić małe co nieco by nabrał charakteru.

Read the rest

czytaj dalej...

Art Déco – wystawa stała w Muzeum Mazowieckim w Płocku

Tak pięknie urządzone wnętrza można oglądać na nowo otwartej wystawie stałej ‚Sztuka dwudziestolecia międzywojennego – art déco’, która swą premierę miała na poczatku września tego roku w Muzeum Mazowieckie w Płocku
Wystawę tworzy ok 1800 eksponatów sztuki art déco pochodzących z różnych stron świata, zgromadzonych na dwóch poziomach kamienicy przy ul.Kolegialnej 6 (parter i I piętro), w której Muzeum utworzyło swój nowy oddział poświęcony właśnie sztuce lat 20 i 30-tych XXw..
Kolekcja niewątpliwie zachwyca swym rozmachem i nowoczesnością, zupełnie jak przed laty sam styl, który jest synonimem luksusu, indywidualizmu, blichtru i elegancji (z fr. art – sztuka, décoratif – dekoracyjny). Charakterystyczna geometryzacja – ostre kąty, romby, trójkąty i zygzaki, naprzemienna z cylindrycznymi formami i zoblonymi narożami widoczna jest niemal w każdym detalu rzemiosła artystycznego budującego całość tej niezwykłej wystawy.
Kolekcjonerskie komplety mebli, szkło, ceramika, rzeźba, oświetlenie, stroje z epoki, luksusowa biżuteria… i malarstwo najwyższych lotów z „Martwą naturą” Tamary Łempickiej na czele. Do tego zabytkowy angielski samochód – Jowett Special Roadster z 1926r. w iście soczystym, czerwonym kolorze karoserii i wiele innych pięknych przedmiotów w stylu art déco.
Jak zachęca muzealna ulotka „zapraszamy na spacer ulicami przedwojennego miasta, do odwiedzenia ówczesnego mieszkania, gabinetu prezesa banku, domu mody, salonu jubilerskiego, zapoznania się z modnymi i nowatorskimi projektami artystycznymi w dziedzinie szkła, ceramiki i metalu”…
Read the rest
czytaj dalej...

Jak odkręcić 'zapieczone’ wkęty?

Często w Pracowni bywa tak, że najprostsze z pozoru czynności potrafią przysporzyć nie lada kłopotów i zadanie, które zaplanowaliśmy sobie na pół godziny przeradza się w dwugodzinną walkę z oporną materią. Tak bywa na przykład z zapieczonymi wkrętami czy głęboko osadzonymi gwoździami wbitymi w mebel „dla pewności”…

Wkręty potrafią się dać we znaki szczególnie w meblach giętych, w których są nieodzownym łącznikiem poszczególnych elementów. Bywają często zardzewiałe i mimo użycia siły czy też solidnego unieruchomienia – np. krzesła – w strugnicy, za nic nie chcą dać się odkręcić. Im dłużej walczymy z takim zapieczonym wkrętem tym najczęściej gorzej…

Read the rest

czytaj dalej...

W jakie ściski wyposażyć swój warsztat?

Co by nie robić ściski stolarskie, zwane dawniej kleszczami (tzw. ‚szraubknechty’, ‚szrauboki’ czy ‚szraubcwinkgi’ w zależności od budowy i przeznaczenia) są w warsztacie narzędziowym priorytetem. Taki stolarski niezbędnik, bez nich bowiem ani rusz, niezależnie od tego jaką gamą klejów byśmy dysponowali. Podstawową zasadą klejenia jest bowiem ściskanie (i wyciskanie przy tym nadmiaru kleju). A ścisków nigdy nie za wiele.
Na pytanie które często słyszę: co jest potrzebne w domowym warsztacie? – odpowiadam ŚCISKI! Zwłaszcza, że wielkość klejonego obiektu wcale nie daje nam jasnej odpowiedzi czy tych ścisków będziemy potrzebować mniej czy więcej, wszystko wychodzi w trakcie prac. Lepiej jest więc mieć ich więcej, zwłaszcza, że nie jest to tanie narzędzie*, warto więc, jeśli tylko jest ku temu okazja, regularnie doposażać swój warsztat we wszelkiego rodzaju ściski stolarskie..
*jeszcze do niedawna (a może i wciąż) stolarze wykonywali je własnoręcznie… sama mam kilka takich świetnie działających samoróbek wykonanych np z rurek hydraulicznych;)

Dobrym przykładem ile ścisków potrzeba, by coś ze sobą połączyć, jest ta niewielkich rozmiarów szkatułka (element nablatowej toaletki). Przy jej renowacji, a przede wszystkim poklejenia ażurowych elementów konstrukcji użyłam:

Read the rest
czytaj dalej...

Zawias czopikowy, czyli jak zdemontować drzwi w starym meblu

Demontaż drzwi w XIX-wiecznej szafce biedermeierowskiej to pierwsza rzecz jaką zrobiłam zaraz po tym jak obejrzałam i oceniłam zakres niezbędnych prac. Bez tego ciężko by mi było przeprowadzić kompleksową renowację i sprawić, by mebel prezentował się tak dostojnie jak na zdjęciu poniżej.
Drzwi zamocowane zostały na typowym dla wieku XIX zawiasie czopikowym, zwanym w żargonie stolarskim zawiasem capendrowym, cepkowym lub ‚cacopendrem’.
Zawias złożony jest z dwóch niezależnych od siebie blaszek vel skrzydełek tworzących finalnie całość (parę):
  • jednej blaszki z czopem-bolcem
  • drugiej blaszki z gniazdem-otworem

Read the rest

czytaj dalej...